-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
[quote name='Behemot']OMG :crazyeye: Kto to tłumaczył? :crazyeye: Nie znam tej książki, ale jeżeli rzeczywiście jest taka ciekawa, to warto by ją przetłumaczyć jeszcze raz, bo to, co dostali polscy czytelnicy, nie ma się nijak do oryginału. Nic dziwnego, że intencje autora zostały opacznie zrozumiane... :cool1:[/quote]Behemot, ja nie mam polskiej wersji, więc nie daję głowy co, dokładnie, tam wyczytałam (przeglądałam tylko prezent, który zakupiłam dla kuzynki). Może to nie było "zabierz swój czas" tylko "zajmij swój czas". Tak czy inaczej, mnie wydawało się nie po polsku, ale ja ekspertem od polskiego na pewno nie jestem. puli śmieje się ze mnie odnośnie tych "różnic kulturowych" :lol: (zresztą nie jest w tym pierwsza ;-) ), ale mnie rzeczywiście wydaje się, że świadomość tych różnic bywa niesłychanie ważna, i to szczególnie u tłumacza. Jeśli u tłumacza takiej świadomości brakuje, to nie będzie w stanie oddać sensu tłumaczonego tekstu, nawet jeśli (albo może - szczególnie jeśli) tłumaczenie będzie dosłowne i poprawne. I wtedy cała odpowiedzialność zrozumienia tych różnic spada na czytelnika... I tak też stało się w tym przypadku.
-
[quote name='Rauni']A mnie to jednak, podobnie jak puli, nieco przeraża. [/quote]Rauni, ale co dokładnie Cię przeraża? Bo w odpowiedzi na Twoje - trafne - obserwacje, ja napisałam, że [quote name='Rauni']psy z mocnymi popędami nie są uważane w USA za idealne psy "rodzinne" - raczej są jako takie psy źródłami problemów. A ponieważ większość psów właśnie trafia do rodzin, na kanapy, do domów z ogródkami, do sytuacji, gdzie - nawet jakby właściciel chciał spacerować z psem bez smyczy, to i tak by nie mógł, bo nie miałby gdzie - to również większość hodowców stara się produkować psy bez mocnych popędów.[/quote] Zakładam, że chodzi Ci o to drugie zdanie, bo z pierwszym chyba trudno się niezgodzić? Można się więc zastanowić, jakie są alternatywy - tak naprawdę zbyt wiele ich nie ma. ;-) Albo można próbować hodować psy z mocnymi popędami i pogodzić się z faktem, że lądują one u ludzi na kanapie, albo można starać się, żeby te psy, które lądują na kanapie bardziej się do tego nadawały. Ani w jednej, ani w drugiej opcji, nikt nie mówi o wyeliminowaniu popędów, a raczej o upewnieniu się, że psy z [B]mocnymi[/B] popędami nie lądują na kanapach. Można też, oczywiście, agitować całkowitego zaprzestania hodowli ras, u których mocne popędy są - czy też były - pożądane (przez wzorzec? takich ras jest niewiele; przez "zrozumienie" znawców? czyje zdanie się liczy?), prowadząc do ich wyginięcia. Nie wiem, czy to rzeczywiście jest taka fajna opcja. :-( :niewiem: Co więcej, jeśli na psy tych ras są chętni, to i hodowcy się też znajdą. (Historia amstafów w Polsce jest tu dobrym przykładem). No i właśnie w przypadku Marley'ego, stała się opcja trzecia, czyli pochodził on z "hodowli", której właścicielka nie miała pojęcia i pies z popędami wylądował na kanapie. Ten problem niestety istnieje tak w USA, jak i w Polsce. A co do pudelków, to oczywiście nie wątpię, że te, które wygrywają MŚ (nawet nie wiedziałam, że i w tym roku), pochodzą z linii z mocnymi popędami. :-) W tym przykładzie, raczej chodziło mi o to, że nawet w rasie, która od lat jest hodowana na kanapy, takie linie można zachować do konkretnych celów, podczas gdy starsze panie moga sobie nosić na rączkach pudelki-kanapowce.
-
[quote name='puli'][quote name='Flaire'][I]Nie porównujesz, tylko jedną z nich krytykujesz[/I] [/quote] Gdzie?[/quote]Wiesz co, nie chce mi się specjalnie szukać... Ale choćby tutaj: [quote name='puli']Jest kilkaset ras,z których całkiem sporo posiada typowe cechy psów rodzinnych i mozna wybrac sposród nich psa na kanapę,zamiast produkowac kukiełki z psów ras użytkowych.Ale cóż,taka kultura....[/quote] Dobranoc!
-
[quote name='puli']Słowa: rozwój, hodowla,ewolucja nie maja nic wspólnego z produkcja psów różniacych sie wyłącznie wyglądem a posiadajacych identyczne cechy "psa rodzinnego".[/quote]Nikt tego nie proponuje - różne "rodziny" mają bardzo różne potrzeby i preferencje nie tylko odnośnie wyglądu, ale również odnośnie charakteru. [quote name='puli']Rasa to nie tylko eksterier,równiez zdolności,predyspozycje i charakter. [/quote]Dokładnie tak, ale te również, tak jak eksterier, zmieniają się z zapotrzebowaniem. [quote name='puli']Nie musze kupować stada owiec i wilka zeby zapewnic moim psom zajęcia dające im i mnie satysfakcję i jednocześnie wykorzystujace ich zdolności. [/quote]Ale zależnie od tego, jakie zajęcie im dasz - ważne będą niekoniecznie te same predyspozycje, które były ważne przy pilnowaniu owiec. I w ten sposób rasa się z czasem zmieni. I to jest właśnie rozwój. Border collie celujący w agility nie koniecznie będzie również tym najlepszym w pasieniu, pomimo że zajęcie będzie miał przednie. Zwracam uwagę, że ja nie mam nic przeciwko hodowaniu psów z mocnymi popędami, przeznaczonych do pracy. Natomiast jestem bardzo przeciwna sprzedawaniu takich psów przeciętnej rodzinie, która potrzebuje przeciętnego psa do przeciętnej psiej egzystencji. A żeby to wszystko nie wyglądało zbyt prosto, to trzeba też wspomnieć, że malutkie pudelki, które od lat sa rasą głównie "do towarzystwa", pomimo wygrywają MŚ agility. :evil_lol:
-
Nor(a), jakoś przeoczyłam, że przygarnęliście schroniskową staruszkę! Gratulacje i brawa!!!
-
NB, wydaje mi się, że odbiegłyśmy już na tyle daleko od tematu, że nie ma sensu prowadzić dalej tutaj tej dyskusji. Moim celem było przybliżenie troszkę innego punktu widzenia, aby umożliwić lepsze zrozumienie tej książki - a znalazłam się w pozycji, gdzie czuję się zobowiązana tego punktu widzenia bronić. Nie o to mi chodziło... tylko jest dla mnie jasne, że książka sprawi większą przyjemność osobom bardziej tolerancyjnym i otwartym na różnice kulturowe i międzyludzkie.
-
[quote name='puli']Nie wiem która kultura jest bardziej superowska i nie próbuję ich porównywac[/quote]Mogłabym polemizować, czy nie porównujesz, na przykład tutaj [quote name='puli'][B]bardziej[/B] chore jest moim zdaniem [/quote] Natomiast na pewno jedną z nich krytykujesz - a w odpowiedzi na to, ja staram się pokazać, że są tylko różne, ale żadna nie jest lepsza, każda ma swoje "zady i walety" ;-), bo ten punkt widzenia na pewno przybliży tę książkę, jak i inne z poza polskiej kultury. [quote name='puli']Jednak od trzymania psów uzytkowych w polskich "rodzinnych blokowiskach" bardziej chore jest moim zdaniem produkowanie np.aporterów które maja charaktery i pasje do pracy niczym pekińczyki. Jest to zaprzeczenie idei hodowli która ma słuzyc podtrzymaniu i [B]rozwojowi[/B] ras,marnowanie dziesiątek a czasem setek) lat pracy hodowców. [/quote]ROZWOJOWI jest tu kluczowym Twoim słowem. Rozwój znaczy zmianę. Ja, jak już napisałam, nie widzę w żadnej rasie potrzeby utrzymywania popędów - czy wyglądu - które tej rasie już nie służą. Ideą hodowli nie jest dla mnie trzymanie się oryginalnego przeznaczenia czy oryginalnego wzorca - te, u wielu, wielu ras, zmieniają się właśnie z rozwojem rasy. Mało która rasa ma dzisiaj ten sam wzorzec, co miała, gdy została stworzona i mało które psy są używane wedle oryginalnego przeznaczenia. Rozwój rasy polega własnie na zmianie zgodnej z tym, jak zmienia się jej rola. W przypadku mojej rasy - z psów myśliwskich, na psy pracujące w wojsku i w policji, na - obecnie i już od wielu lat - głównie psy rodzinne.
-
[quote name='Flaire']Prawda jest taka, że tak samo w Polsce jak i w Stanach, większość psów ras, które oryginalnie były rasami pracującymi - ląduje u rodzin.[/quote]Dodam jeszcze, że ja osobiście nie widzę w tym nic złego. Pies został udomowiony w czasach, gdy człowiek potrzebował jego pomocy - w polowaniu, w stróżowaniu, w pasieniu. Teraz czasy się zmieniły i człowiek takiej pomocy albo nie potrzebuje wcale, albo potrzebuje znacznie mniej. Na przykład moja rasa była stworzona do polowań na wydry - a wydry są teraz pod ochroną... Gdyby nie to, że psy mojej rasy udało się łatwo przystosować do innych rzeczy - w tym, jako psy rodzinne - rasa niewątpliwie by wyginęła, tak jak to się niemalże już stało z Otterhoundami (innymi psami na wydry). W miarę, jak świat się zmienia, cele, do których potrzebujemy psy również się zmieniają, a za nimi, zmieniają się też najbardziej pożadane cechy psów - wielu ras. I moim zdaniem, nie ma w tym nic złego.
-
[quote name='puli']Jest kilkaset ras,z których całkiem sporo posiada typowe cechy psów rodzinnych i mozna wybrac sposród nich psa na kanapę,zamiast produkowac kukiełki z psów ras użytkowych.Ale cóż,taka kultura....[/quote]Tia... Natomiast w Polsce, nasza superowska kultura produkuje z ras użytkowych tylko super psy użytkowe, które lądują wyłącznie u osób używających je do pracy wedle przeznaczenia rasy... :roll: Chyba żartujesz... :roll: Prawda jest taka, że tak samo w Polsce jak i w Stanach, większość psów ras, które oryginalnie były rasami pracującymi - ląduje u rodzin. To, akurat, nie jest w tych kulturach różne. Co jest różne - to że w Stanach, hodowcy i społeczeństwo zdaje sobie z tego sprawę i nie próbuje udawać, że jest inaczej. Oczywiście są też hodowcy, którzy hodują psy do pracy - ale to znakomita mniejszość, bo i zapotrzebowanie jest znacznie mniejsze. NB, labradory są jedną z najczęściej wymienianych ras, która "posiada typowe cechy psów rodzinnych". [quote name='puli']Takie sa równiez w Skandynawii i Anglii mimo,ze rasy uzytkowe maja sie tam całkiem nieźle[/quote]Nigdy nie spędziłam dłuższej ilości czasu w tych krajach, więc nie potrafię skomentować, jak tam jest i dlaczego. Porównywałam tylko to, co bardzo dobrze znam, czyli Polskę i USA.
-
[quote name='Rauni']Czytając ten podręcznik odniosłam wrażenie, że [B]normalny [/B]pies to taki, który za wiele nie wymaga, któremu wystarcza pohasanie po ogródeczku, albo ten półgodzinny spacer. A jak już piesek żwawszy, albo z jakimiś popędami, to kwalifikuje się do terapii...[/quote] To jest z grubsza trafne: psy z mocnymi popędami nie są uważane w USA za idealne psy "rodzinne" - raczej są jako takie psy źródłami problemów. A ponieważ większość psów właśnie trafia do rodzin, na kanapy, do domów z ogródkami, do sytuacji, gdzie - nawet jakby właściciel chciał spacerować z psem bez smyczy, to i tak by nie mógł, bo nie miałby gdzie - to również większość hodowców stara się produkować psy bez mocnych popędów. Ja nie odnoszę się do tego tak krytycznie jak Ty wydajesz się odnosić - bo wiem, że przynajmniej w USA, osób, które chcą psa do np. sportu jest stosunkowo bardzo niewiele w porównaniu z liczbą osób, które chcą psa na kanapę, a pies bez mocnych popędów bardziej nadaje się na kanapę i będzie na kanapie szczęśliwszy. Tak że ja to kwalifikuję jako kolejną różnicę kulturową. NB, [B]częściowo[/B] odnośnie tej różnicy, już kilku Polaków, które miały okazję przebywać jakiś czas w USA, a wiedzą, że ja interesuję się psami, pytało mnie, dlaczego w USA psy są generalnie o wiele mniej agresywne...
-
[quote name='Kliwia'][B]Flaire[/B] :hand:do mnie tez nic nie doszlo.:niewiem: Wiec przypominam sie niesmialo.[/quote] O (&*%. Tobie to ja powinnam dowieźć po prostu, nie pocztą. Napisz na priv dokładnie, gdzie - i kiedy - i podwiozę. Dzięki i przepraszam!
-
[quote name='puli']To tylko potwierdza moją psią obsesję.To chyba nie jest normalne,ale predzej bym sie sama do schroniska oddała niz psa do Sheratona....[/quote]Dla mnie po prostu różnice kulturowe... :niewiem:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='rita60']Flaire jak szalec to szalec........... Ja tez sie napije,bo widze,ze juz nieduzo ci zostało w tej butelce. A nie planujesz otworzyc tej 3-litrowej ?;):lol:;)[/quote]To właśność Mokki jest. :placz: U mnie tylko na przechowaniu. Ale zaczynam namawiać Mokkę, żeby przeznaczyła zawartość na jakąś fajną, dłuższą imprezkę... Taką Airedaleiadę, na przykład... -
[quote name='jovanna']Ja to sie obawiam ze on po roku dostanie....chociaz z drugiej strony to i lepiej bedzie jednorocznie cieczkujaca :evil_lol: a w ogole to planujemy krycie jak tylko sie pojawi...[/quote] Ja miałam suczkę, która miała cieczki co 18 miesięcy... A tak w ogóle, to Ty z tą właśnie suczką na obóz jedziesz? A zdążysz?
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zadziorny']No dobra :roll:. Po pólnocy się przebiorę w Twoją piżamkę :cool3: :loveu: ;)[/quote] Qrcze, co Wy tu planujecie... :crazyeye: Chyba muszę se jeszcze :drinking: -
[quote name='Rauni']Myślę, że zdiagnozować u swojego psa nadpobudliwość równie łatwo. ;)[/quote]Ale ja nie pamiętam, żeby autor diagnozował swojego psa jako nadpobudliwego (może to znów moja pamięć). On go po prostu opisał - diagnoza pochodzi chyba z tego topiku. ;-) Tak czy owak, on go kochał dokładnie takiego właśnie, jakim był. Właśnie przejrzałam jeszcze raz (aczkolwiek bardzo pobieżnie) tę książkę i to jest wątek, który się ciągle powtarza...
-
[quote name='Rauni']A ja trochę nie rozumiem uwag w stylu "więcej luzu".:roll:[/quote]W moim przypadku była to uwaga do osób, które krytykowały książkę, bo obawiały się o los potencjalnych właścicieli szczeniąt, którzy mogliby potraktować tę książkę jako poradnik na temat wychowania. :roll:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]W ten sposób można uzyskac elegancko wzorcowo stojące uszyska, ale co takie psy przekażą potomstwu....[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote]A nie po prostu to samo? Czyli uszy, które dadzą się poprawnie ustawić? I czy to nie dosyć? :niewiem: Dla mnie - chyba tak. Natomiast w momencie, gdy uszy nie dadzą się już poprawnie ustawić i zaczynamy je np. ciąć, to dla mnie całkiem inna bajka. -
[quote name='Ela_hryckiewicz']może ktoś z braci dogo mógłby nam pomóc, może ktoś ze znajomych jechałby przez Piłe lub okolic do Lublina i ich okolic kwestia przewiezienia z punktu A do B nie musi być akurat PiLa Lublin może być Poznań Warszawa[/quote] Ja pewnie mogłabym dowieźc z Warszawy do Lublina.
-
[quote name='Ela_hryckiewicz']niestety nie[/quote] No to zmartwiłaś mnie. :-( Może to w związku z nadmiarem poczty świątecznej. Trzymajmy kciuki.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Nitencja']Flaire nie pijesz w samotnosci tylko z nami ....... :knajpa: [/quote]No to inna sprawa! To siup :drinking:[quote name='Nitencja']a co cie znow z ta uczciwoscia wzielo ;-) [/quote]Nic nie poradzę, tatuś tak wychował :-(. [quote name='Nitencja']CIesz sie swymi pannicami one na pewne sa uczciwe i poczciwe i w ogole :) [/quote]One to tak, ale juz na przykład taka Api :roll:. Niby córka Misi, a oszustka! :mad: Mówi jej się, żeby sikała, to ona kuca i tylko udaje, że sika, na odczepne! :mad: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Hmm... Zostało mi po imprezce pół butelki czerwonego wina... Hmmm... No niby deserowe jest, ale... Hmmm... Tylko czy Wypada tak pić w samotności? Hmmm.... A co tam! :drinking: -
[quote name='PATIszon']"Postanowilismy ulokowac go wpobliskim hotelu dla psow, gdzie zostawal kazdego lata, gdy wyjezdzalismy na wakacje"[/quote] No to nie jest aż tak źle. ;-) Dzięki, PATI. I to tylko potwierdza moją opinię, że [quote name='Flaire']dla polskiego czytelnika, fakt, że Marley przebywał w hotelach regularnie jest faktem bardzo łatwym do przeoczenia, bo to się w Polsce prawie nie zdarza [/quote]
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Nitencja']Zach , Flaire - koniec tych dywagacji filozoficznych :evil_lol:[/quote] Tia, szczególnie że ja co raz to odkrywam, że uczciwość to też pojęcie bardzo względne... :roll: :shake: Ja też nie mam piżamki w zwierzątka, ale zazwyczaj śpie w T-shirtach i na Sylwestra mam zamiar się ubrać w mój T-shirt w AT. Albo moge też wdziać T-shirt w żółwie, a do tego np. szorty w pingwiny. :-) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']Z drugiej strony chcąc mieć do czynienia tylko z uczciwymi ludźmi to by trzeba było wszystkim jakieś testy na prawdomówność robić hi hi[/quote] Nigdy nie możesz mieć pewności, że ktoś jest uczciwy. Ale możesz mieć pewność, że ktoś nie jest. ;-)