-
Posts
30248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
208
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Możesz mieć rację. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Fado radzi sobie coraz lepiej, już sam wychodzi na wybieg, nie trzeba go wyciągać, ale spaceruje dość krótko. Może jeszcze nie czuje się zupełnie pewnie w nowym terenie, ciągle go jeszcze poznaje, a może nie lubi zimy Spacerują z nim na zmianę dwa psy, ale Fado - jak to on - kompletnie nie jest nimi zainteresowany. Apetyt ma bardzo dobry, wciąga z apetytem wszystko -
U Gucia bez zmian. Bardzo rzadko podnosi się sam. Trzeba go postawić na łapki, wtedy chodzi. Czasem więcej czasem mniej. Po śniegu całkiem nieźle, w domu trochę gorzej (posadzka). W związku z tym mam pytanie czy raczej prośbę czy ktoś mógłby zakupić Guciowi takie antypoślizgowe psie butki? Łatwiej by mu się chodziło..
-
Głaski dla Tobisia.
-
Poproszę str. 78 - nr 11536 str. 93 - nr 19307 str. 95 - nr 07187 str. 116 - nr 08144 str. 121 - nr 07740 i 11551 str. 151 - nr 17731 str. 203 - nr 12492
-
Dakota - zagłodzona owczareczka znalazła swoje miejsce na ziemi !!!
agat21 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Poszła właśnie moja stała dla Dakoty, poślizg z powodu podróży - w końcu jest zima i jest ślisko -
3 lata temu już ceny były chore (operacja zerwanego więzadła u naszego piesa wyniosła ponad 5,5 tys.), a teraz jeszcze wzrosły.. Znajomy niedawno powiedział mi o ubezpieczeniu zdrowotnym dla psów. Jego znajoma kupiła. Płaci ok. 500 zł rocznie, ale za wszystkie wizyty u weta płaci ze swojej kieszeni jedynie 10%. Może warto przyjrzeć się takiemu rozwiązaniu? Pewnie składka zależy od wieku i kondycji psa, ale przy takich historiach niespodziewanych to może faktycznie być duża ulga.