-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
Dzięki dziewczyny. Mam nadzieję, że znowu minie. I że guz tym razem nie ruszył sam z siebie, tylko na skutek urazu... Wczoraj, oprócz zaliczenia czołówki z drzwiami Słonina chyba się jeszcze z Bugajskim zderzyła na spacerze... :roll: Chciała mu spuścić małe bęcki :diabloti: doskoczyła i... zapiszczała. Wydawało mi się wtedy, że burki nie zetknęły się głowami, ale oba były w ruchu, mogłam po prostu nie zauważyć... Ale dziś zdałam sobie sprawę, że od ostatniego nawrotu, do teraz minęły aż dwa miesiące... To bardzo pocieszające, bo tak mniej więcej od sierpnia pogorszenia były prawie regularnie - co miesiąc. Dziś znów zaczęłam podawać Sabinie kwas alendronowy. Miesiąc temu przerwałam kurację ze względu na krew w kale niewiadomego pochodzenia... Krew zniknęła od razu, jak tylko przestałam wtykac Sabinie czopki Tramalu do tyłka... Kto wie, może ten alendronian faktycznie pomaga? Choć poczywiście zdaję sobie sprawę, że to może byc tylko przypadek... Sabinka piszczy, jak ziewa, piszczy, jak bierze smakołyka, ale w darciu ryja jakoś jej ból nie przeszkadza :angryy: :loveu: ;)
-
Rany, a taką miałam nadzieję, że to będzie wątek konstruktywny, ciekawy, taki, z którego będzie można dowiedzieć się fajnych, ciekawych rzeczy - słowem pozytywny. A tu znów zadyma, przepychanki :shake: [B]Sylwio[/B], skoro sama masz wysokie mniemanie o umiejętnościach pana Glogara, to chyba jasne jest, że nie zgodziłby się tak ściśle współpracowac z osobą, która mogłaby popsuć mu opinię? [B]Molos[/B], skoro prosisz moderatorów w każdym niemal poscie o usunięcie zaśmiecających wątek prepychanek, to po co sam się w te przepychanki angażujesz? Napisałes co i jak, skomentowałeś wątpliwości na temat swojej osoby i chyba wystarczy. Po co ciągnąć temat, który, jak sam twierdzisz zaśmieca tylko ten topik? Co do reklamowania swjego biznesu, [B]Sylwio,[/B] gdyby podchodzić do tego zbyt regorystycznie, na Dogomanii nie mogłaby się ukazać żadna informacja o jakimkolwiek seminarium, czy jakichkolwiek zawodach - za które obowiązuje opłata. Bo jakoś nie wyobrażam sobie, żeby moderatorzy żądali od organizatorów wstępnych sprawozdań finansowych, by wyśledzić, czy wnoszone opłaty starczą tylko na organizację imprezy, czy może coś z tych opłat "skapnie" organizatorom... Więc może bez przesady? Na koniec zaznaczę jeszcze, że nie znam ani Molosa, ani Sylwi, ani żadnej z wymienionych tu osób, nie jestem zawodnikiem, nie trenuję IPO nawet rekreacyjnie. Po prostu mam dość coraz to kolejnych, nie wnoszących nic prócz zamętu przepychanek :roll: Ludzie, miejcie trochę pokory i szacunku wobec innych... To naprawdę nie boli.
-
[quote name='Poświata']muszę chyba Larę nauczyć komendy "zostaw kota" :roll:.[/quote] Ja myślę, że koty ją tego same nauczą :lol::evil_lol:
-
[quote name='Robull']Ale miałem na myśli to, że belgi bardzo często gryzą wodę z miski. Nie piją jej językiem, tylko zwyczajnie ją gryzą całą paszczą zalewając wszystko dookoła:mad:[/quote] A nie, to moje burki piją, jak Bozia przykazała. Ale zalewają i tak :lol: Za to Słonina, która jest znajdą i się włóczyła dośc długo, na pierwszych spacerach ciągle gryzła lód. Dopiero po jakimś czasie się nauczyła, że nie trzeba, bo woda w misce zawsze jest :) Łakomczuch Bugajski, jak tylko to zobaczył, oczywiście nie mógł być gorszy. I jak ten lód przeżuwał, to przysięgam, widac było, jak się zastanawia, co w tym niby u licha takiego nadzywczajnego :evil_lol: [B]Azir[/B], dobra dusza Patka mi zrobiła mój śliczny awatar :loveu: Teraz tak sobie pomyślałam, że trochę szpanerski jest, wody nie widać, więc można pomyślec, że moja Słonina do pozoranta tak się szczerzy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [B]Itske[/B], musisz częsciej pisac, bo ci zagadamy topik na amen ;)
-
Cholera, z Sabinką znów gorzej, guz chyba znów ruszył :-( A jeszcze jej dzis niechcący dałam w łeb drzwiami :-( Popiskuje, jak ziewa, nie ma humoru... Moja biedna dziewczynka. Jak jutro będzie gorzej, to w piątek do weta. Tak strasznie się boję, że tym razem trzeba już będzie podac morfinę :placz:
-
[quote name='saJo']Kupujcie piwo i popcorn, jutro mamy tropienie :cool3:[/quote] A też będziesz węszyć po ścieżce długości ok. 1000 m? :cool3: :evil_lol: Bo nie wiem, ile tego popcornu sobie zrobić :cool3: [quote name='Gin']Heuwinkl - M.Manharta team. Wpisz w google, ale w tej chwili stronka nie dziala[/quote] Dzięki Gin, jak juz strona ruszy, to i ja się podołuję :lol:
-
[quote name='saJo']Ja mam na kompie filmy hauwink...co jakis czas sobie poogladam, podziwiam, a pod koniec lapie dola....bo moje sy nigdy tak nie beda pracowaly :placz:[/quote] SaJo, nie wiem, kim jest hauwink... :oops: Ale czy ty sądzisz, że ta osoba upublicznia filmy ze wszystkich treningów? I że jej się błędy nie zdarzają? :cool3: ;) Poza tym Bols jest chyba pierwszym twoim psem, z którym zaczęłaś na powazniej coś robić? Ja sądze, że przy którymś z kolei psie, to ty będziesz tak dołująco oddziałowywac na maluczkich ;) :multi: Oceniaj się więc surowo, ale się nie dołuj, kurde :mad: A tymczasem miłego węszenia :lol: ;)
-
Charakter wilczaka... tu mam wątpliwości...
asher replied to zPeronowki's topic in Czechosłowacki wilczak
Szczerze mówiąc w miarę czytania coraz to nowych artykułów o wilczakach, watpliwości mam coraz więcej... To chyba jednak nie to. A przynajmniej nie teraz (tzn. nie za kilka lat, jako następny pies). Bo chciałabym jednak mieć psa, ktory szkoli się łatwo, tak, żeby samej móc się uczyć, uczyć, uczyć... Coraz intensywniej zastanawiam się, czy np. belg nie byłby dobrym "etapem przejściowym". Bo temperamentem chyba nie odbiega daleko od wilczaka - chodzi mi o żywotnośc, energiczność, wrażliwość, emocjonalność? A jednoczesnie belg ma tę owczarkową cechę, z której na razie nie chciałabym rezygnować - kocha współpracę z człowiekiem, więc na pewno jest łatwiejszy w wychowaniu i szkoleniu... Ale i tak nadal bardzo chętnie poznam na żywo więcej, niż jedną sztukę wilczaka :loveu: -
[quote name='Axusia']co oznaczają literki (VA2 ([COLOR=red]CHN??[/COLOR]) [B]Sony von der Neudenauer Holzsteige[/B] ) przy jego nazwie ?[/quote] Ja bym stawiała, że to skrót od China - Chiny... ----- Edit. I chyba dobrze postawiłam, w komentarzach na temat tego psa stoi jak byk, że znajduje sie on w tym kennelu [URL]http://www.csvclub.org/quanshe/youyou/index.htm[/URL]
-
[quote name='Robull']A jeśli idzie o chowanie w domu ulubionej zabawki, to potwierdzam, że to super frajda (nie tylko dla psa ;) ) i zarazem wyczerpujące zajęcie. My robiliśmy (robiliśmy, bo przy 3 belgach już się nie da)[/quote] Eee tam, nie da się! Wychodzi się z trzema psami do najbardziej oddalonego pokoju, zostawia na siad-zostań, chowa się zabawkę, a następnie woła psy, które wpadają, jak torpeda i przekopują wasz pokój... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: :scared: A gryźć wodę nie tylko belgi lubią :cool3: Tak kochają się zabawiać moje burki [img]http://img314.imageshack.us/img314/8610/mobraz0292xx.jpg[/img] Niestety dla Słoniny (na pierwszym planie) ta namiętnośc omal nie skończyła się tragicznie :placz: Wariatka dossała się do fontanny na Polach Mokotowskich w efekcie czego musiałam wzywać psią karetkę i na sygnale wieźć psicę do lecznicy - ostre rozszerzenie żołądka sobie zafundowała :shake:
-
[quote name='saJo']Ksieciunio na sladzie [URL]http://youtube.com/watch?v=Gb4-UdjUIas[/URL][/quote] Paaaasjonujący film :evil_lol: ;) Zbytnim jestem lajkonikiem, żeby coś mądrego napisać. Jak sama oceniasz ten ślad? Strasznie mnie rozczuliło to jego wymachiwanie lapkami, jak siedział i chyba miał nieco inne zdanie, niż przewodnik :lol: ;) [quote name='saJo']I taki tam [URL="http://wm.pl/edytor/ukasz/dimico/agawhisky3.wmv"]filmik[/URL] z Gnojkiem w roli glownej i nieudolnym przewodnikiem, w roli drugoplanowej[/quote] Rany, wspaniałe jest to zbliżenie na oczy Gnojka podczas konwoju (jesli pomieszałam fachowe nazwy, to mnie poprawcie ), jak on PATRZY!!! :loveu: I już tak się nie wyzywaj od nieudolnych, bardzo ładnie ze sobą współgracie :) Jak się ogląda ładną pracę psów na filmach, to nauczenie ich tego wszystkiego wydaje sie takie banalne, no łatwizna po prostu, phi :lol: Ja naprawde podziwiam, bo domyślam się (nie napiszę wiem, bo wiedzieć to można z praktyki ;) ), ile pracy trzeba włożyć, żeby pies "działał" bez zgrzytów i żeby móc z nim w roli głównej taki film zmontować :klacz:
-
[quote name='jefta']W przypadku dysplazji napewno, ale myślisz, że przy przetrwałym prawym łuku aorty, czy wiotkości mięśni (na tle nerwowym), środowisko ma jakieś znaczenie?[/quote] Zaznaczam, że teraz gdybam, bo nie mam fachowej wiedzy na ten temat. Ale możliwe (chyba, że mechanizm dziedziczenia tych chorób jest doskonale znany?), że czasem są to wady prenatalne. Wtedy środowisko może, choc nadal nie musi, mieć na to wpływ.
-
[quote name='LALUNA']Asher ale to nie jest jeszcze powód aby chwalic PKPR bo gdzies jest gorzej. Raczej trzeba dorównac do tego gdzie jest lepiej.[/quote] Ja powiedziałabym raczej, że tam jest lepiej, mimo, że wymogi hodowlane są minimalne. A u nas, mimo, że wymogi hodowlane w ZK są, jak na standardy FCI dość wysokie - jest gorzej... Dlatego, IMHO, to "równanie" musi sie odbyć na płaszczyźnie etyki hodowlanej. A ktoż niby ma tworzyć właściwe wzorce, jeśli nie organizacje kynologiczne? Same ostre przepisy niewiele dadzą (i niewiele dają), dopóki bezkarnie można je będzie łamać. A jak obie wiemy - można, bez zbytniego wysiłku i bez zbytniej obawy, że ZK coś w tej sprawie zrobi. I małe sprostowanie - ja nie chwalę PKPR ;)
-
[B]Cockermanko[/B], jeszcze raz powtórzę: wymogi hodowlane PKPR nie są ewenementem na skalę światową. Istnieją organizacje zrzeszone w FCI (bez kropek :evil_lol:), które mają jeszcze niższe wymogi. Co do częstotliwości krycia - niedawno weszła u nas, w Polsce, w ZKwP licencja hodowlana dla ON. I taka licencjonowana suka ON też będzie mogła mieć mioty częściej, niż raz w roku :cool3: W SV także dopuszcza się możliwośc częstszego rozrodu. Dlatego ja nie oceniam PKPRu po przepisach, a raczej po tym, co napisała [B]Jefta[/B]: [quote name='jefta']Ja szacunku do PKPR i ACE nie mam, samo założenie konkurencji jest dobre, ale konkurencja musi być uczciwa. Narazie jest to zwykłe oszustwo- poszywanie się pod ( FCI) przez F.C.I, czy mylący skrót księgi rodowodowej (PKR). Naprawdę nie można oryginalniejszej nazwy wymyślić? Chcecie być konkurencyjni? Narazie jest "produkt podobny", słabiutkie psy i masa psudohodowli pod szyldem PKPR.[/quote] Myślę tak samo. I dlatego powinnam zmodyfikować swoją wcześniejsza wypowiedź [quote name='asher']Moim zdaniem nie w wymogach i obowiązkach lezy sedno, a w kulturze kynologicznej. Jak kultury i etyki brakuje, to żadne przepisy nie pomogą. Czego Polska i ZK są przykładem. [/quote] Moim zdaniem PKPR też jest takim przykładem. Czemu w poprzedniej wypowiedzi nie do końca dałam wyraz. Natomiast z tym się nie zgadzam: [quote name='jefta']Osobiście uważam, że to bardzo dobrze, że nie wolno należeć do kilka organizacji kynologicznych-to ogromne pole do nadużyć. Po co normalny, uczciwy hodowca miałby rejestrować część psów PKPR?[/quote] Ja uważam, że co innego zarejestrować, a co innego hodować. Jedno nie musi się wiązać z drugim. A możaby na przykład wcale nie rejestrować, tylko powiedzmy wystawiać "gościnnie" na imprezach innej organizacji, choćby dla porównania w jakim kierunku idzie hodowla danej rasy w poszczególnych związkach, dla wypracowania jakiegoś wspólnego wizerunku danej rasy bez względu na przynależność organizacyjną, itp., itd. Niestety zdaję sobie sprawę, że póki co, to utopia... :shake: Oczywiście wcale nie uważam, ze akurat PKPR ma byc organizacją, z którą wartoby nawiązać współpracę, partnerów trzeba dobierać z rozmysłem, tak, by współpraca przyniosła jakąś wymierną korzyść. PKPR założenia miał chwalebne (przynajmniej te oficjalne), a wyszło, jak wyszło... Ale moja ocena jakiejś organizacji niewiele ma tu do rzeczy. Bo jeśli [B]azawakh[/B] ma rację i przepisy ZKwP stoją w sprzeczności z przepisami ogólnymi, to... może być nieciekawie :roll: Bo jeśli ktoś się uprze, to doprowadzi do tego, że ZKwP będzie musiał swoje przepisy zmienić. A wtedy to dopiero będzie wolna amerykanka :-o Zastanawia mnie też ten fragment [quote name='azawakh']Bardzo poważne zastrzeżenia mam też do zapisu regulaminu sędziów kynologicznych ZKwp, którym zabrania się pod karą (np utraty uprawnień sędziowskich) brania udziału w jakimkolwiek charakterze w wystawach i imprezach organizowanych przez stowarzyszenia "dysydenckie" albo "dzikie" jak jest to zapisane w regulaminach FCI.[/quote] Czy "w jakimkolwiek charakterze" oznacza również widza? :-o Jeśli tak, to IMHO jest to poważne pogwałcenie swobód obywatelskich, które gwarantują nam nie byle jakie przepsiy, bo konstytucyjne. I wcale się nie zdziwię, jesli za jakiś czas ZKwP stanie z tego powodu przed sądem... Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, jaka jest definicja prawna "organizacji kynologicznej"? Czy w ogóle istnieje taka ogólnie przyjęta definicja? A jeśli nie, to czy sam ZKwP jakoś oficjalnie to interpretuje? Bo jesli nie ma żadnej definicji, jeśli ZKwP w żadnym ze swoich regulaminów nie wyjaśnia, co to dla ZKwP konkretnie znaczy, to przecież pod "organizację kynologiczną" na dobrą sprawę można podciągnąć wszelkie formalne organizacje, które mają cokolwiek wspólnego z psami, np. działające poza strukturami FCI kluby sportowe, czy choćby fundacje pomagające bezdomnym psom danej rasy... :-o
-
PKPR nie jest jedyną organizacją kynologiczną, która zezwala na krycie suki częściej, niz raz w roku. Zezwalają na to przepisy również takich znanych i uznanych organizacji, jak np. SV. Są też znane i uznane organizacje kynologiczne, które nie narzucają hodowcom wysokich wymogów hodowlanych, wystarcza np. tylko to, że oboje rodzice mają rodowód. Moim zdaniem nie w wymogach i obowiązkach lezy sedno, a w kulturze kynologicznej. Jak kultury i etyki brakuje, to żadne przepisy nie pomogą. Czego Polska i ZK są przykładem. Nie chcę też absolutnie bronić PKPR, zaznaczam, że nie nalezę do tej organizacji (do ZK, ani żadnej innej zresztą też nie). Chodzi mi tylko o to, żeby nie przekreślać jakiejś organizacji z powodu przepisów, które u innych jakoś nam nie przeszkadzają. To raz. A po drugie o to, żeby zauwazyć równiez pozytywy. Jesli azawakh uważa, że w pewnych sprawach warto się wzorować na PKPR to ja chętnie o tym poczytam. W końcu od wszystkich można czegoś się nauczyć :cool3:
-
[quote name='Bila']Dobrze kojarzysz, dobrze:diabloti:[/quote] To zaraz dostaniesz PW ;)
-
Wlasnie, Aga, jak tam Felek? Zdrowy już? :kciuki:
-
[quote name='Bila']Wrócą na pewno, żywią i to dobrze.[/quote] To super! Czekamy :multi: [quote name='Bila']ale ciotka Bila zarąbała sprawę, bezczelnie łapiąc grypę, której Pagajowa nie chciała nawet gratis:razz::diabloti:[/quote] Trzeba było dopłatę zaproponować :evil_lol: Ciorka Bila, czy ja dobrze kojarzę, że ty jesteś zawodowa korektorka?
-
[quote name='Katerinas']Ano ;) Pytałaś :lol: Odnalazłam [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=856405&postcount=1551[/URL][/quote] Buahahaha :roflt: [quote name='Katerinas']W tym roku mniej kawalerów pod bramą. Albo mniej luzem biegających psów albo Dora mniejszy zapach rozsiewa :lol: Bo jak Saba miała cieczkę to kurcze bywały tu pochody :lol:[/quote]Nie martw się, jesli to początek cieczki, to jest szansa, że kawalerowie jeszcze sie rozkręcą :evil_lol: ;)
-
Polecam zabawy węchowe, np. szukanie schowanych przedmiotów. rewelacyjnie męczą psa :cool3: Tylko radzę użyć jakiejś "niewęchowej" komendy, żeby potem, jesli będziesz chciała psa szkolic np. do IPO nie mylily się suczydłu czynności ;) Cudna ta twoja holenderka :D
-
CEZAR & dozio FIGARO. Od jednego psa-lepsze są tylko 2 psy! :)
asher replied to moon_light's topic in Foto Blogi
[quote name='moon_light']Ze nie są owczarkami szkoda? Ach, zebys zobaczyła jak moj Figaro pięknie aportuje:eviltong: Niejeden owczar by pozazdrościł:cool1:;)[/quote] Taaaa :cool1: Pewnie mu się aport do fafli przykleja, ot i cała tajemnica :evil_lol::evil_lol::evil_lol::eviltong: -
[quote name='Poświata']A do Mudikowej się pewnie wybiorę jak Tofcia odrośnie, tylko ta ulubiona dzielnica Sabiny :roll:, nijak mi po drodze od wukadki :hmmmm:. A co tam z komunikacji jeździ ???[/quote] Metro :diabloti: Rzut beretem od wukadki masz stację Centrum :diabloti: Za zaproszenie dziękuję :D Ale tak się, kurczę, dziwnie składa, że z Warszawy na tę twoją prowincję jest się tak samo trudno wybrać, jak z prowincji do Warszawy :hmmmm: :lol: Ale jesli się zorganizuje jakies wspólne mzianko, to czemu nie... :multi:
-
No ładnie, ładnie, na melanż to ma się czas, a dla dogociółek już nie :mad: :obrazic: :obrazic: :obrazic: :obrazic:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
asher replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']żeby było sprawiedliwie sobie coś kupię :loveu: chyba nawet różowego HA :evil_lol: [/quote]EGOISTKA!!!!! :mad: A pieskom dupki marzną :placz::shake::-(:angryy: