erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by erka
-
Dziękuję wszystkim, którzy chcą pomóc Thorze.:loveu: Dzisiaj jeszcze dokładniej zobaczyłam ta ranę, jest makabryczna. Podcięta szyja na grubość co najmniej 3 cm.:placz: Nie mogę nawet myśleć o tym , jak ona straszliwie cierpi. Jeszcze w dodatku w ciasnej budzie ze szczeniakami, które skacza po niej, podgryzają. Nie mogłam na tą ranę patrzeć, a sunia jeszcze cały czas podawała mi łapę.Powiedziałam jej że musi wytrzymać do jutra, że na pewno jej pomożemy. Jutro umówiłam się na operację. Mag.da i jej TZ pomoga mi ja zawieźć. Dzięki!:loveu: Martwiłam się tylko o to,co zrobić ze szczeniakami. Nie wiedziałam czy je stamtąd zabierać, bo jak suka by wróciła na działkę, to mogłaby pójść ich szukać, bo ten teren nie jest zamkniety. Z kolei zostawione same na działce bez matki tez mogły by uciec. Ale własnie czytam,że Ka_rola chce wziąć jednego szczeniaka , ogromnie się cieszę.:lol: Inna dobra wiadomośc, to pajunia znalazła w Niemczech sponsora, który chce pokryć koszty operacji i hotelu, więc sunia nie musiałaby wracać na działkę . Dziękuję pajuniu!:loveu: Tylko,że dobrego hotelu w Kielcach nie ma. Znacie gdzieś w miarę blisko hotel, gdzie można by liczyć na pomoc weta?
-
Podnoszę z prośbą o pomoc, chociaż finansową.
-
609 890 204
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Lamia2, niestey zdjęcia huskowatej suni będą dopiero jutro. Prosilam dzisiaj koleżankę, ale nie dała rady. Olaitomek, o suni On-ce piszę w jej wątku. Niestety sprowadzenie weta nic nie da. Rana jest ogromna, sznur można usuną po uśpieniu. Dzisiaj dałam jej tylko antybiotyk. Saga_86, to ja nie wiedziłam,że Ty tak mocno podciągnęłąś te szczeniaczki ratlerkowate:cool3: , bo powiedziałam facetowi, który dzwonił,że nie ma takich psów. Ale wydaje mi się, że troche przesadziłas;) , muszę sie potem ludziom tłumaczyc. Jedna z tych sunieczek jest bardzo chudziutka, nie ma apetytu. Wczoraj je odrobaczylam, zobaczymy , czy cos sie poprawi. -
Dzisiaj przyjrzałam sie trochę bardziej tej ranie, jest ogromna!:placz: Na dodatek szczeniaki skaczą na sunię i ciągną za końce tego sznura, który sterczy z rany, oblizuja jej tą ranę. Obcięłam jak się dało te końce sznura. Nie mogę nawet sobie wyobrazić jak ona cierpi. Zaraz wyślę mag.dzie zdjęcia, gdzie widać jej udręczone spojrzenie.:-( Thora już mi podawała dzisiaj łapę, patrzy na mnie błagalnym wzrokiem , tak jakby oczekiwała pomocy. Nie da się wyjąć tego sznura bez uspienia suni, a przecież później musiałaby chociaz trochę być w ciepłym pomieszczeniu. Kompletnie nie mam gdzie jej zabrać, nawet na dobę. A co wtedy by było ze szczeniakami, boję sie że zostawione same moga uciec do lasu. Na razie szukam kogos do pomocy przy przewiezieniu suni do weta. Nie wiem czy ona da się wsadzic do samochodu, czy trzeba jej będzie cos wcześniej podać.
-
Byłam już dzisiaj u Thory, bo tak nazwałam sunię. Zaniosłam im jeść, ale jadły wszystkie w budzie, bo bały sie wyjść. Muszę mieć troche czasu, żeby sunia troche mnie polubiła. Gorzej ze szczeniorkami, bo zupełne dzikuski, nawet nie wiem jakiej sa płci. Hotelik odpada , w okolicy nie ma z prawdziwego zdarzenia. Niech na razie zostaną na tej działce. Będę je karmic. Tylko zupełnie nie wiem jak z tym wyjmowaniem sznurka, czy da sie to zrobic na działce, jezeli udałoby sie ściągnąć tam jakiegoś weta. Najgorzej jest z czasem na to wszystko, ja mam teraz w pracy na podwórku 6 psów, karmię 3 w pobliskiej hurtowni, teraz nastepne 3 . A w domu 4 psy, w tym dwa chore na tymczasie. A oprócz tego jeszcze ok.20 psów jest pod nasza opieką / czyli trzech osób/ . Większośc psiakow nam choruje na jakąś paskudną wirusówkę. Karmienie, zajmowanie sie adopcjami, prawie codzienne wizyty u weta. Juz nie dajemy rady, a tu co rusz takie przypadki, że nie mozna nie pomóc. Ja juz nie mówię o stronie finansowej, kasa TOZ juz od dawna pusta, działamy tylko dzieki wsparciu z AFN, ale w tej chwili i tak mamy kilkaset złotych do tyłu. Jeżeli ktos mógłby nas wspomóc, to prosimy o wpłaty na Thorę na AFN z dopiskiem "psy z Kielc".
-
Mary Jane Mynia Z Kundelka Odeszla Za Teczowy Most
erka replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słuchajcie, czy Marylcia rzeczywiście ma 7 lat? Ocenianie wieku po zębach u psów po przejściach nie zawsze sie udaje. Czy mozna ja troszkę odmłodzić? -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia huskowatej moze uda sie zrobic dzisiaj. Szczeniaczki wszystkie są. -
Dzisiaj dowiedziałam się od dziewczyny, ktora mieszka kolo mojej pracy,że na działkach za moim zakładem jest On-ka ze szczeniakami. Powiedziała,ze jest tam juz od dłuższego czasu i ona ja troche dokarmia. Nie wiedziała czy sunia tam urodziła, czy przyprowadziła szczeniaki. Powiedziała tez ,że suka jest raczej nieufna i że chyba byłą przywiązana, bo ma urwany sznur na szyji.. Poszłam zobaczyć, sunia prawie ON-ka i dwa zdziczałe szczeniorki ok.3-4 mies. Polecialałam po jedzenie. Głodne szczeniaki nawet zbytnio nie uciekały, zaczęłam przemawiać do suni i ona podeszła do mnie, tak jakby prosząc o pomoc, dała sie pogłaskać. I wtedy zobaczyłam okropną rane na szyji, pozasychaną krew, ten sznur był wrośnięty w szyję!!!:placz: Jakis s..... musiał przywiązać ciężarna sunię do przylegającego do działek lasu i jak sie próbowala uwolnic, sznurek werżnąl się .:mad: I było to pewnie przed oszczenieniem sie ,czyli ponad trzy miesiące temu. A ta dziewczyna nawet tego nie zauważyla! Nie wiem co teraz robić. Przecież dobrowolnie nie pójdzie do weta, a jak jej założyc obrożę? I pewnie nie będie chciała zostawić szczeniaków Chyba trzeba zdejmować ten sznur w znieczuleniu, potem leczyć ranę, a gdzie to robiić? My nie mamy gdzie zabrac tej suni. :shake:
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Podnoszę, bo sytuacja tragiczna. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
To jest mój kochany misiaczek,Dżekuś, synek Soni, u mnie na leczeniu. Ta czarna, to Nikusia, którą pani oddała z adopcji bo kaszlała . Nikusia już całkiem dobrze się czuje, a Dżekuś też coraz lepiej, tylko jeszcze ma kiepski apetyt. Nikusi założyłam nowy wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2773090#post2773090post2773090[/URL] Dzisiaj znowu fatalny dzień. Do pracy podrzucili dwie ok.2,5 -3 mies. sunieczki, gładkowłose, w typie ratlerkowatym.:angryy: Jedna biała z brązową główka, druga tricolorka. Tricolorka mniejsza i bardzo chudziutka, ma słaby apetyt.. Odrobaczyłam je, no i zostały u mnie pracy. Później dziewczyna , która mieszka obok powiedziła mi, że na działce za moja pracą w budzie jest ON-ka ze szczeniakami. I ona je troche dokarmia. Nie wiedziała, czy sunia tam urodziła, czy przyprowadziła szczeniaki. Mówiała ,że raczej się boi człowieka i ma urwany sznur na szyji. Poszłam zobaczyć, sunia prawie prawdziwa ON-ka i dwa szczeniorki już ok.3-4 mies., dzikuski. Sunia o bardzo smutnym spojrzeniu. Poleciałam po jedzenie. Jak zaczęłam przemawiać do suni podeszła do mnie,tak jakby prosząc o pomoc,dała sie pogłaskać i wtedy zobaczyłam pod szyją wielka ranę:placz: . Sznur jest wrośnięty w szyję:angryy: . Pewnie jakiś s........przywiązał ciężarna sunię w lesie obok i jak próbowała sie uwolnic sznur werżnął jej sie w szyję.:mad: A ta dziewczyna, która ja karmiła nawet na to nie zwróciła uwagi Zupełnie nie wiem, co teraz robić. Przecież ona dobrowolnie nie pójdzie do weta, a jak ją na siłe zaprowadzić skoro nie da sie założyc obrozy. Zresztą pewnie nie będzie chciała opuścic dzieci. Nawet jakbym jej wyjęła ten sznur, to przecież trzeba rane oczyścić, leczyć. Gdzie to wszystko robić? My nie możemy suni zabrać, nie ma gdzie. Kiedy mam się tym zająć, jak w pracy mam już 6 psów, w domu szpital psi. Już nie daję rady.:-( -
Ale to juz trzeba śledzić cały wątek, a kto na to ma czas. Chyba nie ma co juz roztrząsać tej sprawy. Wiem, że Nortonek jest w dobrych rękach i własciciele zrobia wszystko, co w ich mocy, aby mu pomóc. Szkoda tylko, że cierpienie , ktore było nieodłącznym towarzyszem jego życia, nawet teraz we wspaniałym domku jeszcze go dotyka. :-(
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zadałam pytanie na tamtym wątku, ale juz wszystko jasne, niestety :shake: -
Wydaje mi sie, że nikt z opisujących sytuację nie podał żadnego nazwiska, ani nazwy lecznicy, więc gdzie to szkalowanie? Przecież nikt z postronnych nawet nie wiedział o kogo chodzi. Ja też dowiedziłam się dopiero, jak Kiwi napisała jaka to lecznica.
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
No właśnie lamia2 odpowiedziałaś mi na pytanie. Ten z prawej to sunia. Ale postaram sie zrobic zdjęcie chłopczykowi. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Tigress, zapytałam na tamtym wątku, czy to na pewno o naszego chodzi, bo mało go widać w tej budzie. Ta troche o wyglądzie hyskie,go, to sunia. POstaram sie jeszcze zrobic zdjęcia, problem jest w tym,że jak wychodze z pracy to juz jest ciemno. -
Kiwi, moja uwaga dotycząca wetów była bardziej ogólna i nie dotyczyła tylko tego przypadku, ani nie odnosiła sie do konkretnego człowieka, bo nawet nie wiedziałam tego kto operował Nortona, ani tego, że to ta sama lecznica , w ktorej był operowany Bungo. Może Ty masz więcej szczęścia, ale ja spotykam sie z różnymi wetami.
-
Mary Jane Mynia Z Kundelka Odeszla Za Teczowy Most
erka replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale piękna sunia i tak długo już czeka!:shake: POdobna do naszej Helgi, która znalazła cudowny domek w Krakowie, mam nadzieję,że jej też tak sie poszczęści. -
:angryy: Tyle cierpienia Nortonka, tyle wysiłku Lukomanki i Jej Rodziny w doprowadzeniu psiaka do pełni sił i to wszystko na nic. Naprawdę mam juz dość niedouczonych wetów!:snipersm:
-
Starachowice! 2 córeczki Berty w nowym domku! Ona sama niestety zaginęła!
erka replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
Może Maju napisz to w tytule. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ale znajoma ma do wydania 7-miesięcznego ON-ka do wydania. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jak to Modenę, przecież to malutka sunieczka. Wilczkowate szczeniaczki Misi tez nie będą bardzo duże. Andziu69, dzisiaj był ten facet z Końskich. Szczeniaczek chyba nie bardzo mu sie podobał. Chciał do budy Gizę, a to jest krótkowłosa sunia z mieszkania i nigdy nie wydamy jej do budy. O szczeniaczka Soni - maleńkiego Dżekusia dzwonił dzisiaj facet z Krakowa i chciał go zabrać . Ale Dżekus nie za bardzo sie czuje, dzisiaj prawie nic nie chce jeść:-( -
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
erka replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Właśnie o to mi chodzi,że niewiele osób chce pomóc. Wiem,że jednej czy dwóm osobom jest trudno. Ale to przeciez jest blisko Palucha, więc chyba sporo dogomaniaków tam bywa.