Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30329
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    211

Everything posted by agat21

  1. Coraz więcej nieodpowiedzialnych, niedojrzałych i roszczeniowych gnojków w skórze dorosłych ludzi. Moim zdaniem mamy do czynienia z pierwszym pokoleniem wychowywanym "bezstresowo". Takich ludzi wszędzie zrobiło się pełno :(
  2. Zrobię wszystko, żeby się zjawić :)) Nawet o północy ;)
  3. To już zależy od charakteru człowieka. Jeden się poddaje w trudnej chwili, nie lubi się męczyć, jeśli to nie jest absolutnie konieczne, a drugi walczy z przeciwnościami losu, z samym sobą.
  4. Dzisiaj rozmawiałam z Jamorem, Fado ma się dobrze, na ile to możliwe. Ma apetyt, ale nie przytył, chętnie sobie hula po łączce. Ze zmian w jego zachowaniu, jakie zaobserwował Jamor, warto na pewno powiedzieć o tym, że jak pozostałe psy z jakiegoś powodu szczekają, to Fado nie chowa się do budy, tylko też im wtóruje i szczeka z nimi! Poczuł się już chyba sporo pewniej :) I pilnuje terenu jak pozostałe psiaki :) No, ale oczywiście jak zwietrzy zbliżającego się Jamora, daje nura do budy. Wczoraj w nocy wyswobodził się z szelek i pociął je zębami, więc Jamora czeka trudna operacja założenia mu obroży, a ja mam pytanie jakie szelki miał Fado? Chyba dla niego będzie lepiej, żeby jednak nosił szelki, może warto mu kupić takie same?
  5. Jutro uzupełnię wpłaty i wydatki Trekusia, a dzisiaj bardzo pięknie dziękuję Monice z fb za wpłatę 350 zł :)))
  6. Dzisiaj miałam telefon z Opola o Trekusia, ale chyba to nie był ten telefon. Nie ma za bardzo co się rozpisywać, trójka dzieci, w tym najmłodsze 1,5 roku, która lubi misie i bardzo lubi zwierzątka, no i tak na święta fajnie by było.. echh
  7. No niestety, Trekusiowi nie o kołnierz chodziło, dziś w nocy znowu bardzo się denerwował w kojcu wewnętrznym, piszczał i uderzał kołnierzem o bramkę, Dexterka martwiła się, że sobie zrobi krzywdę i wypuściła go do kojca zewnętrznego, pomogła z kołnierzem wejść do budy - i tam wreszcie spokojnie zasnął. Niestety trochę sobie rozlizał ranę, musiał dostać antybiotyk i środek przeciwbólowy po konsultacji z wetem. Wygląda coraz wyraźniej na to, że Trek sam nie lubi zostawać w domu. Kiedy jest przy człowieku - wszystko ok. Sam pozostawiony jest w rozpaczy. Kołnierz nie przeszkadza mu. W ogrodzie świetnie sobie radzi. I nawet jest z siebie zadowolony! A tak ładnie "świeci" abażurkiem :)
  8. Rany, nie wiem nawet co napisać, jak Cię podnieść na duchu, jak pocieszyć. Straszna sytuacja, okropna. Można by było machnąć ręką na głupie i nieracjonalne zachowania tych kobiet, na ich dziwactwa, niech sobie żyją z nimi w najlepsze, gdyby nie psiaki. To wszystko, co przeszłaś, zrobiłaś dla nich. Wielki szacunek dla Ciebie. Zrobiłaś ile mogłaś. Jeśli mogę Ci jakoś pomóc, to wiesz..
  9. Kiyoshi, przytulam mocno. Jesteś aniołem dla wszystkich psiaków, którym pomagasz. Dla mnie niewierzącej w anioły - też. Na "pociechę" powiem, że przed paroma godzinami rozmawiałam z ludźmi, którzy wydawali się idealni do adopcji psiaka. Spokojni, rozsądni, przygotowani do adopcji. Po tygodniu (!) z psiakiem "sytuacja ich przerosła" :( Nigdy nie można być pewnym .. echh
  10. Właśnie tak! :)) ♡♡♡ Bardzo miło to wspominam :)
  11. NO i dziś rano dostałam informację od Dexterki, że "cofam określnie grzeczniutki"! Trek załatwił w nocy kołnierz dokumentnie, w drobiazgi. Poszedł do kojca na zewnątrz i tam jest spokojniejszy. Mam wrażenie, że on źle się czuje w domu. Chyba musi być powoli przyzwyczajany do domu. :(
  12. Maniuś był przekochany, pamiętam go dobrze :))
  13. Dzięki za zajrzenie dziś do Trekusia. Wszystko udało się świetnie, Trekuś narkozę zniósł dobrze, szybko się wybudził, chętnie wrócił do domu, choć wyszedł z samochodu nieco chwiejnym krokiem. W gabinecie i samochodzie był "grzeczniutki" - jak określiła to ładnie Dexterka. Chociaż przy zastrzyku podobno piszczał strasznie i wtedy został nazwany histerykiem :D Tutaj jeszcze nieświadomy co się kroi.. Ba! Radosny nawet! Niestety - stało się!
  14. No mógłby mógłby.. tylko czy chciałby? :D
  15. No to ogromne kciuki za Roleczkę! Niech pani okaże się fajna i dobra :)
  16. Oj, czekam czekam na dom dla kokietki ;)) a tymczasem serdecznie zapraszam na bazarek, z którego część dochodu będzie przeznaczona dla Szanty: JESIENNE SKARBY NATURY I PSIE RÓZNOŚCI i na bazarek, z którego cały dochód jest na Szantę: Szpilki i nowa torebka
  17. Oj upiekło upiekło i nie uciekło ;)) Dobrze to ujęłyście! A przy okazji serdecznie zapraszam na bazarek, z którego dochód będzie przeznaczony również na Trekusia: JESIENNE SKARBY NATURY I RÓŻNOŚCI Proszę o zaglądanie, licytowanie i co tam jeszcze kto chce :)
  18. Od Karen wpłynęła stała na listopad - wielkie dzięki :) :* Uzupełniam w rozliczeniu
  19. Niestety, z powodu choroby weta kastracja przełożona na czwartek, czyli kciuki trzymane na darmo :-/ Choć Trekuś może miałby inne zdanie ;)
×
×
  • Create New...