Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Tutaj uważaj - w klinikach wieloosobowych, z tego co się orientuję, też często wet jest przy zabiegu tylko jeden. Ale powinnien być przynajmniej dodatkowy technik wet., który monitoruje stan pacjenta pod narkozą.
  2. tufi, zacznę od tego, że ja osobiście nie wiem, czy trochę mleka w sutkach po ciąży urojonej ma jakieś znaczenie przy sterylce, czy nie. A potem się zapytam - czy Ty masz to z jakiegoś sprawdzonego źródła? Czy tak "na rozum" idziesz? Bo wiele wniosków "na rozum" okazuje się sprzeczne z prawdą, często nawet sprzeczne z konkretnymi zaleceniami...Ja osobiście nie rezygnowałabym z danej kliniki wyłącznie na opisanej przez Ciebie podstawie; raczej porozmawiałabym o tym, czy to mleko stanowi jakieś przeciwwskazanie i dlaczego, lub dlaczego nie. Chyba że nie podobało Ci się z innych powodó - to już Twoja sprawa. :wink:
  3. Pasavera, niby możesz, ale lepiej by było, gdyby to była sprawdzona informacja. Jeśli chcesz tam zadzwonić i dowiedzieć się, o co chodzi, to jak najbardziej zapraszam z informacjami; jeśli nie - to niby możesz telefon podać, ale napisz z nim raz jeszcze, że przepisujesz z gazety i nic więcej o tym nie wiesz.
  4. , z. :wink: , ja doskonale rozumiem intencje... Tylko to wyszło pochrzanione, jeżeli psy, które najlepiej się w danym użytku sprawdzają (u nas, z lawinowych psów, były to goldeny), nie mogą z tego korzystać, żeby występować w klasie użytkowej... :o
  5. Internationale Rettungshunde Organisation - międzynarodowa organizacja psów ratowniczych.
  6. BEBE, zanim możesz umieścić zdjęcie na dogomanii, musi ono istnieć gdzieś na jakimś serwerze w necie. Jeżeli nie masz dostępu do takiego serwera, to najprościej załatwić sobie gdzieś bezpłatne konto (np. na onecie); z takim kontem masz ileśtam miejsca na serwerze, gdzie możesz umieścić zdjęcia. Dopiero jak tam są, możesz je wstawić tutaj podając ich adres pomiędzy znakami img.
  7. O ile dobrze pamiętam, w książeczce, która zawiera regulaminy PT znajdują się również wymagania co do uprawnień szkoleniowców. Książeczka do nabycia w Związku.
  8. Flaire

    Kleszcz!!!!!!!!

    ingridr, nie chcę Cię martwić, ale z tego co czytałam i co potwierdził mój wet, najgorzej jest na wiosnę i na jesieni. Teraz jest stosunkowo spokojnie - przynajmniej jeśli chodzi o zakażenia babesziozą.
  9. No to wybitnie mądrze ktoś wymyślił :lol: :lol: :lol: .
  10. Rita, ale skąd te obawy? Osowiałość nigdy nie jest zaliczana do skutków ubocznych sterylizacji - natomiast wiele osób również tu, na dogomanii, zauważa, że po zabiegu suczki odżyły i jakby odmłodniały. To oczywiście tylko dane z anekdot... Natomiast skutki zdrowotne są oparte na badaniach i niezaprzeczalne.
  11. Sajko, http://www.topornia.pl/ i kliknij na Lokalizacja.
  12. Sajko, o zdrówku pogadamy przy okazji, ja mam z tym troszkę doświadczenia... Będziecie w ten weekend na trenignu? W sobotę może zjawi się Api (córeczka Misi)... A co do miejsca, to ta pani powiedziała, że weekend końcowy załatwimy już na miejscu i na pewno nie będzie problemu. A może Ci się uda wyrwać ciutkę wcześniej...?
  13. chip. wzruszająca historia, a Ronka i tak miała trochę szczęścia, bo wiele suń na ropomacicze odchodzi :cry: . Ucałuj ją w ten zgarbiony, bullowy nochal od cioci Flaire :wink: . Fajnie, że jest u Ciebie.
  14. Słuchajcie, miejsca na obóz mamy zarezerwowane, jeżeli ktoś jeszcze chce jechać, to proszę o wiadomość. W tej chwili rezerwowałam dla następujących osób: 1. Sylwia + rodzinka psia i ludzka 2. Rafał, Lena, Api 3. Elka, Aga, Ania + 4 psy 4. Mokka, Flaire, 3 psy 5. Aga i Czika Na miejscu będzie można wprowadzić potrzebne zmiany. Również z miejscem na końcowy weekend dla Sajko nie powinno być problemu. Kto jeszcze?
  15. Na pewno możesz, od maluteńkiego szczeniaka, trenować posłuszeństwo i pracę na śladzie. Natomiast co do rozpoczynania gryzienia ze szczeniakiem - zdania są co najmniej podzielone, a ja w ogóle gryzienia jako sportu nie lubię, więc nie będę się wypowiadać. Powiem tylko, że jeśli masz również ambicje wystawowe, to nawet z zabawami w przeciąganie powinnaś z młodym szczeniakiem uważać, bo mogą wpłynąć niekorzystnie na zgryz.
  16. Hej, almera, nie naskakuję, tylko się nabijam :wink: . Już od początku mnie korciło z tą B12 - ale i tak się długo powstrzymałam :wink: .Uważaj z tym, co czytasz w necie... No bo każdy sobie może pisać, co chce. I każdy może się podawać, za kogo chce. A potem naczytasz się takich rozmaitości i rezultat taki, że masz wątpliwości co do sterylizacji... Nikt, kto się tym profesjonalnie zajmuje nie ma co do tego zabiegu wątpliwości... Więc może spróbuję wytłumaczyć to tak. Piszesz, że boisz się popuszczania moczu. Po pierwsze, należy sobie zdawać sprawę, że popuszczanie moczu zdarza sie (przychodzi z wiekiem) u niewysterylizowanych suczek również. Tak że zabieg sterylizacji tego nie powoduje - tylko rzeczywiście zwiększa prawdopodobieństwo. Z drugiej jednak strony, równie dobrze wiadomo, że zabieg sterylizacji całkowicie eliminuje prawdopodobieństwo ropomacicza, raka jajników, raka macicy, itd. Również, zabieg sterylizacji przeprowadzony przed pierwszą lub drugą cieczką znacznie zmniejsza prawodpodobieństwo raka sutków. Więc Twój wybór wygląda tak: czy wolisz przeprowadzić zabieg i tym samym zmniejszyć - a częściowo całkowicie wyeliminować - ryzyko tych bardzo groźnych, często śmiertelnych chorób? Czy też wolisz zabiegu nie przeprowadzić - wtedy ryzyko groźnych chorób się zwiększa (w porównaniu z sukami po zabiegu), ale za to zyskujesz zmniejszone ryzyko popuszczania moczu (które jest niegrożne dla życia i daje się leczyć farmakologicznie)? Wybór jest Twój...
  17. :o :o :o :o I wiesz co jeszcze??? Podniebienie się robi czarne i pies się robi zły. :lol: :lol: :lol: Poczytaj może coś autorytatywnego, np. na vetserwisie - adres w naszej linkowni. :D
  18. zachraniarka, to są regulaminy FCI??? :o Chyba nie... Ja w ogóle nie wiedziałam, że FCI ma regulaminy dla psów ratowniczych, więc trochę mnie ten post kuncewmr zaintrygował: i czekam na ciąg dalszy...
  19. Hejki, a dziś wieczorkiem zadzwoniła do mnie Pani Ansela i powiedziała, że Ansel jest super, że porusza się przepięknie, że jest samodzielny i odważny, że ogon trzyma do góry i zaczyna tego i owego członka stada próbować ustawiać. Co w wieku 8 tygodni jest dosyć zabawne... Ja mogę tylko powiedzieć, że w naszym stadzie w Warszawie, Anselek był na samym spodzie hierarchii (no chyba że Misia była niżej... :lol: :lol: :lol: )i wcale mu to nie przeszkadzało... :lol:
  20. Flaire, wiem, że to nie jest Twój główny powód, ale dlaczego z taką łatwością zarzucasz to innym?Robull, GDZIE DOKŁADNIE TO KOMUKOLWIEK ZARZUCAM?????????? :o Raczej odwrotnie, pisałam, że większość osób w Cavano ma to samo podejście, co ja. A na temat innych osób, nie z Cavano, nie wypowiadałam się w ogóle, bo nie wiem!
  21. Robull, to nie całkiem tak. Ja nadal twierdzę, że ja trenuję wyłącznie dla zabawy - co nie znaczy, że nie będę brała nigdy udziału w zawodach - ale choć trudno mi to Tobie wytłumaczyć, gdybys zobaczył mojego psa, to bardzo szybko byś zrozumiał, że nie o zwycięstwa mi chodzi... :wink: Gdyby chodziło o zwycięstwa, ograniczyłabym pracę np. tylko do tropienia, albo do tropienia i posłuszeństwa, bo tym Misia jest naprawdę bardzo dobra. Ale ja się świetnie bawię biorąc udział w zajęciach Cavano, więc mimo że mam psa, który absolutnie zawsze jest najwolniejszy - trenujemy nadal. :D
  22. A poza tym, Robull, jeżeli będziesz kiedyś miał okazję zobaczyć mojego psa trenującego agility - co wcale nie jest jasne - to stanie się dla Ciebie oczywiste, dlaczego zwycięstwa na zawodach nie mogą być dla mnie osobiście głównym powodem do biegania :lol: :lol: :lol: .
  23. Robull, raczej, że głównie zabawa. I rzeczywiście bardzo niedawno tak twierdziłam, bo wczoraj!!! :wink: Pamiętasz, co napisałam w pierwszej wypowiedzi tutaj na ten temat, wczoraj? No a dzisiaj od wczoraj nic się nie zmieniło i to ciągle prawda. :wink: A o niektórych zwycięstwach wspomniałam, bo Czyli, podsumowując, z naszym podejściem nic a nic się nie zmieniło... Łącznie z tym, że tego to nigdy nie twierdziłam! Sukcesy jak najbardziej nas interesują! Ale dla większości z nas sukcesy to nie tylko - nawet nie głównie - zwycięstwa na zawodach. I rzeczywiście dla osób, dla których zwycięstwa na zawodach są głównym celem trenowania jesteśmy pewnie nieodpowiednim klubem.
  24. Mecka, wszystko to, co piszesz zgadza się na 100% z tym, co wyczytałam na rozmaitych anglojęzycznych stronach, więc jeszcze raz tylko powtórzę, że jesteś świetnie poinformowana. Ja jakoś byłam pod wrażeniem, że rodzaj kamienia był już zdiagnozowany jako jeden z tych nierozpuszczalnych - jeśli nie, to trzymam kciuki, że się okaże inaczej, bo tę resztę, jak na pewno wiesz, leczy się dietą (np. Hillsa lub domową). Co do bezbolesności zabiegu, to gwarancji nikt Ci nie da, bo z tego co czytałam, to on może być bolesny, ale nie zawsze jest i nie ma jak przewidzieć, czy będzie. Ale jeśli pies i tak żyje w bólu i jest szansa ten stały ból zlikwidować, to może warto??? :niewiem:
×
×
  • Create New...