-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
teraz obejrzałam zdjęcia Zorruszka z czasu zabrania ze schroniska - i teraz i jemu się ta skóra pigmentuje - goi się - to różowe to blizna na początku - jeszcze strupki były i teraz uf udało się dodać, to może jakiegoś rodzaju zdjeć się nie da?
-
a przy bielactwie są wyłysienia? Sonia tak - jest niesamowicie słodka - charakterek ma, bo nie daje przy sobie robić wszystkiego - oczywiście czesanie jest problemem, ale np z dziećmi bardzo fajnie się dogaduje, no i w ogóle mnie takie maleńkie bardzo rozczulają, a jak zobaczyłam, że ona taka minimini jak moja Piździuszka to już całkiem można postradać rozum ;) Jutro przyjeżdża do mnie niewidomy Amiś - opiszę jego historię wtedy... no i kurcze więcej zdjęć nie mogę dodać - WATACHA wyskakuje mi bład dodawania 200 :o tak jak Tobie aaaa
-
i malutka Soniusia - badania krwi wyszły jej ładnie, zaczęła przybierać na wadze - i będziemy się szykować do usuwania guzów i sterylki :( jest cudna - maleńka lalunia - jest prawie tak maluśka jak moja Piździuszka
-
Dziadziulek Zorro - biedny taki widać po nim mocno, że dziadek jest :( mam nadzieję, ze to serduszko będzie ok jutro na badaniach
-
Dziękuję Poker, zadzwonię jutro i zapytam jakie terminy są do dr Czerwik - to też na uniwersytecie nie? Zoran nic sobie nie robi z tego, że nie ma łapy
-
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
malawaszka replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
-
Poker przepraszam, że nie odpowiedziałam - nie wyświetliło mi się, że są nowe posty - już wysyłam Ci na pw nr konta i bardzo dziękuję Jutro jedziemy z Zorrusiem na echo serca, kiepsko wygląda to jego oko, a i z noska leci ropa i myślę, że to powiązane z okiem jest :/ jakoś...
-
no to nie wiem :(
-
-
no badanie kału - nie wiem czy jest jakieś inne
-
boroczek... oby się udało znaleźć co to tak go męczy
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
malawaszka replied to Saththa's topic in Foto Blogi
ja tez, ja też jestem... foty oglądam i tu i na fb księzycowe krajobrazy są mega! -
żal, że już, złość, że już :( że człowiek nie jest cudotwórcą i nie potrafi zatrzymać czasu, pokonać starości, pokonać raka :( niby wiedziałam, że ten czas mamy krótki, codziennie zaglądałam do pysia jak wygląda ten guz - wyglądał już strasznie, ale nie krwawił, gdyby nie doszły inne problemy to powalczyłaby jeszcze, ostatnie dni nawet apetyt wrócił, znalazłyśmy nowy sposób jedzenia - po kawałeczki jej kładłam na ręcznik i brała chętnie, łatwiej jej było niż z miski, ale nie udało się pokonać reszty... ona była taka kochana... :(
-
Taką chcę Cię zapamiętać moja kochana Tinko olbrzymko <3 <3 Dziękuję Ci za każdą chwilę, jaką z nami spędziłaś, za Twoją dobroć, mądrość, cierpliwość. Żałuję, że nie trafiłam na Ciebie wcześniej, żeby dać Ci więcej dobrego życia - tylko tego żałuję. Od pierwszego spojrzenia 13 listopada 2014 w Twoje chore, umęczone oczy wiedziałam, że nasze dusze należą do siebie. Kilka razy udawało nam się wymknąć z objęć śmierci bo tego chciałaś, walczyłaś i walczyłam razem z Tobą, ale teraz już nie miałaś siły, już był Twój czas. Tak bardzo żal, że miałyśmy dla siebie tylko 20 miesięcy, ale nie zamieniłabym ich na nic innego - to był piękny czas. Żegnaj moja najsłodsza, już śpisz spokojnie. Kocham na zawsze...
-
wieści z frontu - jakby kto pytał... dziś znowu była kupa - cieszy mnie bardzo bo wczoraj nie było, Tina się blokuje przez to, że ją podtrzymuję :( ale sama nie ustoi; apetyt lepszy - zjada ładnie dwa razy dziennie, wielkich nadziei nie mam na cudy jakieś, ale może jeszcze ciut... za mało czasu minęło od odejścia Luny :( chociaż wiem, że nigdy nie będę gotowa... Sonia - starsza mini - miała dziś badanie krwi - wyniki niezłe, do kilku spraw można się przyczepić, ale muszę poczytać najpierw żeby głupot nie pisać, niestety ma do usunięcia obie listwy mleczne :( plus sterylka i zęby do zrobienia - zaczynam się obawiać o finanse :( mam nadzieję, że następne bazarki pomogą nam dociągnąć do czasu, kiedy dostaniemy 1% - bez tego nie byłoby nic, a mamy teraz sporo psów "kosztownych"
-
ciężko dojść przyczyny pierwotnej bo nie znamy jego przeszłości, nie wiemy kiedy to się zaczęło, ile trwało, nic nie wiemy - trafił do schroniska z zalepionymi ropą oczami i ta ropa odeszła razem z sierścia, zostały rany - pierwotnie mógł to być albo jakis mechaniczny uraz (oparzenie, kwas?) albo (co wolę, bo łatwiej o tym myśleć) wada rozwojowa powiek - entropium na przykład - nie leczone, zaniedbane, powodowało stałe drażnienie oczu, rozwijanie się ran, i to się tak toczyło i powieki tak się zarastały - zmniejszając ten otwór na oko - głównie lewe; same gałki oczne są zdrowe - lewa jest od tego szurania powiekami trochę zmieniona bo jest stale podrażniana - to mu na pewno doskwiera i jakby jego zdrowie pozwoliło, to dobrze byłoby mu ulżyć i to poprawić; myślałam czy to nie może być jakaś autoimmunologiczna choroba, ale wetka raczej wyklucza bo wtedy nie poprawiłoby mu się bez sterydów, a nie przyjmował sama czuję niedosyt informacji, bo chciałabym wiedzieć - było tak i tak, teraz robimy to i to i będzie cacy... ale nie jest tak prosto w życiu :( i ciągle opieramy się na gdybaniu
-
nowych nie - nie wiem czemu ale nawet wczoraj mi przez mysl nie przemknęło, żeby focić :/ teraz wygląda trochę lepiej bo juz nie są takie zaślimaczone, a ta skóra łysa nadal jest łysa, ale bez strupów
-
i zjedzone śniadanko - matko jakbym chciała, żeby stanęła sama na łapy... daję jej jeszcze bonharen, może stanie się cud
-
a nad ranem Tina domagała się wyjścia i wreszcie udało się zrobić kupę :) ale lewa tylna łapka bezwładna, prawa słaba :( bardzo ciężko jest bo ona waży 30 kg :( mnie już wszystko boli, ale wytrzymam
-
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
malawaszka replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
super <3 -
teraz dopiero zjadła trochę, ale zjadła - chyba usłyszała moje rozterki :( myślę, że ona teraz nie cierpi, tylko jakoś tak widzę, że coraz mniej chce jej się walczyć, ale nie zmuszam jej do walki, niech żyje pomalutku jak chce i ile chce, tylko jeszcze kupę powinna zrobić, a nie robi :( ale też mało jadła więc nie ma jeszcze paniki byłyśmy z Ulą u okulisty z dziadkiem Zorro - być może uda się zrobić korektę powiek zwłaszcza w gorszym oku bo tam powieki trą o gałkę oczną i to na pewno go boli, dokucza i powoduje ten stan zapalny; umówiłam go na echo serca 20 lipca, do tego czasu odkarmiamy, dostał od Tiny intestinala bo ona już nie je karmy suchej, może to mu pomoże przybrać na wadze
-
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
malawaszka replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
jaka komitywa z kotami - cudnie :) ona taka chodząca po stołach pannica? -
Sandra Tina jest na inflamexie od samego początku właściwie, dzięki niemu i bonharenowi chodziła do tej pory, ale teraz nie tylko chodzenie jest problemem, tylko ten rak w pysiu jeszcze :( bardzo urósł... i na to nie mam już jak zaradzić, próbowałam ziół antyrakowych, theranecronu, ale nic nie zahamowały, albo zahamowały bo może już wcześniej by Tinki nie było :( nie wiem tego
-
rany i jeszcze Majeczka :( tak mi przykro bardzo :( okropna czarna seria nas prześladuje i z każdej strony nadchodzi śmierć :( Sybil współczuję :(