Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. [quote name='aga_ostaszewska']Hmmm... Flaire wiedziałam, że robisz świetny tort czekoladowo-malinowy, ale o Twoim musu truskawkowym jeszcze nie słyszałam... :cool3: Kiedy jestem zaproszona?[/quote]aga_o, jeśli po tym, jak skończysz z tą magisterką, wciąż jeszcze będą dostępne truskawki, to pogadamy o terminie ;-).
  2. [quote name='dog_master']Ale od taksowki do wejscia jest pewnie kawalek ;)[/quote]No ale na takim kawałku to już chyba da się upilnować, żeby na trawniczek nie weszła? ;-) Moja starsza suka nie zsika się, dopóki jej nie pozwolę, ale 15 minut spacerem bez sikania to bym z nią nie szła, bo to nie fair. A młodsza dopiero się uczy, ale to szczeniak jeszcze.
  3. Podjechać taksówką? :niewiem:
  4. [quote name='aga_ostaszewska']ALE MUS, TO... MUS![/quote]Jak mus to polecam truskawkowy... Już niedługo truskawki będą w rozsądnej cenie, więc nie powinno być z musem problemu. ;-)
  5. PARSONRK, a wytłumacz jeszcze to Wasze świadectwo... Rozumiem, że ocenę mnoży się przez współczynnik i w ten sposób otrzymuje punkty. Ale jaka jest najwyższa ocena z każej części? I co to są te części "dodatkowe" nr 5?
  6. [quote name='BeataG']Dokładnie jest napisane "nie starsze niż rok". A w przypadku pierwszego szczepienia lub braku ciągłości "nie młodsze niż 30 dni".[/quote]No to sorry, zakładając, że tu chodzi o nosówkę, etc., a nie o wściekliznę, to zdrowie mojego psa jest dla mnie ważniejsze niż czeskie klubówki. ;-) Ale gdybym miała ochotę na taką wystawę jechać, to pewnie bym do nich napisała z cytatem i odnośnikiem do dokumentacji producenta szczepionki, gdzie jest napisane, żeby szczepić co trzy lata. I zgaduję, że uważaliby, że co trzy lata taką szczepionką jest ok. Zalecenia się zmieniają (szczepionki zresztą też troszkę), a przepisy niestety nie zawsze nadążają i od nas troszkę zależy, jak szybko będą się te przepisy zmieniać.
  7. [quote name='zakla']biegł. Ale jak zaczęłam robić obrót to od razu miałam go obok siebie :lol: [/quote]Szkoda, że nie było Cię na Carlu - a właściwie to wygląda na to, że sama odkryłaś część z tego, co nam pokazywał: on czasem wrzuca zupełnie pozornie niepotrzebne obroty (bez zmiany strony) tylko po to, żeby mieć psa przy sobie! :-)
  8. [quote name='BeataG']Ano właśnie - np. Czesi wymagają [B]aktualnego[/B] szczepienia nie tylko przeciw wściekliźnie, ale również przeciw nosówce.[/quote]Wytłuściłam kluczowe słowo. Mój pies ma aktualne szczepienie, bo w paszporcie, jak i w książeczce zdrowia jest rubryka "Ważne do" - i w tej rubryce, dla szczepionek wymaganych co trzy lata (co najmnie wirusowe Fort Dodge i Nobivaca) wstawiona powinna być data trzy lata od daty szczepienia. Wtedy pies ma szczepienia "aktualne". [quote name='BeataG']I jest to wyraźnie napisane na formularzu zgłoszenia na wystawę. No i wystarczy, że jeździ się tam raz w roku np. na wystawę klubową i już szczepić co roku trzeba.[/quote]Co dokładnie jest napisane? Bo jeśli jest napisane, że szczepienie ma być "aktualne", to patrz wyżej. A jeśli, że coroczne, to ja sobie daruję wyjazdu na taką wystawę, bo leków takich jak szczepionki nie będę podawać wbrew zaleceniom moich wetów jak i producentów tych leków.
  9. [quote name='nikit1']tym razem będzie więcej doga niż suki :loveu:[/quote]Uuu, to ja też chcę! :-)
  10. Flaire

    Kleszcze!!!

    [quote name='an3czka'][B][I]O właśnie, zastanawiałam się nad zastosowaniem tych środków u psa. Czy spryskujesz jakąś konkretną dawką, czy po prostu "na oko"?[/I][/B][/quote]Na oko i nie za dużo, bo tego naprawdę dużo nie potrzeba. Mój wet mówi, żeby pryskać z przodu, bo to najczęściej pierwszy kontakt psa z kleszczem. TYlko oczywiście trzeba uważać, żeby do oczu, nosa, ani paszczy nie napryskać - ja z reguły nie pryskam tak wysoko i chronię łeb podczas pryskania z przodu. Dzisiaj byłam na treningu agility bea Autana, a było bardzo dużo komarów, więc prysnęłam Lotkę Offem (to Misia, nie Lotka, miała kiedyś reakcję może na Offa) i na razie wszystko OK. [quote name='musia'] Tyle, że teraz wg weta muszę odczekać dzień by odrobaczyć wewnętrzne robale.[/quote] A spytaj się go dlaczego... :niewiem: Ja wątpię, żeby była taka konieczność, ale z drugiej strony, nic nie szkodzi poczekać z tym odrobaczaniem coby weta uszczęśliwić. ;-)
  11. [quote name='betty_labrador']Blusiku super ze odzyskales telefon [B]swojej pani[/B]!![/quote]:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: betty, sorry, ale czy Ty w ogóle umiesz czytać? Bo zaczynam mieć wątpliwości... :niewiem:
  12. coztego, bardzo dobrze ją nazwałaś, bo ona lotna jest. :-) Na początku mi się wydawało, że mało zdrobnień i innych wariacji od tego imienia wymyślę, ale to w ogóle nieprawda! Nawet tu, na dogo, ciągle ktoś coś nowego na nią wymyśla. :evil_lol: Jak jest grzeczna, to mówię, że u mnie w domu mieszka Misia i Lotisia. A wczoraj, z okazji zwoich urodzin, Leokadia nasikała na podłogę - mam nadzieję, że to tak na pożegnanie czasów szczenięcych, czyli ostatni raz, bo ona już za stara na takie ekscesy. :mad: To było chyba z emocji, bo była u nas Api i dziewczyny szalały! Na szczęście wszyscy natychmiast ją przyłapaliśmy i chórem na nią huknęliśmy, więc przerwała natychmiast, nieco oburzona (że na solenizantkę tak krzyczymy?) i dokończyła na dworzu.
  13. [quote name='Ludek']To poproszę o jakieś namiary na niego :).[/quote]A proszę: [URL="http://www.ortopeda.zdrowemiasto.pl/gabinet/"]http://www.ortopeda.zdrowemiasto.pl/gabinet/[/URL] On jest chyba bardziej od miękkich tkanek, ale z taką nawracającą kontuzją sportową też chyba sobie powinien umieć poradzić. Mokka, śliczne zdjęcia! Wygląda na to, że sprzęt masz opanowany! :-)
  14. [quote name='Ludek']Może macie jakiegoś sprawdzonego ortopedę, do którego moge iść na konsultację.[/quote]Ja mam gościa od medycyny sportowej, który chyba byłby dobry w tym przypadku...
  15. Flaire

    Kleszcze!!!

    [quote name='Behemot']A ja już mam mętlik w głowie :roll: No to w końcu jak to jest: czy Frontline zapobiega wbijaniu się kleszczy, czy tylko je uśmierca, kiedy już się wbiją?[/quote]Tak naprawdę, to ani jedno, ani drugie ;-). Kleszcz ginie na skutek kontaktu z preparatem - gdybyś np. kleszcza spsikała Frontlinem, to by zdechł, wbity czy nie. Tyle że musi tego kontaktu być dosyć, a poza tym, nie zdycha ten kleszcz tak natychmiast, trochę to trwa. Zdarza się więc, że kleszcz zdycha przed wbiciem się, ale zdarza się również, że zdąży się wbić, a dopiero potem zdycha. [quote name='URIA']Behemot w vetserwis wyczytałam, że nie ma substancji, która odstrasza kleszcze i powoduje, że nie atakuja one psa. [/quote]A to akurat nie do końca prawda. Permetryna (sładnik czynny wielu preparatów przeciwkleszczowych) ma działanie odstraszające na kleszcze; również Off odstrasza kleszcze. Oczywiście zdarzają się "odważne" kleszcze, które nie dają się odstraszyć... więc druga część tego zdania jest prawdą, bo rzeczywiście nie ma substancji, która w 100% powoduje, że kleszcz nie zaatakuje psa. Tak samo jak osoba spryskana Offem nie może liczyć na to, że absolutnie żaden komar jej ni ugryzie. Ale i permetryna, i DEET (substancja czynna Offa) kleszcze w jakimś tam stopniu odstraszają. (Permetryna dodatkowo je uśmierca; DEET - nie.) Ja mojego psa kiedyś spryskałam Offem, ale miały jakąś brzydką reakcję - nie wiem, czy od tego Offa, czy od czegoś innego. W każdym razie drugi raz nie próbowałam; teraz, na polecenie weterynarza, spryskuję psy Autanem, chociaż mam wrażenie, że jest mniej skuteczny w odstraszaniu komarów niż Off, więc może jest również mniej skuteczny w odstraszaniu leszczy. :niewiem:
  16. Najserdeczniejsze życzenia wszystkiego najlePSIEGO dla rocznej Sasanki od półrocznej Loci i starej, wrednaj Misi wraz z ich panią. :-)
  17. INA, czy Vigo wczoraj kończył roczek? Jeśli tak, to jemu też spóźnone życzonka się należą!
  18. Lotka bardzo wszystkim dziękuje za życzenia. Przynajmniej tak myślę, bo przyznam szczerze, że jeszcze nie do końca rozumiem, co ona mówi - a do powiedzenia ma dużo i to najczęściej w sposób wyraźnie kłótliwy. Dzisiaj rano na spacerze diabeł w nią wstąpił :diabloti: i nie było mowy o jakimś spokojnym chodzeniu na smyczy. Widocznie odestpała już nadmiar wrażeń z dnia wczorajszego - szkolenie, a potem wizyta Apci. A Api była u nas wczoraj na trymowanku - robiłam ją na Leszno. Chyba w końcu powoli sierść dochodzi do stanu, jaki chcę... A i Misia ładniej odrasta, bo przez długi czas wyglądała jak obraz nędzy i rozpaczy. Nie mogę się przyzwyczaić do sezonowych zmian sierści, jakie następują w polskim klimacie. :-(
  19. Co tu dzisiaj nikogo na kawce nie ma? Znów musiałam herbatkę rano pić, i to sama. :-(
  20. Jaki śliczny, różowiutki ozorek! :loveu: Uważaj z tymi meszkami... Moja kuzynka-pediatra opowiadała kilka lat temu, że leczyła dziecko, które musiało kilka dni w szpitalu spędzić, tak było pogryzione. :crazyeye:
  21. Nie powinnaś się martwić. Może być wiele rzeczy. Jakiej wielkości ten guzek? Jakiej konsystencji? Zaczerwieniony czy nie? Ciepły w dotyku? Pokryty sierścią, czy nie? Psu przeszkadza, swędzi, czy nie?
  22. Flaire

    Kleszcze!!!

    [quote name='florance']a nawet z każdej strony ;-) a mam pytanie co do obroży - czy ona musi troche "pobyć" na psie, żeby zaczęła działać? Czy mogę ją zakładać okazjonalnie - np. na wypad do lasu...? [/quote]florance, obroża wydziela środek, który z czasem rozprowadza się po psie - tak więc lepiej działa po jakimś czasie (środka jest więcej i jest lepiej rozprowadzony), ale zaczyna działać od razu.
  23. Ja również nie pisałam w tym topiku, bo po pierwsze nigdy nie miałam z nosówką osobiście do czynienia, a po drugie, tam, skąd ja pochodzę nosówka, szczególnie w późniejszym stadium, tak jak u Was, jest uważana za chorobę nieuleczalną, którą "leczy" się tylko wspomagająco. Ostatni raz gdy tak napisałam na forum, dosyć mocno na mnie najechano; myśląc o Waszym przypadku zdecydowałam, że tego typu komentarz - jedyny, jaki potrafię zaoferować - nic nie wniósłby do dyskusji, nie pomógłby w żaden sposób, więc sobie i Wam darowałam. Ja osobiście wolę, gdy osoby, które nie mają nic do powiedzenia na dany temat - nic nie mówią, niż gdy wstawiają bezużyteczne komentarze. Ale widać Wy wolicie inaczej ;-), więc niniejszym dodaję swój własny bezużyteczny komentarz do innych. ;-) A pieskowi życzę wszystkiego co najlepsze. Już miał maluch szczęście, że znalazł opiekunów, którzy próbują walczyć o niego najlepiej jak potrafią.
  24. Flaire

    Kleszcze!!!

    [quote name='eSstzu']Wole wlać jej ten płyn na kark i mieć pewność, że żaden kleszcz jej się nie wbiję. [/quote]Problem w tym, że takiej pewności nie masz NIGDY. Żaden środek nie jest na 100% skuteczny, a jak skuteczny jest zależy między innymi od indywidulanego psa. Akurat na moich psach Frontline (ten sam składnik, co Twój Fiprex) jest super skuteczny, ale jak poczytasz wstecz w topiku, to znajdziesz posty od ludzi, których psy, zabezpieczone Frontlinem czy Fiprexem, łapały kleszcze, że hej! Więc bez względu na to, co używamy, warto dokładnie przeglądać psa przynajmniej raz na dzień.
×
×
  • Create New...