Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. O nie, na działeczkę nie, nie Tym bardziej, że tam w każde kretowisko jest wlany okrutnie śmierdzący płyn, który ma odstraszyć krety. Boję się, że młoda będzie kopać dołki i może się struć. Nam odkręcają wodę dopiero 5 kwietnia i wtedy zaczniemy tam bywać. Mam nadzieję, że do tego czasu płyn zostanie spłukany przez deszcze. A źródła dobrze poinformowane dobrze doniosły - Nusia chodziła w bieżni przez 25 minut. Nie powiem ile w tym czasie zjadła i co w tym czasie i czym wyprawialyśmy :evil_lol:
  2. [quote name='Bejotka']Tak - to mój kochany Jazz :) Strasznie cierpiący na jedynactwo jedynak.[/QUOTE] To koniecznie trzeba jak najszybciej zmienić. Nie może przecież żaden psiak tak cierpieć :-)
  3. Jakiś zaklęty ten Karbon czy co? Nikt po tylu ogłoszeniach się nie zgłosił?
  4. Oooooooooooo to jest jakieś wyjście :-) Przekonujesz mnie tym prowiantem, bo wiem, że u Ciebie dobry jest :loveu:
  5. [quote name='Nutusia']H Dodam tylko, że od dłuższego czasu miewam sny z gatunku "męczących". Jakieś namiary na dobrego psychiatrę ktoś ma;)?[/QUOTE] [quote name='Poker'] Myślę ,że psychiatra nie jest potrzebny , może odpoczynek.[/QUOTE] Podobno po ciężkostrawnej kolacji miewa się takie ciężkie sny ;-) [quote name='DOG Line']Oj, dziewczyny, dziewczyny... Ręce opadają :mad: U Alki jest zajebiście, juz nawet pani Ewa do mnie dzwoniła zapewniając o tym, także dajcie już spokój. Ja teraz mam bardzo ciężką sytuację z Myszką i nie mam ani czasu, ani głowy zaglądać na dogo. Trzymajcie się mocno i... poszukajcie nowej podopiecznej :) :evil_lol:[/QUOTE] Niech nie opadają ręce. Bo chyba lepiej, że się wszyscy interesują, niż gdyby mieli "odfajkować" psa. Bo przecież różnie to bywa. A Alutka u Nutusi była już tak długo, że chyba nic dziwnego, że się interesuje nadal jej życiem. A Tobie życzymy, żeby z Myszką się wszystko dobrze poukładało i nastąpił szczęśliwy koniec :-)
  6. A kto mnie przyjmie z takimi dwiema szczekaczkami?
  7. Hurraaaaaaaaaaaaaa - dziś było 20 minut i to bardzo sumiennie w bieżni. To zasługa gotowanych żołądków drobiowych i piersi drobiowej i piłeczki swiecącej. Za to nosiło dziewczynę na macie w trakcie gimnastyki i zabiegów :-(
  8. No własnie, cały czas wołam do niebios, że życie jest niesprawiedliwe! Tyle co ona wcina z okazji tych rehabilitacji, to po prostu się nie mieści w głowie. A nadal jej czuję żebra i wystający kręgosłup. I kto ją poglaszcze ten woła - o jaka to chudzinka! A człek tylko spojrzy na jakiegoś smakołyka i od razu przybiera na wadze :-(
  9. [quote name='Nutusia']A tak na poważnie, Doktor mówił, że [B]jeśli bieżnia jest mało efektywna - tzn. chodzenie "na niby" [/B]- to już lepsze normalne, mocno kontrolowane spacerki bez wody... Może rzeczywiście odpuścić jej na jakieś 2 tygodnie i potem spróbować wrócić ;)[/QUOTE] Tzn dzięki staraniom wszystkich bieżnia nie jest mało efektywna, bo zawsze jedna z pań rehabilitantek pilnuje, żeby Nusia nie oszukiwała i żeby stawiała łapinkę porzadnie. A co do odpuszczania, to tak nie bardzo widzę, że to coś da, bo przeciez miała odpuszczoną bieznię na czas naszego pobytu u Nutusi i potem po zabiegu jeszcze przez jakieś 2 tygodnie. A i tak nie weszła potem do bieżni z radością.
  10. Ale wielu sytuacjach jak sie nie zgodzisz na przetwarzanie danych, to dalej nie przejdziesz. Idziemy dzisiaj na 14,30 na rehabilitację. Zaraz tam paniom zasugeruję, żeby gdzies na tyłach gabinetu stworzyły specjalną piaskownicę dla Nusi zamiast bieżni wodnej ;)
  11. Ale pierwszy raz mi się cos takiego zdarzyło. Przecież wszystkie szczylki przedtem ogłaszałam i nigdy mi się takie reklamy jako odpowiedź na ogłoszenie nie zdarzały
  12. Miałam pierwszą odpowiedź na ogłoszenie. Dostalam maila o treści "Szybka pozyczka dla kazdego! Wedlug wlasnych potrzeb. Pieniadze mozecie miec jeszcze dzis. Bez poreczenia i poreczyciela! Wiecej: www.nowapozyczka.webnode.com"
  13. [quote name='ania75']albo w piaskownicy :diabloti:[/QUOTE] Chyba by mnie matki berbeci zjadły (zresztą by miały rację)
  14. Już prędzej chyba znajdziemy jakaś budowę, albo rozsypiemy kontenerki z piaskiem przygotowanym na zimę. W końcu zimy nie było, to moze piasek został :-)
  15. No pieknie mnie kocha, pięknie! Jeszcze mi kuku załatwia :-(
  16. Dziś było 20 minut w bieżni, ale to za sprawą mięska + laserek i moje zabawy w chowanego i zabawy w szeleszczenie workami. Ale sukces - Nusia po wyjechaniu windą na wysokość bieżni sama wchodzi do bieżni. Przedtem było wciąganie "zezwłoka" za szelki :-) Za bazarek nieustająco dziękujemy Cioci Nutusi. Czy ona mnie az tak bardzo nie lubi, że mnie wciąż do tej bieżni wysyla?;):mad:
  17. [quote name='Majkowska']Napisałam PW ;)[/QUOTE] Odpowiedziałam :-)
  18. Oj tak, tak. Bo jeszcze jakby poczytała co przedtem wyprawiała w domku, to by jej się przypomnialo jak było fajnie być wersją nieeksportową ;)
  19. Ani pół tel. ani ćwierć maila. Może ludziska się przestraszyły tych promocji w postaci buziaków ib zarazek? Majkowska - chciałabym zakończyć bazarek ciasteczkowy :-( PS Gałązka przybija stempelek na koncie - przybyło 143,50 zł na jej rehabilitację (a może by ktoś szepnął mojej pańci, że ja już nie kcem włazić do wody :-( :-() Nusia bardzo, bardzo dziękuje i leci potwierdzić na bazarku :-)
  20. [quote name='Poker']Jestem też tego zdania.Niemniej jednak jak życie dowodzi, że [B]jak raz doszło do wahnięcia , to może dojść i drugi raz[/B]. Wątpliwość jest zasiana. Ale bądźmy na tym etapie optymistkami.[/QUOTE] I to własnie powoduje, że mój optymizm jest umiarkowany i nie wpadam w szał radości
  21. A ja tkwię w umiarkowanym optymiźmie. I oby ten stan tak trwał i trwał i trwał
  22. [quote name='Mattilu']A jak tam nasza atletka na biezni?[/QUOTE] Niestety z ledwością 15 minut ostatnio wytrzymuje. Jedna z pań rehabilitantek jest na urlopie i musza wystarczyć 4 ręce do trzymania, ciągnięcia, zachęcania, dociskania dupencji i robienia wygibasów:-(
  23. [quote name='Nutusia']Ja jestem niesamowita? A kto fotasy wstawia na wątek - przeca nie ja, technicznie zdolna inaczej? ;) [B]Może jakoś pomogę w tym kramie z różnościami[/B], tylko nie bardzo mam pomysł jak... Chyba, że się kopsnę do Krakowa z Tomciem, ale to dopiero w kwietniu :)[/QUOTE] Fotasy fotasami, ale trzeba mieć takie ilości obiektów do fotografowania! A co do pomocy, to tylko bym się może podłączyła do maszynki zaproszeniowej, mogę? Jeśli oczywiście mi się uda wykaraskac z obydwoma bazarkami .
×
×
  • Create New...