Jump to content
Dogomania

andzia69

Members
  • Posts

    32793
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andzia69

  1. no własnie - kto pokocha i weźmie do siebie i Benia i Mambę i Toga??? No kto???
  2. Scooby Do??? [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/5148/91017197ls1.jpg[/IMG] Togus vel Zgredek - plakatów nie ma, ogłoszen w necie parę ma, było w Wyborczej - 3 tel ood niepoważnych osób..., z allegro zero odzewu - widać tylko my go kochamy:-( i dlatego boję się dawać ogłoszenia - najlepiej by było gdyby trafił od kogos z dogo (marzenia:shake:) i do tego niedaleko - tak do 200 km coby czuwac nad nim mogła!
  3. [quote name='ARKA']ZADEN argument, a wiecej zadnych badan pies nie mial robionych aby ustalic dlaczego ma rozwolnienie. Moze ma lambie, moze chora trzustke a moze ,moze, moze 10 innych przyczyn-chory zoladek, niewlasciwia flora bakteryjna w zoladku no 150 przyczyn.[/quote] Arka - wiesz,ze bardzo zadko się ze sobą zgadzamy - ale tu zgadzam się w 100%:lol: Po pierwsze - biorąc psa na tymczas musimy się liczyc z tym,ze: 1. pies moze być chory (mo i tu powinno się zrobic badania!!!!! - chocby zbierając na to pieniadze) 2. moze odbiegac od ideału psa - tzn. niszczy, leje, brudzi, gryzie i inne tego typu zachowania - i tu powiem tak - jesli ktos nie jest do konca odpowiedzialny i świadomy tego nie powinien brac psów na tymczasy - niestety, to jest cięzka "praca":shake: 3. szukanie domu moze zając parę dni, ale równiez parę miesiecy!!!!! Jedno pytanie, bo nie chce mi sie brnąć przez cały wątek - dlaczego skoro nieszczył nie złożono się i nie kupiono klatki??? Dlaczego nie zrobiono badań???I nie mówice,ze nie mam o niczym pojecia - mam psa z Ligoty, na dodatek z podejrzeniem guza więc wiem o czym mówię!
  4. a moze jakieś zdjatka wiosenne czarnuszka by się przydały????
  5. dlaczego ja nie mieszkam w Krakowie:angryy: o ileż łatwiej idzie wam szukanie domków dla psów... Wszystkie wasze ligociaki zabrane później niż Mamba i Togo, w domu....a one wciąż szukają domów i każdy chyba zapomniał,że one w ogóle istnieją... sorry za offa,ale jestem wk..a na maxa - u nas psów na pęczki, żadnego domu, ciągle nowe, maluchy musiały trafić do schronu - no załamka:-(
  6. madziara - ty nie kracz!!!:mad: a ja przypominam,że w sumie z ligockich psiaków wyciągniętych w tym samym mniej więcej czasie z koszmaru to tylko Mamba i Togo szukają domków:-( jakoś tak wszyscy zapomnieli,ze one też czekają na dom...no cóż:shake:
  7. Byłam ze Zgredkiem w lesie na popołudniowym spacerku. Tak szalał za patykami,że rozkwasił sobie albo język albo dziąsło - wyglądał jakby co najmniej z parę psów pozagryzał, tyle miał krwi w paszczęce no i musiałam skrócić spacerek coby sobie znowu nie uraził.
  8. Monia - one więcej z wilków mają niż dobciów - po prostu są onkowate:loveu: Kto pomoże ucywilizować psiaczki????
  9. [quote name='malagos']Szczeniaki trafiły do schronu i ciekawa jestem, czy ktos je odwiedzi...Jeśli nawet, to co poradzi?....:-([/quote] dokładnie - i nie zapominajmy,że główny bohater wątku też szuka domu!!!!
  10. HALOO - pomoc potrzebna dla pani, która adoptowała Jarkana ze schroniska z Pabianic - najlepiej ciotki warszawskie!!! a najlepiej ciotka doddy!!!!;)
  11. Podajcie pani tel do doddy - i niech powie co i jak,ze adoptowała psa i jakie ma problemy - myślę,że ciotka nie zostawi psa w potrzebie!
  12. modliszka - aklimatyzacja musi trochę potrwać. Najważniejsze to strofować go gdy robi źle i nie dać sobie wejść na głowę, a nagradzać gdy robi dobrze.. Ale musi trochę czasu upłynąć. Moze poproś doddy,żeby się z nimi skontaktowała i moze coś podpowie. Jest na miejscu to najlatwiej zaradzić. My na odległość... Wiecie co? Ja myślałam,że Jarkan jest czarny, a on pregowaniec skurkowany:evil_lol:
  13. dziuba - już mam wiadomosci od dobrej duszyczki, która się o to dowiadywała - u dr Skrzypczaka. Czekam jeszcze na wiadomości co do Warszawy (bo nie powiem,że dużo bliżej) - doddy miała się dowiedzieć o dr Jagielskiego. Na razie to może nastąpić nie wcześniej jak po dojściu Zgredka do siebie po odjajczeniu - czyli pewnie najwcześniej za 2 tygodnie moglibyśmy się zoperować.
  14. Superaśnie:multi::multi::multi::multi: Widać,że jest szczęśliwy i że się kochają mimo trudnych początków!!!:loveu:
  15. [quote name='mar.gajko'] p. Joanna z Wrocławia - która chce Axelka - przysłała mi widomość "Nawet jak stwierdzi się białaczkę to my go weźmiemy". Łzy mi się zakręciły w oczach.[/quote] Bardzo się cieszę,że nie rezygnują - czyli koffają Axelka!!!:loveu::loveu::loveu: A Zgredka dalej niekt fajny nie chce i dalej nie wiemy gdzie robić operację:shake: i co będzie dalej:shake:
  16. BASIA - TO NIE TAK - żE NIE ODWIEDZA - ja zawsze wpadam, tylko czasem mam tak dużo nowych wiadomosci do poczytania,że czasu brakuje - a tu ciągle coś nowego -np. Tasman:angryy: A Pako w płaszczyku to nie powiem kogo mi przypomina - zgadnijcie sami (tylko to przeciwna płeć) - np. stoi pod latarnią w super błyszczącym płaszczyku i nie ma nic pod spodem???:evil_lol:
  17. A widzisz - będzie dobrze!!!!:lol:
  18. Pewno,ze zaglądamy,ale czasem nie piszemy!:eviltong:
  19. dla zainteresowanych adopcjami polecam poczytac: [url]http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html[/url] To artykuł o jednym z forumowych psów,zabranym z jednego ze schronisk na Sląsku, a tak skonczył jak opisano w artykule. a odnośnie Konina jeden z komentujacych napisał: [URL="http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4007911.html"]Przeczytaj [B]komentowany artykuł »[/B][/URL] Gość: ohida 23.03.07, 12:52 [B] [URL="http://forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=760&w=59542258&a=59573631&rep=1"]+ odpowiedz[/URL] [/B] Mój znajomy mieszka naprzeciwko schroniska dla psów. Zaręczam, że wolałby każdą inną lokalizację - zwierzaki szczekają i to mu daje w kość, facet nie należy do szczególnych miłośników piesków tudzież kotków - ale do rzeczy. Okna domu wychodzą praktycznie na bramę do schroniska. Zaciekawiło go, że regularnie pod schronisko podjeżdżają tuningowane beemwuchy pełne tzw. sałatki z buraków. Owi postawni chłopcy wypuszczają z samochodu zazwyczaj jedną w miarę neutralnie wyglądającą osobę, często dziewczynę (sic!). I ta osoba wychodzi ze schroniska z kundelkiem. Taką sytuację obserwował kilka razy, toteż powoli zaczęła go zżerać ciekawość. Nagły atak ludzkich uczuć u karków? A może sami schronisko zakładają? Za którymś razem wziął samochód i pojechał za ekipą. Fura dotoczyła się na koniec pobliskiego osiedla blokowiska i zatrzymała się za garażami. Z samochodu pieska na smyczy wyprowadzono wprost na podjudzonego amstafa*, z którym siedział kolejny dresik. Nie muszę pisać, że schroniskowy Fafik został z mgnieniu oka... rozszarpany. Przy akompaniamencie zachęty i zachwytu ze strony niedawnej rodzinki adopcyjnej Fafika... * nie mam nic do amstafów, to pewnie była jakaś mieszanka, albo jakikolwiek pies z dużą ilością zębów i burakami-właścicielami ** Miasto to Konin, ulica przy schronisku Gajowa, osiedle z dresami - Zatorze. Jak ktoś chce, niech sprawdza. *** Znajomy był świadkiem rozrywki buraków w roku 2003cim. Nie były to żadne walki psów, tylko "wesoła" rozrywka, że strony kolesiów. Pieski z reguły były wybierane małe i liche i nie miały żadnych szans, żeby w ogóle do amstafa startować. Po prostu nóż się w kieszeni otwiera - i jak tu wydawać psy do adopcji - kontrole powinny być tak jak w Anglii, Stanach - że najpierw chcący psa adoptowac muszą wiele rzay truchtac i pokazywać,ze są odpowiednim domem, a potem czeka ich wiele poadopcyjnych kontroli...ech, marzenia:shake:
  20. wklejam tutaj artykuł własnie o nieudanych adopcjach - ku przestrodze: [url]http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html[/url]
  21. KU PRZESTRODZE: [url]http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html[/url]
  22. Ku przestrodze: [url]http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html[/url]
  23. Jacol - ja przpraszam,ze w tym watku - ale czy dałbys radę zobaczyc tego psa??? Czy on ma szanse na normalne zycie??? I proszę innych - przeczytajcie ten artykuł i powiedzcie o nim kierownictwu schronisk: [url]http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html[/url]
  24. [quote name='ares88']Dziekuje dziewczyny za pomoc, na szczescie jednemu sie udalo. Chociaz tyle, bo nie kazdego sie uda uratowac :( ale pozostaje sie cieszyc jego szczesciem :) mam jeszcze 3 bidulki u siebie ale z nimi sobie radze, dokarmiam je, maja poslanie pod balkonem, takze mysle ze bedzie dobrze Jeszcze raz dzieki za szybka pomoc[/quote] z tego co wiem to pies szuka domku dalej - jest tylko na tymczasie!!!!!!!
  25. [quote name='basia0607']I dlatego trzeba założyc Stowarzyszenie Obrońcow Praw Zwierzat i będziecie mogli wchodzic do schroniska ,robić zdjecia i szukać domow ! Nam sie udalo a nasze miast ma tylko 16 tys.mieszkancow. Namiawiam W tarkcie zakładania Stowarzyszenia są dziewczyny z SUwałk.U nich jest podobna do Waszej sytuacja.[/quote] nie chce mi się powtarzac w kółko - z naszym schronem nic sie nie da zrobic, nie godzą się na zdjęcia, chęc pomocy, na wolontariat i koniec - a jak chcesz więcej to znajdź mój wątek, gdy próbowałam mar.gajko - sunia nie ma watku, więcej wie erka, ale dzisiaj biega po wetach ze swoją sunia bo ma rozdęty brzuszek i 41 st. gorączki:shake:
×
×
  • Create New...