Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. Kokoszka to Koka :) a z Tiną znowu gorzej :( przestaje jeść, znowu włączamy antybiotyk bo tam się w buzi źle dzieje :( a jak ona nie będzie jadła to koniec :( nie umiem usunąć tych pieprzonych cytatów...
  2. o rety haha - oby chociaż jeden z nich był fajny! Dziś go wstawiłam na sznaucery na fb i na www - ciekawe czy któreś telefony z tego :v
  3. widziałaś o Radomiu bo odpisałaś mi na tą wiadomość, że pies którym się zajmuje ta dziewczyna to inny przypadek - jakby to miało znaczenie - też trudny... a jak nie zrozumiałaś po polsku to nie wiem po jakiemu do ciebie mówić i myślę, że jednak zrozumiałaś bo kontaktowałaś się z Dziką Kępą po tej własnie rozmowie...
  4. ja! chciałam wziąć go pod opiekę i o tym ci mówiłam, że nic Cię nie będzie kosztował hotel - miałaś tylko go odstawić tam, rozmawiałaś z jednym - Dzika Kępa, a do Chaty Leona nie zadzwoniłaś - nie dostałaś odpowiedzi na maila od razu i go uśpiłaś, a to czasem trzeba się poprzypominać bo to są zajęci ludzie... podsyłałam Ci jeszcze hotel w Radomiu i też nie zadzwoniłaś tam No niestety uśpienie Glutka leży na sercu i mnie bardzo, nie mogę sobie darować, że nie byłam bardziej stanowcza, ale nie spodziewałam się że to tak szybko zostanie zrobione, bo mówiłaś inaczej. Jakbyś mnie uprzedziła, że uśpisz go już to wiedziałabym, że muszę przejąć działanie... ale myślałam, że ty chcesz mu pomóc, bo ja nie wierzę, że pies po kilku miesiącach u ciebie nagle tak się zmienił, że chciał cię wyeliminować - musiał być jakiś powód i moim zdaniem albo zdrowotny, albo nie dał rady w tych warunkach - nie twierdzę że na 100% dałoby się go wyprowadzić, ale nie dostał szansy. cholernie nie mogę sobie darować tego psa...
  5. słoneczko kochane <3 Heksa jest cudowna, ale bardzo biedna... przyzwyczajam ją do bycia w domu - bardzo grzeczna, ładnie się zachowuje, ale jak do niej podeszłam to się biedna posikała ze strachu :( serce pęka na myśl co przeszła... Rudy prowokator :p i Kokoszka
  6. Tina dobrze, ja się boje cokolwiek o niej ipsać żeby się nie skiepściło - trochę jej oczko podpuchło, ale obserwuję, jeszcze poczekamy z ewentualną powtórką antybiotyku żeby z bardzo jej nie obciążać, apetyt ma niezły, ona jest bardzo dzielna współczuję wirusa w domu :/ to się skończy jak się przetoczy po wszystkich :/ podajesz im na to jakieś leki? biedaczyska :( zaraz zerknę, idą nad nami burze i co chwilę wyłączam kompa z prądu bo się boję, że mo go trzepnie i miałabym duży problem wtedy :/
  7. Wczoraj miałam nieodebrane połączenie od Gucia - zamarłam jak to zobaczyłam, bo się bałam, że czarna seria naszych podopiecznych trwa... dziś zebrałam się na odwagę i oddzwoniłam - ufff wszystko w porządku :) Gucio szczęśliwy i zdrowy
  8. o matko biedny Monduś :( ja się tak boję tych krwawień w buzi, Tina ma mnie już dosyć bo ciągle jej zaglądam do buzi jak na dworze dyszy, inaczej się nie da zajrzeć bo zaciska zęby, a nie chcę jej na siłę nic robić, żeby nie dodawać bólu :( pozabezpieczaj meble bo potem ciężko będzie doprać z krwi, a koce łatwiej - nawet wyrzucić. Dżeki miał nowotwór :( w listopadzie już go otwierali, ale nie było jak usuwać bo guzy miał wszędzie... do teraz wytrwał :(
  9. a nam przybyło czworo podopiecznych szczeniak suczka ok 8 mies mix sznaucera średniego u DoPi u Ulki suczka mix sznaucera mini i pies mix olbrzyma chyba i teraz dotarła do WATACHY suczka z Mazur - 4 lata w przechowalni siedziała... ma na sobie ponad 4 letni syf... Liliana bardzo Wam dziękuję - tobie i Bartkowi, że zgodziliście się ją przetrzymać, teraz szukam transportu do nas z Warszawy
  10. Dwa telefony, dwie smutne wiadomości Emotikon frown dziś odeszły za tęczowy most dwa nasze cudowne psiaki - dwóch naszych byłych podopiecznych - Froduś i Dżeki - obaj cudowni i zostawili po sobie ogromną pustkę w swoich Rodzinach. Ania, Justyna - ogromnie Wam dziękuję za to, że daliście tym skarbom domy, że kochaliście, szanowaliście, że byliście z nimi do końca. Ogromnie współczuję i płaczę razem z Wami. Froduś ['], Dżeki ['] śpijcie spokojnie pieski. Frodo z Radys i Dżekuś z Częstochowy od pijaka
  11. takie wyłysienia mogą być od zaniedbania, a i pewnie jakieś pchły bywały :/ masz już gotowy opis i fotki ogłoszeniowe? Potrzebuję takie teksty żeby zrobić kopiuj-wklej
  12. oj ma i to na całego... dżizes - ja jednak do cieczek nie przyzwyczajona, a jak już jakieś były to małych suczek, a taka Heksa to normalnie szok... i już się zaczynają kawalery kręcić wrrr - a Nero - jestem w szoku bo on już całkowicie nie reaguje na cieczkę :o a przy Zorce był horror - kastrowaliśmy go w lutym; dziś przy ich wybiegu widziałam samca wiejskiego i lafirynda się lafiryndziła do niego, a Nero co? Nero się witał! :o a jak na spacerze spotkamy psa obcego to Nero chce mi ręce wyrwać tak się szarpie...
  13. hellooo :) anecik a gdzie Wy mieszkacie, że u Justynki na golonku byłaś? cudne psiaki - pewnie, że wstawię na sznupki, a co! :D teraz mam nadzieję, że jak coś tu napisałam to mi wątek nie zniknie, wciąż nie ogarniam nowego dogo i zaglądam już prawie tylko na mój wątek :/
  14. nie mogę już czytać co ty wypisujesz... pies cierpi - boli go tak, że zsikał się na posłanie a Ty swoje farmazony o sznaucowym uporze!!! obudź się kobieto do cholery! pół roku temu pisałam Ci o badaniu trzustki i badaniu kału - nie zrobiłaś tego - po pół roku do tego doszedł w końcu twój cudowny wet i odkrył i kokcydia i zapalenie trzustki - EUREKA! ... pół roku cierpienia, biegunek, bólu cholernego bo trzustka boli jak diabli! i teraz piszesz, że pies nie je bo jest uparty... nie mam słów... nie widzę już sensu radzić ci w czymkolwiek, bo i tak zrobisz po swojemu poczytaj może słowa kogoś innego - może coś dotrze - TERAPIA PŁYNAMI - nie jakaś kroplówka co kilka dni... http://psiediety.blogspot.com/2013/03/zapalenie-trzustki-u-psow-leczenie-i.html
  15. ja też tego żywokostu nie stosowałam, ale tak jak piszesz - dopytaj lekarza bo jeśli namnaża tkanki to żeby nie było tak jak z komórkami macierzystymi - myślałam żeby podać Tinie, ale dowiedziałam się, że jak są nowotwory to nie wolno bo wtedy komórki macierzyste doładują raczysko :( ale tak jest, że jak pies młodszy to większy bunt się we mnie też budzi - tak jak było z Viki - nie przeżyła swojego życia jeszcze, nie zaznała beztroski bo ciągle coś... i to boli jak się jest bezsilnym :(
  16. a dziś była wizyta przed adopcyjna dla Rumiego (to minik, który jest w hotelu u missieek - był bezimienny długo :o ) i jak się laski umówią to jutro mały pojedzie do domu - wczoraj była pani go poznać już :) nie pamiętam czy wstawiałam już jego zdjęcia
  17. nie mają rezonansu - tomograf tu: http://weterynarzkrakow.com.pl/uslugi.html rezonans jest jeszcze na śląsku w Siemianowicach Śl. tu http://www.provet.org.pl/
  18. Monduszku trzymaj się skarbuś... Kate a czy Dr Gawor podtrzymał podawanie antybiotyku przez 3 miesiące? Mnie się na domiar złego rozchorowała kotka Joga, czekam na wyniki bad krwi i się boję... osłuchowo ma jakieś szmery w sercu, bóle w lędźwiach... kurde mol wszyscy mi się starzeją, nawet koty :/ a mam też dobrą wiadomość - Bruno, który był u DoPi przeprowadził się do nowego domku :)
  19. Kate :( nie da się tak tego rozbierać na czynniki pierwsze - co by było gdyby, bo można zwariować - psy żyją tu i teraz i póki są, póki żyją, to musimy im dawać wszystko co możemy - a zwłaszcza miłość. Co mu tam dzisiaj będą robić w ARCE? Mają jednak jakiś rezonans czy tomograf? a u starszych sznaucerów niestety - raki są częste :(
  20. :( trzymajcie się i daj znać jak będziecie już po wizycie, zastanawiałam się też czy nie pojechać do Gawora z Tiną, ale nie ma to sensu u nas :( skoro i tak nie może żadnych leków, tylko leczenie paliatywne - chyba że coś wymyśli u Monduszka zaskakującego to może się też wybiorę; Tina to miała w sierpniu już wtedy jak miała rozszerzenia żołądka, ale już wtedy chirurg ocenił jako nieoperacyjne bo tak beznadziejnie umiejscowione - teraz jest dużo większe, więc w zasadzie każdy dzień darowany...
  21. czyli u Was wychodzi dokładnie to, co podejrzewa nasza wetka u Tiny :( tylko ja jej nie robię badań bo i tak nic to nie zmieni u nas - Tina nawet antybiotyku nie może brać długo, sterydów nie może wcale bo od razu krew w przewodzie pokarmowym, więc nawet nie mam co myśleć o silniejszych lekach :( Radioterapia jest już w Polsce dla zwierząt w ogóle? bo kilka lat temu to była chyba w Austrii czy gdzieś...
×
×
  • Create New...