Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. Alu, przeczytałam :roflt: "My dogomaniacy" :-o:roflt::roflt::roflt: Ech, niektórym ciarki przechodzą na myśl o kolczatce, a mnie ciarki przechodzą, jak się stykam z takim nawiedzonym infantylizmem, brrrrr :shock:
  2. [B]Vectra[/B], jasne, że nawet badając psa wzdłuż i wszerz nie ma się gwarancji, że się wszystko wykryje. Pamietaj tylko, że kastracja nie uchroni psa przed nowotworem prostaty! A łagodny przerost akurat da się stosunkowo wczesnie wykryć - regularne badanie per rectum i usg - i odpowiednio zareagować, zanim się przekształci w coś paskudnego. Co do kastracji psa/suki przed osiągnęciem dojrzałości płciowej - kiedyś byłam entuzjastką, ale po wgłębieniu się w temat stałam się dośc sceptyczna. Co z tego, że uchronię sukę przed nowotworem sutka (który, statystycznie, rzadko bywa z tych najzjadliwszych, więc ryzyko, ze sukę zabije, zwłaszcza przy wczesnym jego wykryciu - jest w sumie nieduże), skoro narażę ją na kilka innych, mało przyjemnych dolegliwości? Jak np. osteosarcoma kości długich, która jest wyrokiem bez odwołania i zazwyczaj zabija w czasie kilku miesięcy... (Udowodniono, że wczesna kastracja przedłuża wzrost kości długich. A wśród czynników narażających na osteosarcomę wymienia się m. in. okres rośnięcia kości - im dluższy, tym ryzyko większe.). I zrozumcie mnie dobrze - ja nie twierdzę, że kastracja to wyrządzanie psu/suce krzywdy. Ale też nie zgadzam się, że jest to czyste dobrodziejstwo. Kastracja ma swoje plusy i minusy i niech każdy rozwazy sam, co się dla niego liczy bardziej. Byleby bez opierania się na mitologii i ulegania owczemu pędowi - czy to zagorzałych zwolenników, czy przeciwników tego zabiegu ;) [B]Alu[/B], o kolce się ktoś czepnął? :crazyeye: :mdleje: :roflt:
  3. Powitanie Burków z Fionkiem Izy. Sabina ma problemy z wycelowaniem we własciwy obiekt :lol: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/248/3212e3ffebc8f0e2.jpg[/IMG][/URL] Tu już bezproblemowo :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images29.fotosik.pl/210/4208d60e82488ed0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/248/8df63c1ceae02647.jpg[/IMG][/URL] Burki pragnące Fionkowej gumowej zabawki. Bugajski wpatrzony, Słonina - wsłuchana :lol:[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images26.fotosik.pl/211/0a04f0b52f0be331.jpg[/IMG][/URL] Zabawkę trzeba było schować, bo w końcu zrobiłaby się zadyma :mad: Burki zrezygnowane. Słonia z patyczkiem, Bugajski - z gołym brzusiem :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/248/5e980713609e1146.jpg[/IMG][/URL] ps. oba usunięte Bugajskiemu guzy są niezłośliwe!!! :cunao::multi::drinking:
  4. Halo, halo, pamiętacie nas jeszcze? :cool3: W czwartek z okazji odwiedzin Beaty Sabry Iza Szumielewicz zrobiła burkom mini sesję :loveu: Jak widać na pierwszej fotce - nie każdy miał ochotę pozować :mad: Musiałam więc włączyć ręczny tryb sterowania :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images31.fotosik.pl/248/da0b0584756091ea.jpg[/IMG][/URL] Ale Bugajski okazał się mało sterowalny :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images24.fotosik.pl/211/221cfe92c486c8eb.jpg[/IMG][/URL] Dooobry Boogie, dooobry :evil_lol::mad: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/247/07d7277733b673a0.jpg[/IMG][/URL]
  5. Dziewczyny ja też strasznie się cieszę!!!!!! Teraz jeszcze te jądra... Boję się strasznie, bo natura nie lubi próżni, a moje burki są jakieś pechowe... :shake: Iza, prof. Janicki przyjmuje na Książęcej. Być może jeszcze gdzieś, zapytam znajomej, która była u niego ze swoim psem. Mnie też się wydaje, że to lewa tylna łapa. Pamiętaj, że jak psu szwankuje jedna łapa, to chodzi dziwnie na wszystkich czterech, bo chcąc odciążyć tę jedną - pozostałe stawia nienaturalnie. U Fionka łatwo zaobserwować która to, bo momentami skacze na 3 łapkach. Ale oczywiście, jak już będziesz u lekarza, to sprawdź wszystkie łapy. Z warszawskich ortopedów godny polecenia jest też dr. Sterna (SGGW i Powstańców Śląskich na Bemowie), ale na wizytę czeka się koszmarnie długo. Słyszałam też dobre opinie o dr. Wiśniewskim (chirurg z Multiwetu na Gagarina). A Fionkowi się nie dziwię, że ma sraczkę :lol: Ile mu tych sardynek dałaś? Ja, kiedy wprowadzam burkom jakieś nowe żarcie, to na początku daję dosłownie odrobinę i stopniowo zwiększam porcje, bo inaczej tak właśnie się to kończy, zwłaszcza u Sabiny. Rybek (Burki najbardziej lubią tuńczyka w oleju, ale szprotkami, czy sardynkami też nie pogardzą. To w ogóle plebejusze, wszystko żeżrą :evil_lol:) daję im tylko pół puszki naraz. Fionek, trzy razy mniejszy od nich powinien dostać najwyżej 1 rybkę :evil_lol: [size=1]Ps. kradnę fotki do burkowej galerii[/size] ;)
  6. I kolejna sielanka :loveu: Jak widac na pierwszej focie - nieco wymuszona :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/248/da0b0584756091ea.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/211/221cfe92c486c8eb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/247/07d7277733b673a0.jpg[/IMG][/URL] [size=1]ps. byłam dziś z Bugajskim u onkologa. I... oba usunięte guzy są... niezlośliwe!!!!![/size] :sweetCyb:
  7. A to reszta fotek. Powitanie :cool3: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/248/3212e3ffebc8f0e2.jpg[/IMG][/URL] I sielankowa sesja Fionka z Sabinką :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/210/4208d60e82488ed0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/248/8df63c1ceae02647.jpg[/IMG][/URL] A tu same Burki [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/211/0a04f0b52f0be331.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/248/5e980713609e1146.jpg[/IMG][/URL]
  8. [URL]http://images34.fotosik.pl/236/74e100a0d8436ead.jpg[/URL] Rany, przecież on się udusi!!!! :-o :lol: Dziewczęta pseudodogomaniaczki, któż w was wzbudził takie wyrzuty sumienia, że się przez parę stron samobiczowałyście? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='Pysia']Kastracja chroni psa przed rakiem prostaty ( 83% występowania u psów)[/quote] Ano własnie podobno nie chroni. A nawet wręcz przeciwnie - u psa po kastracji ryzyko zachorowania na raka prostaty... wzrasta :niewiem: Gdzies na dogo ktoś to rzeczowo i rozsądnie wyjaśniał, na weterynarii, w którymś sterylizacyjnym wątku. Kastracja chroni za to przed łagodnym przerostem prostaty. Leczy się to kastracją właśnie, ale zawsze trzeba sie upewnić, czy to jednak nie nowotwór, bo wtedy kastracja jest wykluczona! Mój Bugajski nie jest kastrowany, ale niebawem będzie - USG wykazało początek nowotworu jąder. I to nieprawda, że raka można wykryć tylko wtedy, kiedy jest już za późno. Wystarczy regularnie robić kompleksowe badania. Jasne, stuprocentowej gwarancji, że wykryje się problem wystarczająco wczesnie to nie daje. Ale kastracja też nie daje stuprocentowej gwarancji, że wszelkie choróbska wykryje się zanim nieodwracalnie napaskudzą w organizmie. [B][size=1]Alu[/B], a jak tam ozulcowa pupa? Uporaliście się już z gruczołami? U Bugajskiego podobno już jest ok. Ale równowaga w przyrodzie musi być - dla odmiany przez kilka tygodni bujaliśmy się z gruczołami Sabiny. Ja widziałam, że coś jest nie tak - na kale była krew, Saba namiętnie wylizywała sobie pupę - a lekarz, jak zwykle upierał się, że wszystko jest w porządku :angryy: W końcu (chyba przez przypadek :roll:) udało mu się wycisnąć gruczoł - i okazało się, że jest masakryczne zapalenie, już się zrobiła przetoka, poleciało mnóstwo wydzieliny z krwią. Antybiotyk Niunia musiała mieć aplikowany prosto do gruczołu, przez kaniulę. Przy okazji zapytałam o to płukanie. Nasz lekarz zazwyczaj nie robi tego w znieczuleniu, chyba, że pies jest nie do opanowania. Ale mówiąc szczerze, nie wiem, czy jego opinia jest miarodajna :roll: Ja dla pewności zbadam burkowe pupy jeszcze u innego weta.[/size]
  9. Ja się zastanawiałam, czy dopyszcznie podawany kwas hialuronowy w ogóle działa? BTW, jak jest "kwas hialuronowy" po angielsku? :oops:
  10. Ja zapłacę 2 razy więcej. Jeden zastrzyk to 40 zł, więc cała kuracja 160 (pies 34 kg). A i tak nie jest to dużo, w innej lecznicy zaśpiewali 240 zł :-o Bura, a znasz może Cortaflex?
  11. Piękne foty!!!! A jaka okolica...!!!!! :crazyeye::loveu: Buuuu, a moja babcia mieszka pod elektrownią :placz: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [URL]http://img501.imageshack.us/img501/1111/obraz135gu2.jpg[/URL] A co to za budowla po prawej?
  12. Umarłam :lol: Pepa jest nie do podrobienia :lol::lol::lol: [URL]http://img242.imageshack.us/img242/257/dsc0593qz1.jpg[/URL] Waszka, koniecznie daj mi namiar na waszego stylistę :roflt: [quote name='malawaszka']Pepa się oddaliła ode mnie :multi::evil_lol: to niespotykane - robi to tylko czasem na łąkach jak chce jej się pić i zwącha wodę :razz:[/quote] A następnym etapem będzie chodzenie w kółko? :cool3::evil_lol: [SIZE=1]Waszkomła, posłałam ci priwa...[/SIZE]
  13. [quote name='Vectra']Dobrze przeczytałaś :loveu: :loveu: o TZ się nie martw :evil_lol: wszystko załatwione :siara:[/quote] Oooo, kochana, to moją wizytę masz, jak w banku!!!!! Nie opędzisz się ode mnie :evil_lol: Ja będę [B]MUSIAŁA[/B] ją pomiziać :loveu: [quote name='Vectra']Już się o Ciebie martwiłam kurde ... znikasz nagle no :mad: :mad:[/quote]Dorosłośc mnie dopadła :placz: Do pracy poszłam i czas drastycznie mi się skurczył :evil_lol: Ale nie narzekam, wręcz przeciwnie ;)
  14. Ufff, znalazłam Fionkowy wątek ;) Iza, może do Janickiego idź? Tylko... Janicki to profesor, sława nad sławy, więc też po profesorsku się ceni, koszt pierwszej konsultacji to chyba 180 zł :crazyeye: A póki co przez kilka dni nie spuszczaj Fionka ze smyczy, żeby się od nowa nie nadwyrężał i masuj mu łapkę. Ja dziś/jutro postaram się odgruzować swój gabinet, powinnam znaleźć ryciny z instruktażem, jak masować różne części psiego ciała. Myslę też, że Fionkowi dobrze by zrobiło pływanie, bo rewelacyjnie wzmacnia mięśnie nie obciążając kośca. Ale trzeba by to jednak skonsultować z weterynarzem. No i nie wiem, czy Fionek lubi pływać? :cool3: A fotek Fionkowo-burkowych juz sie nie mogę doczekać :multi: ps. Beatko, mnie też było miło cię poznać, szkoda, że miałyśmy tak mało czasu...
  15. Witaj Vectro Inseminatorko :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Czy ja dobrze przeczytałam, że knujesz adopcję bulinki? :-o TZ już wie? :lol: Foty jak zwykle wprawiły mnie w ekstazę! Cudowności! No a przy [URL="http://i203.photobucket.com/albums/aa2/vectra_foto/MAJ%202008/9%20maj%202008cz2/08052008-251.jpg"]tym[/URL] wymiękłam :loveu: Serce z jajem :lol::loveu::loveu:
  16. [quote name='leepa']A co sądzicie o chorobach nieuleczalnych, poważnych, ale które nie skazują psa na śmierć? Jedynie dostarczą więcej zmartwień właścicielowi(ew. operacje) i utrudnień psiakowi. Np. padaczka czy rozszczep podniebienia.[/quote] Twoim zdaniem padaczka nie jest poważną chorobą? Nie powoduje cierpienia zwierzecia, czy choćby silnego dyskomfortu? :-o [URL="http://www.wilczarz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=87&Itemid=6"]Mój wilczarz z epilepsją[/URL], artykuł autorstwa Ewy Frydeckiej. Wiem, że bywają o wiele lżejsze przypadki padaczki. Ale, zakładając hipotetycznie, gdyby u noworodka z epilepsją nie dało się z całą pewnością stwierdzić, że to własnie ta lżejsza wersja choroby - uśpiłabym bez wahania. [quote name='leepa']Jeju, jak niektórzy lubią naditerpretować. Nie powiedzielam o życiu lepszym i gorszym. (...) Ten kot z pewnością ma świetne życie i za takie je uważa. Ma jednak inne priorytety- dla niego człowiek nie jest kochaną pańcią, on woli upolować mysz i powygrzewać się na słońcu.[/quote] A uważasz, że dla psiego noworodka człowiek jest "tą ukochaną pancią"? Szczeniaki też nie rodzą się z góry "zaprogramowane" na głęboką więź z człowiekiem. Jaka jest więc - w tym kontekście - różnica między dzikim kociakiem, a domowym psim noworodkiem? Moim zdaniem - żadna. Popieram usypianie ślepych bezdomnych miotów psów i kociąt, lub jeśli to przypadkowy miot, któremu właściciel nie czuje się na siłach znaleźc dobre domy. Nawet, jeśli wszystkie noworodki są zdrowe. Popieram usypianie szczeniąt z poważnymi wadami, nawet, jeśli nie są to wady śmiertelne. Ja mam poważnie chorą suczkę - nowotwór. Ciągle biję się z myślami, jak rozpoznać ten moment, kiedy trzeba pozwolić psu odejść...? W niedzielę znów był nawrót choroby, znów było ciężko, znów były ból i cierpienie, ja znów zastanawiałam się, czy to już. A dziś znów jest lepiej. I jak tu uśpić psa, który ma apetyt, który na spacerze bawi się z psami (a raczej próbuje, bo Sabina jest niewidoma), który szczeka, kiedy po klatce schodowej kręcą się ludzie, w którego wstępuje szatan, kiedy poczuje kota... Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że w porównaniu ze zdrowym psem, moja Sabinka to wrak... I wale nie jestem pewna, czy robię dobrze, że wciąż pozwalam jej życ... [B]Leepa[/B], idąc twoim tokiem myślenia nie powinno się usypiać nawet tych zwierząt, które są ewidentnie cierpiące. No bo przecież one też kochają swoją pancię... A, że cierpią? Co tam! To, że żyją jest przecież dla nich ważniejsze...
  17. Bo zazwyczaj używa się jednej komendy na obie czynności. W obu przypadkach chodzi o to, żeby psia łopatka znalazła się na wysokości kolana przewodnika ("noga" w statyce, "równaj" w ruchu), więc docelowo jest na to jedna komenda.
  18. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]ano tak .....co jakiś czas jeździmy czyścić wnętrze doopalona :roll:...i dziś własnie już wet chciał mu to zrobić po podaniu jaska :razz::razz:ale ja spanikowałam ...mowił o wypłukaniu i podaniu antybioyku , ze już od tego nie uciekniemy a że byłam gotowa sie tam rozpłakać to dziś było wyduszanie doopki ......biedny Ozzulec ...przeżył napad 4 wściekłych , obezwładniajacych go bestii:diabloti:... no myśle że serducho ma Ozzy oki :roll::razz:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] Alu, ja myślę, że nie ma co panikować. Lepiej kilka razy przyćpać psa głupim jasiem i porządnie oczyścić gruczoły, niż tak się z tym bujać. Zwłaszcza, że przy niedoleczonym stanie zapalnym mogą się robić przetoki, potem blizny co tylko pogorszy sprawę i w końcu może się okazać, że jedynym ratunkiem jest usunięcie gruczołów. A to już poważna operacja. No i wystarczy nieostrożny ruch chirurga, żeby uszkodzić zwieracz odbytu, a wtedy pies nie trzyma kału. Jeśli boisz się głupiego jasia, to zrób wcześniej Ozziemu badanie krwi i ekg/echo serca. Jak wszystko będzie ok, to nie ma się czego bać ;) Ozzy jeszcze nigdy nie był znieczulany? Jeśli nie, to postaraj się przypomniec sobie, czy kiedykowliek zareagował źle na jakieś leki, powiedz też lekarzowi o ewentualnych uczuleniach (bo coś mi się majaczy, że Ozzy jest alergikiem?). Acha, jeszcze ejdno. Nie wiem, czy po samym głupim jasiu podaje się psu wybudzacz. Jesli tak, to postaraj się tego uniknąć. Dla organizmu o wiele lepiej bęzie, jeśli wybudzi się wlasnymi siłami.
  19. Jak weźmiesz Ślepaczka, to nie wymigacie się od sapecru z Sabiną :eviltong: I będziemy nagrywac filmy, jak się dwie ślepoty bawią :evil_lol: Sabina czasem próbuje bawić się z psami i wygląda to przekomicznie, jak np. robi żabę do pustego miejsca, w którym kolegi już dawno nie ma, albo podskakuje chcąc pacnąć psa łapą, a tu zonk, bo łapa trafia w puste miejsce :lol: A zabawy dwóch ślepaków to sobie nawet nie potrafię wyobrazić :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [SIZE=1]Niektorzy może się oburzą, że ja się z tego śmieję, zamiast sie użalac, że moja sunia taka biedna. Fakt, jest biedna, ale jakbym się nad nią ciągle użalała, to bym ześwirowała[/SIZE] ;) Dopiero na fotce, którą wkleiłaś widać, jaki Kano był chudziutki. Ja rozumiem, że starasz się żartować, wygłupiać, żeby jakoś zagłuszyć ból i nie oszaleć. Sama zresztą, jak możesz wyzej przeczytać, staram się robić tak samo :calus: No i muszę się wyżalić. Nie mogę obejrzeć filmów, które wstawiłaś :placz: Złomiasty laptop znów mi się wyłącza, dokładnie, jak dwa lata temu, pewnie niebawem znów mi padnie na amen :placz: Chyba jest strasznie zasyfiony (od dłuższego czasu nie mogę go przeskanować antywirusem, bo też się wyłącza), do tego pewnie znów nawala wentylator, bo szybko się nagrzewa, a jak się nagrzeje, to oczywiście się wyłącza i pewnie coś się pochrzaniło z karta graficzną, bo najczęściej wyłącza się właśnie, jak oglądam grafikę w necie: zdjęcia, filmy... Próbowałam drania rozkręcić i zajrzeć do srodka, żeby choć wentylatory przeczyścić, ale cholerne śrubki są przykręcone tak mocno, że nie dałam im rady. Może to i lepiej, bo ja się na tym zupełnie nie znam i pewnie coś bym zepsuła od razu :roll: Wrrrrrr :angryy:
  20. Uffff :multi: Kama2, wyszedł ci całkiem zgrabny wywód teologiczny :lol:
  21. O w mordę, a co to za czary :crazyeye: Mój post jest przed postem Piki, który zacytowałam :crazyeye::crazyeye::crazyeye: [quote name='Alicja'][B][FONT=Arial][COLOR=red]Asherku .......czy płukanie gruczołów przydoopnych musi być w głupim jasku :razz::razz:[/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][COLOR=red]i jak mu go dadza to nic mu sie nie stanie ;/[/COLOR][/FONT][/B] [/quote] Alu, nie mam pojęcia, Bugajski jeszcze nigdy nie miał płukanych gruczolów. Tylko przetykane i to robili na żywca. Ale do przetykania wet używał igły służącej właśnie do płukania, więc może płukanie też się da zrobić bez znieczulenia :niewiem: Jeden z wetów wspomnial to o podawaniu antybiotyków przez cewnik i to faktycznie miało odbywac się na głupim jasiu. I chyba niestety Bugajskiego to czeka :/ A co, Ozzy ma problem z pupką? Jak jest zdrowy, serducho silne, to od głupiego jasia raczej na pewno nic mu się nie stanie ;)
  22. [quote name='PIKA']Chcesz Sabe? :crazyeye: To jest dopiero wyzwanie :evil_lol: do tego skostniale toto juz jest a Duren , mlody i nadal plastyczny :cool3:[/quote] Iiiii tam wyzwanie. Dojrzała, stateczna matrona :p [quote name='PIKA']A na RTG to ja nie wiem czy dzisiaj dotre, bo mialam wyjsc wczesniej, ale sie nie zanosi :angryy:[/quote]Babo, nie szukaj sobie wymówek, na RTG MARSZ!!!! :angryy:
  23. [URL]http://img186.imageshack.us/img186/1091/dsc0110qe4.jpg[/URL] Wcielenie sznupowatości :lol::lol::lol: A kot zabójczy :diabloti:
  24. Hehehe, ja też nie chcę Dużego Żółtego :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Za to Dużą Żółtą chętnie wezmę :loveu: Ale jak się uśmiechniesz do Kaki, to może się ulituje, ona młoda i jeszcze lubi wyzwania :evil_lol: [quote name='PIKA']Saba, dobzre, patrzy na Durnia z politowaniem, szczegolnie jak on na nia warczy bo akuratnie cos memla a ona smie przechodzic :evil_lol:[/quote] :crazyeye: Inti warczy na Sabę? Tym bardziej go nie chcę, wolę psy posiadające choć trochę instynktu samozachowawczego :diabloti::eviltong: A z tym RTG to się nie wygłupiaj :mad: Będzie dobrze!!!!!!!!!
  25. Świrek ma już 5 lat? :-o Fiu, fiu, stateczny wiek (z naciskiem na fiufiu :evil_lol:). [B][SIZE=3][COLOR=navy]Wszystkiego naj naj naj![/COLOR][/SIZE][/B] :multi: :BIG: [IMG]http://www.thecaninecookery.com/the-canine-cookery/images/dog-birthday-cake.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...