Jump to content
Dogomania

Alicja

Members
  • Posts

    51706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alicja

  1. śliczne zdjęcia
  2. widzisz , więc nie taki świat kolorowy jak go malują Dlatego też tak bardzo przeżyłam stratę rodziców i tak bardzo niechętna jestem mojej teściowej ,bo teść nie żyje już 23 lata i też na koniec wykręcił nr , pojechaliśmy nad morze i musieliśmy wracać tydzień prędzej , bo wziął i umarł , miał tętniaka aorty i zamiast się leczyć wolał się czasem ,,znieczulić,, . A teściowa , nawet w obronę nas wtedy nie wzięła .
  3. Nic tak nie cieszy jak skończony remont , zobaczysz ;) . Co do spłaty , dacie radę , tylko trzeba się zżyc z myślą , ze bank z wami mieszka ;) A z przeprowadzką , jeszcze będziesz ze śmiechem wspominać ;) : ja do dziś jak opowiadam w jaki sposób wyprowadzaliśmy się do mieszkania w trakcie remontu od teściów to sama wychodzę z podziwu do swojego działania , ze dałam radę i wspominam te humorystyczne momenty . Był rok 1987 , grudzień , wtedy jeszcze smoki latały a dinozaury biegały po ulicach ;) , pomieszkiwaliśmy u teściów a od 3 miesięcy remontowaliśmy mieszkanie z urzędu , całe 38 m2, w ostatni urzędowy dzień byłam nas przemeldować bo dostaliśmy upomnienie , ze nam zabiorą jak tego nie zrobimy . Teściowie mięli 4 pokoje , 82 m2, mieszkali oni , siostra TZta z mężem i córką i my . W piątek wieczór teść rozkręcił akcję , ze dostał wezwanie , ze musi zapłacić nadmetraż , bo się wymeldowaliśmy ,MY , bo siostra TZta mieszkała na krzywy ryj , bo u teściów była cała chałupa i tam zameldowani w górach byli . Kazał nam wypier .....ć :) . No to ja grzecznie zapytałam : czy natentychmiast czy jutro :D ...rozsierdziłam teścia ale był miłosierny i pozwolił spać w pałacu :). Rano o 5 , TZ wstawał do pracy a ja na autobus , pojechałam do mamy do centrum , mama poszła zaraz o 8 ze mną pod sklep meblowy i polowałyśmy na taxi bagażowe na popołudniu , by dało się załatwić . Problem był wielki bo TZ w pracy , sobota pracująca , a po południu mecz w TV . Dał się jeden pan namówić , więc ja do domu , pakować manatki , TZ zgarnął kumpli z pracy , mama nagotowała zarła w domu i przyjechali z tatą do nas . O 21 mieliśmy wszystko przewiezione , wniesione , poukładane . Fajnie było jak taką kanapkę rogową co potem stała w kuchni z pokoju teściów kumpel zabierał , teściowa na niej siedziała a on wszedł i mówi : pani wstanie , bo zabieram ... Teście liczyli , ze będziemy błagać i prosić , nic z tych rzeczy . NIC im nie zawdzięczam , wszystko co mamy to NASZE i czasem z pomocą Moich Rodziców którzy zawsze dzielnie nas wspierali .
  4. Urosło się dziecku , waży coś koło 17 kg ,w sumie jest najdrobniejszy z rodzeństwa :)
  5. Gratulacje <3 wszystkiego naj naj naj na wspólnej drodze w przyszłość :)
  6. Heruniu /Dafne , przynajmniej na koniec ktoś pokochał Cię prawdziwie i w jego ramionach odeszłaś . Współczuję p.Krysi dla Dafne 0
  7. Weszłam zapytać co u Was i takie wieści :( Bardzo , bardzo współczuję :( [*]
  8. współczuję straty szczuraska :(
  9. 0 minęło 12 lat kiedy po raz ostatni ucałowałam Harleya główkę i fafelki ... 3 sierpnia 2004 roku odszedł za TM
  10. Piękne portreciki . Co do zwierzaków , Ozzy był odwoływalny , ale Tytus jeszcze ciekawy świata
  11. Fajne takie wyjazdowe szkolenie ,mimo zajęć trochę zmian się przydaje. Co dajesz Synkowi do jedzenia ?
  12. Zazdroszczę Wam takich beztroskich spacerów . Hiro wdzięczny model :) U nas pokazały się dziki , masa tego , ostatnio nawet w naszym małym lasku przy osiedlu ryją :/ . Tytus dziennie dokładnie obwąchuje te miejsca . Boję się , ze poleciał by , jakbyśmy kiedyś spotkali . A tak chodziliśmy sobie torami a potem łąką za cmentarz , przez lasek aż do Kłokocimia i z powrotem . Pozostają nam wyjazdy na Wielopolską
  13. Jaki to był numer ? 6 czy 10 ?
  14. takie coś to jest http://www.malowanie.pl/aktualnosci/malowanie-tv-odcinek-1_n_91
  15. Harley miał nożem elektrycznym wycinane zmiany w łapie , tylko na głupim jaśku , szybko się wygoiło . Sagacik niezmiennie piękny
  16. gdyby nie prezent od Ewy to raczej by już psa u nas nie było fotki będą chyba dobrze u nas ;) pokażę , fotki mam ale muszę pomniejszyć 16, 700 ;) przedpokój kończą w poniedziałek ;)
  17. Mariolko , zadzwonię to znów pogadamy ;) . Przedpokój będzie prawie gotowy w poniedziałek , to ni ma tak łaps ,wszystko musi wyschnąć , tak , ze i wyjazd nam się przesunął , no i w sumie nie wiem czy mi się chce jechać ;) . Jeśli pojadę do Zgorzelca to dam znać ...a teraz idę na google ;)
  18. Będziemy tęsknić i zaciskać kciuki i łapki
  19. Cudownie , pięknie , przepięknie ....jestem pod wrażeniem widoków Co do białych nocy , u nas w ostatnich dniach też noce były łaskawe , wychodziłam z Tytusem ok 22-23 i była szarówa zamiast ciemności , zaś co do spania w białe noce , od czego są rolety ;) no i doczytałam , ze przylatujesz do Polski , miłego i radosnego pobytu życzę Co do jedzenia , to pamiętam jak przyjeżdżali z kuzynki mężem Oddem koledzy ,Knut i Peer, w odwiedziny do Polski , to najeść się nie mogli , wagi i wzrostu byli słusznego , mówiłam na nich Wikingowie :) , uwielbiali golonki i kurczaki przyrządzane przez naszą babcię
  20. no ja też i dopiero neurolog poświęcił mi uwagę , bo w poradni p/bólowej to jestem stałym bywalcem , a teraz żeby było śmieszniej nerki się odezwały i sypnęły piaskiem ,ale co nas nie zabije to nas wzmocni ;) Tytuś rośnie , rozrabia , cwany lis z niego ;) inteligentne stworzonko ogólnie to nadal mi śmiesznie z nim bo to maleńkie jest wg wcześniejszych chłopaków , ale spacer to marszobieg prawie , więc kondycha nam się poprawiła :)
×
×
  • Create New...