Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Dzięki, czapla, podejrzewam, że zdania będą podzielone, aleim więcej informacji - tym lepiej!
  2. No i bardzo dobrze, jak pisałam - zazdroszczę Wam, że u Was ten moment był tak oczywisty. Ale nie wyciągajcie wniosków, że tak jest zawsze, tym samym namawiając INĘ, żeby na ten moment czekała - może u niej moment będzie tak oczywisty, jak u Was, a może nie. U mnie z żadnym airedalem nie był. Nie chcę Wam opisywać, jak było z Luną, tą suczką, której pozwoliłam żyć zbyt długo, bo to bardzo dla mnie bolesne. Ale uwierzcie mi, że ona chciała żyć do końca, pomimo że wyła z bólu, aż w końcu straciła przytomność. W tym momencie ja pędziłąm z nią przez korki do weta, żeby jakoś jej pomóc, jakoś skrócić jej cierpienie. Jak się coś takiego przeżyje, to zostaje się już zawsze bardziej ostrożnym i niekoniecznie się czeka, aż pies "powie", że ma już dosyć życia, bowiem wie się, że czasem pies tego nigdy nie powie, bo jego wola życia, miłość i przywiązanie do właściciela są silniejsze, niż jakikolwiek instynkt samozachowawczy.
  3. No tak, bo z tych gruczołów łojowych (dobrze tłumaczę? "sebacious glands"), gdzie ten preparat się gromadzi, jest on potem wydzielany razem z łojem, który natłuszcza skórę i włos i wtedy, jak już preparat jest na powierzchni włosa, to może się wraz z łojem zmyć. Więc szybciej się ten zgromadzony w gruczołach preparat zużywa jak łój jest zmywany - np. w rzece, ale szczególnie szamponem, jak u Majki. :( Majka nie będzie miała problemu z niedoborem ochronnego łoju od takich kąpieli, bo jest spryskiwana olejkiem norkowym, ale niestety olejek ten nie ma w sobie Frontlina... Więc już zupełnie nie wiem, co powinniśmy robić... Misia też na Mazurach pływa, więc mam ten sam problem. Trzeba Frontline aplikować częściej, ale jak często, żeby psa nie zatruć??? A może by do nich napisać??? Dzięki! Ja już przez to głupieję totalnie.
  4. Sajko, to się nie ma prawa zmywać, to jest wchłaniane przez skórę... Na tym polega rewolucyjność tego preparatu. Spójrz na rysunek na samym dole tej strony. Przynajmniej taka jest teoria... Więc właśnie... Nie zapominajmy, że te wszystkie preparaty to TRUCIZNY. 0X Dlatego przez długi czas w ogóle odradzano je łączyć... Teraz widzę, że już zaczynają pozwalać łączyć niektóre oboroże z Frontlinem. Ale uważajmy... Dlatego tak się obawiam, co ja zrobię z ciężarną i karmiącą Misią. Obroża chyba w ogóle odpada, bo szczeniaki zlizywałyby jej tę truciznę z kudłów. Muszę się dowiedzieć, jak to jest z Frontlinem. Ale chyba po prostu będę musiała zabarykadować drzwi i siedzieć w domu :evil: .
  5. Wiecie co? Czytam i czytam i zazdroszczę Wam, że Wasze psy potrafią Wam powidzieć, kiedy są gotowe odejść. Bo ja straciłam już 5 airedali i jeszcze nigdy nie widziałam tego spojrzenia, które mówi "chcę już odejść". Widziałam tylko to, które mówi, jak bardzo pies cierpi i jak bardzo liczy na moją pomoc. A w decyzji, kiedy ta pomoc ma być skróceniem życia, a kiedy - próbą przedłużenia, psy mi nie pomogły. One zawsze chciały żyć, bez względu na cierpienie. Airedale takie są. Ale również wiem, że one liczą na mnie, że zdecyduję dobrze, jak dla nich będzie najlepiej. Bardzo nie lubię tak się bawić w Pana Boga, ale uważam to, niestety, za swój obowiązek jako właścicielka psa. Również wiem, że w tej decyzji raz się pomyliłam i pozwoliłam psu cierpieć dłużej, niż powinnam była. I chyba do końca życia już będę płakać, jak o tym pomyślę i nigdy sobie tego nie wybaczę.
  6. Niestety, tak :( . Musimy się od siebie nawzajem jak najwięcej uczyć - Sajko, kochana jesteś, że się dzielisz wszelkimi doświadczeniami gdy my Cię tak napastujemy w nieszczęściu.
  7. Na barykady, ludu roboczy???Jak Elka nie chce przyjść, to niech załatwi nam dostęp...
  8. Jak byłam u mnie w lecznicy w marcu z wyżlicą, to był tam akurat seter na kroplówce. Wet powiedział mi, że w grudniu też mieli przypadek :evil: . Sajko, jak będziesz mogła, to spytaj się weta, co polecają dla suk ciężarnych i karmiących... Ja oczywiście swojego też się spytam, ale im więcej danych, tym lepiej. Trzymam bardzo mocno kciuki za Barasa.
  9. Sajko, na ich stronie jest napisane, że jeden psik na funtkrótkowłosego, chyba że pies ma gęstą sierść. Czyli chińskie grzywacze po jednym, chyba że powder puffy, a reszta - dwa na funt, cztery na kilo :evil: A w ogóle to kiedyś sciągnęłam jakąś ich ultokę, gdzie było napisane, że 6 psików na kilo. PATI ma rację -ten psikacz to diabelski wynalazek. 0X A teraz jak Bari zachorował to już w ogóle 0X 0X 0X
  10. A co do szczepionek, to niedawno sprawdzałam w necie, i ze wszystkiego, co znalazłam wynikało, że te, które były, okazały się lipą. Ale gdzieś na weterynarii chyba ktoś niedawno pisał o jakichś nowych - dziewczyna miała się dowiedzieć i napisać. W każdym razie w necie po angielsku ich nie ma, więc dużych nadziei z tym nie wiążę - bo jeżeli rzeczywiście jakaś firma farmaceutyczna miałaby taką szczepionkę, to pierwsza rzecz chyba byłoby w necie... Chyba że pochodzą z jakiegoś kraju, który angielskiego nie uznaje... Więc może spróbuj znaleźć ten topik i napisz do niej...
  11. Wg instrukcji aplikuje się bezpośrednio na skórę (nie sierść! sierść trzeba odgarnąć) między łopatkami. Ale mnie kilku wetów jeszcze w USA kazało tak: dwie trzecie między łopatki, a resztę ntak smao na skórę u nasady ogona. No i tak robię. Poza tym, raz na dzień (po dłuższym spacerze) dokładnie ją oglądam i obmacowuję. Ale te cholerstwa jak są małe to bardzo trudno wyczuć. Jak narazie - odpukać!!! znalazłam tylko chodzące luzem. Na ciężarną i karmiącą Misię nie chcę dodawać obroży - w ogóle nie wiem, muszę się dowiedzieć, co się używa w tej sytuacji... Piękny! Dziękuję :D .W ogóle stronka jest super. Naprawdę! PATI, dobrze, że już jesteś, stęskniłam się za Tobą!
  12. Sajko, strasznie mi przykro i trzymam za niego kciuki bardzo mocno. Przepraszam, że tak się dopytuję... ale wiesz, chcę się jak najwięcej nauczyć... Frontline używałaś taki do spryskiwania? Znów pytam, bo na psa wielkości Bariego trzeba strasznie dużo psikać (jak ma gęstą sierść, to 4 psiki na kilogram wagi!), żeby użyć rekomendowaną dawkę i chyba bardzo trudno jest to dobrze zaaplikować. Ja jak dotąd używałam tylko kropelek Spot On - dużo łatwiej je odpowiednio zaaplikować, więc polecam. Ale skóra mi cierpnie, jak o tych kleszczach myślę i bardzo smutno, że słonik jest chory.
  13. Sajko, sporo wyników jest na stronach Fortu - może tam znajdziesz, co Ci potrzeba.
  14. Czyli te kleszczuchy cholerne! Tak bardzo mi przykro. Podrap go ode mnie za uszkiem i powiedz, żeby się trzymał mocno!Już nie wiem, co robić z tymi kleszczami :( . Chyba jak Misia wróci to w ogóle z nią nie będę wychodzić, bo jeszcze jak mi ciężarna zachoruje! A powiedz jeszcze , Sajko, co stosowaliście przeciw kleszczom? I czy wiesz, gdzie on je złapał? (Ja wiem, że te potwory są WSZĘDZIE, ale i tak chcę wiedzieć).
  15. No, jak życzenia mają być dla Rotti wydrukowane, to ja się też dopiszę! Rotti, trzymaj się! ALE BEZ PAPIEROCHÓW, BO MISIĄ POSZCZUJĘ! :evil: A może na tych spacerkach, Poznaniacy, podszkolicie jej psy, żeby pilnowały Rotti, żeby nie paliła :wink: ?
  16. Pasavera, nie znam polskiego odpowiednika - nigdy nie szukałam, bo dla mnie angielski łatwiej czytać, niż polski... Ale może porozmawiaj na sznaucerch - może ktoś coś wie, albo przynajmniej może ktoś ofiaruje się przetłumaczyć!A jeszcze inny pomysł, to poszukać po niemiecku :) .
  17. Pewnie piszesz o tym? :D . To sześć dłuuugich stron na temat trymowania sznaucerów od prawdziwego eksperta! :D
  18. Pasavera, jeśli pasuje do Twojej ręki (nie robią Ci się pęcherze) i jest tępy (nie tnie sierści), to jest dobry! :D Główny problem z większością trymerów to właśnie że są ostre. Sorry, moja wina - już poprawiłam i działa.
  19. W Polsce ich jeszcze nie widziałam :( . Są również niestety dosyć drogie - ale, jak pewnie widać na załączonym obrazku - zupełnie nie do zdarcia (moje mają ok. 25 lat).Można je jednakże nabyć przez internet. Pearsony najtaniej od producenta (www.strippingknives.com), a Macknyfe'y od producenta są droższe, niż np. w http://www.groomersmall.com/acc_knives.htm. Obydwa miejsca w chwili obecnej wysyłają za granicę.
  20. Jeszcze tutaj. Jak wstawisz "boxer cardiomyopathy" do google, to sporo Ci się wyświetli, głównie różne kopie tego pierwszego artykułu, który podałam, ale nie tylko. Chyba powinieneś się udać do dobrego psiego kardiologa :( .
  21. kwleszek, czytasz po angielsku? Jeśli tak, to tutaj znajdziesz artykuł o wadzie serca u bokserów, której objawem jest arytmia (Boxer ventricular arythmia/Boxer cardiomyopathy). :(
  22. madzior_ka, spójrz do tego topiku. Tam jest dyskusja na dokładnie ten temat, o który pytasz.I powtarzam moją prośbę: zanim o coś pytamy, szczególnie w topiku o czymś trochę innym, poszukajmy, czy gdzieś indziej nie ma już odpowiedzi na nasze pytanie... Pliiiiiz...
  23. Spacer??? A co z treningiem???Słuchajcie, leniuchy, były już dwa tygodnie przerwy, więc trzeba się brać za robotę - inaczej na naszych zawodach zabraknie zwycięzcy! A poza tym ja chciałabym się w tym tygodniu wybrać do rureksu i tartaka - mam jeszcze jakichś chętnych? Wind?
  24. Czyli na długowłosego psa ważącego 30 kg psikamy 120 razy... PATIszon próbowała i po 60 razach ręka jej odpadała... :lol: Gdzieś to tutaj na dogomanii ładnie opisała :D
  25. A ja Misi często opowiadam o innych pieskach, które były ze mną. Tak sobie leżymy, drapię ją za uchem albo po brzuszku, i mówię jej, jak to kiedyś było, jak jej jeszcze nie było na świecie. :D Czasem mi się wtedy wydaję, że mam całą gromadkę. Nawet tutaj na dogomanii czasem piszę, że "moje psy" to czy tamto - tylko że ja teraz mam tylko jednego psa, a reszta "moich psów" to-czy-tamtowała, w czasie przeszłym.
×
×
  • Create New...