-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
Tofisiu wczoraj bardzo dobrze - dzisiaj jeszcze ni wiem, ale skoro ie dzwonią i nie odwożą go to zakładam, że jest dobrze :D zdrajca mój malutki kochany ze swoją nowa Mamcią :D [attachment=12877:11251407_980896485276826_955168252_n.jpg] a Sabinka ma się tak :D zapełniamy jej czas i nie ma chwili na tęsknotę i rozmyślania
-
Kurcze ale mam stresa przed jutrem... nie powinnam ja jechać z Tofikiem, ale chcę sama zrobić PA, zobaczyć wszystko, cały czas w głowie sobie układam co im powiedzieć, jakich wskazówek mam udzielić, a potem pewnie połowę zapomnę i będę wydzwaniać jak wariatka :p
-
Tak - dzisiaj też jest ok z Vikuliną :D dyszy, ale tylko jak chce siku albo kupę a mam ją na kolanach na przykład i ti jest normalne bo tak komunikuje, że chce zejść pierwszych dni Tofika boję się strasznie, ale no kto nie ryzykuje ten nie... coś tam ;) Aferka to teraz Simka - zresztą już u nas ją uczyłam tego imienia - bardzo dobrze, jest cudna i pomalutku przełamie lęki bo teraz w mieście to jej trudniej niż u nas.
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
już tam dziewczyny zadbaja, żeby miał mięciutkie papu :) Cieszę się ogromnie, że jest ok!!! Przynajmniej już nie będzie go bolało nic :) -
brawo! a żwacze i inne śmierdziele mają to do siebie, że capią niemiłosiernie... ale cóż począć jak burki tak je kochają... niedawno przyszło całe zamówione pudło to wiedzieli od razu, że to dla nich - jeszcze nieodpakowane a oni już warowali i nosy chodziły Nie wyobrażacie sobie jak mi ulżyło - ostatnie dni to był koszmar, horror i co ino tylko - Viki czuła się bardzo źle, ciągle dyszała, nie mogła spać, dawałam jej silne przeciwbólowe leki, które trochę ją wyciszały, ale to nadal nie była moja Viki... po głowie chodziły już myśli najgorsze bo tak żyć się nie da - ona cierpiała, ja cierpiałam z nią... do tego próbowała pożerać wszystko - łącznie z betonem, metalowym stojakiem od parasola na tarasie, objadła strasznie naszą ławkę tarasową :( w końcu zrobiłaby sobie krzywdę - no nikomu nie życzę takiego stresu... wczoraj zdecydowałam odstawić ten nowy lek padaczkowy - stwierdziłam, że to nasza ostatnia deska ratunku, albo będę musiała ją uśpić i kurcze BINGO! Ona tak źle tolerowała ten lek - poprawa oczywiście nie była natychmiastowa, ale dziś po dwóch dobach od ostatniej tabletki tego leku jestem już pewna, że to było to. Uf uf uf Viki jest spokojniejsza, nie dyszy, śpi wreszcie spokojnie, teraz leży na moich kolanach i patrzy co piszę :) bez sapania, bez wyrywania się. A dziś byłam też z Sabinką i Tofikiem na szczepieniach bo oczywiście przez choruszki zapomniałam o podstawach u zdrowuszków :/ ale już załatwione - dzieciaki były przegrzeczne! Bałam się jak Tofi w samochodzie się zachowa bo tamci ludzie przywieźli go do mnie na głupim jasiu więc wnioskowałam, że może mi np zdemolować samochód, ale jak już wsadziłam go do środka to stał, wyglądał przez okno - bał się, ze merdał ogonem jak do niego gadałam - super! Sabinka to wcześniej jeździła ze mną więc wiedziałam, że jest grzeczna :) Kochane moje skarby :) Dumnam!
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
kciuki zaciśnięte!!!! -
z tego co patrzyłam to nie - myślę, że jakby było to daliby znać, ale zapytam jeszcze sorki Ania - zachwyciłam się i nie napisałam bo Maleństwo pochłonęło moje myśli - bardzo siecieszę, że dziewczynki tak się pokochały :)
-
ja się pytałam chyba :D jednak dziś byli u Tofika - była fajnie prawie cały czas, dopiero pod koniec spaceru się sznupia panna trochę rozbrykała i poniosły ją emocje - zawiozę go w sobotę i zobaczymy - u mnie by się dogadali w kilka dni, a czy ci ludzie sobie poradzą - powinni bo olbrzymy mają od lat, ale zawsze od małego;
-
znajdzie i on - on dopiero teraz ogłoszony, wczoraj dzwonił jakiś dziwny facet, wypytywał czy pies na pewno zdrowy, czy aby na pewno, po czym oznajmił, że oni mogą wziąć go dopiero na początku czerwca bo pod koniec maja wyjeżdżają :v oczywiście powiedziałam, że poczekamy ile pan tylko zechce :p
-
No i pojechało moje malutkie kochane Maleństwo do domku buuuu - wiem, że będzie miała wszystko i że będzie kochana najbardziej na świecie, ale znowu odjechał kawałek mojego serca ... ech
-
Galeria szalonej sznaucerzycy i miziastego kociosława.
malawaszka replied to Margi's topic in Foto Blogi
gdzieś pisałaś bo ja widziałam :D -
co za mały łobuz! współczuję nerwów! Ja to przeżyłam raz z Mondusiem... też wrócił sam i czekał na mnie w domu a ja latałam po okolicy i szukałam
-
oj jaka jestem dumna z potworów :) ciężka praca popłaca :) Pokazał się Tofi pięknie, niestety przyjechali sami bez suczki, ale podobał im się bardzo i w środę przyjadą z nią - jak się psiaki dogadają to będzie miał fajny domek.
-
Tofi ma zaraz odwiedziny, niestety Sabinka nie. Państwo mają 10 letnią olbrzymkę i przyjeżdzają na spacer zapoznawczy. Trzymajcie kciuki!
-
to miał być wspólny dom dla Sabinki i Tofika :( tak mi smuto, że ech... szkoda gadać...
-
No i z bomby jest niewypał jakby ktoś jeszcze o tym pamiętał... a ja idę popłakać w kąciku bo ostatnio same porażki...
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
Super dzielny Brokatek - zaciskam paluchy już teraz! -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
malawaszka replied to Saththa's topic in Foto Blogi
yes yes yes!!!