-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
a ja Lunie nigdy nie broniłam zabaw ani kontaktów z psami - nie może być źle zsocjalizowana - biega w większości bez smyczy - na osiedlu jest sporo psów i miała zawsze z nimi kontakt, jednak to pogryzienie przez duzą sukę mocno nadszarpnęło jej psychikę - i teraz niewiem co robić :( a to nawet nie było jakieś mega groźne pogryzienie - bo zaraz dopadłam tą dużą i ją odciągnęłam od Luny bo jej łeb był wielkośći Luny - aż sama się dziwię, że się wtedy nie bałam tamtej suki - ale cóś - walczyłam o dziecko 8) :evilbat: wyszłam z tego deczko podrapana ale cała, ale moja Lunka wyszła z tego ze skazą na psyche :cry:
-
:o LAZY - nie sądziłam że Lazy ma takie lęki :roll: kurna - to co dopiero moja kruszynka :(
-
Agatko gratulacje :angel: drapanki dla Dengusia :wink: a co to za niespodzianka?? 8)
-
a u Luny nigdy nie wiem kiedy zacznie zwiewać a kiedy się bawić - ma na osiedlu jednego dużego kolegę - polubiła go chyba tylko dlatego, że jest dość stary (nie jakiś ogromny) i ma ją w doopie - ona zawsze leci się do niego witać i przymilać :lol: nie wiem też skąd się ten strach wziął - mieszkamy na dużym osiedlu - jest mnówstwo liudzi i psów - nie była chowana na wsi, ani w odosobnieniu - warunki od 7 tyg życia ciągle takie same, a ona nagle zaczęła się bać :-? też czasem ludzie na mnie dziwnie patrzą, jak podchodzimy do jakiegoś psa, a ja lunie w kółko powtarzam "Zobacz Lunka jaaaaki ładny piesek, pobaw się z pieeeskiem" :oops: słodziutkim cieniutkim głosikiem :lol:
-
ooo a Luna właśnie ukradła swoją karmę (jest po sterylce i kradzieże się nasiliły :-? ) - ale nie dobrą, drogą karmę, którą jej kupuję, tylko znalazła gdzieś w szafie w słoiku i jeszcze w reklamówce w tym słoiku - starą karmę pedigree (którą jadła za czasów mej nieświadomości :evil: ) od której ma uczulenia i się drapie :-? i pożarła jej chyba sporo i znowu będziemy musieli jej pewnie podawać wapno :roll:
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
malawaszka replied to bea100's topic in Ogar polski
MałGośka - Szantina trzyma mnóstwo fotek tylko dla siebie i wtajemniczonych na swojej www :wink: :evilbat: -
GALERIA SZNAUCERÓW (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
malawaszka replied to Marta-m's topic in Galeria
WOW znowu nie dostawałam powiadomień a tu tyyle nowości :angel: :angel: :angel: Justa Galucha śliczna i Wasza wspólna fota - ekstra :wink: Luny bym nigdy bez smyczy tak nie ustawiła :lol: Reksio słodki - było już kilka fotek jego, ale teraz nadrobiłaś :wink: są fajowe - zwłaszcza te ostatnie :P Pasavera :D ale Ci zazdroszczę tego widoku na żywo :angel: ja wolę sznaucerki jak mają brodę zaczesaną normalnie na dół a nie tak do przodu jak robią na wystawach :wink: -
ja mam ten kodek w kompie :P i jeszcze chciałam powiedzieć, że wszystkie fotki Szantinki boooooskie :angel: :angel: :angel: ekstra te studyjne - ona na nich taka bialusieńka 8)
-
haha LAZ bo teraz ja oglądałam :angel: :angel: :angel: i widziałam filmik :angel: :angel: :angel: jest boski ijuż stamtąd zmykam :wink: booooskie maluchy - jak małe białe tchórzofretki wyglądają :P :angel: :angel: :angel:
-
Marta a czy Edi ma twardy pękaty brzuszek? jeżeli brzuszek jest twardy to być może jest zarobaczony - kiedy był odrobaczany? maluchy trzeba kilka razy odrobaczać... Tak było z Fioną - kotką którą znalazłyśmy z moją siostrą - ona była wychudzona ale brzuszek miała twardy i pękaty i to były robale (błeeee) :wink:
-
coś mi ta Twoja stronka nie chodzi jak trzeba, ale poczekam i zobaczę w końcu ten filmik - zdążyłam obejrzeć fotki w dziale dogomaniacy :angel: i czemu nie ma nowych fotek Dorci na dogo się pytam :evil: :lol: urosło Słonko :angel: aha - i jeszcze jedno :oops: :oops: :oops: nie wiedzialam że Bej jest Owczarkiem Środkowoazjatyckim :o myślałam, że ot tyż ogórek :oops: :o więc teraz jestem jeszcze bardziej zadziwione tym, że się tak opiekuje maluszkami ogórkowymi :angel: :angel: :angel: aaaaaa chcę zobaczyć małe białaski :cry: :cry: :cry: czy tam jest ograniczony transfer czyco????? i pewnie teraz wszyscy widzą tylko nie ja :cry: :cry: :cry:
-
nooo trza było 8) aa jakos tak mi się nie chciało :evilbat: :lol: dziiisiajjjj :D :angel: BTW fajne zmiany na stronce :wink:
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
malawaszka replied to bea100's topic in Ogar polski
łooooooo Tufi :angel: :angel: :angel: przecudne małe bulinki :P koffane :angel: -
Pasavera :modla: wklejaj fotki jak najszybciej :angel: ale Ci zazdroszczę :oops: :lol:
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
malawaszka replied to bea100's topic in Ogar polski
kochana Didi - ale ciążę widać najbardziej na leżącej focie :wink: na stojąco nie tak bardzo 8) -
ajka - Rocki zaczął ten topic niezbyt szczęśliwie, bo jakby od końca, ale potem pisał już że będą robić wszystko, żeby Paco wyleczyć :kciuki: więc zostawmy to uśpienie i wspierajmy Go w leczeniu Paco i pomagajmy z całych sił 8)
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
malawaszka replied to bea100's topic in Ogar polski
wow MAcRos :kciuki: za Sonatkę, niech jej gładko pójdzie :wink: -
wracając do winogron :lol: Luna za nie dałaby się pokroić... dostaje gronko to najpierw jest super zabawa - memlanie, podrzucanie i gonienie gronka, a potem rozgruza i zostawia :lol: a ja słyszę co jakis czas: mooonikaaaaa! znowu wszędzie są winogronaaaa :lol:
-
no właśnie - Luna dzisiaj zwiewała przed psem odrobinkę większym od niej :-?
-
:lol: :lol: :lol: nooo i siedzę tu poryczana ze śmiechu :lol: :lol: :lol: zwłaszcza z leonka addy :lol: :lol: :lol: ukradł se banana i kanapkę buuuahahah nie mogę :cunao: no więc ja też należę do obżeranych :lol: a Luna nauczyła się kraść właśnie od wszędobylskich kotów mojej siostry - one łażą po stole to czemu niby ja bym nie mogła :roll: kiedyś skonsumowała kawał ciasta surowego (dopiero co ugniecionego) - było z drożdżami i niedość, że zakleiła se dziób, pokleiła brodę to jeszcze chodziła potem i bekała na głos :o :lol: co zresztą robi zawsze po jedzeniu i piciu :-? :lol: o kilkakrotnym zastaniu oskubanych brzeżków ciastek a stole nie wspomnę :lol: a kiedyś zwaliła wszystko co było na stole bo zaczepiła pazurem obrus jak chciała uciekać z ciastkiem :evil: :lol: :lol:
-
Jak nauczyłam psa podawać łapę i co z tego wyszło ;))
malawaszka replied to starbi's topic in Wychowanie
aaahaha - chyba wszystkie psy tak robią :lol: Luna po tym jak nauczyłam ją prosić, to jak coś chce to siada, podnosi łapki i nimi przebiera w powietrzu - też to komiczne, ale nie wolno psa wtedy nagradzać, bo to już zakrawa na wymuszanie=dominowanie; nagroda tylko wtedy, kiedy pies zrobi coś co my mu każemy zrobić :wink: -
Rocki - tu się z Tobą nie zgodzę - pisałam Ci wcześniej pies przyzwyczaja się do sytuacji w jakiej się znajduje i do swoich możliwości i w takim stanie soiąga szczęście - pamiętaj pies nie rozpamiętuje przeszlości - to jest pies - on nie myśli, że tamten może a ja nie - to nie tak... zasuwa szczęśliwy na kółeczkach i cieszy się że ma ludzi którzy go kochają :P
-
ooo właśnie na Behawiorze napisałam o moim podobnym problemie - wsadzę to też tutaj :) ok? Luna ma już dwa lata i została raz pogryziona przez dużą sukę - oo tym Wam już pisałam, ale to co zrobiła dzisiaj przebiło wszystko nasze problemy zaczęły się pogłębiać po tym pogryzieniu, ale wcześniej też nie lgnęła do dużych psów, jak była mała to nie bała się niczego; zacznę od początku - jak widzi dużego psa to omija go szeeerokim łukiem - widać że jest mocno wystraszona i cieniutko poszczekuje jak duży do niej podchodzi nawet merdając ogonem to ona albo zwiewa w panice gdzie pieprz rośnie, albo kuli się, robi się cała malutka a jak już pies jest za blisko (o ile to samiec) to z takim suczkowym piskiem odgania go od siebie... dzisiaj o mało nie umarłam ze strachu że mi gdzieś ucieknie, bo chciał się z nią bawić odrobinkę większy od niej piesek - młody, a ona zaczęła tak uciekać z piskiem, że byłam w szoku musiałam się ostro powydzierać, żeby do niej dotarło, że ma wracać, a wracała ogromnym łukiem omijając tego pieska boję się żeby mi kiedyś na ulicę nie wybiegła jak jej coś odbije - nie zachowuje się tak zawsze, dzisiaj to był max - pierwszy raz aż takie ucieczki nigdy jej nie broniłam kontaktu i zabaw z psami, wręcz zatrzymuję się jak widzę jakiegoś chętnego do zabawy, żeby ona się ośmieliła i namawiam ją żeby się bawiła i z niektórymi się bawi, że hej, ale też nie zawsze co powinnam zrobić? też smakołyki? jak nie mam pojęcia teraz już kiedy będzie się bała jakiegoś psa a kiedy nie, bo przed małym to jeszcze tak nie zwiewała jak dzisiaj :( a on ją gonił bo chciał się bawić :-?
-
ależ ma słodką mordkę :angel:
-
podnoszę ten temat bo mój problem jest podobny, z tym, że Luna ma już dwa lata i została raz pogryziona przez dużą sukę - oo tym Wam już pisałam, ale to co zrobiła dzisiaj przebiło wszystko :roll: nasze problemy zaczęły się pogłębiać po tym pogryzieniu, ale wcześniej też nie lgnęła do dużych psów, jak była mała to nie bała się niczego; zacznę od początku - jak widzi dużego psa to omija go szeeerokim łukiem - widać że jest mocno wystraszona i cieniutko poszczekuje :( jak duży do niej podchodzi nawet merdając ogonem to ona albo zwiewa w panice gdzie pieprz rośnie, albo kuli się, robi się cała malutka a jak już pies jest za blisko (o ile to samiec) to z takim suczkowym piskiem odgania go od siebie... dzisiaj o mało nie umarłam ze strachu że mi gdzieś ucieknie, bo chciał się z nią bawić odrobinkę większy od niej piesek - młody, a ona zaczęła tak uciekać z piskiem, że byłam w szoku musiałam się ostro powydzierać, żeby do niej dotarło, że ma wracać, a wracała ogromnym łukiem omijając tego pieska :( boję się żeby mi kiedyś na ulicę nie wybiegła jak jej coś odbije - nie zachowuje się tak zawsze, dzisiaj to był max - pierwszy raz aż takie ucieczki :( nigdy jej nie broniłam kontaktu i zabaw z psami, wręcz zatrzymuję się jak widzę jakiegoś chętnego do zabawy, żeby ona się ośmieliła i namawiam ją żeby się bawiła i z niektórymi się bawi, że hej, ale też nie zawsze :roll: co ja mam zrobić żeby Luna nie była takim cykorem? GOSIA09 - a jak Emi jest już odważniejsza?