Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30617
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    223

Everything posted by agat21

  1. Jakby ktoś niewtajemniczony poczytał tylko ostatnie wpisy wysłałby nas do wariatkowa! Ekscytować się tym, że pies zjadł parówkę! Że zaszczekał! Ale mnie i tak znajomi często mają za wariatkę, więc w sumie, to co mi tam...
  2. Będzie dobrze
  3. Zmodyfikujcie odpowiednio, dopiszcie co trzeba. Z bolącym czerepem nic więcej dziś nie wymyślę. Albo wyrzućcie do kosza, bo może ktoś napisze lepszy i sensowniejszy tekst.
  4. Mówi się, że starość się panu Bogu nie udała. To prawda. A jeszcze dodatkowo starość po trudnym podłym życiu w schronisku? To już w ogóle brak słów. Drugi - schrorowany i niewidomy psiak, który po spędzeniu swoich "najlepszych" lat w schronisku znalazł przystań na ostatnie lata w domowym hotelu mógłby jednak Wam wiele opowiedzieć. O tym, jak trudno się żyje będąc niewidomym, niechodzącym psiakiem z dużym guzem w pęcherzu. Ale jednocześnie ile jeszcze woli życia i chęci do walki o to życie można z siebie wykrzesać gdy się trafi do dobrych ludzi, którzy otoczą opieką. Pomóżcie tym ludziom, proszę, bo koszty leczenia, diagnostyki, specjalnej karmy rosną jak szalone..
  5. Fado dziś pierwszy raz wrócił samodzielnie z wybiegu do swojego legowiska. To chyba już trochę najbmiższy teren obczaił Wciąż jednak niczego nie je. Żadne frykasy na razie nie zadziałały.. Musimy czekać. Na szczęście ciałka trochę ma, więc szkody na zdrowiu przez parodniowy post nie poniesie.
  6. Nie wiem, może najmę się do odgarniania śniegu Aa, zapomniałam że śniegu jeszcze nie ma A tak serio, to pewnie sklecę jakiś bazar transportowy, tylko muszę znaleźć chwilę. Może jutro mi się uda.
  7. Nie było żadnych uspokajaczy. Dlatego wsadzenie go do samochodu było wyzwaniem. Ze smyczą zawsze chodzi, bo nie ma mowy żeby coś mu gmerać przy szyi lub w ogóle przy nim.
  8. Dał się wyprowadzić bez problemu na wybieg Chodzi sobie, węszy i nawet się wysioorał! Na odgłosy człowieka reaguje niepokojem, ale na szczęście nie paniką. Jak Aneta siedzi sobie cicho, to nawet spaceruje w jej pobliżu
  9. Noc spokojna. Fado na razie leży cichutko i udaje, że go nie ma. Stres nie odpuszcza. Niczego nie zjadł na razie. Wychodzić też nie chce, ale Aneta zostawiła mu otwarte drzwi na wybieg, może zechce coś zacząć zwiedzać. Biedny bardzo jest, musi poukładać sobie świat na nowo. Spokój i czas - tyle można zrobić i na to tylko można liczyć.
  10. Dziękuję Wam za słowa otuchy. Bardzo się denerwuję. Tak bym chciała, żeby Fado szybko się zaaklimatyzował i poczuł się dobrze w nowym miejscu. O koszty transportu zapytam jutro. Dziś już nie miałam głowy.
  11. Fado dojechał szczęśliwie i spokojnie. Przy niewielkiej pomocy i nakierowaniu smyczą wysiadł z samochodu. Trochę pochodził, bardzo niepewnie oczywiście, a potem dał się zaprowadzić do swojego domku. Na razie leży sobie tam spokojnie, pewnie musi ochłonąć po podróży. Nie napił się jeszcze ani nie zjadł, pewnie trochę to potrwa zanim największy stres mu minie. Jeszcze raz później wyjdzie sobie na wybieg, może go troszkę bardziej pozwiedza. Na razie jest więc bardzo dobrze. Oby tak dalej. Mam nadzieję, że noc w nowym miejscu będzie też spokojna.
  12. Moja stała też w drodze. Dakota - trzymaj się sunieczko, zdrowiej i nabieraj sił.
  13. W niedzielę Fado zmienia miejsce. Wyjeżdża od Jamora i jedzie do Anecik. Proszę o ciepłe myśli w stronę piesa oraz nowych opiekunów. Dla wszystkich to będzie nowa sytuacja.
×
×
  • Create New...