-
Posts
3333 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wiosna
-
powiedzcie mi, czy Lucek ma przyjechac do mnie ? Jest ciagle wpisany do mojej kolejki, narazie adopcje stoja, bo psiaki maloadopcyjne, ale nie sledze watku i nie wiem, jakie sa plany wobec Lucka. Chcialabym zaktualizowac kolejke na watku hotelowym.
-
dotarla wplata 95zl, wiec Rudzik jest 50zl na +. nie chce mowic narazie nic glosno, ale jest jakas szansa na cieply domek. :)
-
ale zadeklarowano kolejne 30zl !!
-
na jednym z for zaprzęgowych zadeklarowano 30zł miesięcznie. Brakuje nadal - kto pomoże ?
-
nareszcie wstawiam Beneusza ;) [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/hotel/Benny/_IMG_3528.jpg[/IMG] nasze remontowe fragmenty wybiegu :oops: [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/hotel/Benny/_IMG_3522.jpg[/IMG] [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/hotel/Benny/_IMG_3520.jpg[/IMG] [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/hotel/Benny/_IMG_3517.jpg[/IMG] nowy kumpel ;) [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/hotel/Benny/_IMG_3525.jpg[/IMG]
-
Jaaga, Ty nie do mnie dzwonisz! Moj telefon jest caly czas dostepny, a poczty nie mam wogole. Sprawdz numer, bo nie wyswietlaja sie zadne nieodebrane, nie dostaje smsow, ze ktos probowal sie dodzwonic. Koszt hotelowania Damy u nas to 230zl + karma dodatkowo lub 300zl z nasza karma. Kla bez problemu mozna zrobic u nas. Jesli chodzi o odebranie Damy, to ja czesto jezdze do Gliwic, wiec moge ja tam podrzucic, zreszta - gdyby znalazl sie chetny to nie widze klopotu, aby jakos zorganizowac transport. Mysle, ze przy Damowych 'predyspozycjach' nie ma co zakladac, ze dom znajdzie sie w ciagu dwoch dni. Ale jak chcesz. Piszesz, ze Dame chcesz odwiezc jutro przed poludniem, i ze maja przyjechac jacys chetni na psa - to jak w koncu ? my jedziemy do Gliwic do rodziny, obojetne nam, czy jutro, czy w tygodniu, po prostu musimy jechac w najblizszych dniach. Daj mi wiec znac, co i jak, bo ja juz jestem calkiem pogubiona..
-
wczoraj bylismy w klinice. Nie jest zle, lapka trzyma sie dobrze. Rana troszke sie jeszcze saczy, dlatego zalozony zostal nowy gips (wczesniej rana zostala oczyszczona). jesli bedzie dobrze, mamy pojechac za jakies 2-3 tygodnie. ..a teraz Grisek upatrzyl sobie miejsce przy piecu, przy ktorym przez ostatnie kilka dni bylo cieplutko. Teraz co prawda znowu zimno, ale Grisek wierzy i czeka, kiedy znow sie zagrzeje :)
-
wczoraj widziałam się z Włąścicielką i samym Mamutkiem, zawoziłam im karmę. Obydwoje szczęśliwi i zadowoleni :loveu: Było mi naprawdę miło, chciałabym, aby wszystkie adopcje tak wyglądały. Mamutek rano był u weta, został zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony, wkrotce ma byc wykapany. mam nadzieje ze bedzie mu tam naprawde dobrze - a wszystko na to wskazuje :)
-
kurcze, ale sie rozpisaliscie ;) Jaaga, moj tel byl caly czas wlaczony, czekalam na Twoj tel, nie wiem, co sie stalo :roll: wysle Ci na PW moj numer domowy i numer TZa, bedzie latwiej. my w gliwicach bedziemy przypuszczalnie w weekend, mozesz tez przywiezc Dame do nas, jesli potrzebujesz szybciej, tylko to kawalek za kluczborkiem, od Ciebie pewnie jakies 120km. Co do tymczasu oferowanego przez Twoja, Dalia, kolezanke; moze wydawac sie to dobrym sposobem na dorobienie - i ja uwazam, ze nie ma w tym nic zlego, bo ktos poswieca swoj czas, a ktos inny, kto czasu lub miejsca poswiecic nie moze, sponsoruje. I niech kolezanka to robi, ale niech bierze do siebie takie psy, którym podoła. Nie chodzi o to, żeby wziąść do siebie psa, z którym będą kłopoty, którego trzeba będzie przywiązać do kaloryfera albo trzymać w klatce, bo niszczy, z którym będzie się miało nieprzespane noce i zszargane nerwy. Można - i należy - wziąść psa, któremu będzie można pomóc. Jeśli Dama znajdzie się w rękach kogoś, kto z haszczakami do czynienia nie miał, na pewno jej to nie pokmoże. I ja nie chcę zrobić z siebie żadnego specjalisty, nie o to mi chodzi, ale miałam i mam tych psów dużo, znam ich sztuczki i niewiele jest rzeczy, którymi mogą mnie one zaskoczyć. Jeden z moich psów jakiś tydzień temu wyrwał wmurowane na jakieś 5cm w beton pręty, wygiął stalową, naprawdę mocną furtkę. I, wierz mi, to jest u nich normalne, wiele huskych po prostu tak ma. ..teraz ja się rozpisałam :oops: Dziękuję za zaufanie. Postaram się zrobić wszystko co mogę, aby z Damy zrobić damę ;)
-
mysle, ze koszt hotelu mozemy ustalic na 230zl miesiecznie + karma i + wet. Mam nadzieje, ze nie jest to za duzo, a ze mam teraz dwa psy wlasciwie za grosze, nie moge inaczej. Dowiem sie dzisiaj, ile u nas kosztuje renal i czy taniej bedzie zamawiac gdzies w sieciowym sklepie, czy u mojego Weta.
-
Narazie - odpukać - Grisek grzeczny jest. Imię zostało na użytek domowy przekształcone w 'ogryzek' ;) oto malec - narazie zdjęcia tylko jego, reszta najprawdopodobniej jutro, bo czas już uiciekać od komputera. proszę nie zwracać uwagi na tło, bo jest remontowo-przenosinowe ;) [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/hotel/griso/_IMG_3276.jpg[/IMG] [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/hotel/griso/_IMG_3262.jpg[/IMG] [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/hotel/griso/_IMG_3259.jpg[/IMG] [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/hotel/griso/_IMG_3222.jpg[/IMG] [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/hotel/griso/_IMG_3239.jpg[/IMG]
-
mozna przywiezc do nas Dame, miejsce dla niej jest, czekamy. Jaaga, napisz mi dokladnie co i jak z jej karmieniem, leczeniem, albo podaj swoj numer tel, tak chyba bedzie latwiej. jak z jej transportem ? my bedziemy dzis po poludniu w gliwicach, ale musialabys nam ja tam podrzucic, bo musimy zdazyc wrocic tak, zeby konie nie jadly kolacji w srodku nocy.. moj numer to 506 935 278, w gliwicach bedziemy mniej wiecej od 14;00 do jakos 16-17;00. domyslam sie, ze szanse na adopcje Damy sa dosc marne, dlatego dobrze byloby aby miala zadeklarowane wplaty na hotel - czy ktos jeszcze skloni sie na regularne pomaganie, chocby w malych kwotach, ale na pewno ? nie chcialabym, aby za trzy miesiace okazalo sie, ze o Damie wszyscy zapomnieli.. :roll:
-
Mamutek wczoraj pojechał do nowego domku !! Dziewczyny, ogromnie dziękuję za ogłoszenia, bo to Wy znalazłyście mu dom ! Pani, która wzięła Mamutka to naprawdę sympatyczna osoba, psiak został bardzo miło przyjęty, mam nadzieję, że wykorzysta szansę i wszystkop będzie dobrze. Raz jeszcze dziękuję :)
-
musimy byc tolerancyjni, nie dla kazdego czlowieka pies jest czyms znaczacym, wartosciowym. i choc ja tak samo jak Wy uwazam, ze jest stworzeniem czujacym, calkowicie swiadomym (co jest wrecz oczywiste)- nie wszyscy jednak tak mysla. tak czy siak - zadzwonila do mnie Pani z Kluczborka, zainteresowana adopcja !! [B]Dziewczyny, dziekuje za ogloszenia !!![/B] jeszcze wszystko sie okaze co i jak, jutro bede sie kontaktowac i ustalac szczegoly, ale jest nadzieja :multi:
-
cisza.. zaczynam sie mocno o mamutka obawiac.. :shake:
-
łapka już znów 'pod kontrolą', wszystko naprawione :multi: Mój Wet wspaniały, co ja mu chyba niedługo pomnik wybuduję, jakoś poskładał łapę i teraz Grisiak znowu sprawny. Jest nadal ryzyko, bo o sukcesie będzie można mówić za kilka miesięcy, ale znowu możemy mieć nadzieję. Ja ze swej strony zrobię wszystko, aby teraz Grisiak już tylko chodził, nie kicał, nie skakał i nie zrobił ani kroku biegnąc, przynajmniej przez jakiś czas, i mam nadzieję, że pomimo jego żwawej natury to się uda. Jutro lub pojutrze odbierzemy go ze szpitala i przywieziemy do domu.
-
a plytki chodnikowe ? to najtansze i chyba najprostsze rozwiazanie, na dodatek latwe pozniej do usuniecia. Moze warto poszukac, bo psu dosc trudno jest podniesc czy przesunac taka plytke. Jakie bedziesz miala szczeniaki?
-
Jaaga, najlepiej byloby zrobic kojec z podloga - wtedy bylby pewny. jesli nie da sie tam, to (zaleznie od funduszy) postaraj sie polozyc siatke lub inne 'cos' - deski, plyty drewniane czy cokolwiek innego, co kopanie uniemozliwi. Mozesz zrobic powiedzmy metr wylewki przy plocie czy polozyc plytki chodnikowe (tanie, bo mozna za piwo je zalatwic od ludzi, ktorzy wymieniaja chodnik). Mozesz tez przywiazac Dame przymocowujac linke mniej wiecej na srodku kojca 0 tak, zeby miala dostep do budy, miala jaknajwiecej miejsca, ale nie siegala do plota. Jak duzy kojec robisz ? i z czego ?