jak to jest na tym świecie, ze taki właściciel przychodzi uśpić swojego długoletniego przyjaciela, zdrowego psa i wraca do domu na Święta, a tacy ludzie jak my nie śpimy po nocach, stajemy na głowie, wbijamy zęby w ścianę, zeby takiego psa, którego nawet nie znamy, ratować. Ktoś tu jest nienormalny, moze my??????