Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. BEBE, przyszła mi jeszcze do głowy jedna sprawa: czy zmieniło się ostatnimi czasy coś w jego otoczeniu lub diecie? Coś dodałaś, coś odjęłaś? Co on w ogóle je? Bo ja zuważyłam, że Misi teraz również rośnie inna sierść niż normalnie. Dużo gęstsza, ale również miększa. Bardzo ładna, intesywnie ruda i gęsta, więc nie narzekam, ale zdecydowanie jest to inna sierść niż przed szczeniakami. Nie wiem, czy to jeszcze skutki szczeniąt, czy też zmiany diety (którą wprowadziłam w celu zwiększenia przemiany materii i przyspieszenia porostu sierści).
  2. No to Davie, zanim wróci to Ci jeszcze o jednym guziczku powiem, bo mi tu Robull kazał porządku pilnować do powrotu :wink: . Jak piszesz post, to obok guziczka "Wyślij" masz guziczek "Podgląd". Polecam podglądać aż się uda, bo te Twoje ostatnie trzy posty z cytatami to smętnie wyglądają :wink: .
  3. Davie, no to popraw... Widzisz ten guziczek "Zmień" obok swoich postów? Użyj go, szczególnie że tutejszy mod jest na urlopie...
  4. Flaire

    TOMOGRAFIA

    Filomena, ja się nie znam na badaniach neurologicznych. Nawet u ludzi wiemtylko, że badają refleksy, zaburzenia w równowadze, wzroku, itp. Ale szczegółów badania neurologicznego nie znam nawet u ludzi, a u psów to już w ogóle.
  5. Apetycznie to Twój szczeniak wygląda :wink: . To, co widzisz w tle tego zdjęcia to albo Neptun, albo Jantar moich przyjaciół (mają i jeden, i drugi). Teoretycznie można, ale ja nie mogłam, bo potrzebowałam kajak od razu, a to był jedyny egzemplarz. Ale i tak mi się podoba :D .Na Wisłę? Hmmm.... Może się kiedyś umówimy na psie kajakowanie....?
  6. Drewniany stelaż, pokrywa od spodu guma ze szkliwem, chyba nie do zdarcia, z góy jakiś breznet. Bardzo podobny do starych Neptunów - czyli sciąga Kleppera - tylko ten spód mocniejszy i znacznie cięższy.Wygląda tak:
  7. Zależy co rozumiesz przez "zwolniony". Szczepić powinno się zdrowe psy, więc jeśli pies jest chory w terminie, kiedy ma być szczepiony, to szczepienie się odkłąda, aż wyzdrowieje. Nie wiem, jak to się ma z przepisem prawnym, o który pytasz poniżej. W Polsce jest obowiązek regularnego szczepienia przeciw wściekliźnie, a jak często - zależy od tego, gdzie mieszkasz. W większości Polski obowiązują szczepienia coroczne; w niektórych miejscach na Śląsku - co dwa lata. Ale jedyny obowiązek to wścieklizna - reszta szczepień nie jest obowiązkowa. Czyli prawo ma na celu chronić nie psy tylko ludzi, dla których, z psich chorób przeciwko którym można szczepić, tylko wścieklizna jest niebezpieczna.
  8. Również o tym myślałam, choć w troszkę innym kontekscie. Mianowicie, wiele dyscyplin psich sportów jest uprawiane z innymi regulaminami w USA niż w Europie, a to dlatego, że AKC nie jest członkiem FCI i ma swoje regulaminy. Natomiast co do problemu, o którym piszesz, to wydaje mi się, że możnaby niezależnie należeć i do ZKwP i PKOl, ewentualnie np. sekcja agility ZKwP (jeżeli kiedyś oficjalnie taka będzie) może należeć również do PKOl. Ale chyba do PKOl przyjmują tylko sporty dopiero jak już są w Igrzyskach? Więc zanim to się stanie trzeba i tak być zrzeszonym jakoś inaczej i propagować sport pod kątem igrzysk, czyli narazie, jeszcze bardzo, bardzo długo, po prostu go popularyzować jak tylko się da. Co też robimy. :D :D :D
  9. Kevisport na Batorego, przy Polach Mokotowskich, blisko skrzyżowania z Al. Niepodległości. Nie mam do nich telefonu, a pewnie radziłabym najpierw zadzwonić, bo kamizelka Misi była chyba ostatnią, a na pewno mogliby Ci zamówić. Właściciel jest bardzo miły, w czym nic dziwnego, bo to kumpel agi_ co się okazało przypadkiem. A ja tę kamizelkę dla Misi kupiłam właśnie do kajaka-składaka (któy też z resztą w tym sklepie kupiłam, tyle że w zeszłym roku). Misia co prawda nieźle pływa, ale robiłyśmy dosyć ambitne wycieczki tym kajakiem, a ze środka dużego jeziora do brzegu to nie wiem, czy by dopłynęła...
  10. almera, istnieje szczepionka na boreliozę, choć zazwyczaj nie jest ona podawana razem z resztą. Sprawdź książeczkę zdrowia - może Twojemu psu była podana.
  11. Flaire

    TOMOGRAFIA

    W Stanach tak nie robią - nie wiem, czego uczą, ale w praktyce tomografia nie jest tam aż tak często używana. Raczej badania neurologiczne i obserwacja, a tomografia jeśli badania wykażą konkretne braki.Jako ratownik narciarski widziałam sporo urazów głowy ze stratą przytomności. Znakomita większość była wstrząsami mózgu i po RTG lekarze wysyłali takich pacjentów do domu z wskazówkami dla opiekunów, żeby ich dokładnie obserwować i na co zwracać uwagę. Było to tak częste, że te wskazówki mieliśmy wydrukowane i po prostu dawaliśmy im taki druczek.
  12. Ja nie bardzo rozumiem, co starasz się tutaj powiedzieć. Badania krwi to proces diagnostyczny; służy ustaleniu, czy pies w ogóle jest chory (i ewentualnie, co mu dolega). Jeśli wygolisz łapę, to karierę wystawową u niektórych ras masz przerwaną na sześć miesięcy. A co jeśli badanie wykaże, że psu nic nie dolega, albo że to, co mu dolega to nic poważnego? Po co z góry golić, jeśli nie jest to konieczne?Mnie się wydaje, że część powodu, dla którego w USA coraz mniej wetów goli, to po prostu większe doświadczenie w pobieraniu krwi. Tam jest pewien pasożyt, który na razie w Polsce nie występuje, na który kiedyś robiło się badania krwi każdemu psu raz na rok. (Teraz już raczej nie, bo są skuteczne metody zapobiegawcze). W takim układzie, gdyby golić, wszystkie długowłose psy chodziłyby pół każdego roku z wygolonymi łapami... :D
  13. Flaire

    TOMOGRAFIA

    coztego, a jakie miałaś objawy? Bo normalnie, jeśli objawy wskazują tylko na wstrząs mózgu, to tomografii się nie robi - dopiero kiedy wygląda na to, że coś jest uszkodzone.
  14. Z tym miejscem się nie spotkałam, natomiast że nie było golone mnie nie dziwi, bo tam (w USA) coraz więcej wetów po prostu nie goli... A jak już się trafi na weta, który sam wystawia psy to nie ma mowy, żeby chciał golić. I oni nie robią tego kłucia na wzrok, bo to niemożliwe przy gęstej sierści, tylko na czucie. Na pewno kwestia wprawy.
  15. Wind, poczekaj chwilkę, bo nie rozumiem.... TY REZYGNUJESZ Z CAVANO???? To co Majka będzie w weekendy robiła??? Jej pytałaś o zdanie? I kto będzie biegać w barwach Cavano w klasie Small??? Nie, ja się na to zdecydowanie nie zgadzam! :evil:
  16. tufi, to, co dotąd pisałam, dotyczy tylko chorób wirusowych, a te szczepienia, z tego co wiem, nie są wymagane do podróży. Wścieklizna to zupełnie inny temat; najlepsze szczepionki są zatwierdzone na 3 lata, ale w Polsce i tak prawo nakazuje szczepić częściej i ja się tego trzymam.
  17. DeDe, te badania, które wspominałam, zalecają powtórzyć szczeniakom szczepionkę po roku - tak, żeby pies raz był szczepiony w wieku dorosłym. Tak że ja nie poprzestawałabym na tych szczenięcych. Natomiast psy dorosłe, np. ze schroniska, wystarczy najprawdopodobniej zaszczepić raz, ale mnie trudno się na taki program przestawić po tym, jak całe życie szczepiłam co rok :roll: . Więc teraz będę się trzymać tych amerykańskich zaleceń i szczepić co trzy lata.Natomiast z parwo u dorosłego psa, to byłby przypadek mało prawdopodobny, ale nie niemożliwy. No i parwo może postępować tak szybko. Ale najważniejsze jest, że parwo i nosówka są bardzo często źle diagnozowane.
  18. A skąd te dane??? Bo ja już tutaj na dogomanii pisałam o obecnie prowadzonych badanich (i podawałam do nich linki), które na razie trwają 7 lat i jak dotąd, odporność nie znika... Wygląda na to, że może się nawet utrzymać przez całe życie psów... Częściowo na podstawie tych badań, w USA zaleca się szczepić już tylko co 3 lata i nawet producenci szczepionek zmienili zalecenia, choć o to było bardzo trudno... bo jak producent zmieni zalecenie i zmiast szczepienia co roku każe szczepić co dwa lata - to zarabia na szczepionkach o połowę mniej, a jak co trzy - to zarabia tylko 1/3 tego, co zarabiałby gdyby zalecał szczepić co rok... Mimo to, Fort Dodge, największy amerykański producent szczepionek, zmienił niedawno zalecenia na co trzy lata, a Nobivac (europejski producent) - co dwa.Ja zamierzam szczepić co trzy lata.
  19. Flaire

    Mleczaki

    AMI, skąd jesteś? Bo jeśli z Warszawy lub Krakowa, to ja bym pewnie poszła do specjalisty od zębów. Mnie się wydaje, że zanim miałoby się cokolwiek wyrywać, to należałoby prześwietlić, żeby się upewnić, że te stałe zęby tam są i to odpowiednio skierowane. A co do narkozy, to nowoczesne narkozy w doświadczonych rękach są bardzo bezpieczne.
  20. Twój pierwszy post mówił o "pomaganiu"... Ja osobiście, jak i znani mi hodowcy, nie popierają takiego krycia "z użyciem siły", o którym teraz piszesz, bo można w ten sposób wyrządzić psu krzywdę. Dlatego w takich przypadkach preferuję sztuczną inseminację. Teraz jasno? Ja oburzona nie jestem, tylko po prostu nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi... Rozumiem, że skojarzenia często nie mają sensu i właśnie skojarzenie procesu krycia zwierzęcia z gwałtem jest jednym z tych, co sensu nie ma, nawet nie tylko dlatego, że utoższamia zwierzę z człowiekiem, ale szczególnie dlatego, że lekceważy wagę przestęptwa, którym jest gwałt.
  21. Oglądałam sobie olimpijskie jeździectwo i przyszło mi do głowy, że to, co oglądałam niewiele się różni od psich sportów - chodziło nie o sprawność fizyczną zawodników, z których niektórzy byli już raczej w wieku hmmm zaawansowanym, ile o wyszkolenie zwierzęcia (w tym przypadku konia) i współpracę pary. Sposób oceny bardzo podobny do sposobu oceniania psich zawodów posłuszeństwa. A więc jest precedent... Czy myślicie, że doczekamy się kiedyś na olimpiadzie również psich sportów?
  22. BEBE, pytałam, czy to jego pierwszy raz, bo chciałam się upewnić, że wiesz, jak on normalnie reaguje na trymowanie. Zakładam, że poprzednio nie było takich problemów, chociaż tu pora roku również może na tę reakcję wpływać. Jeżeli się nie drapie, to raczej nie alergia. Dlaczego ma ten łupież? Nie wiem... Nie bardzo się znam na łupieżu, bo żaden z moich psów na łupież nie cierpiał, a poza tym Demcia nie widziałam. Ale moim zdaniem to może być reakcja na trymowanie. Jak był goły, to chroniłaś go przed słońcem? Z porostem sierści po trymowaniu często tak się zdarza, że najpierw rośnie podszerstek, więc o to bym się nie martiwła, tylko bym usuwała ten podszerstek. Czy jesteś pewna, że osoba, która go trymowała nie pomogła sobie maszynką? Bo to by również niektóre z tych objawów tłumaczyło. Ale jeśli nie, i jeśli jej ufasz, to może zacznij od telefonu do niej - ona przynajmniej go stosunkowo niedawno widziała i ma z jego sierścią doświadczenie, więc może będzie potrafiła Ci pomóc. Czytałam tu na dogomanii chyba, że szampon Nizoral (ludzki pantyłupieżowy) działa u psów, ale osobistego doświadcznia nie mam (ani u ludzi, ani u psa :wink: ). Jeśli chodzi o Gamolen, to owszem, słyszałam, bo bardzo się reklamują, ale nigdy nie używałam. Ludzie, którzy używają, raczej chwalą, tak Gamolen, jak i Lawetę. Ja uważam, że pies, który je zbilansowaną karmę, już raczej nic innego na sierść nie powinien potrzebować... Więc z reguły nie daję moim psów żadnych takich preparatów - nie chcę ich przewitaminowć. Niemniej akurat w chwili obecnej, bardzo nam zależy na tym, żeby Misi szybko odrosła sierść po szczeniakach - chcemy zdążyć na wystawę w Poznaniu, która mogłaby nam zakończyć Int. Ch. - więc wet przepisał trzy różne preparaty na sierść, które regularnie podaję, pomimo że tak naprawdę myślę, że takie preparaty działają raczej na zasadzie placeba... :wink:
  23. aga_, nie możesz nawalić z obozem, po prostu Ci nie wolno, bo my już bardzo na Ciebie liczymy. Jesteś przydzielona do domku z Api.
×
×
  • Create New...