Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. u kasanowy nie tym razem, ale.. brzmi to dość opłacalnie, ja chyba muszę kogoś takiego tu u mnie poszukać :evil_lol: Napiszę Ci ile za kastrację, jak wrócę. Za transport dziękuję (to bardzo miłe z Twojej strony, aż mi się cieplej zrobiło.. ;) ). To ja wybrałam sobie Weta tak daleko, a zapewnienie Weta psom hotelowym jest moim 'psim obowiązkiem', dlatego będę się starać, abym nie musiała prosić o pomoc w opłaceniu transportów. Tym bardziej, że Benny jedzie do Weta raz, nie potrzebuje opieki Wetowskiej na codzień. Ja przy okazji wizyt u Weta odwiedzam rodzinę (i aż wstyd się przyznać, bo chyba tylko wtedy :roll:). Raz jeszcze więc dziękuję :)
  2. ponieważ u mnie dzisiaj wypadło kilka dość istotnych spraw, nie pojechałam po Grisa - umowiłam się na odebranie go jutro, musicie więc trochę jeszcze poczekać na wieści.. :roll:
  3. jutro Benny jedzie ze mną do Gliwic na kastrację ;)
  4. ..postaram się, choć je obydwa trudno przekonać do spokoju ;) ale może to i dobrze, że się tak lubią - zakochany zdrowieje najszybciej :evil_lol:
  5. reszta z Grisiakiem się aż tak nie zaprzyjaźniła, właściwie jedynie z Zofką Griso się 'bliżej poznał' ;) no, oczywiście Fiona jeszcze patrzy tęsknym wzrokiem, zamyślona, melancholijna nieco, nieobecna - ale Fiona już tak ma ;) reszta chyba już dawno pogubiła się w ilości ;P
  6. ..nie ma za co dziękowac, bo mojego banerka narazie nie ma :roll: pojawila się też kolejna deklaracja - 50zł co miesiąc od mojej znajomej, która tutaj się nie ujawnia.
  7. bardzo radosna, diabelczo usmiechnieta, bo my tu juz z Zofką obie czekamy.. :)
  8. Grisiak w niedzielę do mnie wraca!! :diabloti:
  9. Isadoro, jesteś kochana :Rose: dziękujemy !!
  10. melduję się na wątku :) zrobiłam też prościutki banerek, ale nie ładuje mi się strona na ktorej mam album i nie moge zdjecia tu wstawic. :mad: jak tylko bedzie, wkleje ;)
  11. mieszka u mnie w hoteliku suka haszczakowata, przypuszczalnie troche zmieszana z malamutem - jest od sh troszke wieksza. jest to jednak pies dla kogos obytego z psami, w miare wiedzacego co i jak, bo w niewprawnych rekach moze stac sie dominujaca. jest tez sporo psow na [url]www.bezdomne.szpice.zahoryzontem.org[/url]..
  12. Dalia - w takim razie przypuszczalnie trafiłaś na łagodniejszy egzemplarz. Nie napisałaś tutaj, co oferujesz psu, co zamierzasz z nim robić, gdzie go trzymać, czym karmić.. bez tego nikt nie weźmie Twojej propozycji za przekonującą.. :roll:
  13. u mnie Rudzik ma 70zł na kolejny miesiąc. Będę liczyć go na 150zł za miesiąc, bo będzie miał przecież osobno zakupioną karmę. Trzeba koniecznie znaleźć mu dom przed zimą, bo chłopak nie ma aż tak grubeko futerka.. :roll:
  14. Griso juz po :multi: Jeszcze kilka dni spędzi w szpitaliku, aby można było powiedzieć, czy wszystko na pewno jest tak, jak powinno, więc boks jeszcze postoi pusty a i na zdjęcia poczekać trzeba będzie, ale wszystko jest na dobrej drodze :multi:
  15. ok, jak tylko Wet zadzwoni z wiesciami o Grisiaku, to ja od razu umowie Benka :)
  16. Dalia, piszesz, że Damy nie możesz wziąść, bo masz inne, małe zwierzęta, czy tak ? Mam nadzieję, że zdajesz sobie choć minimalnie sprawę z tego, co to jest husky..? Jeśli przeczytałaś choć jedną stronę z charakterystyką rasy, to wiesz, że te psy w przeogromnej większości polują - nie ma więc możliwości posiadania psa i kota, królika, papużek czy czegokolwiek innego. Dama wcale nie jest tutaj jakimś bardzo wyjątkowym egzemplarzem - jest to najbardziej typowy przedstawiciel rasy! Przeczytaj tutaj: [url]www.husky.info.pl/watpliwosci.html[/url] (mam nadzieję, że adresu nie pomyliłam, bo mi się strony nie ładują. Gdyby były kłopoty, wejdź na stronę [url]www.husky.info[/url] i po prostu poszukaj.)
  17. U mnie to moze i koza by do swetrow nie doszla, do pieniedzy tym bardziej :evil_lol: jest u mnie przeogromny trawnik, wiec koza chyba musialaby miec na imie Kosiarka, bo ja takowej narazie nie posiadam ;) Emilia, Ty chyba bedziesz musiala kiedys do mnie przyjechac.. za domem jest pole, na ktorym co wieczor pasą się sarny, czasem też zające. Co rano przylatuje też do mojego ogrodu bocian (którego zresztą psy uwielbiają, że aż im ślinka cieknie :cool1:) Owiec narazie co prawda nie ma, ale kto mnie tam wie.. :) za to są dwa przecudne konie i pasą się całe dnie.. Myślałam swego czasu o krowie, ale zrezygnowałam ze zwględu na konieczność 'produkcji' cielaków, aby mieć mleko. Nie mogłabym utrzymywać po pięciu latach pięciu krów - po dwudziestu - dwudziestu. A sprzedanie ich byłoby oczywistym na nie wyrokiem, więc rezygnując z krowy, zrezygnowałam całkowicie z mleka. Koziego mleka nie lubię, więc kozę jedynie do celów powyższych mogłabym - ale prawdę mówiąc chyba na trawnik wypuszczać kiedyś będę po prostu małego konika :) A jeśli chodzi o kastrację - z opieką nie ma kłopotów, Benny dostanie kołnierz po prostu. Koszt to pewnie 150-200zł + kołnierz, bo moje wszystkie zostały zeżarte.. Mam umawiać ?
  18. oj, potrafi :) czy go ktos wyrzucil - nie wiadomo.. rownie dobrze mogl wpasc pod auto biegnac za innym psem czy czymkolwiek innym.. chociaz raczej nie wyglada na psa, ktorego ktos wychowywal, wiec nie wiem.. niektorych zreszta to nic nie wzruszy.. :roll:
  19. ..tak czy siam mail z projektem nie dotarł, więc nie wiem, co zrobiono z ogłoszeniem - jak narazie też nikt nie kontaktował się ze mną.
  20. Jaaga, haszczaki bardzo rzadko bronią człowieka - nie pilnują też terytorium. Agresja w obecności Twojej, nie męża, może być spowodowana raczej tym, że Dama idąc z mężem trochę bardziej nię 'podporządkowuje', bardziej 'hamuje', natomiast idąc z Tobą pozwala sobie na więcej. Chociaż oczywiście mogę się mylić, nie widziałam :roll: Jeśli chodzi o hotel u mnie - powoli kończę nowe boksy - to tak, jeśli byś się zdecydowała. Zgodziłam się hotelować ją przede wszystkim dlatego, że z tego, co piszesz, wnioskuję że jej haszcza natura dość mocno utrudnia Ci życie - a u mnie same haszczaki, jej 'wybryki' nie robią więc na mnie większego wrażenia. Być może więc nie jest to najgorsza z opcji - i nie piszę tego ze względu na zarobek, nie to jest moją intencją.. :roll:
  21. ..to potrzymam Was jeszcze troche w niepewnosci.. operacja przeniesiona zostala na jutro, nie wiem dokladnie dlaczego, ale powodow do obaw z pewnoscia nie ma. Wszystko wlasciwie przygotowane, jutro wiec lapka zostanie zasrubowana. Griso chodzi sobie na spacerki, ma sie dobrze i przypuszczalnie rozkochuje w sobie caly personel :evil_lol:
  22. i ja rowniez zagladam, w miare oczywiscie mozliwosci czasowych. Rudzikowi niedawno zupelnie zniknal kaszel, przez ostatnich kilka dni czul sie naprawde dobrze, a dzis rano kaszlal znowu.. dostaje teraz juz tylko leki nasercowe. dzwonila do mnie tez pani z ktorejs gazety ogloszeniowej zapytac, czy ogloszenie Rudzika ma byc jako 'zwykle' (bezplatne, ale i bez zdjecia), czy ze zdjeciem (platne). Zapytalam oczywiscie, jaka cena, a ta zalezy od projektu, jaki mial byc mi przeslany na poczte - nie dotarl. jak narazie nikt nie zadzwonil znowu, a numer telefonu byl zastrzezony i oddzwonic nie moge. nie wiem wiec, czy ogloszenie sie ukaze i w jakiej formie.. :roll:
  23. będę pisać, gdy tylko czegokolwiek się dowiem - mam oczekiwać na telefon. Brakuje mi tutaj Grisiaka - bez niego tak pusto.. Młody ma tak uroczy charakter, jest tak uśmiechającym, ciepłym psem, witając mnie z psiarni, że teraz jego boks po prostu zieje pustością.. Chciałam zamknąć tam dziś na noc moje psy, ale Viktoria, mieszkajaca naprzeciwko szczerze nienawidzi Zoske, wiec z obawy na jakas awanture, lub chocby calonocne darcie sie ich na siebie, co biednemu Benkowi z pewnoscia by nie sluzylo, pozostawilam boks pusty.
  24. informuję uprzejmie, że Griso 'dostarczony' ;) Dzisiaj spędza czas w szpitaliku pod opieką Wetów i praktykantów, a więc - z jego urokiem osobistym spodziewam się, że jest miziany przez cały dzień :evil_lol: Ma mieć też zrobione ostatnie badania, które będą potrzebne, no i cuż - jutro łapka będzie składana do kupy. Mam nadzieję, że wkrótce po zdjęciu gipsu Griso będzie biegał, nie kicał.
  25. oh, najgorzej! teraz sie okazuje, ze ja koze mam miec ? :crazyeye: co ja z nią zrobię ? będzie musiała z Benkiem w boksie zamieszkać, bo moje psy jak ją dorwą, to z niej zrobią użytek, bynajmniej nie mleczny.. Tylko nie mowcie, ze z krowa sobie tak latwo nie poradza i ze mam zakupic krowe, bo ta sie w Benkowym boksie nie zmiesci! :lol:
×
×
  • Create New...