Jump to content
Dogomania

an3czka

Members
  • Posts

    5581
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an3czka

  1. Podczas pogoni za kotem uruchamia sie lancuch lowiecki, dlatego tak trudno jest oduczyc psa pogoni. Popros Grevena, moze skonsultowal to juz z Pania Zofia
  2. moze chodzi o dyski Fishera? ponoc mozna cos na ich ksztalt spotkac w sklepach zoologicznych, ale nic wiecej na ten temat nie wiem
  3. no tak... na czas karmienia malego, duze psiury na spacer :) i nikt nie jest zazdrosny hahaha
  4. coztego wlasnie! mi sie wydaje, ze pies po calym dniu ma ochote sie najesc wieczorem nie? :) ja z reszta tez wole wieczorem hihihi kiedys slyszalam teorie, ze pies powinien jesc malo wieczorem a duzo rano, zeby zdazyl spalic, zeby nie tyl... jedna wielka bzdura. zdrowy pies, ktory ma odpowiednia ilosc ruchu nie przytyje, nie ma szans. poza tym psy nie prowadza takiego trybu jak ludzie ( w dzien aktywni, w nocy spia). Zakla czy masz wplanach psie baby?? -ja tez o tym mysle :wink:
  5. [quote name='zakla']To wlasnie nie wiem jak zrobic z tymi godzinami. Bo moje psy ida na intensywne poranne bieganie ok.7/8, a sniadanie dostaja ok.1h pozniejzalezy t od tego, o ktorej kto z domu wychodzi... Wieczroem daje im ok.18, bo wtefy juz sa na tle glodne, ze zjedza obydwoje i to dosc szybko[/quote] uwazam, ze to bardzo dobre pory jedzenia [quote name='zakla']A no i jeszcze jedno- w jakich proporcjach im dawac jesc? Bo mi wypadaja 3 miarki dziennie na psa. Myslalam nad tym, zeby dawac dwie rano i jedna wieczorem, ale jednak wieczorem psy sa glodniejsze Ale wszedzie wszyscy pisza, ze wieczorem mniej. I w koncu nie wiem, jak wybrnac z tej sytuacji.[/quote] wieczorem mniej bo co? to bardzo indywidualna sprawa i to, ze pies kogos tam je tak nie znaczy, ze Twoj musi jesc tak samo. jak juz pisalam moj czesto nie je nic caly dzien i dostaje dopiero wieczorem i ma sie rewelacyjnie. jak pies nie chce jesc-przeciez nie musi byc rano glodny, nameczyl sie czy co?, to dawaj wszystko wieczorem, albo rano niech ewentualnie skubnie ociupinke. zaklada sie, ze szczeniaki powinny jesc czesto, bo nie w pelni rozwiniety pp, itp., ale to tez roznie. moj ani myslal jesc trzy razy dziennie. tez sie martwilam, ale wet mi wyjasnil, ze to ok. pies sam wie kiedy potrzebuje jesc i nalezy w tej kwestii mu zaufac i uszanowac jego wole. jak nie chce, to nie dawac na sile. jesli wymysla przy jedzeniu, to znaczy, ze glodny nie jest a je bo ma konkurencje np. :)
  6. [quote name='asher']Zawsze można zainscenizowac taka sytuację, że pies nie będzie świadom obecności Grevena[/quote] tak, ale czy bedziemy miec 100% pewnosci, ze za ktoryms razem zostajac sam nie capnie kici? mi sie wydaje, ze moze jak ten kociak faktycznie podrosnie i nabierze pewnosci siebie, to zacznie sobie z psiskiem radzic
  7. Greven nie brzmisz jak aspoleczny gbur. To naturalne, ze oczekujesz prywatnosci na wlasnej ziemi! Niestety ludzie nie potrafia tego uszanowac-ŻYCIE!! mam nadzieje, ze wspomniane rozwiazanie przyniesie skutek
  8. obroze uwazam za ostatecznosc. co do samej metody mam swoje zdanie wytworzone pod wplywem opinii szkoleniowcow, pod okiem ktorych cwiczylam z psem i nie uwazam, zeby to byla metoda jak kazda inna [quote name='asher'] Ale jakos nie sądze, żeby Greven od razu jutro leciał zakupic obrożę elektroniczną [/quote] nie wiem co zamierza Graven, ale zrozumialam, ze problem chce rozwiazac jak najszybciej [quote name='Greven']Zadziałać obrożą mógłbym widząc, co pies zamierza. A gdy ja go widzę, to pies nic nie zamierza, bo wie, że ja wiem...[/quote] i wszystko jasne. nawet jest psu przywali sie impulsem, to nie bedzie pewnosci, ze podczas nieobecnosci Grevena nie dobierze sie do kota nie?
  9. [quote name='Greven']Ciii... Nie kłóćcie się w "moim" temacie[/quote] alez ja absolutnie sie nie kloce figek moze poczul sie urazony, choc ja nie mialam takiego zamiaru. napisalam tylko co mysle na dany temat. w koncu to forum nie?
  10. [quote name='asher'] Dla mnie mniej barbarzyńskie byłoby założenie psu obroży elektronicznej, niż pozwolenie mu na zeżarcie któregos kota...[/quote] masz racje, ale Greven wyraznie napisal, ze pies upatrzyl kociaka, jako latwy lup, i ze nie odwazylby sie wystartowac do starszego. moze jak maluch podrosnie i przekona sie, ze ma ostre pazury i umie fukac, to bedzie ok. wiadomo, ze obroza to wielki stres dla zwierzecia. moze nim sie ja zaserwuje psu o niewiadomej przeszlosci, ktory jest u nas dopiero miesiac lepiej zasiegnac porady Pani Zofii szczegolnie, ze mamy Ja na forum?
  11. [quote name='figek']An3czka, co nowego wnioslas swoim postem?[/quote] chocby to, ze twoj pomysl z zakladaniem kaganca gdy nie ma sie nad psem kontroli jest do bani [quote name='figek']Masz jakis pomysl?[/quote] no mam. moze niech Greven spyta Pania Z. Mrzewinska-w koncu to ekspert [quote name='figek']Czy tylko sie powymadrzac potrafisz?[/quote] nie 'tylko', bo potrafie wiele roznych rzeczy, ale wymadrzanie tez mi niezle wychodzi :wink:
  12. [quote name='Greven']No właśnie, niestety nie wiem, jak w przeszłości podchodził do kotów. U mnie na początku był spokojny, bo raz że czuł się niepewnie, a dwa że chorował i leki go zmuliły.[/quote] Greven nie wydaje mi sie, zeby udalo sie zatrzymac popedy pieska. Prawdopodobnie w przeszlosci nagminnie gonil koty-w koncu to nie jest dziwne zachowanie wsrod psow. Tym bardziej, jesli jest sprytny, to poczeka na odpowiednia chwile... [quote name='figek'] Moze psiakowi jakis kaganczyk sprawic na takie sytuacje gdy nie masz mozliwosci kontrolowac go? Tylko czy ta madrala sie z niego nie uwolni??? Sa tez obroze impulsowe - one nie maja zwolennikow raczej ale w sytuacjach bez wyjscia jakies wyjscie to jednak jest. Ja zwolennikiem takiego rozwiazania nie jestem ale tez nie potepiam gdy jest to faktycznie mniejsze zlo. I gdy wszelkie inne metody zawiodly.[/quote] :o :o :o nie no jasne. nic nie wplynie na zbudowanie wiezi pomiedzy psem o niejasnej przeszlosci a nowym opiekunem jak kaganiec, bo jak rozumiem, mialby go nosic podczas nieobecnosci Grevena?-wtedy z pewnoscia nie da sie kontrolowac psa no i jeszcze obroza elektryczna zostaje!
  13. niestety jedyne wyjscie (poza zamykaniem psow w kojcach), to ogrodzenie terenu. w innym przypadku, cokolwiek sie stanie bedzie to Twoja wina. takie przepisy :-?
  14. an3czka

    zjada kupy

    ja na szczescie nie mialam przjemnosci ogladania takiego widoku. moj to bardziej sybtelny-raczej lizal odrobinke i na tym koniec :lol: nie wazne, ile zjada...najbardziej trzeba uwazac, zeby nie zostac ucalowana :roll:
  15. an3czka

    zjada kupy

    [quote name='betty_labrador']moja ma dwa i pol roku i nadal zjada jak znajdzie-kupy(na szczescie nie swoje ani nie psie-przynajmniej to- ale ludzkie[/quote] betty zobacz jakie sa gusta. moj tylko kilka razy probowal kup i to psich na szczescie (poza pysznymi bobkami zajeczymi, ktore czasami skubnie). natomiast jedzenie ludzkich kup zawsze wydawalo mi sie bardziej obrzydliwe :silly:
  16. [quote name='zakla']A i jeszcze jedno- o ktorej godzinie i ile razy dziennie karmic malamutki?[/quote] psy dorosle jedza przewaznie dwa razy lub raz dziennie, ale jak lubisz moze dawac i 3 razy ;). moj ma apetyt wieczorem i dopiero zjada zarcie po intensywnym wysilku. rano (kolo 11-12) czasami cos skubnie i to wszystko. i to co napisala SAWA. nie dawaj jesc godziene-dwie przed bieganiem i mniej wiecej tyle czasu po.
  17. ja mam weimara a byc moze w przyszlym roku bedzie jamniczka, ktora wagowo bedzie stanowila 1/4 weimara :lol:
  18. [quote name='entka']Chyba wybiore sposób aby gotować mięso na dwa-trzy dni a ryż codziennie świeży,hmm nad warzywami sie zastanawiam jak lepiej. Bo ja gotowałam wszystko w jednym garze razem i to potem w lodówce trzymałam,ale coś tego trzeciego dnia to już chyba nie jest tak apetyczne jak pierwszego! Gdyż od 2 tygodni jakoś gotuję i zawsze jest tak samo:pierwszego dnia po ugotowaniu on to pożera po prostu,drugiego już tylko je a trzeciego -wącha ,wacha i jakoś zjada. A kolejne gotowanie ma ten sam scenariusz.[/quote] a moze zrob tak, ze surowe mieso z surowymi jarzynami podziel i zamroz w woreczkach i gotuj codziennie. w koncu nie zabiera to duzo czasu a psu bedzie smakowac
  19. bo byc moze, bede miala w domu taki uklad
  20. no no jasne :wink:
  21. HAHAHAHAHA mam szanse, bo szatan czesto biega poza zasiegiem wzroku swojego pana
  22. hehehe dobrze, ze szczekacz na stare lata zrozumial, ze nalezy byc cicho :wink: a co do tego potwora z mojej klatki, to mysle, ze jej czas nadejdzie. nie bede szarpala mojego psa, ktory wtedy sie dopiero nakreca! nastepnym razem bede stala i czekala :evilbat: jej PAN nie jest starym dziadem, wrecz przeciwnie, ale nad szatanem kontroli nie ma. piszczy tylko "Eta, Eta chodz!" a ona ma go gdzies.
  23. najpierw sie bedzie wygrazac laska a potem wsrod ludzi obsmaruje :) ja mam w klatce taka chora suke-sznaucerke miniaturowa. nienormalny pies! podbiega galopem do mojego z dzikim jazgotem (ona biega luzem, moj na smyczy). kiedys ja chyba dziabnal, bo glupia jedna podbiegal drac sie jak zwykle i wbiegla mu normalnie pod pysk. nagle pisk i z wyciem uciekla. a myslisz, ze sie czegos nauczyla? NIE! kiedys jak moj Basco zostal wpuszczony do bagaznika, to nadbiegla ta franca-Etylina sie wabi i dawaj do bagaznika chciala wskoczyc! no zagryzlby ja przeciez. dobrze, ze maz w ostatniej chwili bagaznik zamknal. skonczylo sie na tonie sliny, ktora wytoczyl moj pies na szybe... teraz jak moj widzi tego szatana to bardzo cichutko, niskim glosem warczy i czeka, az podejdzie blizej. nie pluje sie, nie szczeka, tylko czeka, zeby zachecic do podejscia. bardzo czesto jest tak, ze sie mijamy w przejsciu, wiec trzeba uwazac. ale jak ja na dworze spotkamy, to glupia znowu te swoje 'gierki' uprawia.
  24. a niech tylko Twoj pies w obronie wlasnej zrobi cos takiemu, to zaraz Cie jedna z druga obsmaruja! :evilbat:
  25. tak, ale zastanawialam sie co jest na dnie tego legowiska. trociny czy co?? podaj linka do innych aukcji
×
×
  • Create New...