Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Nie miałam przez kilka dni dostępu do netu i przyznam, że z wielkim strachem wchodziłam na ten wątek. A tu w sumie miłe wieści. Kajuchna walczy, Formica walczy. Za obie nadal mocno trzymam kciuki i wierzę, że teraz będzie już tylko lepiej.
  2. Oj dobrze biedak wiedział, do kogo się ma przytulać :p
  3. Bonuś kotów nie goni, a to z tej prostej przyczyny, że ich nie widzi. Moja sąsiadka "zza płota" ma młodego pieknego czarnego kota z przewspaniałymi białymi wąsami i rzęsami i z pięknymi białymi skarpetkami. Amiga chciała dostać szału, już myślałam, że przeskoczy siatkę, a podejrzewam, że jakby się rozpędziła, to by przeskoczyła. A Bonuś nawet nie wyczuł, że w pobliżu jest kot. Za to przyjechała do nas moja przyaciółka z szczeniaczka i Bonuś był wyraźnie nią zainteresowany. A przecież niedawno na szczeniaki tymczasowiczki nie za przyjaźnie reagował. Weszko - tam jest tak pięknie, że az sie wracać nie chce do Krakowa. Zapachy są niebiańskie, a od 4 rano jest przepiękny koncert ptaków. A Bonuś cwaniak nauczył się, że jak drapie w drzwi to ja lecę mu otwierać - no i miałam pobudkę o 1 w nocy, potem o 4,30 i o 7,30 Ja się budziłam, leciałam otworzyć drzwi, a on stateeeecznym krokiem wychodził, popodlewał kilka krzaczków i dopiero wracał :wallbash::wallbash:
  4. [quote name='malawaszka']Amiga a jaką dawkę leku dajecie Bonusiowi? Cały czas 1 x dziennie po 15 mg. Bianko - jakbyś go na żywo zobaczyła to wiedziałabyś o czym mówię. On ma jakby kłopoty z tylnymi łapkami. Ma je jakby wysztywnione. I to widać tylko wtedy, kiedy chodzi wolno, bo jak idzie troszkę szybciej, to tego zaplatania tylnych łapek aż tak nie widać. Ale jak wolno chodzi, to on te łapki jakby za każdym krokiem wysztywniał, a dodatkowo mu tyłeczek jakby ciążył na boki.
  5. Forsycja jest mlodziutka. W zeszlym roku nie miala ani jednego kwiatka. Ale w tym roku mi to wynagrodzila A te prawie gołe gałązki z paroma pączkami ledwo co rozwiniętymi to nowo wsadzona wisienka. Widać, że się przyjęła. Bardzo się cieszę, bo musiałam zlikwidować dwie grusze w jesieni :cool1:
  6. Agamika :loveu:nie może wejść do dogo, więc mi przysłała gotowy link do wstawienia. Tu i tak nie za dobrze widać jak Bonuś niepewnie chodzi, bo za późno mi wpadło do głowy, żeby go nakręcić i był już za daleko,a potem mi się skończyło miejsce na karcie i nie zmieścił mi się następny filmik :shake: YouTube - moj raj wiosna 2009 016
  7. Bonus znowu grzal kosteczki w sloneczku w "naszym raju" A tak pięęęęęknie jest teraz w wiosennym raju Ale Bonus niestety nadal słabiutki. Łapeczki - zwłaszcza tylne mu się zaplatają. I mimo, że coś tam je, raz trochę więcej, raz mniej, ale codziennie, to nic a nic nie przybiera na wadze i nie nabiera sił. Nakręciłam króciutki filmik pokazujący jak Bonuś sie plątał po działce, ale ja nie potrafię wstawiać tu filmików, więc mi agamika obiecała wstawić
  8. I ja z Wami wczoraj wznosiłam toast za nowy domek Fuksiorka :loveu: Byłam wprawdzie "na wygnaniu" w "moim raju", ale wieści dotarły aż tam i radości mojej nie było końca. [B]Tamb[/B] :loveu:podziwiam Cię za wytrwałosć, cierpliwość i poświęcenie (ten parokilometrowy spacer na nóżkach do hotelu)
  9. Czy ja się mogę troszeczkę pocieszyć???? Moooooogęęęęę :multi::multi: Dziewczynki - jesteście waleczne. Trzymam za Was nadal kciuki
  10. U mnie z bazarku edit_f jest 12 zł, ale we wtorek przekażę osobiście 20 (z odsetkami za zwłokę ;) )
  11. A gwiazdeczka zyskała dzisiaj następną fankę. Czyli mnie. Zakochałam się w niej i była to miłość od pierwzego wejrzenia. Spotkałyśmy się na chwilkę przed "Kundlem..." i po prostu wsiąkłam z kretesem :loveu:
  12. A byłysmy przed programem na fantsatycznym dłuższym spacerze w okolicach studia telewizyjnego. I wicie co - to nie ten sam pies, który na chwilkę wypada z boksu hotelowego i go wtedy roznosi. Tak pięknie szedł z [B]Tamb[/B] na smyczy, reagował na przywołanie, wcale nie szarpał. To dowód na to, że on MUSI być porządnie wybiegany
  13. No nieeeeeee, a wyglądało już tak dobrze wszystko :-( Ale będzie dobrze, musi przecież być dobrze !!
  14. Za każdym razem jak tymczasowiczek ode mnie odchodzi rycze jak ta głupia. Niby sobie człowiek tłumaczy, że przecież po to to robimy, żeby "wyprowadzić" psiaczka z kłopotów zdrowotnych i przekazać go do szczęśliwego nowego domu. Ale rozum mówi swoje, a serce - swoje. A Lilu to wyjątkowy Skarbek. Ma takie przecudowne ślepka i jest najdzielniejszym szczeniaczkiem jakiego znam :loveu:
  15. Opłacało się czekać na wieści. Ale ja się nie cieszę, nie, absolutnie się nie cieszę :evil_lol:
  16. [quote name='Asior']DZIEWCZYNY... bardzo potrzebuję pomocy w transporcie.... w krakowie jest dopiero 9:25 ( w sobotę), a o 11 z kawałkiem ma pociąg powrotny i MUSI na niego zdążyć... :) Tak szczerze mówiąc, to nie za bardzo sobie wyobrażam, że jest to wykonalne. Bo po pierwsze pociąg ze Szczecina może być parę minut opóźniony, po drugie wiadomo jak się jedzie przez Kraków, a po trzecie przeciez w schronisku też trochę czasu zajmie wyciągniecie psa i dokonanie wszystkich formalności. No chyba, że ten kawałek po godz 11 jest dość spory. A niestety ja w sobotę jestem poza Krakowem, bo chętnie bym pomogła
  17. Tiaaaaaaaa - jajka to podstawa. Zwłaszcza w kontekście dopiero co minionych świąt :shake:
  18. Miejmy nadzieję, że to nie jest takie całkowite "żegnaj". Że bedziemy miec co jakiś czas nowe wieści o naszym pieszczoszku, a może mi się uda wydębić jakieś zdjęcia
  19. Ludność czyta, nie zawsze pisze :evil_lol: Ale wchodzi tu wciąż z nadzieją, że coś się w zyciu Kamiska odmieni. Taką miałam nadzieję, bo się konkretnie dopytywała o niego [B]Daka [/B]
  20. [quote name='AMIGA']Doszły dzisiaj pieniążki od [B]elik :loveu: - 80 zł.[/B] Wielkie dzięki. Mamy teraz uzbierane [COLOR=red][B]255 zł[/B][/COLOR] - pozostałą kwotę musimy wziąć ze skarpety sznaucerowej. Ale jakby ktoś dał rady jeszcze coś dorzucić, to - jak pisała [B]weszka[/B] zostałoby więcej dla innych potrzebujących sznupków[/quote] Doszły dzieiaj pieniążki od [B]jurmara[/B] :loveu: [B][COLOR=red]50 zł[/COLOR][/B] Wielkie, wielkie dzięki w imieniu Fabioso. Doszło też [COLOR=red][B]52 zł[/B][/COLOR] z bazarku podkoszulkowego[COLOR=black].[/COLOR] Mamy też dostać [COLOR=red][B]13 zł[/B][/COLOR] z bazarku od[B] :loveu:[/B] Też wielkie dzięki. Czyli rachunek jest taki - mamy uzbierane [SIZE=4][COLOR=red][B]370 zł[/B][/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]Na resztę ([COLOR=red][B]155 zł[/B][/COLOR]) poprosimy pana Tomka, żeby wystawił fakturę na konta sznaucerowe.[/COLOR] Trzeba by przecież wreszcie zakończyc oficjalnie te "wywczasy fabiowe w hotelu. No i teraz przyjemniejsze wieści, bo z domu Fabia. Dzwoniła do mnie pani od Fabia. Fabioso się pięknie zaaklimatyzował i wrósł w stadko i w dom. Jeśli tylko zbyt blisko nie podchodzi do Wery, to nie ma zadnych problemów. Uwielbia chodzić na spacerki. Podobno bardzio szybko się uczy (wiadomo - przecież to "nasz Fabio") - wie, że jak się poskrobie łapką w drzwi to go zaraz wpuszczają. Duzo chodzi po ogrodzie i jakby trochę przez to poprawił swoje umięśnienie. Jedynie jaki ma problem, to ze wstawaniem. Ale też się szybciutko nauczył, że z parkietu się wstaje niewygodnie, bo ślisko i szybciutko doczołguje się do dywanu a tam to już raz dwa wstaje. No i co do jedzenia - sucha karma to tak nie za bardzo mu idzie, ale jak jest czymś "umaszczona" , to łasuchuje aż mu sie uszy trzęsą. W domu zdarzylo mu się siuśnąc ze dwa razy, ale gorszych zdarzeń nie było wcale. Jednym słowem - [COLOR=seagreen][B]FABIOSO JEST PEŁNĄ GĘBĄ W NOWYM DOMKU:multi::multi:[/B][/COLOR]
  21. Kuchnia Feleeeek, dlaczego akurat w piątek??????? Ja w piątek nie dam rady :shake::-(
  22. Nie załamuj się. To jeszcze nic nie znaczy, że wczoraj nie było żadnego telefonu. Czasami ktoś musi sprawę przemyśleć :p
  23. A kto tu mówił, że mu się Bianka nie podoba? Kto by smiał :cool3:
  24. Moja zwariowana Amiga, jak pojedziemuy na działkę, to wcale znowu tak sama od siebie nie biega. I tak jej muszę rzucać patyczki, albo piłkę. Bo sama to leży tak samo jak w mieszkaniu. Tak więc wniosek - tak czy siak najważniejszy jest kontakt z psem i zajęcia z psem
  25. Hahaha baaardzo smieszne. A przypomnij Sobie co mówiłaś jak ja protestowałam przeciwko swojemu zdjęciu z "mojego raju"?
×
×
  • Create New...