Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Uszatka została dziś drugi raz zaszczepiona na wirusówki. Wet przy okazji na moją prośbę obejrzał brzuszek i potwierdził, że bez wątpienia jest tam blizna.
  2. Monka została dziś drugi raz zaszczepiona na wirusówki, także jest już w 99% gotowa do podróży. Pozostały 1% załatwimy jutro... pranie futra :diabloti:
  3. Sara została dziś zaszczepiona na wirusówki ;)
  4. Z racji tego, że Redzik miał tylko szczepienie na wściekliznę dzisiaj został doszczepiony na wirusówki. Zamówiłam też u weta karmę z wyższej półki dla niego: suchą (14 kg) i puszki (12 sztuk). To jest jakaś karma dla rekonwalescentów, jak ja odbiorę to dam znać dokładnie jak się nazywa :oops:
  5. Dzisiaj bianka0 była u nas w odwiedzinach i chyba udało się jej uchwycić Muszkę. Może umieści zdjęcia w wolnej chwili. Z p.Anią umówiłam się na odbiór Muszki w piątek po południu :p
  6. Jaruś został dzisiaj zaszczepiony kombajnem. Strasznie się bał. On się autentycznie trzęsie ze strachu :shake: ale teraz już będzie tylko lepiej, smakołyki pójda w ruch :p
  7. Plosiem bardzo, Rufi zakloszowany (co mu wcale nie przeszkadza): Nie wiem czy kastracja mogła mu tak natychmiast przynieść ulgę, ale Rufi jest wyraźnie ożywiony, ogon w górze (co widać na zdjęciach), już nie zwisa. Koszt kastracji to 140 zł + 15 zł dojazd do lecznicy do Stalowej Woli (1/2 kosztów).
  8. Byłabym bardzo wdzięczna za wpłacanie całości na konto hoteliku. Kuruś ma szwy wzdłuż krtani, ładnie się goją, tabletki dostaje. Niestety faktem jest, że pokasłuje, najczęściej podczas ruchu, ale zdarzyło mi się słyszeć też jak kaszle będąc w budzie. Jutro zapodam mu dawkę leku, który dostaliśmy ze schroniska do podawania w przypadku wystąpienia kaszlu. Mam nadzieję, że to pomoże :roll: Jeszcze w tym tygodniu zbadamy to picie wody :roll: Z Kurusia wesoły chłopak, chętnie wychodzi na spacerki, nie ma też problemu z powrotem do boksu. Jest bardzo grzeczny, pieszczoch z niego i łasuch :loveu: [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7299/kuruss.jpg[/IMG] [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/4049/kuruss1.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/7143/kuruss2.jpg[/IMG] [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/7305/kuruss3.jpg[/IMG]
  9. Łatek już ma szwy zdjęte i kołnierz ściągnięty :multi: Przy okazji (był w Lublinie u okulisty) zostało skontrowane leczone oczko, jest lepiej. Okulista zapisał nowe krople i mamy je używać jak skończą się te, których używamy teraz. Trzeba też będzie podawać sztuczne łzy do nawilżania oka (te akurat mamy na asortymencie hoteliku, więc nie trzeba będzie kupować). Następna kontrola za 2-3 miesiące. Jedyne co mnie martwi to skóra na brzuchu: przy USG została wygolona i od tamtej pory jest mocno zaczerwienieniona, Łatkowi wyraźnie dokucza. Na razie smaruję to maścią. Z jednej strony (smarowanej) zaczerwienienie zeszło, ale pojawiło się na drugiej stronie :roll:
  10. TZ dzisiaj był przy okazji u Bony i nie przywiózł dobrych wieści: gwóźdź wyszedł z kości i przebił tkanki :placz: Szansę na uratowanie łapy są niewielkie, kłopot w tym, że Bona jest masywna i ciężko jej będzie dać sobie radę na trzech łapach. Nie można jej przegłodzić, bo musi się jej goić rana pooperacyjna (wymaga dobrego odżywiania), a na karmie dietetycznej będzie chudła ok. pół roku... Jutro ponowna operacja łapki... Jak ją otworzą to zobaczą jak sytuacja dokładnie wygląda. Może się jeszcze ją uda uratować...
  11. No fakt, suńka jest naprawdę mała. Aż muszę ją zważyć, ale myślę, że ma ze 7 kg. Muszę porobić zdjęcia z TZem :evil_lol: Sara to super dziewczynka, można ją z powodzeniem polecić do domu z dziećmi. Miała już spotkanie z naszą Hanią i reakcja jak najbardziej pozytywna. Poza tym sunia jest bardzo łagodna i uległa, dogada się z każdym psem. Jest wesoła, dość żywa i skoczna :cool3: Musi być zawsze tam gdzie człowiek. Podczas kiedy jamniczka Figa chodzi swoimi ścieżkami, Sara właściwie cały czas trzyma się człowieka i przy każdej okazji domaga się głasków ;) Wiem, że u Anji często posikiwała. U nas nie ma takiego problemu, tzn. Sara nie zachowuje całkowicie czystości (jeszcze), ale nie zasikuje też całego boksu, czasem między spacerami jest kałużka i tyle. [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/7449/saraaz.jpg[/IMG] [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/7516/figaisara.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/1470/figausara1.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/9213/figaisara2.jpg[/IMG]
  12. Figa jest przefajniasta :loveu: Wczoraj poznała ją osobiście bianka0 więc na pewno też coś napisze od siebie :cool3: W każdym razie jamnisia jest przełagodna, zero agresji, chodzi nieco swoimi drogami, jest straszliwym łakomczuchem, dogaduje się świetnie z psami obu płci, nie jest lękliwa. Uwielbia się zakopywać pod kołdrą (sąsiadujący psiak ma do spania kosz wiklinowy z kołdrą i Figa często korzysta z tego legowiska, ba, ostatnio mało nie rozlałam konewki z wodą, bo wchodzę, pies na wybiegu a tam kołdra się rusza!!!); specjalnie dla niej wstawiłam jej psie posłanko i coś do zakopywania sie i zauważyłam, że Figa uwielbia tam przebywać, wszystkie smakołyki znosi itp. Podejrzewam też, że tam śpi. Dobrze, że jest najcieplejszym boksie wewnętrznym, bo teraz noce chłodne. [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/5624/figaa.jpg[/IMG] A tu z koleżanką, z którą przyjechała [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/7516/figaisara.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/1470/figausara1.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/9213/figaisara2.jpg[/IMG]
  13. Dzisiaj dzwoniła p.Ania, przyszła Pańcia Koki i wstępnie umówiliśmy się na piątek na odbiór suni. Mam nadzieję, że Koka będzie się ładnie goić, żeby jej pobyt u nas się nie przedłużał ;) Co do słonia i żyrafy to bardzo chętnie... tylko gdzie ja to pomieszczę :placz: Przyjeżdża sama Szczotka, czyli rozumiem, że drugi szczeniak się odnalazł?? :)
  14. Jaruś co prawda lubi sobie siedzieć w jednym miejscu (kąciku), ale dzisiaj mnie totalnie zaskoczył: poszłam obdzielać psiaki smakołykami i Jaruś jak mnie zobaczył to żywo podszedł do siatki i zaczął domagać się swojego przydziału :lol: Bardzo chętnie wziął co mu dali i poszedł na swoje miejsce chrupać. I tak kilka razy. Na smyczy niestety totalnie nie umie chodzić, zapiera się. Ale już przejawia chęć samodzielnego wyjścia z boksu, więc jest postęp :evil_lol:
  15. Red był dzisiaj na kontroli i łapka ma zostać taka jaka jest, nie ma już żadnych opatrunków ani drutowania. Tylko w najbliższym czasie nie może tej łapki forsować (np. bieganie itp.). A to będzie trudne :shake: Wet nie wziął jak zwykle nic za wizytę. Koszty na dzisiaj to tylko 30 zł (połowa kosztów przejazdu do Lublina).
  16. [quote name='Mysia_']chyba w końcu 26x10= 260 zł czyli 260 zł + 60 zł = [U][B]320 zł[/B][/U] Mam nadzieje, że dobrze liczę :evil_lol:[/quote] Dobrze :p Kuruś waży 13 kg, więc 10zł/doba. Zdjęcie oczywiście można wykorzystać. Picie wody skontrolujemy :roll: On bardzo dużo pije, ale też bardzo dużo siusia. Jeśli chodzi o samopoczucie, to czasem pochrychuje, ale tylko gdy jest w ruchu. Biega już bez smyczy po ogrodzie, bo nie ma z nim żadnego problemu. W dodatku sam wchodzi do swojego boksu :lol: A jaki zazdrośnik z niego: żaden pies nie ma prawa podejść do człowieka, kiedy on jest głaskany :p [B] Przyszło 40 zł od halbiny [/B]:loveu:
  17. Koka już po zabiegu. Wszystko poszło dobrze ;) Szczotka i Kajtek - faktycznie brzydale straszliwe :evil_lol: Jeśli chodzi o ilość psiaków na jedno miejsce, to w wyjątkowych sytuacjach przyjmujemy tzw. "dwupaki" (ostatnio przyjechały Sara i Figa na jedno miejsce), kiedyś nawet był "trzypak" (Cindi i jej dzieci Tola i Lola), ale musimy mieć pewność, że towarzystwo jest zgodne i może zamieszkać w jednym boksie, spać w jednej budzie itp. [B]Evelin[/B], może ty ze Szczotką od razu jej następcę przywieź, bo ona to nawet nie zdąży poznać u nas całego ogrodu :evil_lol:
  18. Łatuś jutro jedzie na usunięcie szwów. Wreszcie będzie mógł brykać bez kołnierza :eviltong:
  19. Muszka już nie plami, czyli jeszcze kilka dni. Myślę, że weekend będzie już spędzać w swoim domku :p
  20. Od nas do Gierałcic jest ok. 460 km, co daje w obie strony 920 km - czyli powiedzmy 280 zł. Jeśli ktoś inny byłby zainteresowany transportem na tej trasie to można się dogadać terminowo. Zamość w połowie września będzie potrzebował transportu do Krakowa, może pod koniec września też będą mieli jakąś potrzebę :roll:
  21. Rufi dobrze zniósł zabieg, jest nieco oszołomiony, zwłaszcza ogromnym kołnierzem, ale jutro na pewno będzie się czuł lepiej. Koszty zabiegu podam jutro.
  22. Trzeba będzie coś wymyśleć w związku z transportem... Wątpliwe, aby trafił się ktoś, kto będzie jechał przy okazji. Mam propozycję, aby napisać na wątku transportowym, że będzie taki transport i czy byliby chętni do dorzucenia się do paliwa. W drodze powrotnej z Mielca przyjechałaby Linda, ale przydałoby się jeszcze jakiegoś psiaka/psiaki dorzucić do tej trasy, aby koszty się rozłożyły.
  23. U Brawurki wszystko dobrze jak na razie. Na początku było jedno wielkie przerażenie obu stron, ale już jest lepiej. Brawurka ładnie chodzi na spacerki i załatwia na nich swoje potrzeby (tylko spacerek musi być długi). Do tej pory zdarzyła się jej tylko jedna wpadka w domu. Na spacerach często się płoszy (wystarczy samochód, jakiś obcy dźwięk, ludzie itp.), ale jest z dnia na dzień coraz lepiej. P. Basia specjalnie otwiera okna w domu, aby sunia przyzwyczajała się do dźwięków z ulicy. P.Basia mówiła, że Brawurka już nie odwraca głowy jak się do niej mówi i bierze co lepsze smakołyki z ręki :p Jako tako dotykać się nie daje, ale coraz swobodniej czuje się w domu. Jak rozmawiałyśmy to Brawurcia właśnie spała za plecami p.Basi :p Na początku była niespokojna, ale teraz już coraz pewniej śpi. P.Basia martwi się jedynie co będzie gdy zdarzy się sytuacja, że sunia będzie musiała zostać przez krótki czas sama w domu, bo już teraz w towarzystwie zdarza się jej podchodzić do drzwi i w nie drapać.
  24. Nie mam wieści od p.Eli, ale na pewno gdyby się coś złego działo to dałaby mi znać.
×
×
  • Create New...