Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Przyszła wpłata 50 zł od Ra_duni ;) Króffcio dobrze, chyba słoneczko wiosenne troszkę go rozgrzało, bo rozruszał się dziadunio :loveu: Mnie zawsze najbardziej rozczula jak to poczciwe psisko mimo, że niedowidzi, niedosłyszy, stawy ma chore, ale jak zobaczy kogoś z nas, to momentalnie dostaje sprężynki w łapinkach i pęęędzi, żeby tylko pobyć przy człowieku. Ciekawe jest to, że Krówkowi koopke zdarza się często w boksie zostawić, ale siooo prawie nigdy :razz: Dla nas to duże ułatwienie, bo koopkę łatwo sprzątnąć :eviltong:
  2. [B]Nadeszła wpłata 50 zł od Ra_duni[/B] ;) Z tego co wiem, to Aarionne pracuje w PP :cool3:
  3. [B]eloise[/B] wpłaciła na mieleckie psiaki 40 zł, z tego [B]20 przeznaczam na Saifa[/B] (drugie 20 zł na Zoję).
  4. [B]Luna[/B], dzięki :loveu: Przyszła jeszcze wpłata [B]30 zł od p.Doroty z Hrubieszowa[/B] i [B]eloise [/B]wpłaciła na mieleckie pieski 40 zł (z tego [B]20 przeznaczam na Zoję[/B], a 20 zł na Saifa).
  5. [B]Torusia[/B], musisz zapytać mojego TZa jak to jest z moim odziaływaniem na ludzi :diabloti:
  6. Zapomniałabym: łatka na skórze zaczyna porastać sierścią :multi: Malwinka nieco obawia się psów, zdecydowanie woli towarzystwo człowieka (nie boi się nawet obcych), więc na razie spaceruje sama, żeby sobie spokojnie poznała cały teren. Wchodzi/schodzi po schodach bez problemu i sama wychodzi na polko. Nie ma też problemu z przywołaniem jej, jest grzeczniutka i baaarrrrdzo kochana :loveu:
  7. Ło rety, to nie ma bata, coś musi domek znaleźć :loveu: Dzięki [B]Aarionne[/B], to już nie pierwszy raz jak pomagasz moim hotelowiczom :angel: Jutro porobię zdjęcia Misi :cool3:
  8. [IMG]http://img2.imageshack.us/img2/5465/mal5.jpg[/IMG] [IMG]http://img2.imageshack.us/img2/2228/mal6.jpg[/IMG] [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/6690/mal7.jpg[/IMG] Sterylka za ok. trzy tygodnie :cool3:
  9. Wiosenna Malwinka ;) [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/337/malq.jpg[/IMG] [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/7161/mal1.jpg[/IMG] [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/4205/mal2.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/7461/mal3.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/3100/mal4.jpg[/IMG]
  10. Są już wyniki morfologii. Wątroba, trzustka - wszystko ok. Jest jedynie podwyższona fosfataza (charakterystyczne przy zapaleniu) i jest oczywiście anemia. W rozmazie krwi... znów wyszła babeszjoza! Wisiałam dzisiaj pół dnia na telefonie, konsultowałam się ze Stalową Wolą. Stan Zoi jest zagadką dla wszystkich, z kim się konsultowałam. Wygląda na to, że Imizol (lek na babeszjozę) nie zadziałał. I doszły na dodatek komplikacje pochorobowe :roll: Na razie stan Zoi nie wymaga jeszcze transfuzji krwi, dostanie powtórkę Imizolu i zobaczymy. W ostateczności będziemy przetaczać krew...
  11. Z Zoją niestety nie jest dobrze. Znów chrycha, jest smutna i wygląda strasznie - jak w czasie choroby :shake: Czekam na wyniki badań krwi...
  12. Mi bardzo zależy, żeby szyjka odpoczęła i Kasia wydaje mi się w szeleczkach lepiej się czuje, nie dusi się. Więc wychodzimy w szeleczkach, ale ostrożnie. No i nie oddalamy się za bardzo od boksów, co by Kasia trafiła do siebie :lol: Dziś mogę powiedzieć pierwszy sukces czystościowy :cool3: Od przepołudniowego spaceru do popołudniowego w boksie nie było koopki i na spacerku koopka zrobiona na trawce :multi: Co prawda ok. pół godzinki po spacerku była kałuża w boksie... ale nie od razu Kasię czystości nauoczono :evil_lol:
  13. Malwinka się pięknie rozkręca. Już pewnie chodzi po domu i po schodach tupta. Uczy się błyskawicznie co się jej opłaca (nagradzamy się głasianiem) :cool3: Jeszcze wczoraj z zejściem ze schodów nie było problemu, ale w drugą stronę szło kiepsko. A dzisiaj już w obie strony zasuwa jak pies wychowany w bloku :lol: Ze smyczą też się już oswoiliśmy, tylko troszkę się zapieramy jak chcemy iść w innym kierunku :razz: Ale jest ok. Bez smyczy też już chodzimy. I wszyyyystkiego jesteśmy ciekawi, wszystko powolutku obwąchujemy, wszędzie zaglądamy ;) I wystarczy, że ciotka przykucnie, a Malwinie pęędzi i rozdaje buziaki na prawo i lewo :loveu: A i cieczki już koniec :mdleje:
  14. Na Zoję czeka już domek w Hrubieszowie, mam nadzieję, że nie zniechęci się kolejnymi komplikacjami. I zgłosili się jeszcze jedni chętni - Zoja ma branie :lol:
  15. Negra dziś została wysterylizowana, przy okazji zostały jej obcięte wilcze pazury oraz mała narośl na boku (zrost po zastrzyku lub niezłośliwy nowotwór). W lecznicy pokazała nieco charakterku, bo gdy ją TZ zostawił, nie pozwoliła dać sobie zastrzyku ani nawet założyć kagańca, kłapała zębami :razz: Okazuje się, że Negra może być starsza niż 2 lata, może mieć 3-4. Miała strasznie wyeksploatowaną macicę - musiała rodzić co sezon :shake:
  16. Nie ma jeszcze wyników badań krwi, mają być jutro... A Zoja jakaś taka smutniasta :( Z finansami jesteśmy niestety lekko na minusie (ok. 30 zł) :(
  17. Saif właśnie wraca z lecznicy i... okazało się, że BYŁ KASTROWANY :razz: Beatka znalazła bliznę. W tych kudłach to nawet nie widać, czy są jajeczka czy nie, a ja nie szukałam, bo byłam pewna, że jest pełnowartościowym facetem :evil_lol: Beatka korzystając z narkozy wyczyściła mu zęby i usunęła jakąś narośl na łapce ;)
  18. Saif właśnie stracił męstwo :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  19. Jutro niestety nie damy rady z wyjazdem do Warszawy (obie babcie zajęte, a ja sama z Hanią i psami na cały dzień nie mogę zostać), zostaje więc sobota :cool3: A pani z Gdańska też została "wykorzystana" :lol: Jedzie do niej inna suczka, zobaczcie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/gdansk-poszukiwana-ruda-czekoladowa-gladkowlosa-srednia-suczka-136463/index2.html[/URL]
  20. Zoja była dziś u weta i okazuje się, że jeszcze do końca nie wyzdrowiała. Oczka już ok, nie trzeba zakrapiać. Ale ogólnie Zoja dochodzi do zdrowia bardzo powoli, dalej jest anemia, choć już nie tak nasilona. Miała dziś pobraną krew do morfologii i jutro będą wyniki. Dostała dziś dwa zastrzyki. Koszt wszystkiego 70 zł + 2,50 zł koszt dojazdu do lecznicy (połowa kosztów, bo jechała jeszcze Kasia).
  21. Musimy się niestety przerzucić z powrotem na obróżkę, bo szeleczki Kasia rozpracowała i potrafi się z nich momentalnie wyzwolić. Dzisiaj smycz zahaczyła o metalowe wiaderko do wody robiąc nieco hałasu i Kasia wystraszyła się, wpadła w popłoch i udało się jej ściągnąć szeleczki :shake: Oczywiście pognała prosto do swojego boksu. Potem jak pakowaliśmy Kasię do kontenerka aby zawieźć ją do weta też się wyzwoliła z szeleczek... A wielka szkoda, bo sierść na szyjce ma już lekko wytartą od obroży i cieszyłam się, że trochę szyjka odetchnie :( Wet potwierdził moje przypuszczenia co do uszek i mam nadal spryskiwać imaverolem.
  22. Na razie cisza. Napisałam, że mogę sprawdzić kury gdyby od tego zależała adopcja. Pani miała porozmawiać z mężem. Czekam na sygnał :razz:
  23. I jak tam Fafior? Mam nadzieję, że nie zmalował niczego nowego? :razz:
  24. [B]RIVER wpłaciła na Amigo 30 zł[/B] ;) [B]Filipki[/B], wygląda na to, że jeszcze w tym tygodniu, albo zaraz po weekendzie majowym będzie mógł przyjechać psiak na Wasze miejsce (Zoja jedzie do domku) ;) Także wybierajcie :lol:
×
×
  • Create New...