Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Chociaż jedna dobra wiadomość.:lol: Dzwoniła znajoma, która adoptowała jedna z córeczek Newy, Pegi 2 . Ona tez chorowała i była leczona, ale wszystko jest ok i w sobote idzie z sunia do szczepienia. Sunieczka ma teraz na imie Mania i jest podobno fantastyczna. Sygnalizuje chęć wyjścia na siusiu, jest wogóle bardzo rozumna i posłuszna, chociaz niesamowita rozrabiaka. Bardzo ja kochają .
  2. Ten malutki pieseczek ma chyba ok. roku i to chyba zapalenie skóry na skutek alergii na pchły.
  3. Gem , jakos jesteś oszczędny w słowach:cool3: , a oprócz tego, że zimno, to ok?:roll:
  4. Niestety, znowu nie mam dobrych wiadomości. Przedwczoraj Modena miała taki leciutki atak nerwowy.:placz: A przeciez jest okazem zdrowia, wulkanem energii:shake: . I znowu kolejna wizyta u weta, dostała sterydy i osłonowo znowu antybiotyk, ma brac przez dwa tygodnie. Nie powtórzyło sie to więcej i jest dalej w doskonałej formie. Ale trzeba ją cały czas obserwowac. A znajoma, która przechowuje Jagódkę zauważyła ,ze w czasie snu drży jej łapka.:shake: Nie wiem, może już jesteśmy przewrażliwione... W każdym bądź razie musimy się wstrzymać z wydawaniem tych czterech szczeniaków, czyli Modeny, Jagódki i dwóch córeczek Misi. Natomiast Pigwa była cały czas w innym miejscu i nie miała z tamtymi kontaktu. Również Pegi, czyli 5-miesięczna sunieczka bez oczka u mnie w pracy jest do wydania, jest juz dawno zaszczepiona. Czyli je mozna spokojnie adoptować. Na domek czeka również ostatni szczeniaczek u Gema, czyli Nala. Wszystkie szczeniaki i również dorosłe psiaki będziemy teraz szczepić, nie ma wyjścia i po prostu czekać na efekty. Wczoraj miałam dwa telefony od znajomych o wyrzuconych psiakach. Na Sitkówce wilczkowaty szczeniak, bardzo wychudzony, ok.5-6 mies. /będzie średni/.Znajoma wzięła go do firmy i do niedzieli może go tam przetrzymać. A w Cedzynie, przy hotelu wyrzcono ON-kowatą sunieczkę, chyba ok. 3mies. ,będzie dużą sunią i maleńkego pieska w tragicznym stanie.:mad: Psiaczek jest szkielecikiem , prawie wogóle bez sierści. Dziewczyna wezwała weta, została odpchlony, odrobaczony i ma zalecone kąpiele. Ale jak to robić. Ta dziewczyna wykąpała go raz i przetrzymała w cieple, ale później musiała go dać do budy. Zresztą te psiaki w hotelu nie mogą długo zostać, kierownictwo nie wyraża zgody. [COLOR=red]Dlatego poszukujemy dla tego bidulka jakiegoś domu tymczasowego, gdzie mógłby dojść do siebie!!![/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] My przez ta wirusówkę nie możemy go zabrać do siebie. Ta dziewczyma ma w maleńkim mieszkaniu juz dwa przygarnięte psy. Natomiast ta ta ON-kowata sunieczka jest w dobrej kondycji i może iść do adopcji. [COLOR=darkorchid]Dorothy, może ona właśnie? Albo ten wilczkowaty na razie chudzielec?[/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] Będę miała ich zdjęcia.
  5. Vella i co z tą chętna na Niteczkę, czy to rzeczywiście okazał się dzieciak? Napisz mi proszę, bo nie mam czasu przekopywac wątku, czy to drżenie łapki u Niteczki minęło? Mamy taką sunieczkę wyciagnietą z pseudonosówkowej wirusówki i teraz znajoma, która sie nia opiekuje zauważyła,że podczas snu drży jej łapka. Bardzo nas to martwi. A Niteczce życzę wspaniałego domku.:lol: Nie traćcie cierpliwości. Juz bliżej wiosny, czyli będzie więcej chetnych na adopcję:p
  6. Podobno rana bardzo ładnie sie goi. Ale Thora wraz z córeczka będa musiały jeszcze troche pobyc w hotelu, bo musi upłynąć pewien czas od szczepień do wyjazdu. Bardzo żałuję, że nie mogę obserwować jak Thora wraca do zdrowia, chciałabym zobaczyć czy nie ma juz takich przeraźliwie smutnych oczu, jak wtedy kiedy błagała mnie nimi o pomoc.:shake: Mój kontakt z nią była bardzo krótki, ale bardzo zapadła mi w serce, to wyjątkowa sunia.
  7. Czyli najgorsze już za Wami, zobaczysz za dwa dni Saruśka będzie jak nowa.;)
  8. Właśnie takie szleństwa odbywały sie przez całe 40 minut Modeny u mnie:evil_lol:.
  9. Mysha792, sprawe adopcji Maszeńki oddałam w ręce weszki. To ona wybierze dla niej odpowiedni domek i z nia trzeba sie kontaktować.
  10. Witaj Ariadno, dawno Cię nie było :lol: Rzeczywiście zdjęcia nie otwierają się. Mag.da, a czy nie dostałas ode mnie zdjęć Modenki z jej pobytu u mnie? Dzisiaj facet ze Skarżyska pytał o Modene, bedzie jeszcze dzwonił, zobaczymy... Pisałam już o tym na wątku ogólnym, niestety Ruben odszedł za TM:-( :-( . Z resztą szczeniaków Misi jest na razie wszystko dobrze. Maja byc teraz szczepione i trzeba je potem odizolować, a tu nie ma gdzie....:shake: Inne nasze szczeniaczki, czyli córeczki Newy - Jagódka, Pigwa oraz Modena i Pegi/suńka bez oczka/zdrowe. I jeszce do adopcji została chyba jedna sunia u Gema, jeżeli Taminę zawiezie dzisiaj na Sląsk.
  11. Niestety, to prawda :-( :-( :-( . Ruben już za TM. Z siostrzyczkami, ktore wydawały sie być w gorszej kondycji niz braciszek, jest na razie wszystko dobrze. Maja teraz byc szczepione. Dobrze outsider, że Florka jest pod kontrolą weta. Mam nadzieję, że już wszystko będzie dobrze. Z pozostałymi naszymi szczeniaczkami, czyli dwiema córeczkami Newy -Jagódką i Pigwa tez jest wszystko dobrze, wczoraj były na kontroli. No i Pegi, 5 miesięczna sunieczka bez oczka u mnie tez jest zdrowa.
  12. Pajuniu , wysłałam Ci pw.
  13. :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  14. Podnosze ślicznotkę! Nie wiem czy pisac do tej kobiety, która była zaintersowana, czy nie , skoro ona sie nie odzywa? Nie chciałabym na siłę czegos robic. Myśle,że i bez tego pięknioszka znajdzie domek. Maszeńka może byc mniejsza od swojej mamy, bo był bidulek bardzo niedożywiony, ale z pewnościa nie będzie wielkości yorka:diabloti: Mamusia ma ok.35-40 cm , jest bardzo sympatyczną sunia i równiez szuka domku.
  15. Słuchajcie , nie ma powodów do obaw. Evel , wszystko było pod kontrolą. Do mnie dzwoniła matka tej dziewczyny pytając o Modenę. Skierowałam ja do Elwiry. Miała przyjśc po nia po południu, ale przyszła w końcu sama dziewczyna. Ponieważ mieszka tuz koło mnie ,Elwira wydała jej sunię , ja miałam iść tam podpisać umowę, gdyby sunia miała zostać. Bo mówiła od razu, że nie wie, czy jej 4-letni braciszek nie będzie zbytnio Modeny "molestował". Okazało sie,że jednak ze względu ta tego chłopca nic z tego nie wyjdzie, więc od razu zadzwoniła, że jednak musi sunie oddać. Ja ja wzięłam i odwiozłam do Elwiry. Zupełnie niepotrzebny ten alarm. Modenka przez pół godziny pobytu u mnie chciała roznieść chałupe razem z moimi sukami, istne szaleństwo :diabloti: . Nawet sekundy nie była w bezruchu, tak ,żeby jej zrobic zdjęcie.
  16. Nie martw się Radku, wszystko będzie dobrze. My sterylizujemy duzo suk, przechowujemy je po zabiegach u p.Ani, ona na szczęście podchodzi do tego z większym dystansem, bo inaczej by sie wykończyła:cool3: . Bo jak ja sterylizowałam dwie swoje, to tez byłam cała w nerwach, ale wszystko poszło dobrze. Chciaż moja dzikuska Gabi. która jest klebkiem strachu i nerwów była tak naprężona, ze zaraz po przyjeździe do domu z powodu tego naprężania poszedł jej szew. Musiałam jechac jeszcze raz do weta i trzeba ja bylo na nowo usypiać, bo nie dało rady założyć jednego szwa przy miejscowym znieczuleniu. Ale i tak wszystko zakończyo się szczęśliwie , czego i Tobie i Saruni życzę.:loveu:
  17. No właśnie , Sara jak najszybciej musi znaleźć dom. Ona boi sie moich psów. Dzisiaj jak przyszłam do pracy znowu była poza naszym terenem. Wprawdzie ja mam tam tylko cztery budy/cztery psy, Sara piąta/, ale czasami wchodza po dwa, więc gdyby sie dogadywały, to by sie z nimi zmieściła. Ale na razie niestety jest inaczej .:shake:
  18. Weszka, a ta kobieta, zainteresowana Maszą nie odezwała się ? Przecież juz chciała po nia przyjeżdżać.:shake: Sara, czyli mamusia Maszy jest u mnie w pracy. Tzn mam nadzieję, że jakoś dogada sie z czterema psami, które tam trzymam. Bo niestety kiedyś Dingo i Rudka bardzo mocno ja zaatakowały i gdyby nie interwencja dozorcy, to nie wiem co by było. Dlatego ona nawet zostawiała dziecko i uciekała stamtąd. Dopiero później dowiedziałam się dlaczego. Dzisiaj jak pojechałam tam nakarmic psy też jej nie było, dopiero jak zaczęłam szukać, to nagle skądś przyleciała. Jak jestem w pracy , to do 15 zamkniete sa w kojcu i ja kontroluje sytuację. Sara jest tez przemiłą sunieczką. I nareszcie jest wesoła, dzisiaj na mój widok wyczyniała różne harce. Jak ją zobaczyłam po raz pierwszy, to była przerażona, przemykała sie tylko ze spuszczona głową, jeszcze wtedy nie wiedziałam,że ma dziecko. Juz ja też troszke odkarmiłam i nie jest tak przeraźliwie chuda. A dziecko ma rzeczywiście wyjątkowo ładne:lol: . Weszka, ona waży 1,40?:roll: Ja myślałam,że tak kruszynka ma gdzies 0,5 kg.;)
  19. Tak bardzo sie cieszę, że Don trafił do Waszej Rodziny i życzyłabym sobie, żeby jego mama i siostrzyczka trafiły do równie wspaniałych domów.:loveu:
  20. [SIZE=3][COLOR=red]Ogromne podziękowania dla weszki!!![/COLOR][/SIZE]:modla: :modla: :modla: :calus: :calus: Przyjechała dzisiaj do nas, by zabrać dwa szczeniorki do siebie do Krakowa, na tymczas.:lol: Moją sunieczkę ze śniegowej jamy i szczeniorka ze Starachowic. Tuż przed jej przyjazdem zadzwoniła pani zainteresowana moja sunieczką, więc pojechalismy do niej pokazać psiaki. No i starachowicki szczeniorek został w Kielcach. Chociaż śnieżna sunia przebijała go urodą , on zdobył sobie serca chłopców. Bardzo fajny dom , podobał sie nam. A na moją sunieczkę też jest chętna osoba , właśnie z Krakowa. Jeżeli weszka stwierdzi, że jest to dobry domek, to może sie uda szybciutko ją wydać.:lol: Widać weszka ma szczęśliwą rękę do adopcji :razz: :loveu: Niestety , na miejsce wydanej suni jutro przybędą trzy. Znajoma powiedziała mi o suce, mieszańcu husky, która w polach ma dwa szczeniaczki ok. miesięczne. Spróbujemy je jutro zabrać na działkę, tam gdzie nie było tej wirusówki. Zobaczymu czy sie uda, bo jest tam Kaprys z Nigrą i ona niezbyt dobrze toleruje inne suki.
  21. Czy ktoś wie co z sunią i jej dziećmi ???
  22. Rzeczywiście Sarunia trochę linii nareszcie nabrała:razz: . Pewnie to efekt spacerków, których w przeszłości jej brakowało.:lol:
  23. Modena ma "charakterek":evil_lol: , nie wiem czy nadaje sie do domu z dwulatkiem. Była juz przecież wydana i pani oddała ja po dniu, bo szczekała na 4-latka i bał sie jej. Ale Elwira , u której jest sunia mówi,ze jest fantastyczna. Ładnie chodzi na smyczy, sygnalizuje chęć wyjścia z domu na siusiu, jest pojętną, bardzo żywiołową sunią. Natomiast zdecydowanie łagodniejszym stworzonkiem jest Jagódka- córeczka Newy.
×
×
  • Create New...