Luna tez tak robiła jak była mała, a teraz jst wręcz odwrotnie - bardzo nieufna i wręcz czasem szczeka na ludzi - nie wiem co Ci poradzić :-?
A ja mam pytanie też natury wychowawczej: Czy ktoś z Was chodził na szkolenie z miniaturką? Jak było? 8)
to normalne objawy cieczki - nikt nnie pisał wcześniej, że jego suka się ożywiła ew. może być agresywna, to powinnaś się cieszyć, że u Was tego nie ma - bo ufff z agresywną nowofunlandką sobie poradzić to chyba kłopot :wink:
blisko pogorii jest od tego roku filia Hebana z Sosnowca - o tym mówisz? bo ja już znalazłam ale w Zawierciu dobrego szkoleniowca, ale trochę daleko i nie wiem co mam zrobić :roll:
:angel: :angel: :angel: świetne, świetne świetne fotki :D maluchy rosną jak na drożdżach i tak trzymać :P :drinking:
bardzo podobało mi się też zdjęcie pół roku temu i teraz coory z Bejem :D śliczne :angel:
wystarczy pomyśleć martuś :wink:
podszerstek = pod sierścią = to ten puszek który jest przy samej skórze
okrywowy = to ten włos sztywniejszy, który jest na wierzchu 8)
a linka żadnego nie znam chyba :roll:
ja sama tylko jej trymuję podszerstek, a potem odstawiam do fryzjerki i ona jej wyrywa trochę okrywowego i potem obcina i goli 8) ta babka to ma cierpliwość z takim diobłem na stole :lol:
a ja właśnie skończyłam walczyć z Luną i ze szczotką i z trymerem (ale duużo podszerstka jej wyczesałam :o ) - i tu pomyślałam, ze powiem Marcie - żeby czesała Ediego już od teraz i jak najczęściej żeby się przyzwycził, żebyś potem nie musiała z nim walczyć tak jak ja z Luną :-? 8)
hahaha jakby Luna zobaczyła przed sobą takiego niufka to łooooo długo bym jej musiała szukać pewnie :roll: ale kto wie może się kiedyś umówimy na małą sesję terapeutyczną :wink: a w jakim rejonie mieszkasz?
no a u mnie niestety - nie będzie fotek wspólnych z pobytu kocic mojej siostry u mnie, bo kocice owe sprzymierzyły się przeciwko Lunie i nie ma bata, żeby pozwoliły się jej zbliżyć :roll: