Jestem i ja z podpisu ewu. Boziu, jaka ona podobna do Agatki, którą w zeszłym roku z maluszkiem Jacusiem wiozłam do Murki..
Taka sama maleńka i cicha mamusia.
Ewu, puszczę Ci zaraz jakieś pieniądze na konto - tylko sprawdzę ile mi zostało :D - trzeba ratować te niewinne skrzywdzone istotki. Bardzo bardzo Cię podziwiam za to, co robisz i dziękuję Ci za to, że jesteś. I pozostałym wspaniałym kobietom również - elik i Wandzie :)
Szkoda łapki maluszka, nie wykształciła się, bo ciąża taka mnoga i to u takiej niedożywionej malizny :-(
Ale pewnie i z taką będzie szczęśliwy, jeśli znajdzie dobrych ludzi.