-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Krytyka jest bardzo, bardzo ważna, ale mnie uczyli, że najlepsze efekty ma krytyka pochodząca od osoby zaufanej i podana prywatnie. Jaki cel ma publiczna krytyka nie do końca rozumiem, bo nawet jeśli motywuje przynajmniej niektórych krytykowanych, to wyraźnie zniechęca innych - wystarczy przeczytać ten topik i inne, wcześniejsze, żeby zobaczyć, że tak jest. A niektórych zniechęca tak bardzo, że nawet wypowiedzieć się nie chcą... Ale wierzę, że cel mamy wszyscy jednakowy, czyli - chcemy sobie na wzajem pomóc i poprawić poziom agility w Polsce. W związku z tym ja mam taką wielką prośbę - jeśli będę kiedyś miała okazję wystartować w zawodach, które będa oglądały osoby krytykujące w tym topiku, to bardzo mi zależy na Waszym komentarzu, ale proszę o ten komentarz na priw. Oczywiście nie macie żadnego obowiązku dostosować się do mojej prośby, bo - jak ktoś słusznie tu zauważył - występując publicznie wyrażam pośrednio zgodę na wszelkie komentarze i krytyki. Niemniej jeśli celem takiego komentarza ma być rzeczywiście motywacja mnie i poprawa mojej współpracy z psem, to ja osobiście proszę o krytykę na priw, najlepiej z razem z sugestiami, jak poprawić to, co nam nie wychodzi. I najchętniej oczywiście będą widziane takie sugestie od osób w jakiś sposób "zaufanych" - czyli takich, które same wykazały się publicznie umiejętnością wyszkolenia psa - a jeszce lepiej, psa z predyspozycjami czy problemami podobnymi do tych, które wykazuje mój. ;-) I z góry bardzo Wam dziękuje za wszelkie tego typu uwagi, jeśli wystąpi ku temu okazja! :-)
-
[quote name='Ewa-Jo']Ja bym wolała wiedzieć dlaczego kuleje. [/quote]To byłoby fajnie, tylko że to nie zawsze łatwo ustalić.
-
[quote name='Leon']Flair ja na przykład lubię jeździć na rowerze, ale nigdy się nie obraziłem, że mnie nie nazywaja Szurkowskim;)[/quote]Brawo dla Ciebie! :-) Wszyscy powinni reagować na krytykę tak samo jak Ty, a jak nie potrafią, to ich problem i pal ich licho. Tak samo zresztą z psami: jak się któryś nie nadaje do sportu, to po co z nim w ogóle próbować? Jak nie jest dostatecznie mocny czy nie ma odpowiednich predyspozycji, to do lasu do drzewa przywiązać i tyle.
-
[quote name='Leon']Jesli zaś chodzi o odporność na krytykę, to tak jak w każdej dziedzinie sportu, do sukcesów dochodzą raczej ci co potrafią ją znieść i konstruktywnie wykorzystać.[/quote]A resztę - pal diabli! :evil_lol:
-
Jak rozumiem, celem wstawionej tutaj krytyki ma być motywacja zawodników (i przyszłych zawodników), żeby lepiej się starali i lepiej przygotowywali i motywowali psy do współpracy. Cel popieram jako bardzo chwalebny! :-) Niestety, że krytyka nie zawsze działa na nas motywująco widać chociażby w wypowiedziach AniP, Cortiny, czy Mokki, które piszą, że skutek takich postów jest wręcz przeciwny i po przeczytaniu ich jest im przykro i odechciewa im się startów w zawodach. Jak to jest, że rozumiemy, że psy najlepiej motywować przez nagrody i pochwały, a nie potrafimy tego samego zastosować odnośnie bliźnich? A może problem w tym, że - podobnie jak z psami - teoretycznie to rozumiemy, tylko zastosować w praktyce nie zawsze potrafimy, a już szczególnie po występach niezbyt udanych? ;-)
-
[quote name='PATIszon']Jutro jedziemy zamawiac slalom.....:cool3: Juz niedlugo w Bydgoszczy beda 2 tory :multi:[/quote]PATI, super! :-) A kto to jest "my"?
-
[quote name='asher']Niestety, nadal kuleje :placz: Na spacerku wyrwał galopem za biegającymi z patykiem psami i łapka od razu dała o sobie znać... :placz:[/quote]:angryy: I jakiekolwiek gojenie się, które tam mogło następować już spaprane. :angryy: Misia prawie już nie kuleje, a czasem nie kuleje w ogóle; nie biorę jej do weta, bo chyba nie wiedziałby, o co mi chodzi. Natomiast nadal będę postępować według planu rekonwalescencji, czyli - dzisiaj tylko na smyczy, jutro - zakładając, że nie będzie kulała - spuszczę ją na króko, ale tylko bez Lotki i w miejscach, gdzie nie będzie miała kogo gonić i bez żadnych piłeczek, tak samo jeszcze w środę, w czwartek piłeczka albo Lotka w umiarkowanych dawkach, a w piątek, mam nadzieję, umiarkowany trening.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Jura']Niestety znalazłamu też gulkę na brzuchu w okolicach sutków. Wet powiedział, że to może być torbiel powstała w związku z ciążą urojoną i na razie kazał po prostu obserwować. Chyba zaaobsewuję się na śmierć.[/quote]Jura, na pocieszenie: jak pewnie pamiętasz, Misia miała usuwany złośliwy nowotwór sutka. Więc możesz sobie wyobrazić moją reakcję, gdy wet wymacał jej po cieczce kolejnego guzka... Zalecenia były takie same, jak u Ciebie i mogę z radością donieść, że guzek zniknął wraz z końcem ciąży urojonej. :-) U psów w czasie cieczki powstaje sporo takich różnych zgrubień, które potem sie rozchodzą, tak więc nie panikuj! [quote name='Jura']A jak tam uszkodzone kończynki?[/quote]Misia prawie już nie kuleje, więc do weta nie idę, bo obawiam się, że mógłby w ogóle nie zauważyć problemu (ja widzę, ale ja ją znam i pomimo to, muszę się bardzo przyglądać). Co więcej, odkryłam u niej dzisiaj niewielkie zadrapanie nad lewą łopatką, skutek - tak myślę - wczorajszego starcia. Misia jest raczej hipochonryczką (jak na AT) i myślę, że tylko ta szrama wystarczyłaby, żeby kulała - a podejrzewam, że tam jakiś siniak i potłuczenie też jest. A kulała właśnie na lewą przednią łapę... Dla mnie kolczatka to wyłącznie narzędzie szkoleniowe dla osób, które nie potrafią sobie inaczej z psem poradzić. Używania kolczatki jako normalnej obroży na normalne spacery, bez zamiaru wyszkolenia psa tak, żeby to nie było potrzebne - a już szczególnie puszczania psa luzem w kolczatce - nie popieram. :angryy: -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to kela's topic in Kerry blue terrier
[quote name='czapla']- dobrze, ze jeszcze sa na tym swiecie ludziska, co pomoga:loveu: [/quote]I jeszcze dadzą w tyłek z powierzoną im suką, co to miała przegrać, hihihi :roflt: [quote name='czapla']A jak sie ma dwa psy, to nie trzeba bac sie o torbe -jednego psa z torba zamyka sie w klatce, a z drugim idzie sie na ring:razz: :lol:[/quote]Troszkę zależy od psa... ;-) Misia wydałaby torbę za kawałek kiłbasy bez problemu - a każdy rozsądny złodziej na wystawie psów chyba ze sobą kiełbasę nosi ;-). Natomiast ja, gdy jechałam na moja pierwszą w Polsce wystawę, też się zastanawiałam, co zrobię z portfelem, kluczami, itp. gdy będę nszła na ring. No i wykombinowałam tak, że do mojej pancernej klatki zakupiłam kłódeczkę, wpakowałam wszystkie manele do klatki, zamknęłam na kłódeczkę, a kluczyk wzięłam do kieszeni. Klatka stała tak, że widziałam ją z ringu, dobranie się do niej bądź też wyniesienie jej całej naprawdę byłoby większym przesięwzięcim, a jeszcze sąsiadów z pieskiem obok poprosiłam, żeby podczas mojej nieobecności rzucali na nią okiem. Tak robiłam przez pierwszych kilka wystaw, a potem już poznałam kilka osób, więc nawzajem sobie rzeczy pilnujemy. :-) -
[quote name='asher']Flaire, ja nie zamierzam go przeganiać do utraty tchu. Chcę po prostu zobaczyć, czy po przebiegnięciu kilkunastu metrów nadal będzie ok, no bo jak inaczej mam to sprawdzić? Po półgodzinnym spacerku bez biegania było ok, ale to nie znaczy, że w ogóle jest ok... Ale może jednak dam mu czas do jutra ;)[/quote]Ja bym odczekała - na razie jest lepiej, a nie chcesz pogorszyć sprawy przez takie "testy". Jak sprawdzisz za kilka dni, a przez te kilka dni nie będzie kulawizny, to stan się nie pogorszy. W każdym razie ja tak robię - oszczędzam Misię przez kilka dni, a potem powoli wprowadzę normalny zakres zajęć, mając nadzieję, że w przyszły piątek już będę mogła wziąć ją na umiarkowany trening.
-
[quote name='asher'][B]Flaire[/B], i jak Misia?[/quote]Misia kuleje znacznie mniej. Wezmę ją niedługo na krótki spacer i zdecyduję, czy iść do weta, ale chyba nie pójdę. Natomiast nie będę jej przeganiać - będę ją oszczędzać przez ten tydzień, żeby cokolwiek tam się działo miało szansę się naprawić. I radziłabym Tobie Bugajskiemu też odpuścić - chyba że ta jego kulawizna tylko kilka minut trwała.
-
[quote name='Ibolya'][COLOR=blue]Witaj Flaire:multi: [/COLOR] [COLOR=#0000ff]Erdelek był tylko jeden w klasie młodzieży. Jak chcesz więcej info to sprawdzę w domu w katalogu jak wrócę z pracy .... kiedyś późnym wieczorem :-( :oops: [/COLOR][/quote]Ibolya, dzięki! A Wam bardzo gratuluję takiego udanego wypadu! :multi: Ja myślę o tym, żeby tam pojechać na CACIBa w sierpniu, więc jestem też ciekawa reportażu na temat przejść granicznych itp...
-
Dzieńdoberek! Ibolya, a możesz napisać, jakie były serdele? :-)
-
A Misia na seminarium z Carlem zjadła kruszonkę z placka drożdżowego, którego ktos przyniósł i postawił za nisko ;-). Samą kruszonkę z wierzchu - placek zostawiła tylko troszkę nadgryziony. A że obecni byli sami psiarze, to nic im to nie przeszkodziło i resztę placka spod misinego ozora zjedli bez specjalnego narzekania! :evil_lol:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Gosia_i_Luka']Mam nadzieję, że uda mi się w przyszłości udowodnić, że to wcale nie jest zachowanie typowe dla belgów. [/quote]Gosia - co najwyżej udowodnisz, że zdarzają się wyjątki - a to ja już wiem. ;-) A ten belg to gronek. Zresztą obydwa owczarki belgijskie, od których Misia oberwała to gronki. To nie koniecznie ich wina, bo to Misia je zaczepia, one jej po prostu mówią - odwal się, szczeniaro - a ona przecenia swoje siły jeśli chodzi o uniki i prędkość ucieczki. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Ten belg (a właściwie belgijka, bo to suczka) wcale nie jest komodą, tylko typowym belgiem - czyli na Misine zabawowe zaczepki odpowiada jazgotem i zębami. A że, jak typowy belg, jest szybka, to Misia nie potrafi w tym momencie wykonać planowanego uniku i dostaje jej się. Raz miała przez belga nadgryzione ucho - ranka była tak maleńka, że nie można było jej znaleźć, a krwawiła tak obficie, że miałam krew na suficie. Tym razem chyba nic się nie stało, bo myślę, że ta kulawizna to pewnie przez coś innego, ale w każdym razie Misia wylądowała pod belgiem i jego zębami. -
york-studio, maksymalny dopuszczalny rozmiar zdjęć to 500 na 500 pikseli. Większe możesz wstawiać tylko jako linki, tak jak to zrobiłam z Twoimi zdjęciami w poprzednich postach. Jeśli przypadkiem wstawi Ci się większe zdjęcie, możesz (a nawet powinnaś) post sama zredagować i wstawić mniejsze lub link.
-
[quote name='betty_labrador']sprawdzaliscie pieskom opuszki? [/quote]Ja sprawdzałam co mogłam - nic nie widzę. Nie moge nawet zlokalizować ogniska bólu. :-(
-
Misia też dzisiaj od rana kuleje z niewiadomych przyczyn. :-( Wczoraj biegała chętnie i dziarsko, skończyła trening chcąc biegać dalej, a dzisiaj od rana utyka. :-( Myślę, że coś może sobie nadwyrężyła, ale jak do jutra nie przestanie kuleć, to też idziemy do weta.
-
[quote name='jovanna']skasowałam porzednia wiadomośc szlag by to trafił, chciałam skasować jedną poszły od razu dwie wrrr... co za cholerne ustrojstwo...[/quote]oj, od razu ustrojstwo, i to cholerne... ;-) Po prostu kasowałyśmy w tym samym czasie, ja jedną kopię, a Ty drugą! :lol: Już "odkasowałam" jedną, więc masz swój post z powrotem. :-)
-
Ostatnie wieści ze Słupska to takie, że już nic więcej nie wygrali, więc jadą do domu opijać to, co mają! ;-)
-
[quote name='jovanna']Ona pijana że szczęścia jest hyhy;)...[/quote]Może i ze szczęścia, chociaż jak aga_o do mnie dzwoniła, to wyraźnie powiedziała, że póki co, zamierzają się zająć konsumpcją procentów (to na moją uwagę, żeby nie umęczyła Derysia trenowaniem pozycji wystawowej przed występami na ringu honorowym).
-
A Lotka i ja bardzo serdecznie Wam dziękujemy za miłą gościnę! Locia dzisiaj w przedszkolu była sama - inne pieski nie przyszły - i ogromna wichura spowodowała, że czuła się trochę niepewna... Chciałam więc dla niej jeszcze jakąś okazję do socjalizacji. A u Was było tak miło, że Lotka wyglądała na w pełni zsocjalizowaną (choć dosyć nieposłuszną ;-) ) podLotkę. :-) WŁADCZYNI, jeśli to z Tobą rozmawiałam (masz sunie russelka?), to bardzo mi się podobał Twój pies i to, jak z nim pracujesz! Moim zdaniem macie duży potencjał - teraz tylko proszę mi go nie zmarnować!!! ;-) Czy to Twój pierwszy pies?
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
zach, a Misia dzisiaj kuleje - chyba po raz pierwszy w życiu. :-( Wczoraj na treningu miała starcie z owczarkiem belgijskim - Misia tamtą suczkę zaczepiła, więc to jej wina, ale tamta ją pogoniła i trochę poturbowała, więc może wtedy coś się stało, a wyszło dopiero dzisiaj rano? :niewiem: Wczoraj cały trening biegała nadzwyczaj chętnie i ładnie. (W sumie mogłaby się nauczyć, że belgów się nie zaczepia, bo już kiedyś w ucho tez była pogryziona przez belga. :-( ) Z tymi kilometrami to pewnie coś jest - jeśli przeciętnie pies rozcina łapę raz na ileś tam km, a Ludi zalicza tych mkm więcej, to i łapę będzie częściej rozcinał... Ale ja również zauważyłam, że niektóre z moich psów były, jak to sie ładnie mówi po angielsku, "accident prone" - czyli miały skłonności do takich właśnie nieszczęśliwych wypadków i takie rzeczy zdarzały się im częściej niż przeciętnie... mam nadzieję, ze Ludi taki nie jest. Co do zsikania się - ja nie mam zbyt dużo doświadczenia z samcami, ale raczej nie słyszałam o zdrowych samcach robiących pod siebie... Po jednym razie może bym nie panikowała, ale jeśli to się powtórzy, to na pewno do weta. (Prawdę mówiąc, ja pewnie poszłabym do weta i tak, zakładając, że on już dawno w domu nie sika i na posłanie też nie. Ale ja jesetm panikarą jeśli chodzi o sprawy moczowe). Trzymamy kciuki za Ludwisia! A ze szczęśliwszych newsów, słyszałaś o sukcesach Derysia? :-) -
[quote name='INA'][B]Ali[/B] - droga debiutantko wystawowa[/quote]Spieszę donieść nowinki ze Słupska! Ali nie odważyła się jednak na debiut wystawowy i z Derysiem zadebiutowała aga_o. Ale co to był za debiut! Nie tylko zgarnęli ocenę doskonałą i Zw. Mł., ale jeszcze pobili dwie starsze koleżanki i wygrali BOB! Gdy aga_o zadzwoniła, żeby mi o tym powiedzieć, była już na tyle pod wpływem oblewania zwycięstwa, że musiałam jej przypomnieć, że poza grupą, powinni wyjść również na BIS juniorów... Ale chyba dotarło to do niej pomimo niepełnej świadomości ;-), więc teraz czekamy na informacje o dalszych osiągnięciach naszego debiutanta! ;-) Póki co, wielkie gratulacje dla agi_o i Derysia za to piękne zwycięstwo, a dla Ali - za przygotowanie Derysia, żeby swojej profesjonalnej handlerce to zwycięstwo umożliwić. ;-)