Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Nie wiem, ten wet u nas powiedział,że jeżeli jest to ten guz Stickera, to dobrze sie go leczy chemioterapią i on sie rozpada całkowicie. ale jeżeli są juz przerzuty, to nie wiem.
  2. Inni muszą się starać o podwyższenie adrenalinki, a u nas dzięki naszym psiakom ciągle w górnych rejestrach.:cool3: Tak bardzo sie cieszę, że nawet gdyby sie juz nic nie dało zrobić, to Norunia godnie spędzi te ostanie chwile, otoczona milością.
  3. :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: [SIZE=3][COLOR=red][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000]Dla wszystkich opiekujących się szczeniorami![/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]Ale mimo opieki tylu ciotek szczeniorki chcą do domków!!![/COLOR][/SIZE]
  4. Ja pisałam odnośnie tego, że Uluś wrócił do hotelu, a dla reszty tez jeszcze nie ma domków.
  5. Jak u Was tak trudno wydać szczeniaki, to nawet nie chcę myśleć , jak to będzie u nas za miesiąc, kiedy do wydania będziemy miały 14 sztuk!!! :crazyeye:
  6. Dobrze Radku, że chociaż tu mogę przeczytać coś radosnego w nawale złych wiadomości. :p
  7. :placz: No nie...., ja już mam dosyć . Cała seria złych wiadomości :placz: . Nam też zwracaja dalmatynkę i z domowych pieleszy trafi teraz na mróz do budy. Ale nawet budy wolnej nie ma , bo psów zatrzęsienie :placz: .
  8. Cudownie, oczywiście, że przekaże, będzie szczęśliwa.:lol:
  9. [SIZE=3][COLOR=seagreen]Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na leczenie Nory.[/COLOR][/SIZE] [COLOR=black][/COLOR] Fundusze, które wpłynęły na nasze konto na AFN- 250 zł. zostaną przeznaczone na dwie sterylki i nie ma juz nic na leczenie suni.
  10. No nie wiem, czy jest czego gratulować:cool3: . Za ok. 2 mies. będziemy mieć w Kielcach do wydania 14 szczeniaków, a pewnie jeszcze cos przybędzie. Na samą myśl ogarnia mnie przerażenie:crazyeye:
  11. Tak się cieszę, że Malwinka już znalazła dom i trzymam kciuki za reszte szczeniorków:loveu: [COLOR=red]I jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziekujemy za pomoc :iloveyou: [/COLOR], bez niej nie dałybyśmy rady. Na tą działkę , na której były szczeniaczki juz przybyły nowe psy, a dzisiaj wraca Funia, bo dziewczyna nie może jej dłużej przechowywać, no i musi wkrótce wrócic dalmatynka Diana po nieudanej adopcji /podobno niszczy/. A który ze szczeniaczków ma teraz szanse na dom?
  12. Ewatr, psiaki , które sa pod nasza opieką ogłaszamy w Anonsach dwa razy w tygodniu. Dzwonią przeważnie ludzie ze wsi, którzy potrzebuja psa na łańcuch, ewentualnie kojec. Bardzo rzadko zdarza sie jakis w miare dobry dom. Ogłoszenia w lokalnych gazetach tez prawie bez odzewu. Ostatnio na ogloszenia ze zdjęciami naszych psaików zgłosiły sie dwie osoby, które jeszcze chciały nam psów dołożyc!:diabloti: Myslę,ze może plakaty rozwieszane po mieście odniosłyby lepszy skutek, ale nie ma ludzi, którzy mogliby sie tym zająć. A wogóle to adopcji u nas jak na lekarstwo, takie społeczeństwo , niestety.:mad: Jeżeli chodzi o schron, to wogóle nie wiem czy jest sens ogłaszania tych psów, z nimi jak widzicie nie ma żadnej współpracy. Jeżeli nawet zgłosi sie ktoś chętny, to psa juz dawno może nie być, bo wydadzą go komukolwiek. Ich nie interesuje do jakiego domu trafia pies, na łańcuch, czy do sadysty, wsiorawno.
  13. Piękny Ruben chce do domku!:placz:
  14. Wczoraj jeszcze nie było. Ale jak juz będą , to i tak nie wiem co robić, czy lepiej operować tego guza, czy stosować chemioterapię, jak radził nasz wet.:shake: Nora cały czas podkrwawia z tej pochwy i widać ,że nie czuje się najlepiej.:-(
  15. Słuchajcie, jak jest taka sytuacja, to może spróbować z tym Zakopanem. Ja co prawda powiedziałam im,że nie damy go, bo nie mają dobrze zamknietego terenu, ale jak nie ma wyjścia...?
  16. Dziewczyny wybaczcie, że teraz nawet nie mam czasu wchodzić na wątki z naszymi psami. Wpadam do netu tylko na chwilkę. Wiem,że szczeniorki są w dobrych rękach i nie muszę sie o nie martwić. Z panią Fabi tez rozmawiałam i wszystko jest ok, przynajmniej na razie:diabloti: . Mamy ogromny problem z wyadoptowaną kilka miesięcy temu dalmatynką. Piszę o tym na kieleckiem wątku. Czy możecie coś doradzic w tej sprawie? Czyli mamy już do wydania trzy dalmatyńczyki!
  17. Szczeniorki Nory pojechały do Krakowa:loveu: A my czekamy na wyniki histopat. suni. Cały czas prosimy w wsparcie na jej leczenie na AFN - dopisek 'psy z Kielc"
  18. Szorściak jest podobno bardzo nieufny, postaram się dowiedzieć czegoś więcej. Ulka18, a może ta ON-kowata sunia ze szczeniakami, o której piszę na wątku ogólnym?
  19. 7 kieleckich szczeniaczków stanie się dzisiaj krakowiakami!!!:loveu: Te trzy tricolorki od chorej suni, dwie sunieczki,które są na zdjęciach - beżowa i czarna z białym krawacikiem. Biała, śliczna sunia, której zdjęcia tu nie ma. Została znaleziona w krzakach na kieleckich Psich Górkach. Dałyśmy ją na działkę, ale tak bardzo wystraszyła się tego stada psów,że schowała sie pod bude i nie chciała wyjść, była tak przerażona,że później reagowała krzykiem nawet na dotknięcie. Przechowała ją nam jedna pani, u niej już rozrabia jak pijany zając, więc Camara nie będzie miała lekko:evil_lol: . I jest jeszcze jeden szczeniaczek. Nie wiem czy pamietacie nasz wątek o dwóch suczka, matce i córce , znalezionych w lesie. Córkę ,śliczną Pepsi ukradziono nam z działki, natomiast matka została wyadoptowana i okazało się,że jest w ciąży. I śliczny czarny szczeniaczek z dłuższym włosem z białymi skarpetkami, to jej synek.
  20. Perełka dzisiaj będzie miała zabieg. Ale już za kilka dni będzie gotowa,żeby iść do nowego domku. Tylko gdzie on jest?:roll:
  21. Ten wet, u ktrórego byłam robi nam wszystkie sterylki i mamy do niego zaufanie. Trudno by było znaleźć w Kielcach kogoś lepszego. A on niezbyt chętnie mówił o operowaniu tego guza, więc nie wiem czy by sobie poradził. On wolał zastosować chemioterapię. Na razie czekamy na wyniki histopat. A trzy córeczki Nory, tricolorki jadą dzisiaj do Krakowa!:multi: Przyjeżdżają po nie Wellington i kiwi.:loveu:
  22. Dzięki Rybon36, a jaką ma podstawę ten guz, to stwierdzi to bad. histopat., czy wet od razu powinien to powiedzieć?
  23. To super wieści!:lol:
  24. Ambra, Ruben nie jest w schronisku, tylko pod opieką dziewczyn z Krakowa, w hotelu. Z tym panem myśle, byloby dobre rozwiązanie, ale na pewno nie na stałe. Były już dwa zgłoszenia na charta. Jedno z Zakopanego, sprawdziliśmy dom, ludzie w porządku, ale na terenie ich posesji jest w sezonie jakaś knajpka, więc ludzie się kręcą. Byłoby ryzyko, że Ruben mógłby sie wydostać, a wtedy z pewnością stałby sie łupem kłusowników tamtejszych. Dzisiaj dostałam pytanie od rodziny z Warszawy, małżeństwo z 6-letnią córką, małe mieszkanie 40 m, ale polożone blisko lasku. Decyzję pozostawiam dziewczynom z Krakowa i Potter, która opiekowała się Rubenem w Jędrzejowie.
×
×
  • Create New...