Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. diabli wiedzą czy by gryzła bo nie dopuszczałam do takich sytuacji - Joga leżała w sypialni na łóżku i Saba tam chodziła sprawdzać i nie skakała Sisi i z Pixie - dwie radysianki u Małgosi w DT
  2. Sisi i z Pixie - dwie radysianki u Małgosi w DT
  3. nie jest to takie proste przy tylu psach u mnie, i przy Jarku - ja jej na stałe do domu nie wprowadzę tylko teraz ją wzięłam bo Jarka nie ma i nie gdera... teraz jak była to ją skarmiałam przy kotach dużo, ale jak kot przebiegł to ona też :p ofc nie pozwalałam się rozhulać tak wlaśnie - trzeba chcącego i cierpliwego i nie panikującego - bo na bank się z nią da a np z tego co widziałam to na boreliozę też się podaje doksycyklinę więc antybiotyk ten sam - więc może zioła też?
  4. coś mi świta, że Duch Leona to fundacja z Sabina najgorsze jest to, że już syn własciciela mi mówił, że do kotów absolutnie się oni nie nadają bo chyba mają na sumieniu... więc się boję, no i tak jak piszesz - czy ludzie podołają i wytrwają w dyscyplinie, żeby nie narażać kotów i Sabinkę nauczyć? Myślę, że się da - wzięłam ją wczoraj do domu i było tak sobie - najpierw kota powąchała i ignorowała bo jarała się nowym miejscem, ale jak stanęła z kotem okoo w oko ti chciała capnąć i dostała po paszczy od Jogi - wtedy niestety się nie wycofała tylko chciała jeszcze bardziej, potem jeszcze poszłam do niej z kotem i też było tak sobie bo próbowała kota ucapić z różnych stron i cała się ekscytowała, ale bez wielkiej furii - raczej taka cicha determinacja :/ teraz czekam aż Jarek sobie pojedzie i przyprowadzę ją znowu tutaj.
  5. o matko biedny Muffinek to mu się nazbierało :(
  6. co to Duch Leona? w dog natural mają mieszankę ale na borelioze i nie wiem czy to też by działało przy anaplazmozie
  7. mamy pierwszy mały wielki sukces z Viki - zrobiła kupę i nie zabrała się za jej jedzenie - obrzydliwe wiem, ale ostatnie tygodnie to był wyścig o kupy... chciała jeść zaraz jak zrobiła... dziś wreszcie nie! powąchała i odeszła :D
  8. kurcze :( to taka przypadłość jamnicza pewnie :( ona długaśna, do tego dość ciężka... oby się podniosła
  9. Kate a co z Muffinem? jeny naprawdę chyba Mondy w takich momentach powinien zostawać gdzieś na zewnątrz :/ tylko znowu te burze :( on się boi... ja piernicze ale mi przykro, że on Wam tak robi :(
  10. kejciu czy ja mogę zakupić pakiecik dla Magmy?
  11. no własnie - oby to było to i oby poszło precz!!! Ja oczywiście puszczam wodze fantazji i marzę o tym, że Viki wyzdrowieje całkiem i będzie normalna :/
  12. Viki bardzo bardzo rzadko zostaje sama - jak już musimy z Jarkiem gdzieś razzem jechać to wtedy Viki jest u mojej Mamy więc raczej nie przegapiamy ataków, no i też to, że ona się nie krępuje i leje w domu no teoretycznie tak - antybotyk unidox co najmniej 4 tygodnie
  13. a jaaa wilcza normalnie nie poznaję koleżanki - piękne foty i psy całe i jak dużo i Kocyk!!! <3 pięknie wyglądają oboje
  14. może i mnie się kiedyś tak poszczęści jak Krasnalowi :D
  15. Sisi ogarnia się super - dzisiaj już była na spacerku i na popołudnie mają w planach spoacer po parku :D Ja Wam powiem, że już mam głowę kwadratową :o dziś pojechałam z Viki do neurolog, kolejne badania i wyszło, że Viki ma anaplazmozę :o chorobę odkleszczową! Nie wiem skąd bo kleszcza u niej w życiu nie widziałam a mało prawdopodobne żebym przeoczyła - niedawno ją goliłam, ciągle ją mam na kolanach, głaszczę, macam i nie widziałam kleszcza Pobrana też krew na tarczycę, pobraliśmy też wymaz z noska bo znowu jej się zakleja... no koszmar goni koszmar! Plus taki, że dzisiaj ona czuje się jakby lepiej, chociaż po założeniu stazy wpadła w taką histerię, że jeszcze tak nie było nigdy - przeczulona jest bardzo Może temu wszystkiemu winna anaplazmoza? Pojęcia nie mam bo ten wynik teraz dostałam telefonicznie jak już wróciłam do domu bo pilnie Pani dr dzwoniła żeby zmienić antybiotyk. Ma też zwiększoną dawkę luminalu, masę innych leków - błagam niech jej to pomoże!!!
  16. a u mojej Vikuni Pexion był tragedią :( musiałam przerwać podawanie bo źle tolerowała ten lek - dyszała, nie mogła spać, męczarnia okropna
  17. też o tym pomyślałam, a jak u Lizy jest ucisk w czaszce bo ma uszkodzoną to by mogło pasować - u Cavalierów bywa to wrodzone, a Liza ma z powodu urazu, ale objawy moga być takie same. Chyba
  18. super - cieszę się z Rokiego! a ktoś znany Wam czy nic nie wiadomo? Sisi dzisiaj odrobinkę już śmielsza - już nie pełza po ziemi tylko daje radę - boi się, ale jest lepiej niż wczoraj więc ogarnia się ładnie lalunia kochana :)
  19. dzieje się i nie zawsze wesoło... Niufeczka nie jest u mnie - jest w hotelu - wypraszam sobie - u mnie pieski nie mieszkają bez krzty miękkości :p Edyta a co z tymi ludźmi - kiedy przyjeżdżają do Belli? Lupa jedzie w sobotę do domu :) Dziś nieplanowo byłam z Viki u okulisty... popołudniu jak lezała sobie to miała taki dziwny wytrzeszcz - nagrałam to nawet na filmik, więc po rozmowie z Panem Jackiem - lekarzem ludzkim, ale bardzo mądry człowiek i wiele mi podpowiada i pomaga uporządkować myśli i okiełznać panikę - pojechałam do okulisty sprawdzić oko - dno oka ok, ciśnienie w gałce ok więc uf nie boli jej. Badanie oka daje nadzieję, ale nie 100% pewność że nie ma w główce guza bo jakby był to jakas tarcza czy coś w dnie oka byłaby ... jakaś tam :/ to dla mnie totalnie nowe wiadomości były i nie zapamiętałam :/ Zrobiliśmy też RTG czaszki na tyle na ile się dało bez usypiania na spokojnie ją ułożyć - to żeby sprawdzić czy nie widać tam zakażenia kości bakteriami i nie widać. Ona musi gdzieś mieć jakieś źródło bakterii bo skąd ciągle zakażenia w różnych miejscach? Pewnie macie mnie za wariatkę, ale póki widzę nadzieję to ja nie potrafię uśpić Viki...
  20. :o jeny ale czemu to robi? Może jak burza jest ze strachu? cholera :(
×
×
  • Create New...