Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. a dziś rano Maja wróciła do Kariny... w nowym domu spędziła niecałą dobę :( "o 7 rano juz była u mnie spowrotem.wczoraj o mało podobno nie zerzarła jakiegos dziecka w wozku,nowa włascicielka nie mogła jej za obroze utrzymać,jakas masakra,zachowywała sie jak wsciekły pies. uprzedzałam,ze sie boi,ze to trudna adopcja,to reakcja na zagrozenie,nic nikomu nie robi,my tu na miejscu mamy dzieciaki,ktore zawodowo juz maje uwielbiają,ale ze mną jest zżyta i czuje sie pewnie.wiec nie robi juz takiego cyrku,choc sporadycznie zdarza jej sie wyskok na tira,czy rowerzystę,pilnuje na krotszej smyczy,zresztą,chodzimy po miescie,i jest ok. nie mam siły ludzi przepraszac za ich gupote i za to ze nie znają sie na zachowaniu psow.dobra kobieta,ale psa bezproblemowego,cóż,jak jest odrobine pod górkę,baba wysiada."
  2. u nas też zimno teraz - w dzień jak świeci słońce to jest przyjemnie nawet, ale wieczory i w nocy brr zimnica fajna sielanka :)
  3. Bardzo współczuję, ale wiem, że daliscie mu wszystko i był szczęśliwy [']
  4. ma przyklejone plastrem i gazik? jak tak to zdjąć i zaglądać czy suche i nie paprze się, przemywać nie trzeba jak się nie sączy nic, ale zaglądać trzeba
  5. odnośnie Hery to sprawa się wyjaśnia - do właścicielki zadzwonił rolnik, że znalazł Herę we wnykach - za głowę była zaczepiona, odplątał ją i wziął sobie bo ładna - do kojca, jak wypuścił na podwórku to mu dała dyla przez płot i mądra psinka wróciła do domu... z jednej strony uratował jej życie, a z drugiej ja od razu mam w głowie, że to mogły być jego wnyki i sprawdzał co tam upolował... ech ludzie ludzie... Oni oplakatowali caluśką okolicę, opiekunka Hery jest lekarką więc w okolicy osobą znaną powszechnie, teraz ukazało się ogłoszenie w jakiejś lokalnej prasie - no najważniejsze, że wróciła
  6. po weekendzie zaraz :( serce mi pęknie po raz kolejny :( Mam super wiadomości - pierwsza to - Maja znalazła domek :D a druga - HERA wróciła!!! uf uf uf wróciła sama - ktoś musiał ją przetrzymywać chyba i uciekła - wróciła bez obroży a miała na sobie i przeciwkleszczową i zwykłą;
  7. piękna sjesta :D
  8. to się zbieraj pędzikiem, póki nie jest stary; ja teraz będę robiła Dropsowi bo też już czas - on miał już czyszczone, ale ma takie kiepskie te zębiny, że trzeba znowu, a Dropsik już młody nie jest :/ najpierw robię mu badanie serducha
  9. Hery nadal nie ma Wczoraj byłam z Viki na kontroli - jest lepiej, ataków w tym tygodniu nie była na szczęście, ale doktor mówi, ze na radość za wcześnie - dopiero jak po 2-3 miesiącach będzie dobrze to będzie można odetchnąć. Na razie nadal leki - długo będzie brała steryd. Ja tam i tak się cieszę że przynajmniej te ataki minęły bo to było bardzo trudne dla niej i dla mnie - patrzeć jak stale taka napięta jest i biedna.
  10. Ostatnio ponoć próbowała za zwierzyną ganiać, tropy odkryła itd... oni specjalnie dla niej zrobili ogrodzenie, ale i tak dała radę :(
  11. nie tylko dzięki mnie, bo jest nas tu przecież więcej Dobić jeszcze bardziej? Zaginęła Hera... przeskoczyła ogrodzenie i poszła w las :( bardzo się boję, że złapała się w jakieś wnyki, albo że ją odstrzelą :( Rodzina jje cały czas szuka, ale póki co bezskutecznie to jest Hera http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/890
  12. Wczoraj razem z Silverem odszedł nasz Szamanek :( Jak powiedział jego opiekun: Odszedł jak Gospodarz :( ['] nie mam siły... czemu czemu tak szybko odchodzą? :( Szaman cieszył się cudownym domem tylko 9 miesięcy, a wczesniej poniewierał się chyba ze 2 lata :( umarł na serduszko...
  13. już nie walczy i nie cierpi :( [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/11110384_973131546053320_4847543773984251590_o.jpg.html][/URL]
  14. Generalnie jest tak - podnieść się sam nie potrafi, ale jak go podniosę to podtrzymywany idzie - pomalutku i po kilka kroków, ale idzie, a tego nie umiał wczoraj czy przedwczoraj; ja jestem strzępkiem nerwów od rozważania 24 h/dobę co zrobić, czy już czy jeszcze... chciałabym żeby się podniósł tak jak Bryza kiedyś - też zaniemogła, ale nivalin ją podniósł i jakiś czas jeszcze sobie żyła. kurcze to jest takie trudne :(
  15. aaa wodny roztwór to ok, bo ja mam takie kryształki
  16. a nadmanganian można na rany stosować? bo to że na pazury krwawiące to wiem, ale na rany na skórze to chyba nie bardzo coś mi się tak kołacze, ale pewna już nie jestem
  17. Zibi cicha woda ;) Wózeczek fajny, nie wiem czy nam potrzebny - póki co nie na szczęście - Silvuś się nie zmieści... Nie wiem co wam napisać jak u nas - źle, czy trochę lepiej - nie wiem czy rzeczywiście czy to moje zwidy - nie wiem naprawdę. Na pewno nie cierpi - śpi, sika i kupę robi podtrzymywany, na dworze, nie pod siebie. Dzisiaj sam chwilkę ustał, ale krótko bardzo. Dostaje leki, jeszcze dzisiaj - jutro decyzja...
  18. blokuje się jak wet próbował podnosić mu głowę - czyli szyja, a zwyrodnienia to on ma wszędzie; ma założone na szyję usztywnienie lekkie
  19. Nie wiem - zjadł śniadanie, ale nie wstaje, jeszcze poczekam czy będzie jakaś reakcja na leki. To teraz nie są ani nerki ani ta żyła - neurologiczny problem - jebana starość... :(
×
×
  • Create New...