an3czka
Members-
Posts
5581 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by an3czka
-
Asher! Rozpływa się w ustach!!:jumpie:
-
[quote name='Sonika'] czy szybko zwróciłyby się pieniadze za tor?[/QUOTE] NIE! Na szybki zarobek nie licz!:jumpie:
-
Nie mam nowych. Ostatnio dodałam kilka dni temu:sadCyber:
-
Sonia jest kochana -diablica jedna:jumpie:
-
A może za bardzo Ci glut kipi?:lol: i stąd tak mało go zostaje?
-
Znajoma miała wielki problem z modzelami swojego psa. Po paru latach, odkąd się pojawiły, zaczęły mu wrastać włosy w głąb:eek2: To było bardzo bolesne i trzeba było usuwać chirurgicznie...
-
Dlatego nie przestrzegałam zasad Pani Fennel... Poza tym uważam, że witanie się z psem jest baaaardzo przyjemna rzeczą:jumpie:
-
To taka odmiana setera irlandzkiego:-D
-
Oby tak dalej! Pamiętaj KONSEKWENCJA, to podstawa
-
J. Fennel i Fisher mieli odrębne teorie odnośnie zachowania po powrocie do domu. Fennel twierdzila, że psa należy ignorować a Fisher całkiem odwrotnie... Po tym jak to przeczytałam stwierdziłam, że trzeba wrzucić na luz z tymi poradnikami:-D
-
Behamot właśnie sobie pomyślałam o takiej rzeczy, być może to jest przyczyna tego szaleństwa. Pies swoją aktywnośc i zegar dobowy dopasowuje do ludzi, którzy są aktywni w dzień a w nocy śpią. Koty natomiast mają odwrotnie. Może takie małe psinki nie umieją jeszcze się dostosować? Może ich zegar musi "zaskoczyć" na tryb domowników? Co o tym myślisz?
-
A do tego sobolowe futro!:-D
-
[quote name='Andźka'] kiedy przygotowuje jej jedzonko szczeka na mnie i podskakuje żeby sie dostać do jedzenia. [/QUOTE] Nie powinnaś reagować na szczekanie i podskakiwanie. Jeśli tak się zachowuje, to zatrzymaj cały proces przygotowywania jedzenia, aż się uspokoi. Jak napisała Coztego naucz ją, że na pisiłek oczekuje się np. w pozycji siad, z przedpokoju. W jej rozumieniu szczekanie i skakanie powoduje, że szybciej dostaje jedzenie. Musisz ją nauczyć, że tak nie jest. W przeciwnym wypadku szczekając i skacząc będzie próbował wymuszać na Tobie inne rzeczy.
-
Nie. Kontynenty startują pojedynczo i nie decydowaliśmy się na FT, bo był za "głupi" jeszcze.
-
[quote name='Behemot'] Czy mam unikać takich zabaw siłowych, żeby jej nie podjudzać? (Dodam, że zawsze w nich 'wygrywam', by wiedziała, że jestem silniejsza).[/QUOTE] Przeciąganie to bardzo fajna zabawa i myślę, że możecie się bawić. Miej nad tym kontrole. jeśli widzisz, że wstępuje w nią szatan, to przerywaj. Sońka się nauczy, żeby dalej się bawić musi się kontrolować. Daj jej czasem wygać, nie stanie się przez to dominującą wampirzycą:-D
-
No ok ok, wytłumaczę. Nie myślałam, żebyś z nią szła na ruchliwą jezdnię. Na osiedlach są takie zatoczki (tak to mniej więcej wygląda), gdzie parkują auta, no i tam sie pogonić...
-
Zakladam, że pytanie, czy samochody mają być stojące czy jeżdżące to żart:cool2: Pewnie, że może być drzewo, czy cokolwiek innego
-
Behamot gratuluję posłusznej suni:bigok: Niekoniecznie zachowała się tak z powodu zaskoczenia, choć lepiej założyć, że tak było i potem sie przyjemnie rozczarować:flasings: Mój jako szczeniak zawsze do mnie przychodził (właściwie to się ode mnie nie oddalal prawie wcale). Jeśli się bawił z jakimś psem, to jedno zawołanie i już przy mnie był. Pańcia faniejsza! Jest taka zabawa zacieśniająca więź między człowiekiem a psem. Jak sobie Sońka biega luźno, to schowaj się za autem i niech Cię znajdzie. Wyczochraj potem i pochwal. Potem zabawe możesz przedłużać tak, że jak już Cię namierzy, to biegaj wokół samochodów, niech Cie goni!
-
No, na dwa razy. I to nie jdengo takiego faceta mamy:-D
-
Z tego co wiem, jedyny tor w Krakowie mam ja:cool2: Jeśli chodzi o ciężar elementów, to powiem tak. Sama palisady, czy kladki nie wezmę za Chiny, ale każdy facet uniesie to bez problemu, więc wydaje mi się, że to nie jest bardzo ciężkie... "Nogi" stacjonaty przenosze na raz pod pachami:-D i również wydaje mi się, że to nie jest ciężkie. Koło wezmę sama, tunel toczę.
-
Mój pies ma troszke bialej sierści pod dłońmi:flasings: (jak się patrzy od tylu, to nad poduniami) i jak mu popsikałam tym dziadostwem, to chyba przez 3 tygodnie miał załółcone łapcie:puppydog: . Łaził ciągle po śniegu i nic. Niby zmywalne to to, ale oporne bardzo... Kupiłam go z myślą o tym, że nie będzie sie psina stresować smarowaniem, ktore dłużej trwa... Gdzie tam! Moim zdaniem to dużo mniej skuteczne niż Ado Quatro.
-
[quote name='AniaP']No właśnie słyszałam, że rozłożenie toru slanowskiego zajmuje sporo czasu.[/QUOTE] Nic podobnego:lookarou: Kiedyś tu, na Dogomanii przeczytałam czyjąś radę, żeby kupić tor w Slanach. Mimo, iż droższy, jest lżejszy, bardziej solidny i ładniejszy.
-
No niby tak, ale pamiętajmy, że pies nie uważa nas za przedstawiciela swojego gatunku... Myśle, że w większości przypadków, pies ulożony, zdominowany, czy jak jeszcze się to określi stanie w obronie wlaściciela, choć "alfą" nie będzie