Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. Haha, no mnie jeszcze nigdy się nie udało trafic w Deszczadach na naprawdę dobra pogodę :lol: To znaczy owszem, słonko świeciło, ale raz na jakis czas musiało popadać i to dośc porządnie... Raz nam nawet namiot zmyło z kempingu, pół nocy szukaliśmy swoich rzeczy :roll: :lol:
  2. Na Ursynowie (konkretnie Natolin) szkoli też Russ, ale o tej szkole słyszałam bardzo różne opinie, niekoniecznie dobre... Sprawdzę jednak, czy mam ich adres internetowy i w razie czego też ci prześlę. A moge spytac ile kosztuje szkolenie w Mysiadle? I czy miałabyś chodzić z Gają na szkolenie grupowe, czy byłoby to szkolenie indywidualne? Jeśli to drugie, to niestety wszędzie jest drogie...
  3. [b]Gajowa[/b], odczytałas moją prywatną wiadomość? :wink:
  4. Rozesłałam wici, ale niestety cisza :(
  5. Hahaha, Metka ewidentnie ma zaburzenia osobowości - myśli, że jest pinczerkiem :lol:
  6. Gajowa, dobra psia szkoła jest w Mysiadle. Sporo osób (kompetentnych!) ją polecało. Namiary prześle ci na priw.
  7. Gratulacje :D :klacz: :klacz: :klacz:
  8. Czy ten ziołowy lek to Reumpapai, o którym wspomniałaś? Możez napisać o nim coś więcej? Niestety moja suka ma początki zwyrodnienia stawu łokciowego :( Kiedy okulała, dostała steryd - Movalis, a na długofalową kurację lekarze polecili mi Arthroflex. Niestety, wychlała pół litra w sumie, a jakiejś zdecydowanej poprawy nie widzę :( Raz na tydzień wcina galaretę a krzych łapek, ale to przeciez nie wystarczy :roll:
  9. Kurczę, teraz niestety nie mogę, bo mam pod opieką delikwenta z mojego podpisu. Beżyk co prawda do socjalizacji się jak najbardziej nadaje, bo to zabawowy chłopak, a przy okazji i sam by się posocjalizował, ale nie jest jeszcze zaszczepiony, ma też grzybka w uszach, więc lepiej małego dozia nie narażac... Ale za czas jakis bardzo chętnie z wami pospaceruję :angel:
  10. Hahaha, jak trawnikowy wróci, to chyba w depresję wpadnie :lol:
  11. Haha, moja psica tez poluje na kosiarkę :lol: :-? Jak się kosiło trawę, to trzeba ją było zamykac, bo jej szajba odbijała i mogła sobie krzywdę zrobić... W tym roku ojciec poszedł na łatwiznę i przestał chuchać na trawniczki. Jaki jest tego efekt można zobaczyć na zdjęciach w naszej galerii :lol:
  12. [quote name='carragan']Zreszta,nawet obcym psom,ktore sie na niego np.rzucily,nigdy krzywdy nie zrobil,nie pogryzl czy cos.Ustalal hierarchie i olewal. Dosłownie? :oops:
  13. [quote name='reucia']właśnie wkleiłam zdjęcia Rondla, tylko nie bardzo wiem gdzie :fadein: kliknęłam na napis na górze, ale nie wiem jak wkleić, żeby pokazały sie przy mojej odpowiedzi. jak mogę umieścić jakiś cytat pod swoimi postami? i zdjęcie pod nazwą?[/quote] Musisz wejść w swój profil (na samej samiuśkiej górze strony). Tam możesz sobie wkleić awatarek i podpis.
  14. No nie, powiadomienia mi przestały przychodzić :evil: Dobrze, że się szybko zorientowałam i nie miałam do nadrabiania ponad 100 stron, jak to było z galrią dagowych lełonów :roll: :lol:
  15. asher

    Cirneco dell'Etna

    [quote name='karenina']No i fakt, ze czasami Nando myli pyszne suszone swinskie uszka z uszkami rudasow.... :roll:[/quote] hahaha, wcale mu się nie dziwię, podobne :lol:
  16. Tez bym chciała... 8)
  17. asher

    Cirneco dell'Etna

    Ryżulce sa boskie :loveu: [quote name='karenina']Zaden charcik nie ucierpial w czasie robienia tych zdjec :)[/quote] Haha, a etna? 8) Bo wyląda na to, że charcia pchła na razie jest górą w zapasach... Ciekawe, czy już tak zostanie, czy jednak to etny będa grupą trzymająca wladzę... :lol: :wink:
  18. [quote name='coztego'][quote]Powinien w tej rubryczce widniec guz gruczołu mlekowego, a widnieje... guz skóry :x [/quote] Ostatnio w Teleexpresie pokazywali wyniki RTG, jakaś kobieta prześwietlała kolano, a na wynikach miała napisane "Płuca i serce bez zmian" :fadein: [/quote] A na zdjęciu było kolano??? :o :roflt: Z tej samej beczki - wczoraj moja mama wyjeżdzała do szpitala (w Zakopanem, cos na kształt sanatorium), i o mały włos zamiast swoich zdjęć, zabrałaby prześwietlenia płuc Sabiny :lol: Ciekawe co by lekarze na to powiedzieli :wink:
  19. Śliczna Metka :D Nie kłóca się z małym bąblem o zabawki? U mnie niestety Sabina zgarnia wszystko na co Boogie zwróci choćby cień uwagi. Jej to jest i koniec :evilbat: :wink: A jak tam z posłuszeństwem pannicy?
  20. Uff, [b]Flaire[/b], jakżes ty Misi takie maleństwo wymacała??? :o Podziwiam, bo ja niby tez moją Sabinę obmacywałam, a jednak przoczyłam... :( I to tyle guzów przeoczyłam! Ja mam jakies lewe palce, kleszczy tez zazwyczaj nie potrafię wyłapać :-? My tez już mamy wynik histopatologii i jest on totalnym zaskoczeniem! :o Cytuję: [i]"Włókniakochrzęstniako śluzak z elementami gruczolaka (chondromyxo fibroma cum adenoma), ogniskowo nacieki komórek zapalnych i mikroropnie w okolicy tkanki gruczołowej."[/i] Ten rodzaj nowotworu... nie jest złośliwy! :o Wyniki biopsji były natomiast diametralnie różne - gruczolakorak o niskim stopniu zróznicowania - wstrętne złośliwe paskudztwo!!! Więc albo Sabina ma dwa rodzaje nowotworu na raz (do biopsji był pobierany materiał z guza umiejscowionego po prawej stronie, a do histopatologii oddany był guz z lewej strony), albo ten złośliwy był niezsłośliwy, ale z czasem zezłośliwiał (był to największy guz, więc pewnie powstał jako pierwszy). Albo... w którymś badaniu pomylono materiał badawczy :roll: :x Tym bardziej, że na wynikach histopalogii zgadzają się wszystkie dane oprócz... rodzaju pobranego materiału... Powinien w tej rubryczce widniec guz gruczołu mlekowego, a widnieje... guz skóry :x Nasz wet ma skonsultowac te wyniki z jakąs pania profesor... I nie wiem, czy fakt przeoczenia tego guza po prawej stronie podczas pierwszej operacji nie ma dobrej strony - bo przynajmniej zostało coś, co jeszcze można zbadać :roll: [b]coztego[/b], nasz wet mówił i w vetserwisie też tak piszą, że najczęściej guzy pojawiają się najpierw przy dwóch ostatnich parach sutek - czyli na samym dole. Niestety nie wystarczy macac suki po brzuchu, żeby wykryć guza, trzeba macac po kolei wszystkie sutki, najlepiej biorąc je w palce i ściskając na różne sposoby.
  21. No więc własnie ja tez słyszałam, że tatuowanie jest dla szczeniąt bardziej bolesne, niż ciachnięcie ogona... :-? I nie bardzo rozumiem argument, że brak ogona utrudnia międzypsią komunikację, na dowód czego przywołuje się przykład psa, który całe życie ogon miał i nagle go stracił... :niewiem: Psy, które ogonów nie mają od szczenięctwa wcale nie są upośledzone i niajk ma się to do opisanej przez Corena sytuacji :roll: Wiele hałasu o nic... :roll: :lol: Na dodatek ta niby niezgodnośc z prawem wcale nie jest taka pewna i przesądzona, bo zakaz został sformułowany tak, że dobry prawnik bez trudu wybroniłby w sądzie hodowcę, który ciachnął swoim szczeniakom ogonki :wink:
  22. [quote name='carragan']A co z Helga ?[/quote]Adoptowana :multi: Koniecznie spraw soie cyfrówkę :D ps. czy to dziewczę z pięknym warkoczem, to ty? :D
  23. [quote name='missieek']stokrotka :D hahaha, minę to ma taka jakby sobie myślała, że ci ludzie to jacyś, delikatnie mówiąc, dziiiwni są :lol: :wink: Ale bardzo jej do pyska w wianuszku :D Piękna sunia, a Amazis niesamowity (i imie tez ma niczego sobie :wink: )
  24. Hej, hej, napisz coś więcej o Rondlu. Jaki jest, w jakim wieku, z jakiej hodowli... No po prosu wszystko, wszyściutko 8) I zdjęcia wklej do naszej ONkowej galerii :D Piszesz, że liczysz na naszą pomoc - masz z nim jakieś problemy?
×
×
  • Create New...