-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Nie ma. Nawet to, że obowiązują dwa jądra jest wyszczególnione osobno w każdym wzorcu. A co do wad uzębienia, to różne wzorce traktują je różnie - w niektórych (chyba bull terrier na przykład, ale głowy nie dam), jest nawet napisane, że brak niektórych przedtrzonowców jest dopuszczany. A np. doberman (znów z pamięci - wybaczcie, jeśli zły przykład) wzorzec wymaga pełnego uzębienia. A że wzorce różnych ras podlegają różnym organizacjom kynologicznym, o żadnych "kanonach ogólnych" nie ma mowy.
-
Pomimo, że na ten temat już było, to ja się też raz jeszcze dopiszę. Miałam w swoim życiu kilka suk z ciążami urojonymi, ale szczególnie jedną pamiętam, bo u niej objawy niańczenia dzieci były bardzo nasilone. Było to w USA - tam nie uważa się, że akcje typu odbierania zabawek mają jakikolwiek wpływ na przebieg ciąży, pierwszy raz usłyszałam o tym, że zabawki należy zabierać w Polsce. Wiem, że zaraz usłyszę od osób, które odebrały zabawki i objawy przeszły natychmiast, ale problem w tym, że nie wiemy, czy gdyby zabawki nie zostały odebrane, to nie przeszłyby w tym samym czasie. W każdym razie, gdy ja próbowałam (nie z polecenia weta - po prostu tak na rozum myślałam, że to może pomóc) odebrać zabawki, to suka przeżywała okropne katusze i szukała "szczeniąt" po całym domu. W końcu znajdowała, jak nie zabawki, to cokolwiek innego, kiedyś nawet wyciągnęła jako "szczeniaka" z kosza na śmiecie zgniecioną kartkę papieru. Bez względu na to, co robiłam, objawy przechodziły po jakichś trzech tygodniach od "porodu". Więc w końcu jej dałam spokój - po co sukę stersować zabierając jej "dzieci"? Przecież to dla niej stres ogromny! W tamtych czasach nie było jeszcze Galastopu, ale gdyby działo się to teraz, to na pewno użyłabym tego leku, bo z tego co czytałam (nie mam z nim osobistego doświadczenia), jest bezpieczny i skuteczny. Jest to jedyny sposób, o którym wiem, że skutecznie i bezpiecznie wstrzymuje objawy ciąży urojonej. Zabieranie zabawek, etc. to metody anekdotalne, w które ja osobiście nie wierzę. Oczywiście zwiększenie ruchu nigdy nie zaszkodzi - jeszcze lepiej, jeżeli zwiększony poziom ruchu zostanie utrzymany nawet po odejściu objawów ciąży urojonej :wink: .
-
Zakładam, że po to, żeby się upewnić, że nie tworzy się zapalenie gruczołu mlekowego (nie wiem, czy jest na tę przypadłość jakieś polskie słowo - po angielsku mastitis). Szansa tej choroby jest wyższa u suk, które mają np. dużo mleka, a mało szczeniąt, tak że mleko nie jest z niektórych gruczołów regularnie odciągane - właśnie te gruczoły są wtedy podatne na zapalenie.Czy ogromne są same sutki, czy całe gruczoły? Bo jeśli całe gruczoły, to oczywiście jest to objawem wypełnienia się mlekiem i normalnie dzieje się tak u wszystkich suk w ciąży. Natomiast jeśli same sutki, to po prostu chyba niektóre suczki tak mają. Rozmawiałam niedawno z hodowczynią bokserów, której suczka ma ogromne sutki - podobno u bokserów po szczeniakach to normalne i raczej już im tak zostaje - wygląda dosyć komicznie :) . Natomiast mojej suni Airedale sutki nie urosły prawie wcale, a całe gruczoły, choć miała dużo mleka, są już prawie całkiem z powrotem wciągnięte, choć szczenięta mają dopiero 10 tygodni.
-
Ja czegoś nie rozumiem, bo normalnie, psy w kołnierzu mogą spać na którumkolwiek boku chcą - więc dlaczego dokładnie kołnierz nie wchodzi w rachubę?Jeszcze jedna rada, która prawdopodobnie nie pomoże, to żeby mu to posmarować czymś bardzo gorzkim. Ja mam taki płyn dla psó w spreyu specjalnie w tym celu, ale on jest z USA, nie wiem, czy w Polsce dostępny - nazywa się "Bitter Apple". Pamiętam, że gdy byłam małym dzieckiem, to się uważało, że dzieci nie powinny ssać palców i rodzice mi kciuk smarowali czymś takim bardzo gorzkim (co pewnie wiele tłumaczy... :wink: ) - to chyba była chinina.
-
No to wielkie gratulacje! Bardzo się cieszę, że wszystko się udało, i że kopniak się przydał :wink: . No i sorki za tego kopniaczka, ale on taki delikatniutki był, no i wiesz, że to tylko dla dobra suni :wink: :D .
-
malawaszka, no i co? Nic dalej nie napisałaś... Ja wracam z urlopu i taka jest ostatnia wiadomość w tym wątku????
-
Mecka, dopiero wróciłam z urlopu, a tu takie świetne nowinki! Trzymam kciuki za wyniki badań. A gdzie jest ta ranka? Czy kołnierz próbowałaś? Ja wiem, że to bardzo uciążliwe, ale jak rana goi się tak strasznie długo, to może warto spróbować kołnierz?
-
Ja najprawdopodobniej będę z Misią, ale my jesteśmy w grupie zaawansowanej. Z reguły zbiera się w ZK grupa dogomaniaków, tylko nie wiem, czy Cię znajdą w tym topiku... :wink: . Na poprzednim szkoleniu było kilka osób u pani Małgosi Daniłowicz i pomagali sobie z "pracami domowymi" :wink: poprzez dogomanię.
-
Rita, wstaw sobie adres w guziczek w podpisie :D , taki jak pw i reszta.
-
Z każdym szczepieniem wiąże się pewne ryzyko, ale to ryzyko jest minimalne w porównaniu z zyskiem, jeżeli szczepienie chroni psa (czy dziecko) przed niebezpieczną chorobą. Natomiast badania wskazują, że częste szczepienia nie dodają w żaden sposób do odporności. W takim przypadku, ze szczepieniem wiąże się tylko to minimalne ryzyko, bez żadnego zysku. No a jak nie ma zysku, to po co ponosić to minimalne ryzyko? Co do leku homeopatycznego, to ja w nie nie wierzę, bo nie ma żadnych potwierdzonych badań co do ich skuteczności - raczej na odwrót. Natomiast na pewno nie szkodzą, więc jeżeli podanie takiego leku daje komuś spokój ducha, lub też utwierdza w przekonaniu, że pomaga - to czemu nie? :wink:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Dobrze, że nie na odwrót :wink: . -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
1. gryzienie na pewno jej przejdzie - szczeniaki gryzą, dorosłe psy raczej nie. W sobotę, jak jej dwa razy przytrzymałam pychol i powiedziałam "nie gryź" jak mnie gryzła, to przestała... Tutaj najważniejsza konsekwencja. Jeżeli jeden jedyny raz pozwolicie jej ugryźć bez korekty, to ona zdecyduje, że czasami wolno i będzie próbować, kiedy. 2. nocne balangi - ona jest jeszcze prawdopodobnie za malutka, żeby mogła wytrzymać całą noc bez siusiania. Ale ja radziłabym wprowadzić bardzo regularny rozkład dnia (i nocy :wink: ). Zamykałabym ją do klatki o tej samej godzinie każdego wieczoru (po wybawieniu i wysiusianiu), wyprowadzałabym raz w środku nocy, a potem wsadzała z powrotem już do rana. A już za jakieś dwa tygodnie powinno się obyć bez tego nocnego wyprowadzania. Kluczowe jest to, że to Wy, a nie ona, układacie plan. 3. warczenie - czy warczenie nasiliło się, odkąd wychodzi na dwór? Bo coś tak więcej o tym od Was ostatnio słyszę i jeżeli tak jest, to jest to najprawdopodobniej objawem braku pewności siebie - trudno się temu dziwić, bo wszystko jest dla niej nowe. Opiszę Wam, jak ja oduczyłam ją warczeć, gdy wyjmowałam ją z kojca. Ona oczywiście chce wyjść, bo Ansel już jest na zewnątrz, więc ją podnoszę - wark - wsadzam NATYCHMIAST z powrotem do kojca. Odczekuję kilka chwil, podnoszę, wark, natychmiast z powrotem. I tak w kółko - czasami siedem osiem razy na początku. Powolutku te warki robiły się coraz później, ale nawet jeśli wark pojawiał się jak już prawie stała na podłodze poza kojcem, to wracała do kojca. W końcu przestała warczeć przy wyjmowaniu z kojca. To tylko tak jako przykład... -
Zapomniałam Ci jeszcze napisać, że również pytałam się weta o tę wieprzowinę. Powiedział, że woli inne mięso głównie dlatego, że z reguły ma mniejszą zawartość nasyconych tłuszczów - np. w przypadku wołowiny, łatwo oddzielić tłuszcz od mięsa, podczas gdy w wieprzowinie, samo mięso jest po prostu bardziej tłuste. Ale jeśli karmisz chudą wieprzowiną, to nie ma to specjalnie znaczenia.
-
Wygląda, że masz dobry plan - nam pozostaje trzymać kciuki, co ja już robię bardzo mocno, bo alergie są bardzo upierdliwe i trudne w leczeniu. (Te serca, mam nadzieję, nie wołowe :wink: ).
-
No to chyba jest lepiej, bo w pierwszym poscie w tym topiku pisałaś głównie o biegunce, a o problemach skórnych wspomniałaś tylko raz pod sam koniec...Porozmawiaj może z wetem na temat tych testów alergicznych - jak pisałam, różne są o nich opinie, ale jeżeli nie da się opanować reakcji skórnych tak drastycznym ograniczeniem pokarmu, jak podawanie samego ryżu, to jednak warto o nich pomyśleć.
-
Sorki, widzisz, przez internet łatwo o czymś takim zapomnieć :wink: .Jeżeli pies samiec :wink: ma potwierdzoną alergię pokarmową, to masz właściwie dwie możliwości: albo tę, o której już pisaliśmy (zacząć od jednego składnika, powoli po jednym dodawać kolejne i obserwować, czy objawy występują), albo zrobić testy alergiczne (któe czasami niezbyt się sprawdzają w praktyce - słyszałam o psie, które ma według tych testó alergię na wszystko). Jak uda Ci się wykryć, na co ta alergia, to tych pokarmów unikasz i koniec...
-
Słyszałam, że super, ale sama nigdy nie używałam. Rzadko u której suczki da się przewidzieć cieczkę z taką dokładnością - więc dlaczego nie machnąć się do weta i sprawdzić, czy nie da się umówić szybciutko na tę sterylkę, jeszcze przed tą cieczką? Nigdy nie słyszałam, żeby dwa tygodnie przed spodziewaną cieczką było "za późno" - nich wet ją zbada i Ci powie. Robi się i nie szkodzi. Boszsze, malawaszka, szukasz jak najwięcej powodów, żeby tę sterylkę odłożyć - może warto się zastanowić, dlaczego? A jeśli to nie tak - to do weta, już! :wink:
-
Najważniejsze to zacząć od początku z nową komendą, której nigdy nie pozwolisz psu olać. Metod uczenia przychodzenia na zawołanie jest cała masa - wybierz swoją ulubioną i stosuj ją konsekwentnie, unikając błedów, które zepsuły Ci tę pierwszą komendę :wink: .
-
Ani głosowych + "ręcznych" :wink: - większość właścicieli zdecydowanie za mało i źle chwali swoje psy słowani, a wiele psów fantastycznie reaguje na takie pochwały.
-
Związek Kynologiczny zaczyna szkolenia bodajże 4 września. Jest kilka grup z rozmaitymi szkoleniowcami - do wyboru. Ja polecam tam Panią Małgorzatę Daniłowicz - obiecała, że będzie we wrześniu prowadzić grupę PT. Sporo dogomaniaków już u niej szkoliło (Mokka, ja, lucyper, kyane, aga_ostaszewska, sylwia&boksery, tynka i pewnie inni, o których zapomniałam), więc masz kogo pytać o opinię :wink: . Cena 400 zł za trzymiesięczny kurs, dwa lub trzy razy w tygodniu po dwie godziny. Potem można przychodzić już bez końca na darmowe zajęcia doszkalające, które odbywają się co dwa tygodnie. Stronka też jest: http://www.zkwarszawa.org.pl/war_psy.php.
-
Taysha, baaardzo trudno cokolwiek poradzić przez internet. Nie widzieliśmy tej biegunki, ani nie znamy dokładnie jej historii - tak naprawdę nie znamy tej historii nawet w przybliżeniu. Niemniej rozmawiałam, jak prosiłaś, z moim wetem/ tak ogólnie o aleregiach pokarmowych. Powiedział przede wszystkim, że aleregie pokarmowe rzadko przejawiają się tylko biegunką - z reguły są również objawy skórne. Jeżeli u Ciebie nie ma objawów skónych (wysypki, swędzenia), to należy upewnić się, że biegunka nie jest powodowana jakąś inną, nie alergiczną reakcją. Tak więc mój wet odsyła Cię do dobrego weta, który podejmie się przeprowadzenia odpowiednich badań w celu ustalenia powodu biegunki. Może to rzeczywiście alergia, ale niekoniecznie. Z drugiej strony, jeśli ustaliłaś jednoznacznie, że suka reaguje biegunką na drób i wołowinę (a jak to ustalić - już pisaliśmy) - to nie podawaj jej drobiu ani wołowiny i problem z głowy, nie?
-
Jak wróciłam do domu, to ciągle nie mogłam się dodzwonić, nawet na komórkę! Ale w końcu o 22 dodzwoniłam się i wszystko ok - po prostu postanowili jej dzisiaj odpuścić. :( Te obchody były na żywo w TV - same ważne osobistości...
-
Zgadzam się z agą_ - trening był fajny i wcale nie było gorąco. Nas miało nie być, ale w ostatniej chwili odłożyłyśmy wyjazd do jutra i przyszłyśmy. I bardzo się cieszę, bo Misia, która przez ostatnie kilka dni wprowadzała mnie w rozpacz zachowywując się jak nie mój pies, dzisiaj była grzeczna i nawet biegała z pewnym, no, jak tam, zapałem :wink: . Misiowatym zapałem, znaczy się.
-
Ależ sheltomaniak, nie ma za co! Nic złego nie zrobiłaś. Ja po prostu wolę zapobiec niż potem sprzątać :wink: .
-
Zanim ktoś da tę opinię, proszę o przeczytanie punktu 3 w regulaminie i odpowiedź ewentualnie na priw.- Mod Flaire