-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Cukier znalazłam, herbatka wypita, więc teraz chyba muszę w końcu obudzić moje śpiące królewny i wyciągnąć na spacer... :roll: Ale fajne takie dni, kiedy można się wylegiwać........ :loveu: -
A ja mam nadzieję, że belgunia czyta ten topik i doczyta, jak jeszcze raz napiszę, jaką superowską sylwestrową imprezę w zeszłym roku urządziła! Teraz im bliżej Sylwester, tym bardziej żałuję, że w tym roku nie będzie powtórki. To był dla mnie najlepszy Sylwester od wielu, wielu lat. A dla Misi niewątpliwie najlepszy w życiu. My w tym roku na Sylwestra zostajemy w domu. Co prawda wygląda na to, że Lotka (tak jak Misia) nie boi się strzałów, ale ponieważ będzie to jej pierwszy prawdziwy Sylwester, to nie chcę jej zostawiać samej. W każdym razie wszystkim imprezującym życzę dobrej zabawy. :-(
-
Aaa, jeszcze zapomniałam napisać, że aga_o żyje, miewa się dobrze i zaprasza wszystkich na parapetówę latem, jeszcze nie wie dokładnie, kiedy. Również zaprasza na Mazury na działkę, ale to ja już słyszę od kilku lat, więc nie do końca wierzę. ;-) Może z tą parapetówą będzie lepiej. :-)
-
[quote name='rita60'][B]Flaire[/B] ciesze sie,na tego wirtualnego Sylwestra:multi: moj Tz idzie do pracy,ja miałam isc do znajomych,ale nie chce im psuc tego nastroju sylwestrowego swoim podłym nastrojem/musze odzyskac siły,bo tych wydarzeniach:shake: :-( /.[/quote] rita60, może jednak powinnaś pójść do tych znajomych? Na pewno nie zepsujesz im nastroju, będzie im miło Cię mieć wśród nich. Szkoda, że nie ma tych zawodów, bo bym Cię próbowała namówić, żebyś pojechała... Tam było naprawdę super. Atmosfera nie do opisania, taka psia, swojska. Psy przeszczęśliwe, bo zawody były w ujeżdżalni, więc zapach był boski, :loveu: a i nawierzchnia specjalna do biegania. I jeszcze na wszystkich stołach półmiski pełne domowej roboty ciasteczek też dla nich. Tylko o północy krótka przerwa dla nas na ognisko, kiełbaski, szampana - i rozdanie nagród. Ach...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Do osób, które urzędowały w mojej kuchni: gdzie wyście wsadzili moją cukiernicą??? Następnym razem, każdej odchodzącej osobie daję do zabrania pustą butelkę, bo dzisiaj ja muszę to wszystko usuwać! :placz: -
My w zeszłym roku w Sylwestra byliśmy na rewelacyjnej imprezie: dwudniowych sylwestrowych zawodach agility w Ciechocinku. To był dla mnie najlepszy Sylwester od wielu, wielu lat. I w tym roku też mieliśmy nadzieję na takie zawody pojechać, ale okazało się, że ich nie będzie. :-( Więc z rozpaczy ;-) zostajemy w domu. A tak na serio, to będzie to Lotki pierwszy Sylwester (ostatni spędziła jako 6-tygodniowy szczeniak jeszcze w Stanach, tam tak nie strzelają, szczególnie na odludziu w Wisconsin), więc nie chcę jej zostawiać samej. Co prawda na razie na strzały nie reaguje, ale nie wiem co się stanie, jak zaczną o północy Warszawę wysadzać w powietrze... Więc zdecydowanie reflektuję na wirtualnego Sylwestra. :-)
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Ali26762']martini im się właśnie skończyło[/quote] [quote name='Flaire'] 3 litry Mokki zostały u mnie, bo się okazało, że to nie wino, tylko Martini... (Mokka, co ja mam z tym zrobić? :niewiem: )[/quote] Już wiem!!! Posłać do Gdańska! :-) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Ali26762']Ciekawe jak sobie radzą dziouchy na trymparty... Dzwoniłam do nich koło 19:00, meldowały wówczas oskubanie dwóch głów i dwóch doopek, [B]Gosia[/B] ponoć robiła za szubienicę, martini im się właśnie skończyło i były tuż przez zamawianiem stałych kalorii... Laski! Na jakim etapie jesteście ???[/quote] Warszawska edycja właśnie zakończyła działania. Co prawda nasze to nie było trymparty, tylko drinkparty. No i eatparty również. ;-) 3 litry Mokki zostały u mnie, bo się okazało, że to nie wino, tylko Martini... (Mokka, co ja mam z tym zrobić? :niewiem: ) Za to wina poszło 7 butelek i jeszcze kilka puszek piwka... :-) PATI zrobił pierwszy fajny makaron, aga_o zrobiła drugi fajny makaron, więc jak doszliśmy do ciast, to już nikt nie chciał jeść. :-( Za to Leon zjadł tylko jedną ozdóbkę choinkową. No a teraz psy śpią, a ja zaraz się do nich dołączę. :sleep2: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
A ja jestem mega szczęśliwa, bo u nas strzelają już na całego, a Lotka na całego to ignoruje!!! Ponieważ Lotka do bardzo odważnych psów nie należy :shake: , więc nie wiedziałam, jak to będzie ze strzałami. No i jest super. Zero reakcji. Albo jest głucha, albo nie boi się strzałów. :-) To, że Lotka generalnie jest tchórzem, a strzałów się nie boi, popiera teorię, że lęk na strzały często jest specyficzną cechą wrodzoną (tak teraz podobno twierdzą specjaliści). Misia oczywiście Sylwestra zawsze przesypia, chyba że ogląda ze mną fajerwerki z balkonu. :-) -
[quote name='coztego']Się nie łam ;) Może kiedyś komuś jednak się przyda ;)[/quote]Tia... Tak samo jak 4 wcześniejsze wersje tego samego... Zaraz mnie ktoś zbanuje za spam ;-).
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Minio']A mozna juz po Nowym Roku ?[/quote] Chyba tak - nie pamiętam, kiedy Małgosia zaczyna. Na pewno można się dowiedzieć. Zaraz Ci wyślę nr tel. na priv. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Minio']Doradźcie mi. chce teraz zapisac Vanie na szkolenie . AKS czy Baritus ?[/quote] Ja Ci radzę: chodź do nas na Bemowo! :-) -
[quote name='wacia']ale może pozwólmy decydować lek.wet ,który zna swoich pacjentów czy szczepić co roku czy co 2-3 lata [/quote]wacia, na pewno tej decyzji o cudzych psach nie podejmuję ja! Natomiast kto ją podejmuje? Nie lek. wet, tylko właściciel psa. Tym, co tu piszemy możemy co najwyżej pomóc temu właścicielowi podjąć odpowiednią decyzję i możemy mieć nadzieję, że podejmie ją konsultując się ze swoim lek. wet. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że nie wszyscy lek. wet. po studiach dokształcają się (w Polsce nie ma obecnie takiego wymagania dla lek. wet. - w odróżnieniu od lekarzy ludzkich) i wielu nadal leczy tak, jak się tego nauczyli w PRLu 20 lat temu. I dlatego uważam za tak ważne udostępnianie tu, na dogomanii, wiarygodnych źródeł informacji.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Anisha']Aż tak bardzo dawno nie mogło to być, bo oryginał był po raz pierwszy wydany w 2005. ;)[/quote] No wiesz, czytałam ją BL ("Before Lotti"), więc dla mnie to bardzo, baaaardzo dawno. ;-) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Anisha']Pokaże Wam okładkę jednego z moich gwiazdkowych prezentów - czy ktoś już to czytał? [/quote] Ja czytałam po angielsku już bardzo dawno. Mama przysłała mi w prezencie. Z tego co opowiadała zach o swoich doświadczeniach z Hugusiem, to Hugo i Marley mieli więcej wspólnego niż tylko rasę ;-). -
[quote name='Ali26762']Co się dzieje ze wszystkimi? Świętują jeszcze czy odzwyczaili się od Dogomanii? [IMG]http://twoj.net/style_emoticons/default/confused06.gif[/IMG][/quote] Ja np. spędziłam właśnie za dużo czasu pisząc długi, nikomu niepotrzebny tekst na temat szczepień. I teraz jestem na siebie wściekła, że zmarnowałam tyle czasu... :roll: Dużo zdrowia dla kurujących się!
-
[quote name='wacia']droga Flaire widzę że jesteś mądrzejsza od producentów[/quote] :roll: [quote name='wacia']i ich zalecenia i tak są mało ważne(cytat który przytoczyłam pochodzi z ulotki załączonej do szczepionki zakupionej 2 dni temu...)...... [/quote][B]Obecne[/B] zalecenia Fort Dodge i Nobivaca są aby szczepić co trzy lata. Można je znaleźć na stronach internetowych tych producentów. Na przykład, strona szczepionki Duramune Fort Dodge'a z takimi zaleceniami znajduje się [URL="http://www.wyeth.com/products/animalhealth?product=/wyeth_html/home/products/animal_health/Duramune®%20Adult/Duramune®%20Adult_overview.html"]tutaj[/URL]. Oryginalny tekst szczegółowej ulotki tej szczepionki z tymi zaleceniami znajduje się [URL="http://ftdodge.naccvp.com/view.php?u=country&p=msds&prodnum=1003308"]tutaj[/URL] (trzeba kliknąć na "Label"). Znajdziesz tam, poza zaleceniami szczepienia co trzy lata, również krótki opis badań "challange" wykonanych przez producenta tej szczepionki. Te niewielkie w skali badania producenta potwierdzają tylko wyniki niezależnych, większych, opublikowanych w fachowej literaturze badań, czyli że psy zaszczepione przeciw nosówce, parwo i chorobie Rubartha poddane wirusom tych chorób nawet trzy lata po szczepieniu - nie zapadają na te choroby. Takie wyniki skłoniły najpierw najważniejsze organizacje weterynaryjne, a w końcu i producentów szczepionek, do zmiany zaleceń. Np. dokładny raport AAHA (American Animal Hospital Association) na temat szczepień z pełną bibliografią i dokładnymi zaleceniami znajdziesz [URL="http://www.aahanet.org/About_aaha/vaccine_guidelines06.pdf"]tutaj[/URL]. Dlaczego szczepionka, którą kupiłaś 2 dni temu ma starą wersję ulotki - nie potrafię Ci oczywiście powiedzieć. Powodów może być wiele. [quote name='wacia'] no a poza tym sama uzyłaś określenia,,zapewne starcza mu na całe zycie,, czyli tak do końca nie wiadomo czy starcza.... [/quote]Trwające do dziś niezależne badania typu "challange" udowodniły, że odporność trwa [B]co najmniej[/B] 7 lat, a zapewne do końca życia psa. Dlaczego używam tu słów "co najmniej" i "zapewne"? Bo badania są w toku, a ostatnie znane mi opublikowane wyniki z tych badań pochodzą z okresu, kiedy badania trwały właśnie 7 lat... Czyli wiadomo już, że odporność utrzymuje się przez co najmniej te 7 lat, a naukowcy prowadzący te badania zgadują, że utrzymuje się przez całe życie. Za kilka lat pewnie opublikuja późniejsze wyniki tych badań i być może zalecenia co do częstotliwości powtarzania szczepień zmienią się znowu... Troszkę przemyśleń na ten temat pod koniec tego postu. [quote name='wacia']każdy organizm jest inny i nie można wszystkich psów wkładać do jednego worka i uparcie twierdzić że coś działa 3 lata-jeżeli by tak było to dlaczego psy regularnie szczepione co roku lub co 3 lata-ciągle choruja na nosówkę,parwo,Rubartha i inne wirusowe paskudztwa ???[/quote]Bo żadna szczepionka nie jest na 100% skuteczna. Ale badania dowodzą, że powtarzanie tych szczepionek co roku nie czyni ich skuteczniejszymi, nie podnosi odporności ponad to, co uzyka się szczepiąc np. co trzy lata. NB, nikt nie twierdzi - na pewno nie ja - że każdego psa należy szczepić co trzy lata. Dyskutujemy tutaj o tym, jak należy szczepić przeciętnego psa. I dla przeciętnego psa, OBECNE zalecenia czołowych producentów i organizacji weterynaryjnych nakazują szczepić co trzy lata. (Gdy ktoś - BeataSabra? - pytał, jak często szczepić psa, który na problemy zdrowotne - ja napisałam, że nie potrafię jej odpowiedzieć - to już powinien ustalić jej weterynarz). [quote name='wacia']Jeszcze tylko bardzo bym prosiła jakie to efekty uboczne szczepionek występuja i czy są aż tak straszne ,że warto zrezygnowac ze szczepienia psów...[/quote]Nie, u psów nie znamy obecnie efektów ubocznych tak [B]częstych[/B], że należałoby całkowicie zrezygnować ze szczepienia (u kotów - inna bajka, tam niektóre szczepienia wywołują bardzo złośliwe nowotwory na tyle często, że zalety tych szczepień sa kwestionowane, szczególnie u tych kotów, które nie wychodzą regularnie z domu). I ja nigdzie nie piszę, żeby ze szczepień psów rezygnować!!! Chodzi tylko o to, że szczepienie co roku, u przeciętnego psa, nie daje ŻADNEJ DODATKOWEJ ODPORNOŚCI ponad szczepieniem co trzy lata. Więc coroczne szczepienia nie są warte nawet minimalnego dodatkowego ryzyka efektów ubocznych. A co do tego, czy możliwe efekty uboczne mogą być, jak to nazywasz, "straszne" - śmierć zwierzęcia na skutek szoku anafaliktycznego jest jednym z takich moim zdaniem "strasznych" - choć bardzo, bardzo rzadko występujących - efektów. Znajdziesz ten i inne, częściej występujące efekty uboczne wymienione w wyżej [URL="http://URL="]linkowanym raporcie AAHA[/URL] i na pewno w wielu innych miejscach. Więc jeszcze, na zakończenie, trochę do myślenia. Należy zdawać sobie sprawę, że odejście od zaleceń szczepień corocznych i przejście na zalecenie szczepień co trzy lata kosztuje producentów szczepionek miliony dolarów. Co spowodowało więc, że ci producenci zdecydowali się swoje zalecenia zmienić??? Stało się tak dlatego, że dane co do słuszności takiej zmiany stały się niezaprzeczalne... Również, trudno się dziwić, że taka zmiana wywołuje sprzeciw wielu weterynarzy. Weterynarzom trudno jest się pogodzić z tym, że praktyki, które stosują w dobrej wierze od lat, które się sprawdzają i w które sami święcie wierzą, okazują sie nie do końca najlepsze... Co więcej, dla większości wetów, taka zmiana wiąże się również, niestety, z potencjalnymi stratami finansowymi. Między innymi dlatego np. w USA, gdy zaczęto myśleć o zmianie tych zaleceń, wielu wetów ostro protestowało... Niemniej obecnie, najważniejsze amerykańskie organizacje zrzeszające wetów zalecają szczepienia co trzy lata, a i w Polsce, coraz częściej słyszy się zalecenia rzadszych szczepień (o tym pisze np. kolka_wet [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=1654560&postcount=135"]tutaj[/URL]). Dlaczego nowe zalecenia nakazują szczepić co trzy lata? Na to nie ma dobrej odpowiedzi - tak samo, jak [B]nigdy nie było dobrej odpowiedzi na pytanie, dlaczego powtarzać szczepienia co roku[/B]... Mało kto wie, że takie postępowanie nie było nigdy uzasadnione żadnymi danymi... Ja zgaduję, że obecne, trzyletnie zalecenie jest pewnego rodzaju kompromisem, i że nie zniknie, nawet jeśli dalsze badania dowiodą, że doszczepianie co trzy lata nie jest konieczne. Wielu klientów odwiedza wetów tylko na szczepienia i wątpię, żeby jakiekolwiek organizacje weterynaryjne mogły sobie pozwolić na zniesienie zalecenia okresowych szczepień DHPPi. Póki co, ja szczepię moje psy co trzy lata, chociaż przyznaję, że mnie również było bardzo trudno się do tego przyzwyczaić (wcześniej szczepiłam co rok). Niemniej dla mnie, obecne dane co do tego, że częstsze szczepienia są niepotrzebne - są niezaprzeczalne.
-
[quote name='Polna']To ja mam jeszcze takie pytanie, czy będą posiłki wegetariańskie?:razz:[/quote] Spoko, zawsze jak dotąd była opcja wege, to i tym razem będzie. Tylko w przeszłości trzeba się było z góry zadeklarować.
-
[quote name='palma']Gdzie kogo uraziłam ?!? [/quote] A no na przykład tutaj: [quote name='palma']szkoda gadać o tym co ty napisałaś ..... [/quote] Oraz tutaj: [quote name='palma']Chyba że się nie znasz to dla Ciebie idiotyczny. [/quote] No i tutaj: [quote name='palma']Mam nadzieję ..... że nikt nie uwierzy w twojego posta[/quote] Te wypowiedzi nie dodają absolutnie nic do żadnej merytorycznej dyskusji i całkiem ewidentnie mają na celu obrazić bądź ośmieszyć osoby, do których są skierowane. I takich wypowiedzi na dogomanii nie potrzeba.
-
palma, tylko że dotąd w tym topiku były opinie o książce - różne, ale przedstawione rzeczowo i kulturalnie. A Ty zaczynasz kłótliwym, niegrzecznym tonem jakieś osobiste wycieczki. Po co? Jeśli się nie zgadzasz z czyjąś opinią, to nie możesz po prostu napisać spokojnie i kulturalnie, z czym się nie zgadzasz, zamiast ludziom wymyślać? :roll: Przeczytaj, proszę, Regulamin forum - takie posty, jak ten Twój ostatni sa Regulaminem zabronione.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Dzisiaj dowiedziałam się, że Św. Mikołaj pogubił się trochę na Mokotowie/Służewcu i część prezentów przeznaczonych dla mnie i dla moich psów zostawił u Mokki. Jest to jedyne przychodzące mi do głowy wytłumaczenie faktu, że Misia, Lotka i ja dostałyśmy podczas dzisiejszej wizyty u Mokki furę niesamowitych i pięknie, świątecznie zapakowanych prezentów. :loveu: Coś nawala mi komp, więc więcej na ten temat spróbuję napisać jutro... Ale moje psy musiały chyba być w zeszłym roku znacznie grzeczniejsze niż mi się wydawało... A a o swojej własnej grzeczności to już w ogóle nie wiem, co myśleć... -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']Jesteś tego pewna? Kto wie co tak naprawdę Lotka próbowała z preclem zrobić[/quote] No pewna to nie jestem... :shake: Ale wiem, że łapiąc u nasady nie trzymała precla mocno z całej siły (a potrafi! :evil_lol: ), tylko z lubością pozwalała preclowi przeciągać się przez jej zębiska, tym samym prostując go! :evil_lol: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']Nie da rady, Lotka wielokrotnie próbowała wielkimi, terierowymi zębiskami i nic.. [/quote] O, wypraszamy sobie!!! Lotka nie próbowała go odgryźć tylko wyprostować! :eviltong: Że jej się nie udało - to fakt. Ale powinnam wstawić zdjęcie, jak wyglądan np. styropianowe opakowanie bombki, którę Lotka zdecydowała odgryźć, tak dla porównania! :angryy: -
[quote name='Rauni']metodę klikerową opracowano w latach sześćdziesiątych.[/quote]Tak, ale dla delfinów. ;-) Byłam na jednym z wczesnych seminariów Karen Pryor na temat szkolenia klikerowego psów w San Francisco, a było to bodaj w roku 1984. I wtedy to było zupełną nowością i raczej mało kto brał to na poważnie. Ale nie o tym chcę tu napisać. Ogromnym błędem jest, moim zdaniem, doszukiwać się w tej książce czy to wiedzy kynologicznej, czy to jakichkolwiek porad. To jest po prostu biografia pewnego psa. Pies był jaki był - na pewno sporo w tym winy właścicieli, czego zresztą wcale nie ukrywają. Niewątpliwie też pies nie był ideałem, nawet biorąc pod uwagę te luki w wychowaniu. Ale ta książka ma bawić, a nie uczyć, więc w sumie wszystko to nie ma znaczenia. Najważniejsze w tym opowiadaniu jest to, że pomimo wszystko i ponad wszystko - Marley był psem bardzo, BARDZO przez swoich właścicieli kochanym. I tylko dlatego, moim zdaniem, warto tę książkę przeczytać. P.S. Ja tę książkę czytałam juz dawno i po angiesku. Na wersję polską tylko zerknęłam. Tłumaczenie hmmm... takie sobie, moim zdaniem.
-
[quote name='BeataG']Flaire, ja tylko w kwestii formalnej - prof. Lechowski to źródło jak najbardziej współczesne. :roll: Tak się składa, że 3 tygodnie temu byłam u niego na konsultacji z moim psem i zapewniam Cię, że nie jest to wiekowy staruszek. :evil_lol:[/quote]Absolutnie nie twierdzę inaczej, broń Boże! Natomiast właśnie dlatego, że prof. Lechowski jest źródłem współczesnym, to oczekuję, że informacje, które on przekazuje zmieniają się z biegiem czasu i postępem wiedzy. Dlatego nie należy polegać na tym, czegośmy się nauczyli na studiach, u profesora Lechowskiego, czy kogokolwiek innego. Bo nawet jeśli to było choćby tylko rok temu, to w dziedzinach wiedzy postępujących tak szybko, jak medycyna (również weterynaryjna), to, czego nauczliśmy się w zeszłym roku może być już w tym roku nieaktualne.