Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Podusia z bullem na pomoc Nuce: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=171876[/url] Zapraszamy do licytacji, bo jest super. :loveu:
  2. Pogroziłam jej domem starców przed wyjściem, ale nie byłam pewna, czy mnie akurat słuchała. :diabloti:
  3. Zakładaj wątek, bo jak już znajdzie domek ze złotymi klamkami to musisz mieć gdzie fotki z nowego domu wstawiać. ;)
  4. Najlepiej jak zadzwonicie do Magdy, bądź ją odwiedzicie i porozmawiacie o metodach, dodatkowo sprawdzając warunki. ;) My np. jedziemy we wtorek do Magdy, jak coś to zapraszamy to dopowiemy jakie mamy spostrzeżenia. Na szybko. Pomieszczenia. U Magdy są psiaki tylko w pomieszczeniach, nie ma zewnętrznych kojców. Wszystkie psiaki (nawet te stricte kojcowe są przyzwyczajane do pomieszczeń, oduczane załatwiania się - np. nasza Zelda została szybciutko oduczona załatwiania się). Kojce są ogrzewane. Wielkość kojców jest różna, od małych z posłaniami dla psiaków, po duże z łóżkami jak dla ludzi, co jest np. przydatne przy sprawdzaniu tendencji do niszczenia mebli. Zdarza się także, że niektóre psiaki mieszkają w domu (np. nasza Adelka z nią mieszkała), ale to sporadyczne przypadki. Metody szkolenia. Po pierwsze to co podoba mi się w Magdy pomaganiu psom i hotelowaniu bezdomnych przypadków, jest fakt że dla niej priorytetem jest sprawdzenie psa przed adopcją w celu dopasowania mu odpowiedniego domu. Magda nie wymusza na psach metodą kija i marchewki, aby psiaki były od razu grzeczne, już w pierwszym, czy drugim dniu, nie rozbudza w nich zabaw pt. "walka z człowiekiem". Jako, że sama szkoliłam psy od 12 roku życia, równolegle zajmując się adopcjami - mogę śmiało powiedzieć, że z Magdą nam "po drodze" i mamy podobne podejście do bezdomnym psów. Mój mechanizm sprawdzania psa pod kątem adopcyjności, nie wygląda tak jak np. w hotelach ze szkoleniowcami. Ja celowo pierwsze dni popełniam masę "błędów", które popełniają ludzie w pierwszych dniach od adopcji. Obserwując psa, nie wymuszając na nim wskazanych zachowań, mamy dokładniejsze odzwierciedlenie możliwego scenariusza przyszłej adopcji, co jest pomocne w dalszym przygotowywaniu psa do adopcji. Same metody szkoleniowe Magdy, najlepiej poobserwować osobiście. Z reguły są dopasowane do temperamentu i możliwości psa. To co jest najważniejsze - u Magdy psy nie są uczone, sprawdzane, ani nie mają kontaktu z rękawem do sportów obronnych. Ja osobiście jestem dużym przeciwnikiem uczenia bullowatych sportów obronnych, a także pokazywania im, że zabawa z człowiekiem w gryzienie może być atrakcyjna. To jednak dłuższy temat do tłumaczeń i rozważań. Dziewczyny, jeśli macie możliwość bo np. jesteście z Radomia, myślę że najlepiej spotkać się z Magdą. Pokaże Wam pewnie nasze psiaki, z którymi zaczyna przygodę szkoleniową, a także te które są przez nią przygotowane w pełni do szukania domu. Jeśli ktoś chciałby jechać z nami we wtorek, to podaję swój nr tel 0501 797 018.
  5. Maniunia jest cudna. Anita, jak coś to Wam możemy pomóc w opłaceniu weta. Dawaj znać na pw. Dam ją oczywiście na stronkę. ;)
  6. Andzia, czyli dzidzia już u Agnieszki? Coś potrzeba dla malutkiej? Coś mamy pomóc? :cool3: Nuka... ja to jakoś nie wierzę w tę adopcję BS. :shake:
  7. Kasia od Luny :) Ja też rozmawiałam ze Strażą dla Zwierząt aby dali znać jak oni będą jechać.
  8. Majqa, na bank nie jesteśmy osamotnione. Spójrz na liczbę użytkowników dogo, podziel przez 100, a i tak wyjdzie spora liczba chorych na tę samą chorobę psychiczną co my. :p
  9. Mniej się martwię, czy Mamba nie zje nam Martynki :diabloti: aniżeli, czy babcia wytrzyma siku, czy Marta się zorientuje, że babcia już chce siku, że babcia chce pić, że babcia chce do łóżka, że babcia chce jeść, że babcia chce pobić któregoś psa, itd.
  10. Post dziękczynny. :loveu::loveu::loveu: Dziękujemy Agnieszce z Trójmiasta za podarowanie nam sporej ilości karmy dla psiaków. Dziękujemy Karolinie, za pomoc w przetransportowaniu jej oraz tak za całokształt (jakbym wymieniała, to by zajęło 2 dni!). Dziękujemy kolejnej p. Karolinie za karmę RC Renal dla Lolusia. Dziękujemy Asi za przekazanie środków na stawy dla Holy oraz karmy, która ma dojść. Dziękujemy p. Kasi za 2 wielkie wory jedzenia i smakołyki. [B]DZIĘKUJEMY[/B]
  11. Magda wiesz co słychać u Wenus?
  12. Negra bardzo ładnie się "wciągnęła" po ciąży. Poszukujemy dla niej domu bez psów, kotów a także małych dzieci.
  13. Loluś dostał karmę dla nerkowców od p. Karoliny. Bardzo dziękujemy. :loveu::loveu::loveu::loveu:
  14. Malinka jest już po sterylizacji i mastektomii. Dochodzi do siebie, wybudziła się ładnie, dzielnie zniosła narkozę i teraz jest dosłownie noszona na rękach do łóżeczka. Oby jej to nie zostało na dłużej. :diabloti: Zaczynamy się rozglądać za nowym domem. Jeśli się takowy szybko nie znajdzie to jeszcze zrobimy porządek z zębiskami. Gdyby któraś z cioć lub wujków miała chwilę aby mi pomóc w ogłaszaniu, będę bardzo wdzięczna. Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim tym, którzy pomogli nam finansowo i rzeczowo ofiarowując część siebie. Dzięki Wam Malinka dzisiaj może cieszyć się coraz lepszym życiem. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/115/68609e89ad7c9834.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/115/45e2cc91f7440843.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/115/4e658b3eaead2d9a.jpg[/IMG][/URL]
  15. Bardzo dziękuję ciotce Hajaa, że nie kazała mi zabierać Tesi teraz, już, natychmiast i przetrzyma ją do czasu, aż będę mogła po nią jechać, bądź znajdzie się transport. Monia, naprawdę dziękuję bo wiem że nie jest Ci łatwo.
  16. Na szczęście nie psiowo, ale też nie wypoczynkowo. Jadę rano, po obiedzie wracam. :evil_lol:
  17. Dziś wielki dzień... babcia zostaje sama z ciocią Martą, która będzie niańczyć ją i resztę zoo. Jakoś dziwnie babcię zostawić. Chyba mnie pokręciło na punkcie tej babci...:stupid: Ja tymczasem jadę na Mazury.
  18. Oprócz szerzenia się drogą płciową to jeszcze przez wiatropylność się szerzy. :diabloti:
  19. Ja mam głuchego chłopa, rodziców i psy... kurcze to pewnie jakaś epidemia. :-o
  20. Od cioci Asi, Holy dostała wielkie pudełko Chondrocanu na nóżki. Asiu, ogromne podziękowania! :loveu:
  21. Będziecie mieli możliwość policytowania na bazarku. :eviltong:
  22. Najpierw woreczki do szafy zrobiły furorę na dogo, a teraz zrobią jaśki. :loveu:
  23. Dziś długo rano wytrzymała bo zaspałam i nie wstałam na spacer. Ale się nie załatwiła. W dzień chodzimy często bo się często babcia kręci. Z innych wieści - Holy bardzo słabo słyszy niestety.
×
×
  • Create New...