-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
[quote name='olusia977']Chyba muszę namówić rodziców ;) będzie można ją wtedy zamknąć , bo okazała się typowym molosem - rodzina tak , obcy nie. Już tyle dla niej zrobiłam , już tak ją pokochałam , że nie wyobrażam sobie jej nie mieć :loveu: skradła moje serducho. a nad kontaktami z obcymi będziemy pracować :) JUż tyle pracujemy razem nad różnymi rzeczami , to będziemy pracować dalej.[/QUOTE] pitu pitu... własnie się natknęłam na fb na ogłoszenie, że Maja ma czas do końca czerwca "PILNIE POTRZEBNY DOM - INOWROCŁAW (ogłoszenie grzecznościowe) Niestety podjęliśmy decyzję o oddaniu psa po adopcji .Walczyliśmy o nią , ale się nie udało. Maja nie jest psem dla nas ,czyli psem rodzinnym , który ewentualnie poszczeka. Suczka 1,5 roku, sterylizowana, odrobaczona , odpchlona, zabezpieczona na kleszcze, zaszczepiona na wściekliznę i inne choroby. Maja uwielbia głaskanie. Jest psem pojętym , lubiącym kontakt z OPIEKUNEM, pies terytorialny , nie wpuści nikogo obcego nawet pod obecność właściciela. Lubi bawić się , biegać. Nigdy nie zdarzyło się , aby zachowała się wobec domowników agresywnie. Ma nawyk skakania na ludzi , ale jest w trakcie oduczania. Nie pilnuje jedzenia, zabawek - można spokojnie zabrać. Mieszka z suczką dalmatyńczyka. Ciągle zaczyna zabawę , zaczepia do zabawy. Dogadała się z nią bez problemu. Na spacerach w stosunku do innych psów podchodziła i chciała się bawić. Nie akceptuje jedynie jednej suki z sąsiedztwa. Umie chodzić na smyczy , ale nie czuje się na niej pewnie. W schronisku była wylęknioną sunią, ufała jedynie tym co się nią zajmowali. Nigdy w schronisku nie przejawiła agresji w stosunku do ludzi czy psów. U nas na początku też pozwalała się głaskać wszytskim obcym . Teraz już absolutnie nie bo nie wpuści ich na teren. Na spacerach nie podchodzi do obcych i nie wykazuje agresji - zdarza się czasami że szczeknie. Okolice Inowrocławia. Potrzebny chociaż DT. Nie chcemy być zmuszeni oddać jej do schroniska . Prosimy o pomoc. Pokochaliśmy ją z całego serca, ale byliśmy przygotowani na dużą łagodną ciapę jak mówiono w schronisku. Niestety po zadomowieniu Maja pokazała swoją naturę. Mamy czas do końca czerwca. Kontakt: 664639160" [url]https://www.facebook.com/kasia.rez/posts/10201355590286546[/url]
-
[quote name='azalia']Dzisiaj odszedł mój ukochany Bono,golden wzięty ze schroniska. Chorował na niedoczynność tarczycy,zostało kilkanaście opakowań leku EUTHYROX N 200.po 50 szt w opakowaniu. Oddam potrzebującemu pieskowi.[/QUOTE] azalia bardzo chętnie przyjmę euthyrox dla mojej tymczasowiczki Bryzuni z Celestynowa - ona przyjmuje własnie euthyroxN 200 bardzo współczuję z powodu odejścia Bono [']
-
o fuj... jak mordę to pewnie nie wytarzała, tylko szamała :shock:
-
Kurcze chyba Mondy ma problem skórny - ze schroniska dostałam info jak go brałam, że ma nawracające zapalania skóry - niby w wypisie jest, że był leczony, ale tam częściej był leczony po pogryzieniach niż na to - a jak miał skórny problem to dostawał od razu wszystko - steryd, antybiotyk, ketokonazol na grzyba i imaverol :mdleje: więc nie wiadomo co to bylo... muszę go wziąć do weta - zrobimy badanie krwi, tarczycę, jutro to pooglądam dokładniej bo dziś za późno zauważyłam, że coś się robi mu... :splat:
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
hahha a to Brokaś zaczepno-obronny :lol: -
Viki po tych dużych atakach biegała po pokoju 2-3 godziny :shake: koszmar jakiś... podczas ataków brałam ją od razu w koc albo kołdrę i trzymałam bo zrobiłaby sobie krzywdę...
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
oo kurde ale numer :lol: przegapiłam te zdjęcia Brokasia :lol: -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
malawaszka replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Makila']Nie miałam zamiaru prawić nikomu morałów. Początkowo też myślałam, że jeżeli znajdę aptekę która mi rozważy lek to zaoszczędzę. Jak się dowiedziałam, że nie jest to do końca możliwe, to stwierdziłam, że na zdrowiu psika nie warto w ten sposób oszczędzać. Moja Zuzia dostaje dawkę 20mg dziennie i miesięcznie muszę kupować dwa opakowania po 10mg, dlatego chciałam podzielić więsze dawki.[/QUOTE] spoko, przecież rozmawiamy normalnie ;) każdy postępuje tak na ile go stać i robi ile może - ja się dzielę doświadczeniem bo mam psy z cushingiem już sporo czasu, ale nikomu nic nie narzucam -
no ten czas podekscytowania i braku kontaktu po ataku jest często gorszy niż sam atak :( to musi minąć samo - Viki wtedy chodziła i obijała się o wszystko - nie widziała, nie słyszała - nic :shake:
-
[quote name='WATACHA']W zimie jednak trochę trudniej o dobrą perfumę[/QUOTE] ale tylko trochę... wytrwali perfumatorzy radzą sobie i zimą :shick:
-
[quote name='WATACHA']Sezon perfumowy otwarty:evil_lol:[/QUOTE] a on się kiedykolwiek zamyka???? :nonono2:
-
ekstra!!! u nas póki co tfu tfu bez ataków
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania0112']No przecież skrzat nie? przyrost 1 kg poszedł w brzuszek a nie na wzrost :eviltong: no ale piździa przecież też taka maleńka więc akurat ty się nie powinnaś dziwić ;)[/QUOTE] maleńkość Piździelstwa nieustająco mnie zadziwia i rozczula więc tu tak samo :lol: -
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
boszeee moje skarbuńienieńki :loveu: :mdleje: a jaka ona maleńka :loveu: :mdleje: [URL="http://s160.photobucket.com/user/ania0112/media/WP_000458_zpsac79db7f.jpg.html"][IMG]http://i160.photobucket.com/albums/t193/ania0112/WP_000458_zpsac79db7f.jpg[/IMG][/URL][/IM -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
malawaszka replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Makila'] Apropo rozważania vetorylu, to nie jest najlepszy pomysł. Mam znajomą aptekarkę i powiedziała mi, że jeżeli chcę to mi go rozważy, ale muszę wiedzieć, że w kapsułkach jest dawka leku właściwego + wypełniacz (jakiś proszek) i nawet po dokładnym rozważeniu nie ma pewności, że lek z proszkiem jest rozmieszany w idealnych propocjach. Dlatego nie powinno się tego robić.[/QUOTE] ale często nie ma innego wyjścia - bo co miałam zrobić jak mój pies potrzebował na początku małej dawki a takiej nie ma w produkcji? od lat dzielę vetoryl i drugi już mój pies bardzo dobrze funkcjonował na takim dzielonym -
z ciężkim sercem to ja go oddałam tak w ogóle, nie że do mieszkania bo to akurat jemu nie robi krzywdy :eviltong:
-
[quote name='wilczy zew']Tak sie zastanawiam,ktora z nas by dostala psa z adopcji :evil_lol:[/QUOTE] co pitolisz? dostałaś? i to trzy już! przy ostatniej osobiście ręczyłam za Ciebie więc o co kaman?
-
no godom Ci - beznadzieja :shake: a w ogóle dzisiaj jest też beznadzieja bo co chwilę pada deszcz...
-
ofc, że go skreśliłam - Mondy jak dostanie "wolność" to nawieje i ani się nie obejrzy i to gorzej niż Dżeki bo Dżeki wróci, a Mondy - nie wiem bo nie dałam mu takiej możliwości a facet po prostu miał w d-pie gdzie pies sie podziewa i pewnie non stop była otwarta brama
-
[quote name='Pysia']No cóż.... Trzeba zapytać faceta czy nie chce Mondusia[/QUOTE] ale, że niby co? Monduś bardziej "zasługuje" na to, żeby być wolnym psem????
-
a w ogóle to miałam kolejny super telefon o Dżekiego - dom w górach okolice Żywca, od słowa do słowa - pytałam jakie ogrodzenie itd, a Pan mi na to, że ogrodzenie jest, a jak Dżeki ucieka to niiiic poprzedni pies też uciekał - to był wolny pies... kurtyna :shock:
-
nie biją się :shake: teraz ją obetnę, zrobimy nowe ogłoszenia i wtedy myślę, że zaczną się boć a mnie serce pęknie chyba :placz: