Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. No, zalatana to jesteś Ty, ja tylko załamana. Bo nie nadążam ze wszystkim. Szczurka się w nocy obudziła, ma się lepiej, ale oczka trzeba zakraplać bo wysychają - a teraz nie pozwala za bardzo - jednej osobie trudno, a brać na ręce nie miożna, bo tyle ma szwów na boku biedulka. Musze na Age poczekać. Próbowała i niby trochę się udało, ale... Mały nie lubi być sam, a niestety nasza Lagunka nie sprawdza się w roli cioteczki. Ma jednak takie raczej mało miłe symptomy. Warczy szarpie do niego. No nie bardzo moge puszczać razem, zwłaszcza jak jest jedna osoba w domu tylko albo jak są same. No i cisza. Powstawiałam dzisiaj je na kilka jeszcze portali. Może ktoś ma jakiś pomysł. Nasze psiaki, czyli Paulinowe - już-nie-szkieletorki i moje: Karo i Leda są na: allegro alegratka kupsprzedaj kupiepsa eoferty mójpupil eurocity 4łapy Gdzie jeszcze???
  2. Oj, Natalio, nie wiesz, jak ja dobrze Cie rozumiem.
  3. Mozliwe, w każdym razie dzisiaj miałam relacje ze wszystkich domków i nikt nie zgłaszał klopotów, więc chyba jest dobrze. Karo też nie kuleje. Jest wspanialym, statecznym psim szczeniakiem, nakolankowiec pospolity.:evil_lol:
  4. Mooniko, napisałam PM. Swoją drogą chyba czarna lista się kłania
  5. To była Klara i chyba wszystko ok. Może to zimno, beton i jakies przesilenie.
  6. Kilka fotek, jak była u mnie cała trójka [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/764/naszatrjka1eq5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/1801/naszatrjka2zb1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/3445/naszatrjka3mg9.jpg[/IMG][/URL] Co z ta Ledą. Szukamy domu dla miniaturki z temperamentem.
  7. Myslę, że tym razem to nir tak. Dziewczyna która chciała Ledę wymieniała ze mną emaile i sms-y 2 dni. Przysłała fajna ankietę przedadopcyjną, wiedziała, że Leda wróciła z nieudanej adopcji. Wydawało się wszystko super. TYlko koniecznie chciała odebrac ją sama. Jak wspomniałam, że zabiorę sunię z tymczasu w Śremie i po drodze podjade do Mosiny - to już było średnio. Stwierdziła, że ona i tak musi być w Poznaniu, że rozumie iż chcę sprawdzić domek i domowników, ale naprawde jest wszystko ok. I że jej chgłopak będzie jechał do Pozannia, już wszystko ustalili. Ale ja byłam jednak zdecydowanie nieugięta. Więc napisała, że ok. A dzisiaj - rano - że musi zrezygnować z uwagi ma alergię dziecka brata, który nota bene mieszka gdzie indziej i tylko bywa w odwiedzinach. Cos nie tak.
  8. Jak tu się mobilizować, kiedy maluch w domu i tak się cieszy jak ktoś wreszcie po pracy do domu do niego przyjdzie. No i nasza szczureczka po poważnej operacji - jeszcze śpi maleńka, a ja cały czas obok niej. Ale staram się coś kombinować.
  9. Nosz Alfa, jakbym widziała Lalunię. Nawet teraz :evil_lol: Laluniu kochany hipciu - od cioteczki zdrówka. A jak przyjade ucałuje twoje pycho osobiście.
  10. Okazało się, że to nie do końca tak. Leda jest nadal mała zadziorką z serii terierek. Niestety przybyła do mnie ale musiała odjechać - pojechała do Śremu na tymczasik. U mnie jest 6 kg-owy Karo i nie ukrywam, zgody nie było. Ona zaczepiała go do zabawy, a Karo powazny szczeniak, raczej nie ruchliwy - nie rozumiał i było groźnie. Nie wiem jak by było gdyby zostały same. Więc jest na tymczasie. No i nadal nie ma domu. Niestety. Miała osobe chętna, ale w momencie, gdy stwierdziłam, że osobiście przywioze sunię, zobaczę warunki, porozmawiam z domownikami, dzisiaj dostałam odmowe adopcji. Hmmmm Leda szuka pilnie domu.
  11. No i pojechały. Kira ode mnie z domu, a Kongo i Klarcia ze schroniska. Tym sposobem u mnie wylądował, tak jak pisałam Karo - nie mogłam zostawić tam samotnego malca w zimnej budzie. Psiaki po pierwszym dniu tęsknoty juz ponoc łobuzuja na całego. Więc chyba trafił mi sie najsłodszy maluch. Karo jak na szczeniaka jest kochany, ciężki, leniwy klocusze. Najchętniej pakuje sie na kolana i leży do góry brzusiem. Zdrowy, zaszczepiony piesek - czeka na dom. Oczywiście wykąpany - nie dało rady inaczej.:evil_lol: Kilka fotek. Kongo w nowym domku. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img409.imageshack.us/img409/4848/kongo005ok8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/4378/kongo014iu5.jpg[/IMG][/URL] Kira w domku [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/8642/kirawdomu1oq8.jpg[/IMG][/URL] Karo szukajacy domu [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/9866/karo20wi7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img409.imageshack.us/img409/8973/karo23bc4.jpg[/IMG][/URL]
  12. Niestety nikt więcej nie zapytał o sunię. A sunia ma cieczke, siedzi teraz sama - taka fajna sunia. WQ sobotę bylismy w schronisku, wypuściliśmy psiaki na wybieg. Oto Foksi, też miała swoje parę minut biegania. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/8017/foksi30wr0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/1112/foksi31co1.jpg[/IMG][/URL] Taka śliczna sunia bez domu
  13. Podczas ostatniej mojej wizyty w schronisku Roki najpierw wyszedł, a potem wcisnął sie między budę a siatke, tyłem do nas, jakby chciał, aby nie było go widać i tak siedział cały czas. Bardzo źle z nim.:shake:
  14. Red bardzo nisko upadł w dogo - a przecież ten piękny pies, taki dostojny, szuka domu. Oto Red [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/6669/red20nj4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/4475/red21ph2.jpg[/IMG][/URL] [U][COLOR=#465584][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/2678/red22az8.jpg[/IMG][/URL] [/COLOR][/U]
  15. W niedziele najbliższą o godz. 9.00 Sabcia razem z Pumką będzie w rękach dr Garncarza. Zobaczy co dzieje ssię z jej oczami, bo nie wyglądają najlepiej. Jakby zaćma czy cuś takiego. Zamówiona wizyta wreszcie się odbędzie. Juz rano jedziemy z TZ-em do schroniska po obie sunie i przywozimy do Poznania. Trzymajcie kciuki za diagnozę - ładnie proszę!!!
  16. Bardzo się boję, bardzo. Te jej oczy wygladaja źle, zwłaszcza jedno. Ale nie tracę nadziei.
  17. Napiszę Wam, że Państwo Petardy są zachwyceni sunią. Szczęśliwi i nie mogą się nadziękować za nią. Sunia miałą zabieg drobny wycinania jakiegos brzydactwa na grzbieciku, ale już jest zdrowa i wszystko super. Udało się panience. I jest grzeczna i spokojna.
  18. Beniu, byłam w schronie w sobotę - stałam przed twoja klatka i myślałam, jak musiałeś się bac umierać w samotności. Dlaczego???:-(
  19. Postaram się - Aga cosik tam działała. Ale dzisiaj mamy naszą szczureczke po operacji wycinania guza, było ciężko i jeszcze przeżywamy. A Rubinka jeszcze śpi. Lagunka średnio. Też ją jednak szykuję na operację. Mimo że wet. przyznaje, że ma dusze na ramieniu, ale wierzę, że się uda. Trzeba ją sterylizować, bo wieczne urojone ciąże, pełne mleka sutki i leki na okrągło - to nie rokuje na przyszłość pozytywnie. Jak Aga - Opal opchłonie po szczureczce, wstawi foteczki.
  20. O pięknej Maszy wszyscy zapomnieli? A ta sliczna suka nadal nie ma domu. Może nie marznie, ma gęste futro. Ale nie ma swego ludzia na zawsze.:shake:
  21. Byłam w sobotę u Rysia i znów był buziak :oops:. Świetny jest ten Rysiek, taki spokojny pies filozof. Posłuszny i kochany. Zimno mu pewnie, mały jest i futerka nie ma specjalnie zimowego.
  22. W sumie to druga zima Czarka, ale nigdy nie była taki chudy jak teraz. Paweł opowiedział mi o pierwszym czarkowym postępie - po raz pierwszy, nieśmiało, sam przyszedł do Pawła na głaski. Do mnie też przez klatkę się wspinał. Jak go wypuściłam, trochę się bał. Ale z nim nie wszystko stracone. Cierpliwy domek, myślę, że nawet tymczasowy - i to byłby fajny pies.
  23. Lusia juz nawet z budy nie wychodzi jak przychodzi ktoś do schroniska. W sobotę z TZ-em bylismy karmic i oporządzać psaiki, wszystkie ganiały po kolei po wybiegu, tylko Lusia mruczała ze strachu schrowana w budzie. Tylko do Pawła przybiega w podskokach. Kiepsko to widzę.
  24. Lord, nie możesz tam zostać na zawsze. To nie jest zycie. Musisz mieć dom.
  25. Stanko, wreszcie mogę coś poczytać i coś napisać. Dogo zaczęło działać. Melbuś kochana, ciotka tak się cieszy bardzo. Tak bardzo. Będzie już tylko dobrze. Ja miałam dzisiaj chwile grozy - na operacji był nasz ukochany szczurek - tez guz. Teraz leży obok mnie, jeszcze spi, jeszcze niezbyt przytomna, ale mam nadzieje, że będzie dobrze także. Nawet nie mam kiedy Melbuni odwiedzić - od 2 tygodni mam w domu stale szczeniaki fundacyjne. Teraz znów mam kolejnego. Karo jest uroczy, słodki, ociężały, wielki klocek - ale niestety rodzeństwo szczęsliwe w domkach a on siedzi u nas (przecież nie mogłam zostawić go w schronisku samego w takie zimno). Obiecuje tobie i sobie, a przede wszystkim Stanko - że przyjadę, jak tylko Karolek pojedzie do domku - oby szybko bo się przywiązuje bardzo.
×
×
  • Create New...