Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. dotarlo 100zl od p. Kaliny - dziekuje :)
  2. Psiulko, przepraszam Cie ogromnie - Twoja wplata jest, sprawdzilam raz jeszcze i wszystko sie zgasza - przepraszam :oops: jesli da sie zrobic tak, wby przekazywana byla do mnie cala kwota od jednej osoby, bardzo bylabym wdzieczna, bo naprawde sporo mi to utrudnia, i jak widac zreszta, miesza sie, jest mi tego za duzo i brakuje czasu po prostu. Chyba na watku Bennego pisalam, ze Rudzik zwiewa z Benkowego kojca, bo jest za malutki i przeciska sie miedzy pretami, przez co nie moge trzymac go z Bennym. Nie mam teraz mozliwosci zmienienia czy dobudowania jakos, zageszczenia pretow, aby nie uciekal. narazie jest w cieplej budzie, nie marznie, ma tam gruba warstwe slomy i kocyk, wiec spokojnie. troszke przybral nareszcie, jest zadowolony i radosmy, choc oczywiscie steskniony za swoim i tylko swoim czlowiekiem. telefony w jego sprawie calkowicie milcza, nikt sie nie odezwal. powoli trzebaby zaczac myslec o karmie. Rudzik zostal odrobaczony i odpchlony, co kosztowalo 20zl.
  3. ucieszylismy sie za szybko. W poniedzialek Grisiakowi zdjelismy gips, mial zrobione RTG, wszystko dobrze. We wtorek rozlizal troche rany po operacji, bo zdjal sobie buta. Ranka zaczela sie saczyc. Wczoraj pod wieczor gdy Griso chodzil po wybiegu wydawalo mi sie, ze but jakos inaczej lezy na lapie - i sprawdzilam, okazalo sie ze lapa sie rusza. zlamana. zadzwonilam oczywiscie do Weta, pojechalam od razu, po RTG okazalo sie, ze zlamana nie jest, ale jedna ze srub sie ruszyla - najprawdopodobniej Griso potknal sie lub skoczyl jakos na ta chora lapke. Griso zostal w szpitalu, Wet powiedzial, ze nie da lapy uciac i zrobi wszystko, zeby ja uratowac. Narazie czekam na wiesci, bo podleczony musi byc najpierw stan zapalny, pozniej Wet albo wkreci srube pod nieco innym kątem, albo zwiaze kosci jakos inaczej. jesli chodzi o finanse; zakup antybiotyku (tabletek), masci na paluchy, opatrunkow, odrobaczenie i odpchlepie - lacznie 89,50zl musze tez odjac dwa z czterech ostatnich wyjazdow do Weta, czyli 100zl, bo nie mamy po prostu juz funduszy na paliwo. za leczenie teraz nie zaplacimy nic - Wet wzial to na siebie i nie wezmie ode mnie ani zlotowki. jestem zmieszana i niewymownie wdzieczna.
  4. Mamutek jest całkowicie łagodny, tak, jak wspomniałam, dzieci się nim bawią, bo nawet nie z nim, a on znosi te zabawy i sam za dziećmi chodzi. Na smyczy potrafi chodzić, nie mieszkał nigdy w domu, choć podejrzewam, że da się go nauczyć bez kłopotów. Jest bardzo spokojnym psiakiem, miłym, przyjaznym. Nie wiem jak ze szczepieniami, możliwe, że szczepiony jest tylko na wściekliznę. że odrobaczony - nie sądzę. Jest zdrowy. Mamutek nie mieszkał przy budzie, (nie przywiązany) - chodził sobie po podwórku. Jeśli chodzi o transport, to jedyną chyba pomocą jestem ja i moj TZ, ale jesli bedziemy jechac gdzies z Mamutkiem, bedziemy prosic Dogomaniakow o zbiorke funduszy na paliwo. chyba tyle - i raz jeszcze dziekuje za oglaszanie i zaintreresowanie :Rose:
  5. Jaaga, pytałam o weta, bo kilku katowickich znam i może bym kojarzyła. Dobrze, że Dama zaczęła jeść, mam nadzieję, że będzie lepiej. Trzymajcie się ciepło!
  6. Benny zadymy nie zrobił, chłopcy się dogadują, ale Rudzik przeciska się przez kraty boksu Bennego i nie mogę trzymać ich razem :shake: Cały czas chcę zrobić Bennemu zdjęcia - aż mi głupio już, bo obiecałam to dawno temu, a nadal nie zrobiłam.. Dziś muszę jechać znów do Weta z Grisem, więc pewnie jak wrócę, będzie szaro, ale jutro zrobię wszuystko, aby w ciągu dnmia dorwać aparat i pokazać Wam chłopaka.
  7. Jaaga, u ktorego weta leczysz Damę?
  8. przepraszam za nieobecność, nie mogę codziennie być na dogo. Mamutek narazie jeszcze jest bezpieczny - ile czasu ma - nie wiem. Oddany ma być przede wszystkim dlatego, że jego właściciele się przeprowadzają. I choć dla mnie też nie jest to przekonujący argument, nie można zmusić nikogo, aby miał psa, a z pewnością lepiej znaleźć mu dom niż zostawić ludzi samych sobie, bo wtedy problem zostanie rozwiązany błyskawicznie, acz dla pieska jednoznacznie - takie 'prawo' panuje na wsiach i w małych miasteczkach, i nie łatwo jest to zmienić. Bardzo proszę o nieocenianie właścicieli i nie pisanie o nich źle. Sam Mamutek kilka razy przekopał ogródek, złości też sąsiadów, kiedy biega po drodze. Wszystko to powoduje, że właściciele nie starają się jakoś go po przeprowadzce 'upchnąć', a zdecydowali się 'dać'. Najlepiej będzie podawać kontakt do mnie - tel. 506 935 278. Piesek przebywa w Byczynie (północ woj. opolskiego).
  9. Grisiak ma się dobrze, właściwie przywykł już całkowicie do naszego codziennego trybu i.. czuje się tu całkiem jak w domu. Jutro lub we wtorek będziemy u Weta ściągnąć gips - nareszcie więc łapka będzie 'wolna'. Blaszki mają być wyjęte za jakieś 2-3 miesiące.
  10. ..tym razem ja zrobię małą reklamę - przepraszam za offtop moze ktos pomoc w oglaszaniu tego pasiaka ? [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10865341#post10865341[/url]
  11. nikt tu nawet nie zajrzał ?? :shake:
  12. Odezwali się do mnie ludzie mieszkający w okolicy - chcą pozbyć się jednego ze swoich psów - malutkiego, może 3-4kg kundelka. Mamutek to dosłownie mikro-piesek, żył na dworze, zadowala się budą i miską. Nie ma jeszcze naet 2 lat. Mamutka ja pamiętam, kiedy dosłownie bawiły się nim dzieci - jest całkowicie łagodny i niesamowicie cierpliwy. Jest 'zwykłym' pieskiem, nie wiem, czy ktoś się w nim zakocha - a to jego jedyna szansa, bo u nas problemu bezdomnych psów nie ma - rozwiązuje się go bardzo szybko... Właściciele chcieliby, aby pies 'poszedł' jaknajszybciej. [B]Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach - ja nie mogę się tym całkiem zająć.[/B] oto malec: [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/adopcje/mamutek/IMG_3151.jpg[/IMG] [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/adopcje/mamutek/IMG_3150.jpg[/IMG] [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/adopcje/mamutek/IMG_3143.jpg[/IMG] [IMG]http://i3.photobucket.com/albums/y97/wiosna/adopcje/mamutek/IMG_3141.jpg[/IMG]
  13. Ocelot, trzymaj się :calus: U Grisa przynajniej dobrze wszystko, więc możesz być spokojna.
  14. jestem, przepraszam, ze tak okazyjnie zagladam.. :roll: postaram sie zapoznac chlopakow, narazie na wybiegu - jesli nie bedzie klopotow, nie widze problemu, aby mieszkali sobie razem :) Dotarlo wspomniane 55zl. Jesli moglabym prosic jednak o gromadzenie pieniedzy na innym koncie i przelewanie do mnie calej kwoty, byloby latwiej - spodziewalam sie, ze rejestrowanie wplat nie bedzie zadnym klopotem, tymczasem pochlania to strasznie duzo czasu.. poza tym Rudzik ma sie dobrze, jest spokojny, juz nie szczeka tak duzo, jak jeszcze niedawno. Troszke przytyl, choc nadal jest chudziutki.
  15. ależ się porobiło! W przyszłym tyg mają przyjechać do mnie chętni zobaczyć Viki, i choć jest z niej trudny kąsek, jest szansa, że się uda. Mam nadzieję, że kolejka ruszy, bo jak narazie psy są praktycznie 'stałe'. Jest szansa, choć narazie mówię to po cichutku, że uda się niedługo dobudować troszkę miejsca dla psiaków. Jak narazie śledzę wątek i trzymam kciuki.
  16. Myślę, że domek dopiero po wyleczeniu, chyba, że ktoś będzie jeździł do Weta w Gliwicach, bo tam leczenie powinno dobiec do końca. Co do reklamy - lepiej byłoby, aby było to napisane jako treść weterynaryjna, medyczna, aby weci - potencjalni klienci wybrali tę właśnie firmę - bo o to przecież nam chodzi. Moim zdaniem reklama należy się firmie, nie Grisowi (przynajmniej tym razem ;) ).
  17. U mnie miejsce dla Damy jest ciągle, bo mogę umieścić ją w kojcu, jaki jest dla moich psów - im nic nie będzie jeśli trochę jeszcze pomieszkają tak, jak dotychczas, bo zrobiłam dwa nowe kojce. Jest to miejsce awaryjne, nie standardowo hotelowe, ale z racji tego, że Dama jest jaka jest, gotowa jestem tak właśnie zrobić.
  18. Wczoraj byliśmy u Weta, i Moi Drodzy, mam dobrą wiadomość: [COLOR="Red"][B]SĄ ZROSTY !! [/B][/COLOR] :multi: Narazie jeszcze oczywiście nie całkiem, bo kości dopiero zrastać się zaczęły, ale wszystko wskazuje na to, że jest coraz lepiej i powinno być dobrze :) Łapka jest złożona tak, że jest lekko zgięta, aby Griso mógł lepiej chodzić. Zaczął już zresztą stawać trochę na łapce, naprawdę jest więc lepiej. Ma założony nowy gips, po jego ściągnięciu będzie już chodził bez :) za około 2-3 miesiące, gdy kości zrosną się całkiem, będzie trzeba wyjąć płytkę i śruby, i wtedy najprawdopodobniej Grisiaty będzie już mógł być adoptowany. Ja po sporych wahaniach i rozmowach, razem z TZem doszliśmy do wniosku, że nie dobrym pomysłem jest zostawić Grisiaka u nas - choć oboje naprawdę się w nim zakochaliśmy. Mamy dużo psów, a nie chodzi przecież o to, aby mieć psów za dużo i nie mieć dla nich wogóle czasu. Dlatego dla Grisiaka będziemy szukać domku, gdzie właściciel będzie mógł poświęcić mu tego czasu dużo.
  19. Bennek taki zaniedbany wcale nie jest, właśnie zmienia futro i ja bardzo wierzę, że pozbędzie się tego filcowatego, a odrośnie mu takie zdrowe, ładne i błyszczące ;) W najbliższym czasie wstawię fotki :) W tym tygodniu będę odrobaczać psy. Emilko - dotarły pieniążki za kastrację i transport - dziękuję :loveu: Odjęłam też kolejny miesiąc hoteliku.
  20. przepraszam za moją nieobecność ostatnio, nie było mnie przy sieci. Dotarły pieniążki: 80,00 Koperek 55,00 'dla Rudzika' (Ewa P.) Odjęłam za hotel 150zł, pozostało 55. Wkrótce trzeba będzie odrobaczyć Rudzika.
  21. Aha - dziękuję Ocelot, że wpłaty będą szły do Ciebie. Ja nie nadążam z odnotowywaniem ich wszystkich. :Rose:
  22. jestem znowu przy sieci - przepraszam za nieobecność. wpłaty, jakie dotarły od ostatniego pisania: 30,00 Griso (Justyna C.) 20,00 na Griso (Papudraczek) 10,00 dla Griso od Tommy99 15,00 Griso (Anna S.) 50,00 Griso hotel/rahabilitacja (Joanna S.) 10,00 Paweł B. 100,00 Ocelot dla Grisa 10,00 Becia22_2004 20,00 Becia22_2004 daje nam to 656,00zł. odjąć trzeba: 300 hotel 27.08.2008 - 26.09.2008 2x 19,50 antybiotyk 30,00 założenie gipsu 10,00 maść 15,00 opatrunki jest więc 262zł. Trzeba 'za chwilę' odrobaczać wszystkie psy, dobrze byłoby zakupić Grisowi dodatki do karmy na sierść, bo nadal nie wygląda ona najlepiej. Jeśli ja mogłabym nadal poprosić o dosponsorowanie jeżdżenia do Weta, przynajmniej częśli, byłabym wdzięczna. Jeździć tam z Grisiakiem muszę sporo, a jedna trasa to około 50zł :roll: Poza tym wszystko w jaknajlepszym porządku, kontrola u Weta za 1,5 tygodnia.
  23. u nas dobrze, Griso sie juz uspokoil (jak narazie :roll:) i jest ok - czyli znowu jest grzeczniutkim, kochanym przytulakiem ;) mam nadzieje, ze tak pozostanie. od dzis wieczorem nie bedzie mnie przy sieci do poniedzialku, moze nawet wtorku. wypisze tutaj jeszcze wplaty, jakie dotarly. jeslil jednak jest to mozliwe, prosilabym o zbieranie pieniedzy na czyims koncie i przesylanie mi 'calosci', bo ja nie mam kiedy sledzic wplat i ciagle mi brakuje na to czasu.. póki co uciekam, jeszcze sie pozniej odezwe.
  24. ...Grisiaty pogryzł dzisiaj gips - zgryzł kawałek za łokciem.. Chłopak się rozszalał ostatnio, chyba poczuł się u siebie :roll: tak czy siak będę rano dzwonić do weta, podejrzewam, że będę musiała pojechać z nim znowu do Gliwic. Prawdę mówiąc.. brakuje mi już pieniędzy na paliwo. Mogę prosić o jakiś bazarek w tym celu ? :roll: Głupio mi, ale naprawdę nie wyrabiam....
  25. Postaram się zrobić zdjęcia niedługo, choć ostatnio mam mało czasu i strasznie mi trudno cokolwiek 'ponad plan'. Musicie być cierpliwe ;) Bennek jest jednak przemiły i - dosłownie - skacze z radości :lol: Gdy wychodzimy na spacer podskakuje, wybijając się z czterech łap :)
×
×
  • Create New...