-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
Rocki :kciuki: za wybór najlepszego weta i powodzenia i pisz dalej co się dzieje 8) macie w Waw-ce tylu specjalistów, że chyba każdy wybór będzie dobry - ja nie wiem co bym zrobiła jakbym tu - gdzie ciężko o dobrego i zaufanego speca - musiała szukać pomocy :roll:
-
dokładnie - ja też umierałam ze strachu a już prawie 2 miesiące po wszystkim i strasznie się cieszymy bo teraz jakoś Luna miałaby cieczkę :angel: i byłoby użeranie się z psiorami samopas biegającymi a potem 2 miesiące urojonej :-?
-
MArtuś - ja tam bym wolała żeby Luna bała się samochodów - ona potrafi przebiec przez ulicę nawet się nie oglądając - więc lepiej żeby się bał, ale na pewno się w końcu w jakimś stopniu przyzwyczai i to nie będzie już taki duży strach - daj mu trochę czasu... Ja uczyłam Lunę komandy Waruj - u nas Leżeć - tak, że miałam w ręce smakołyk - najpierw kazałam jej siad a potem tym smakołykiem zjeżdżałam znad jej głowy do ziemi - mówiłam leżeć, a ona żeby dostać do smakołyka to musiała się położyć i tyle :wink: tym sposobem Luna reaguje na komendę głosową i na ruch ręką :D
-
kurczę jakbym chciała taki klub otworzyć :-? ale najgorsze jest to, że mam pracę z której nie mogę i nie chcę rezygnować :roll: i fajnie by było jakby ktoś inny takie klubik otworzył :P łatwo powiedzieć, nie? wiem, wiem.... ale cóż innego mogę powiedziec poza tym co pisałam kiedyś, że chcę mieć swój tor agility na działce, ale to dopiero w przysżłym roku będzie możliwe, a skąd to wszystko wziąść? i skąd instruktor? bo chyba jest potrzebny, nie?
-
NO :hmmmm: ja chciałam tylko nadmienić, że nie wszyscy dogomaniacy zje...li Rockiego - więc nie generalizujmy... bo to nie jest sprawiedliwe
-
Rocki trzymaj się i walczcie razem z Paco :calus: i pisz wszystko co się dowiesz ...
-
tylko Justa - jest ogromna różnica - suczka tak sie właśnie zachowa jak napisałaś, ale pies=samiec - ma w nosie - on się nie boi że się zgubi bo ma poznaczony teren wszędzie :roll: wiem co mówię, bo mój poprzedni pies zwiewał przy każdej nadarzającej się okazji - w mieście zwiał mi raz na 3 dni - myślałam że już po nim i chodziłam zaryczana aż tu pewnej nocy (to była zima) usłyszałam jego szczekanie pod blokiem :P - najczęściej uciekał na wsi jak byliśmy - szłam z nim na spacer do lasu - cały spacer się pilnował i bawiliśmy się i słuchał i było super,ale jak tylko mieliśmy wracać do domu - Cziko głuchł, spuszczał ogon, i w nogi na wieś :evil: po jakimś czasie wracał uradowany :-? jakbym była wtedy strasza to od razu poszedłby do kastracji, ale wtedy o tym nic nie wiedzialam tylko się zamartwiałam czy wróci i chodziłam po wsi go szukając :roll: także zasady przychodzenia u suczki nie sprawdzają sie w przypadku psa - oczywiście są psy usłuchane które nie uciekają, ale czasem i tak dostają małpiego rozumu :-? Samiec tylko wykastrowany (no i po szkoleniach) będzie ślepo posłuszny, bo nie będą mu zaprzątały głowy suczkowe przynęty :wink:
-
Onka - :modla: zobaczymy czy to podziała u sznaucerki mini 8)
-
Rocki - :o jestem w szoku i bardzo mi przykro, że Twój pies jest chory :cry: , ale chciałam napisać Ci tu jedną bardzo ważną wg mnie rzecz - przeczytałam to w książce o starzeniu się psa i myślę że doskonale tu pasuje (specjalnie dla Ciebie znalazłam teraz tą książkę żeby tak samo ładnie to napisać) - nie będę tekstu zmieniać - tylko zaznaczę, że starość należy zamienić na ew. ograniczenia ruchomości "(...) W tym przypadku personifikacja czyli uczłowieczanie nie jest wskazane. Byłoby lepiej, gdybyśmy brali przykład z naszego psiego przyjaciela, a nie widzieli w nim człowieka. Pies jest po prostu starszy. Czuje zachodzące w nim przemiany i przyzwyczaja się do nich. Spokojnie przystosowuje się do nowej sytuacji. Dobre samopoczucie osiąga w sposób na tyle wygodny i przyjemny, na ile pozwala mu zmieniająca się kondycja fizyczna. (...) Spróbujmy więc podchodzić do starości jak nasz pupil. Każdy okres życia psa przyjmujmy pokornie, poddając się jego specyficznym uwarunkowaniom..." Wiem że choroba to nie to samo co starość, ale chodzi mi o to, że pies nie rozpamiętuje przeszłości - tak jak my to często robimy - on się po prostu przyzwyczaja do nowej sytuacji i przyjmuje ja jako naturalną. Psy żyją wg maksymy Carpe Diem i pamiętaj o tym Rocki jak będziesz rozważał różne możliwości... uśpienie dopiero na końcu jak nie da się inaczej uśmierzyć bólu :cry: Trzymam kciuki za psiaka i za Ciebie bo to na pewno trudne chwile ... nie możesz się poddać tak szybko...
-
dokładnie - poza tym - uważam, że i tak dzisiejsza kynologia mocno kuleje, bo w niektórych rasach wydaje mi się, że zwyciężają psy niekoniecznie najlepsze genetycznie, tylko takie, których właściciele mają więcej kasy na kosmetyki i upiększacze - nie zapomnijmy o znajomościach :roll: zgadzam się też z tym, że pieski niehodowlane rodowodowe powinny być sprzedawane konkurencyjnie do pseudohodowców - to naprawdę pomogłoby uświadomić wielu ludzi - ja np. dwa lata temu kupiłam Lunę z niewiadomego pochodzenia (niby adres "hodowcy" jest w książeczce, ale nie sprawdzałam) - bez papierów - wynikało to z czystej niewiedzy - kompletnie nic nie wiedziałam wtedy - myślałam po cholere mi ten rodowód jak nie będę psa wystawiać - na szczęście udało mi się i Luna wygląda jak sznaucer :wink: i tak też się zachowuje :roll: ale drugi raz - z takim poziomem wiedzy na ten temat, jaki zdobyłam an dogo, nie kupiłabym takiego psa - bałabym się przede wszystkim chorób i nie chcę już nakręcać pseudohodowli :-? powinna zostać przeprowadzona akcja uświadamiająca społeczeństwo - gdyż popyt u pseudohodowców bazuje właśnie na naszej niewiedzy niestety :(
-
nooo - też jestem ciekawa :roll: posocjalizowałabym się z Lunką z Wami Jokaranda - a skąd jestes?
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
malawaszka replied to bea100's topic in Ogar polski
nooo nie mogę małe białe kluseczkiiii :angel: :angel: :angel: mniamuśne :angel: :angel: :angel: wycałować te cudeńka ode mnie :angel: -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
malawaszka replied to bea100's topic in Ogar polski
hahaha chyba mnie jeszcze wtedy nie było jak brałaś Beja bo nie wiedziałam że na dogo Cię molestowali żeś kilera wzięła :lol: gdzieś to można poczytać ? :wink: -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
malawaszka replied to bea100's topic in Ogar polski
hahaha ale się uśmiałam z opowieści o Beju mordercy :angel: :angel: :angel: -
:oops: :oops: :oops: jus nie będę 8)
-
:motz: :wink: Wiecie, co ? Tak usiłuję sobie przypomnieć, dlaczego ma się tu nie gadać...? 8) :o :lol: Nie mam serca wycinać fajnych komentarzy... :D Manu nie miała serca wycinać :wink: a Ty będziesz miał? :wink:
-
qrna - poryczałam się jak to przeczytałam :cry: to co ja do cholery mam robić żeby jej nie zaszkodzić????? :cry: jak na razie bez zmian (chyba, chociaż moja wyobraźnia mówi mi że jeden się zrobił bardziej wyraźny :cry: ) - i nie iwem co teraz? grzać dalej czy altacet?? czy co??????? POMOCYYY :cry: przestaję na razie grzać i daję altacet (może lekko ciepły) zobaczymy - bo z tego co czytałam po tym grzaniu to po miesiącach znikały poinjekcyjne, a u Ciebie Małgośka po 3 tyg duże zmniejszenie - więc może to skuteczniejsze ...
-
hahah spoko - wiem, chciałm się ponabijać :wink: :lol: a jeszcze o obróżkach - to nie wiem szczerze mówiąc nic na ten temat bo jak szukałam obroży dla Marsa :( to był wielki problem ze znalezieniem takiej właśnie skórzanej z ćwiekami (ale nie w kształcie piesków :-? tylko kwadratowymi) - małe też były u mnie jakieś takie badziewne :roll:
-
:o :o :o :o jeszcze jest lato i ja sie przy tym będę upierać 8) a my chodzimy na spacerki bez względu na pogodę - no chyba, że koszmarna ulewa lub burza to czekamy - no i spacerki są w takie dni krótsze a szalejemy w mieszkaniu - bo po dworze ro ani mnie ani Lunie nie chce się wtedy łazić :wink:
-
Marta - i jak będziesz z Edim gdzieś daleko od ulicy to puszczaj go ze smyczy i przywołuj do siebie i dawaj smakołyki - ucz go od małego, że przychodzenie do Ciebie się opłaca i nauczy się chodzić z Tobą bez smyczy :P
-
GALERIA SZNAUCERÓW (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
malawaszka replied to Marta-m's topic in Galeria
a jak Ci się udało tak fajniewiewiórę złapać??? ja już tyle razy próbowałam, ale one takie szybkie, że masakra :roll: a Galucha słodziuchna jak zwykle :angel: -
Tufi przykro mi :cry: [']
-
no - ja na szczęście w terenie całkowicie asejsmicznym mieszkam, bo jakby mi się moje 200 litrowe akwarium wywaliło na pokój to łoooooooo by się działo :o :o :o
-
Matt serio z tą scianą zawaloną????????? :o :o :o
-
Kurczę Justa - nie wiem jak Ci pomóc - Luna sama z siebie się nie szarpie na smyczy :roll: ja jej tego nie musiałam uczyć na szczęście :wink: a z tymi książkami to się w 100% zgadzam - w opisie wszystko jest banalnie proste i od razu się udaje, a praktyka :hmmmm: