Beat, kochana, wolałabym wyruszyć jak najwcześniej - to ponad 500 kilosów w jedną stronę, więc jeśli mam w jeden dzień obrócić tam i z powrotem, to muszę wyruszyć rano (ok. 8 chciałabym najpóźniej).
Ewentualnie mogę spróbować rozłożyć podróż na 2 dni, ale wtedy na pewno byłoby to możliwe dopiero w weekend 16/17 maja. Jeśli Zuzinka może jeszcze trochę poczekać, to ja spróbuję tak "ustawić" podróż, żeby jechać w sobotę powiedzmy ok. 13.00 i wracać w niedzielę. Po drodze gdzieś się prześpię.