Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. O ja cię, kolejny fascynujący wątek :roflt: Kurde, ja co prawda nie jestem hodowcą, a tylko posiadaczką psów, ale zwierzęta kroję. Choć nie jako rzeźnik. Kroję zwierzęta prawie codziennie, na talerzu :lol: I co teraz? Postulujesz odebranie mi psów, bo to, że kroję i jem zwierzęta automatycznie czyni mnie jednostką podejrzaną? [quote=]Czy rzeznikiem moze byc hodowca psow i mozna miec do niego zaufanie?? czy moze polowac weterynarz ?, a tacy tez istnieja ... Czy mozna miec zaufanie do hodowli psow gdzie patrosza zwierzeta ? Ale o co własciwie podejrzewasz hodowcę psów, który zarazem jest rzeźnikiem, albo para się myśliwstwem, czy wypychaniem martwych zwierząt? Czemu nie masz do nich, jako hodowców psów zaufania? Wypwiedz się, proszę, konkretniej. Nie widzisz różnicy między takim, czy innym zwierzęciem? A kleszcze? Nigdy żadnemu dupki od głowy nie oderwałaś? A pchły? Nie utłukłaś żadnej? A te wszystkie biedne zwierzątka, które pozbawiasz życia podając swojemu psu tabletki na odrobaczenie? Rany, jak one muszą cierpieć, giną w męczarniach, otrute :-( :roflt: :klacz:
  2. Dowiedziałam się z terierkowa. O Maleństwie :placz: I o Misi Flaire :placz:
  3. Paula, Dreamer, wybieracie się w tym roku na wystawę? :cool3: Ja idę w niedzielę, 13. VII oglądać owczary i teriery.
  4. (') dla Maleństwa :-(
  5. Ayshe, bardzo mi przykro :( Shado, bądź szczęśliwy za Tęczowym Mostem (')
  6. Werbena, trzymaj się cieplutko :calus: Heti była cudna :) SaJo, dlaczego wypipkowało tytuł tego wątku? :crazyeye:
  7. [quote name='karjo2']Jesli sasiadka jest dla Ciebie wyrocznia d/s wszystkich duzych psow i ich preferencji, to dlaczego moj malamut ( i sporo zaprzyjaznionych szpicow woli przebywanie na dworzu, na kontakt z czlowiekiem tez jakos nie zawsze sie wysilaja ;) )[/quote] Ja nie sąsiadka xxx52, ale co mi tam! Te biedne szpice pewnie nie wiedzą, ze jesteście ich właścicielami. Z tego powodu należy wam współczuć. ps. A żeby było śmieszniej, to ten wątek o Sasquehannie chyba ja sama stworzyłam :lol: Dawno, dawno temu. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, przede wszystkim trochę zmądrzałam :cool1:
  8. [quote name='Mudik']sierśc wymaga systematycznego czesania????????????:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:,uczesany był,za chiny nie wiem o co mu chodziło tutaj.[/quote] No bo wstydziłabys się takiego rozczochrańca całego w kędziorkach wystawiać :eviltong: Właśnie, trzeba było włos prostownicą i jedwabiem potraktować :evil_lol: Dawno mnie tu nie było, Deli strasznie urósł :crazyeye::loveu:
  9. [quote name='Visenna']Robiłam- ale na tym osiedlu każdy chodzi gdzie indziej i każdy doradza co innego - mam już mętlik w głowie...:)[/quote] Ja raczej zrobiłabym wywiad wśród hodowców i znawców rasy. Okoliczni posiadacze yorków niekoniecznie zawsze są ich znawcami ;)
  10. [quote name='BlackSheWolf']co tu taka cisza ??[/quote] Bo właścicielka galerii rzadko wpada na Dogo, a jeszcze rzadziej wpada na Dogo ze zdjęciami ;) Ale skoro już jestem, to napiszę oficjalny komunikat - jak zwykle - medyczny :lol: Bugajski jest uboższy o śledzionę, jajka i migdałka :evil_lol: Mimo to miewa się nieźle ;) Sabina - tfu odpukać - też jakoś sobie radzi. Buziaki!
  11. [quote name='sodalis'] [quote name='Fauka']zatrudnianie pracowników do psów? dziwne, chore. [/quote] A co jest złego w zatrudnianiu kogoś do pomocy przy psach? Ja miałam osobe do pomocy i co w tym złego? Mysle, że lepiej, że ktoś przychodził i zajmował się psami gdy ja byłam w pracy (a prowadząc małą hodowle pracować musze by mieć z czego do niej dokładać) niż przez cały ten czas miałyby siedzieć i nudzić się w domu.[/quote] Sodalis, ja też jestem dziwna i chora bo w chwili, kiedy poszłam do pracy zatrudniłam dla moich dwóch psów opiekunkę :lol:
  12. Vectra, no to się zobaczymy na wystawie :multi: Jedziesz sama, czy dasz radę wypić jakieś piwo? :cool3:
  13. [quote name='Maga100'][B]ale w sumie...... po co mu te ryby? [/B][/quote] Żeby zabawiać Stefana :evil_lol: Chatka fajna, rezerwuję miejsce na przypiecku. Czy zapiecku...? :lol:
  14. [quote name='anetta']Asher, nie wiesz że Ala go wykopsała do kopalni węgla :cool1:[/quote] Czyli jednak tyra na przodku? :shake:
  15. [B]Visenna[/B], forumowa Vectra od lat leczy swoją psią bandę w jakiejś ursusukiej lecznicy i bardzo sobie chwali. A robiłas wywiad wśród właścicieli yorków? Zazwyczaj miłośnicy danej rasy mają rozeznanie wśród wetów, wiedzą, którzy się na rasie znają, a których lepiej omijać z daleka.
  16. [URL]http://images31.fotosik.pl/301/a560916618a3692f.jpg[/URL] Wakacje na Karaibach, czy solarium? :cool3: Gdzie się Ozzy tak opalił? :-o A może posłaliście biedaka do roboty na przodek, żeby było na raty za nowy aparat? :mad: :evil_lol: [B]Alu[/B], fotki z nowego sprzętu świetne :klacz:
  17. Waldku, dobrze widzieć Foksa w świetnym humorze :) http://img70.imageshack.us/img70/7726/p4230019yp7.jpg A cóż to za piękna owczarkowa dama? :loveu: Ja też myslę, że z owczarka ma bardzo dużo, a przecież maść też jak najbardziej owczarkowa ;) Axusia, hehe, no fakt, onkowe szczyle w tym okresie trudno nazwać urodziwymi :lol: Za to jaką się ma frajdę, kiedy te wszystkie dziwaczne proporcje stopniowo się normują i wyrasta piękny pies :loveu:
  18. asher

    Odchudzanie

    Moja Słonina też się spasła. U niej trzeba brać pod uwagę guza, który waży juz pewnie co najmniej kilogram, ale i tak sucz powinna trochę schudnąć. U nas tycie to, paradoksalnie, pozytywny objaw, bo oznacza, że organizm nie jest wyniszczony przez nowotwór ;)
  19. [quote name='mi-la']A możecie mi dać namiary na jakieś zdjęcie jak ta francuska postawa wygląda. Moja wyobraźnia jak czytam o tym jakoś nie pracuje. Francuz, to z wyglądu - z grubsza - odpowiednik postawy krowiej, tyle, że chodzi o przednie łapy. Jak wygląda krowia postawa możesz zobaczyć np. tutaj (wejdź w zakładkę "Wzorzec rasy") http://soraks.neostrada.pl/klubdoga/indexpl.html
  20. [quote name='mch']kurcze nie przebijemy was , bo ja to w takim wieku ze znajomi to głownie sie juz rozwodzą a nie żenią :lol:[/quote] Ty nie bądź taka pesymistka, jak się rozwodzą, to znaczy, że szansa na powtórny ożenek jest :lol: Ja mam gorzej, bo moje geriatryczne burki ostatnio bywają już tylko na spędach w lecznicy weterynaryjnej :evil_lol:
  21. [quote name='Rinuś'][B]Może Twój pies nie wie, że Ty jesteś jego właścicielem...ale to można współczuć już tylko Tobie.[/B][/quote] Pudło ;) Tak się składa, że jestem właścicielką tylko jednego z moich psów. I to stosunkowo od niedawna, bo od 1,5 roku. Wcześniej byłam tylko "opiekunką". Ani Bugajski, w którego książece zdrowia widnieje inne, niż moje nazwisko, ani Sabina, która przez 3 lata po tym, jak ją przygarnęłam formalnie pozostawała własnością swojego poprzedniego właściciela nie mają traum z tego powodu. Być może dlatego, że ja nie mam dużej hodowli, a przecież tylko w takich psom daje się do czytania odpowiednie akty prawne, żeby się doedukowały w kwestii praw własności i mogły się zestresować, że nie opiekuje się nimi prawny właściciel. Ja swoim niehodowlanym burkom pozwalam żyć w błogiej nieświadomości niuansów między "właścicielem", a "opiekunem". Chyba dam sobie medal :lol: [quote name='Rinuś'][B][I]Masz stadko piesków składające się z 40 psów...w nim masz 30 suk hodowlanych...powiedzmy , że każda rodzi szczeniaki co roku...policz sobie ile tych szczeniąt jest...taka osoba jest w stanie utrzymywać kontakt z wszystkimi nowymi właścicielami? oprócz wystaw na których być może się spotykają[/I][/B][/quote] Jeszcze raz zapytam - na jakiej podstawie tak sądzisz? I co rozumiesz przez "utrzymywanie kontaktu"? Dlaczego uważasz, że weryfikacja tego, jak miewa się wyhodowany pies odbywająca się na wystawach jest niewystarczająca? [quote name='Rinuś'][B][I]Czas najwyższy zacząć uczyć się czytania ze zrozumieniem.Skoro skończyłeś szkołę to powinieneś to umieć, a jak nie umiesz to trzeba się cofnąć do 2 klasy podstawówki.[/I][/B] [B][I]Chodziło mi o sterylizację petów.[/I][/B][/quote] "Czytanie ze zrozumieniem" powiadasz? No to może powtórzę pytanie, dlaczego zakładasz, że tylko pety bywają rozmnażane niezgodnie z przepisami kynologicznymi? Nie-petom się to nie przytrafia? Moim zdaniem i owszem, przytrafia się. Idąc twoim tokiem rozumowania, kastrować powinno się wszystkie wyhodowane psy, tak na wszelki wypadek, żeby nie zostały wbrew przepisom rozmnożone. A nawet jeśli ograniczymy się tylko do petów, to - paradoksalnie - dajesz argument za dużymi hodowlami :lol: Małe, domowe hodowle raczej nie będą w stanie zatrzymać szczeniąt aż do zakończenia ich fizycznego i psychicznego rozwoju. A dopiero wtedy można z całą pewnością stwierdzić, czy ze znakomicie zapowiadających się zwierząt jednak nie wyrosną pety. [quote name='Axusia']A co moja wypowiedź miała do Ayshe ? :roll:[/quote] Bo twoim zdaniem jej sposób hodowania jest "niezdrowy". Z tego co sama pisała, ma trochę więcej zwierząt, niż twoim zdaniem "zdrowa ilość", czyli dwie suczki hodowlane i jeden reproduktor. Ja z kolei uważam, że "zdrowa hodowla" to taka, w której zna się i realizuje potrzeby psów (psów w każdym wieku), w której robi się wszystko, co można, żeby kolejne pokolenia były pod każdym względem (tj. zdrowotnym, eksterierowym i użytkowym) lepsze i w której przykłada się wagę do tego w jakie ręce trafiają szczenięta. Wielkość hodowli nie ma tu żadnego, absolutnie żadnego znaczenia. Jeżeli powyższe warunki są spełnione, to jak dla mnie, hodowca wcale nie musi swoich psów kochać. W życiu nie kupilabym psa od osoby, która się na psach i hodowli nie zna, choćby to była malutka domowa hodowla, a hodowca kochał swoją sunię najbardziej na świecie :roll:
  22. [B]Sodalis, Gero, Jo_ann, Karenina[/B], miło was czytać :) I bynajmniej nie tylko dlatego, że mam podobne, jak wy zdanie na temat hodowli, że ja także uwazam, że nie wielkość, a jakośc hodowli się liczy, że bywają świetne bardzo duże hodowle i bywają bardzo złe małe hodowle. Przede wszystkim podziwiam, że umiecie zachować zimną krew i przeprowadzić rzeczową agrumentację w obliczu takiego steku bzdur, z jakim ma się do czynienia w tym wątku. [quote name='Rinuś'][B][I]To właśnie jest wada dużych hodowli...pozbywają się tych niby gorszych,a zostawiają sobie te niby lepsze psy powiększając hodowlę...[/I][/B][/quote] Nie pojmuję, dlaczego to jest wada? Twoim zdaniem zaletą jest wyzbywanie się dobrych psów, a zostawianie w hodowli i rozmnażanie tych gorszych? Pogratulować logiki! [quote name='dog_master']NIKT mi nie wmowi, ze psy w wielkich hodowlach kennelowych sa szczesliwe, NIKT! Bez pana, z opiekunem? Toz to analogia domu dziecka... Niee, nigdy[/quote] Naprawdę sądzisz, że pies jest świadom, że osoba, która się nim zajmuje nie jest jego właścicielem? Sądzisz, że przeczytał swój rodowód, zajrzał w dowód zajmującego się nim człowieka, porównał nazwiska i skumał, że coś tu, kurczę, nie gra? :lol::lol::lol: [quote name='Rinuś'][B][I]Ja i tak jestem zdania że duże hodowle mają mniejszą kontrolę nad sprzedawanymi szczeniakami niż te mniejsze.[/I][/B][/quote] A na jakiej podstawie wyrobiłaś sobie to zdanie? Jakieś rzetelne badania statystyczne? Prawo wielkich liczb? Czy tylko przekonanie, że „ja, Rinuś, wszystko wiem najlepiej, a jak fakty są inne, to tym gorzej dla faktów? :evil_lol: [quote name='Jagienka']A hodowle o jakich piszesz, ze wspaniałymi miłosnikami psów, sprzedającymi psy za 3 tys, dobrze zsocjalizowane, zdrowe (niekopiowane ) itd... są super, tylko umówimy się czy to standard? Czy może perły w morzu przeciętności?[/quote] [B]Jagienko[/B], a małe hodowle domowe, które spełniają powyższe (moim zdaniem i tak skromne) wymogi, to standard, czy perły w morzu przeciętności? [quote name='Rinuś'][B][I]Chodziło mi że pety się rozmnażają w nieodpowiednich rękach i potem są nierodowodowe szczeniaki po rodowodowych rodzicach...[/I][/B][/quote] A nie-petom rozmnażanie się w nieeodpowiednich rękach się nie przytrafia? Pozwolisz, że znów zapytam o statystykę? I to co to ma wspólnego z wielkością hodowli? A może postulujesz usypianie petów? Wyjaśnij, proszę, bo nijak nie umiem zrozumieć co właściwie masz na myśli :niewiem: [quote name='Axusia']W hodowli duzej ( gdzie ilosc suk przekracza 5) czesto jest tak, ze mioty wypadaja w tym samym czasie i w tym wypadku odchowanie np. 25 szczeniat od 3 suk graniczy z cudem. Szczenieta trzeba poznac aby dobrac je odpowiednio do przyszłych włascicieli, trzeba socjalizowac przy takiej gomadzie jest to trudne. No zawsze mozna sobie pracownika znalesc, ale wtedy wypadałoby zadac sobie pytanie " po co mi w takim razie az tyle miotów z ktorymi nie daje sobie rady ?" odpowiedź dla mnie jest jasna - dla kasy. Pewnie ktos powie, ze jest wieksza szansa na odchowanie czegos fajnego - bajeczki opowiada ktos taki. Moim zdaniem poswiecenie sie jednemu miotowi, bardzo dokładnie moze przyczynic sie do odchowania jakiegos super szczeniaka gdyz koncentrujemy sie na tylko na tych szczeniakach, a nie na 25 pozostałych. Dla mnie 'zdrowe' hodowanie to posiadanie 2-3 suk maxymalnie i moze jednego repa (...)[/quote] [B]Axusia[/B], aleś pojechała... A podobno to ja wciąż się czepiam ayshe...
  23. asher

    Odchudzanie

    [quote name='Bura']Bydlę dostało 100 gram dziennie i w sumie dużych efektów nie było, no, była choroba, zatkanie jelit, było rzyganie, był wysoki mocznik i spooora utrara wagi związana z odwodnieniem, ale po powrocie do zdrówka wróciło do wagi 37 kilo. Od kiedy tylko mogłam znów wrócić do suchego daję 100 g w porywach do 75, 3 x dziennie po 25 deko i już mamy 36 kilo czyli kilo w plecy. Oby tak dalej.[/quote] Bura, tak sobie myślę... A nie ma sucz jakichś zaburzeń hormonalnych? U ludzi nadwaga może być wynikiem np. zaburzeń pracy tarczycy. Może psy też miewają takie problemy?
  24. Soti, zajrzyj na forum molosy.pl. Wielu właścicieli szybko rosnących psów dużych ciężkich ras ma ten problem. To forum to kopalnia informacji o różnych zaburzeniach wzrostowych, a użytkownicy chętnie dzielą się swoją wiedzą. Z "moich" doświadczeń (znajoma ma właśnie molosa, któremu w wieku kilku miesięcy zrobił się francuz) wynika, że często przyczyną jest zaburzenie równowagi wapniowo-fosforowej. Zanim więc zacznie się suplementować - trzeba zrobić psu badanie krwi pod tym kątem. Suplementowanie w ciemno może problem wręcz pogłębić. Niestety suplementacja, nawet precyzyjnie dobrana nie zawsze pomaga. W znanym mi osobiście przypadku nie pomogło, owszem krzywizna się zmniejszyła, ale łapki psiaka nie są i nigdy nie będą całkiem proste. Francuz (bądź skłonnośc do niego?) chyba też się dziedziczy. Pies znajomej mógł odziedziczyć to po mamie, ktora też ma francuza. ps. Oburzonym faktem rozmnażania suki z francuzem wyjasniam, że w opisywanej przeze mnie rasie ta wada postawy nie dyskwalifikuje psa z hodowli, zwłaszcza, jeśli pies ma sporo cennych zalet.
  25. [quote name='Maga100'] [B]bryczką po Puszczy Białowieskiej[/B] [URL]http://i26.photobucket.com/albums/c120/Maga300/album5/6-1-29.jpg[/URL][/quote] O, też prosto w żywopłot? :evil_lol: Magda, świetną mieliście podróż poslubną :loveu: Tylko szkoda, że nie powiedziałaś, że jedziesz do Białowieży, wykorzystałabym cię i dała dokumenty do podpisania dla takiego jednego. Pewnie byłoby szybciej, niż UPSem :angryy: :evil_lol:
×
×
  • Create New...