-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
[IMG]http://img689.imageshack.us/img689/6595/plam10.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/2711/plam11.jpg[/IMG] Za płotem kurki ;) [IMG]http://img859.imageshack.us/img859/1059/plam12.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/908/plam13.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/3854/smaczki6.jpg[/IMG]
-
Plama wącha kwiatki ;) [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2800/plam5.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/4192/plam6.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/1796/plam7.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/2036/plam8.jpg[/IMG] [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/1294/plam9.jpg[/IMG]
-
Plamka pozdrawia wiosennie :) Linka, na której wychodzi Plama, miała pierwotnie chyba 10 m, ale porobiło się parę węzełków ;) więc się trochę skróciła. Kiedyś kupiliśmy taśmę 20 m, ale to była porażka, psy się strasznie plątały między drzewami itd. [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3730/plamv.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/4158/plam1.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/3217/plam2x.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/7536/plam3.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/8818/plam4.jpg[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Parę dni temu "wyszły" mi parówki, a chciałam i miałam chwilkę, aby podejść do Lorka, więc wzięłam saszetkę z mokrą karmą (takie kawałki z galaretką). I teraz nie wiem czy uda mi się wrócić do parówek ;) Po każdej "sesji" jestem cała upaprana, ale skutek rewelacyjny. Lorek podchodzi coraz bliżej, pewniej i coraz dłużej trwa blisko mnie. Czasem nie ucieka już, kiedy wyciągam rękę. Co byście nie zapomnieli jak olbrzymek wygląda: [IMG]http://img861.imageshack.us/img861/3492/lorekkk.jpg[/IMG] [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/5223/lorekkk1.jpg[/IMG] Nie wiem czy to robota Lorka czy Pajci, ale jabłonka (widać na zdjęciu), ma obdarty pień. Lorek często zażywa ruchu: [video=youtube;60mQW3PobDg]http://www.youtube.com/watch?v=60mQW3PobDg[/video] -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzwonił dr, Rufi gaśnie z chwili na chwilę, cierpi... trzeba podjąć decyzję dzisiaj... Dzwoniłam do Malibo, właśnie rozmawia z dr. -
Jest trochę lepiej, Kuruś żywszy i kaszle trochę mniej. Cioteczki mam pytanie, w sumie to nie chodzi mi o koszty, bo może jakiś bazarek na to zrobię, ale o to czy widzicie sens "męczyć" Kurusia. Kurusia właściwie wszyscy weci, u których był "spisali na straty". A ja chciałabym jeszcze trochę powalczyć o niego, przynajmniej mieć świadomość, że zrobiliśmy wszystko. Chciałabym pokazać go jeszcze jednemu wetowi, bardzo dobremu doktorowi z kliniki w Lublinie (teraz to się nazywa Uniwersytet Przyrodniczy, ale chodzi o akademię weterynaryjną), wg mnie jest świetnym diagnostą. Jedyne co mnie martwi, że to będzie stres dla Kurusia, kolejne badania, może znów zmiana leków itd. Ale skoro już nikt tutaj nie widzi dla niego ratunku, to może warto go pomęczyć. Z tym dr mamy bardzo dobre doświadczenie, leczy naszego innego staruszka od pół roku, z którym jeździliśmy też po różnych miejscach i dopiero ten dr ustawił mu takie leki, które mu faktycznie pomogły. Rozmawiałam wstępnie o Kurusiu, on powiedział, że trzeba koniecznie znaleźć przyczynę wodobrzusza, bo jeśli to od serca to istnieje możliwość realnej pomocy, gorzej jeśli to od wątroby, wtedy sprawa poważniejsza. Nie wiem co Wy na to... sama mam dylemat, bo z jednej strony szkoda mi Kurusia znów wozić i męczyć (będą też dodatkowe koszty), ale z drugiej strony może to być dla niego ratunek i przedłużyć mu życie.
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie jest niestety dobrze :( Lepszy stan Rufika w piątek był tylko chwilowy. Rufi cierpi, jest na środkach przeciwbólowych. Rokowania są kiepskie. Wszystko się sypie... nie wiadomo do końca czy jest to skutek zarobaczenia (glistnica może być bardziej zaawansowana niż się wydaje), czy to tylko dodatkowo go osłabiło, a powód jego stanu jest inny. Wczoraj miał ponownie robioną analizę krwi, jeden z parametrów wątrobowych się polepszył, ale ciągle utrzymuje się bardzo wysoki ALAT, który może wskazywać na nowotwór; Nie ma jak pomóc Rufikowi. Dostaje kroplówki wzmacniające, dostał też jakiś antybiotyk. Ale stan jest kiepski. Jeśli do jutra nie będzie poprawy to dr sugeruje skrócenie mu cierpienia. Będzie jeszcze dzwonił do mnie wieczorem i jutro. -
To fakt, że psiak może nadrobić straty, jeśli takowe miał. Kiedyś miałam na tymczasie malutkiego odwapnionego i głodującego szczeniaczka. Był najmniejszy z rodzeństwa, miał krzywe łapki, ale apetyt miał kosmiczny. Udało się znaleźć dla niego dom, ale mówiliśmy, że będzie raczej małym pieskiem (tak się zapowiadało, nawet wet był tego zdania, łapki malutkie itd.), a on nadrobił straty i wyrósł na psiaka wielkości labradora :)
-
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ale fajna... taka jak lubię: skromna i elegancka :) Mnie byście nie poznały na moim ślubie, hihi. Sama się ledwo poznaję na zdjęciach ;) Ciągnąc temat obrączek zdaje się z wątku Magdy, to mieliśmy cyrki, bo zamówiliśmy długi czas przed ślubem, ale jubiler się nie spieszył, były cyrki, bo było dwa tygodnie do ślubu, a my nadal nie mieliśmy obrączek! Pojechaliśmy gdzie indziej i zamówiliśmy w u innego i tam nam zrobili ekspresowo... ale co się stresu najedliśmy to nasze. A obrączki nosimy, ja mam na sobie non stop, jak sprzątam u psów nawet lub gdy się kąpię, zapominam o niej zupełnie. Fajnie tak, bo jak jestem np. w sklepie, to mam napisane "ZAJĘTA" i nikt mnie nie zaczepia :D -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufi czuje się lepiej, ale najbliższe dni są decydujące. Wszystko wskazuje na razie, że powodem jego osłabienia są robaki. Bardzo dobrze reaguje na kroplówki i nic innego na razie nie dostaje. Odrobaczenie będzie trwało 3 dni (Aniprazol), dzisiaj dostał pierwszą dawkę. Ma zrywy i nagłe spadki energii, dr mówi, że to jest bardzo charakterystyczne dla organizmu zaatakowanego przez pasożyty. Także miejmy nadzieję, że to faktycznie chodzi tylko o robale i uda się je wyeksmitować z organizmu Rufcia. Mam dzwonić w niedzielę i od tego jaki będzie stan Rufiego będzie zależało czy będziemy go w niedzielę odbierąć czy poczekamy jeszcze parę dni. Rozmawiałam długo o odrobaczaniu psiaków w hotelu i dr powiedział, że przy takim skupisku zwierząt dobrze będzie odrobaczać wszystko co trzy miesiące dobrym środkiem. Jeśli któryś pies po odrobaczeniu będzie miał w kale robaki, to odrobaczenie trzeba powtórzyć po 2 tygodniach. Nie ma niestety złotego środka, bo nowy pies może nawet na łapach przynieść robale zanim zdążymy go odrobaczyć. Polecane środki to Aniprazol, ale to bardzo drogi lek. Poza tym Drontal Plus i chyba Caniquantel (o ile coś nie przekręciłam). W każdym razie mamy obiecane, że będziemy mogli regularnie zamawiać hurtowe ilości odpowiedników Drontala (te same składniki) po bardzo fajnej cenie. Chodzi o Zipyran i jeszcze jakiś inny lek, ale nie zapamiętałam. U nas na jedno odrobaczenie idzie ok. 50 tabletek... -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Z oczkami niby lepiej, śpiochów nie ma... ale poczekamy czy nie wrócą. Na razie zakrapiam cały czas. Dzisiaj natknęłam się na kał: śluz z krwią w okolicy, gdzie Jara przykucała i obawiam się, że to jej. Muszę się jutro przyjrzeć dokładnie czym się załatwia. Już wstępnie rozmawiałam o Jarej z dr który leczy Rufika i jak znów się jakieś cyrki będą dziać to zawozimy Jarą na kliniki i tam będą się martwić. Dr lubi takie ciekawe "przypadki". -
Pręgowana podlaska sunia JESSY - była bezdomna, ale ZNALAZŁA DOMEK :)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dzięki bico jeszcze raz i trzymam kciuki! :) -
Wystawiłam kolejne wyróżnione allegro dla kawalera z nowymi fotkami i nową miniaturką... może w końcu zadziała...
-
Bezdomny LIROJ z Mielca - może już płakać tylko ze szczęśćia. MA DOM !!!
Murka replied to bianka0's topic in Już w nowym domu
Z czystością jest ok. Zdarzyło się mu się ze dwa razy podsikać (w tym raz zaraz po przyjechaniu z lecznicy), ale to kwestia zaobserwowania, że się wierci i wypuszczenia wtedy na zewnątrz, po prostu nie wiedzieliśmy o co mu chodzi. O kupce nie ma mowy. Generalnie jest grzeczny, tylko czujny i szczekliwy :) Wstępnie jest pani zainteresowana adopcją Liroja, tzn. nie widziała go jeszcze, ale miała trzy jamniki i odezwała się w sprawie adopcji Samby. Poinformowałam, że Samby już nie ma, ale jest inny fajny jamnikowaty piesek. Ma przyjechać zobaczyć (jest z Janowa Lub.), wtedy zobaczymy co i jak. -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
My stosowaliśmy Cestal Plus, ale dr z Lublina powiedział, że to słaby środek i polecił mi jakieś trzy inne środki na robale i może mi zamówić, wieczorem będę z nim rozmawiać to zapytam o koszty i o jak najlepszy sposób zabezpieczenia się przed takimi sytuacjami. O tym aby przyjeżdżały do nas psy świeżo po odrobaczeniu można zapomnieć. Zawsze odrobaczam każdego psa zaraz po przyjeździe i dodatkowo co kilka miesięcy cały inwentarz jednocześnie. Rufi był odrobaczany dokładnie 13 stycznia, więc trzy miesiące temu, nie dwa jak pisałam wcześniej. Bedę chyba teraz odrobaczać co trzy miesiące wszystkie psiaki, nie co 5-6 jak do tej pory. Zapytam dr jak najlepiej. Aha, odnośnie wyników to poza robakami niestety poleciały parametry wątrobowe m.in. Wieczorem będę dzwonić do dr, bo teraz ma transfuzję krwi i jakieś poważne zabiegi, to się wywiem o wszystko. -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli glistnica jest zaawansowana to niestety może prowadzić nawet do śmierci zwierzęcia. Tak się stało z Gają, szczeniaczkiem z Zamościa, który był u nas parę miesięcy temu. Była dwa razy odrobaczana i nic. Sunia gasła z dnia na dzień. W kale ani wymiotach nie było robaków, ale potem na sekcji okazało się, że cała jama brzuszna była zarobaczona na maksa :( Słabiutki organizm nie poradził sobie. -
W środę nagrałam dwa filmiki, abyście zobaczyli jak wygląda kaszel Kurusia: [video=youtube;jMr99F5g2o8]http://www.youtube.com/watch?v=jMr99F5g2o8[/video] [video=youtube;TWYqvwH_Z2w]http://www.youtube.com/watch?v=TWYqvwH_Z2w[/video] Furosemid najwyraźniej Kurusiowi pomaga, bo stał się ciut bardziej ruchliwy. Ale to już nie jest to co wcześniej. Nasza wetka mówiła, że trzeba obserwować; jeśli Kuruś nie będzie mógł się położyć to znaczy, że woda zaczęła podchodzić do klatki piersiowej i wtedy już nie ma ratunku, trzeba humanitarnie pomóc Kurusiowi przekroczyć Tęczowy Most.
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Tytuł zmieniłam, ale tylko w pierwszym poście go widać... Jak przyszły do domu psy po kastracji w środę wieczorem, to Maja momentalnie zrobiła wieelką kałużę na korytarzu. Od tamtej pory spokój, więc mam nadzieję, że przyzwyczai się do takich różnych zmian w psim inwentarzu. Nie będzie miała wyjścia ;) -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wyniki radiologii NIE potwierdziły guzów!!! Natomiast Rufi zwymiotował glistę... Więc istnieje możliwość, że jego obecny stan jest skutkiem robaków. Rufi był odrobaczany 2 miesiące temu, ale wg weta mógł nawet tydzień po odrobaczeniu złapać glistnicę, która w słabym organizmie błyskawicznie nabrała mocy. Rufi uwielbia grzebać w śmieciach i zżerać śmieci, więc jest bardziej podatny na takie sprawy. Miejmy nadzieję, że to tylko to. Rufi zostanie podłączony pod kroplówkę i solidnie odrobaczony. Jeśli jego stan się ustabilizuje, to w niedzielę byłby do odebrania. A nas czeka ponowne odrobaczanie całego inwentarza, no i siebie oczywiście (bo my wraz z Hanią też się odrobaczamy wraz z psiakami, taka praca). -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rano dzwonił dr z Lublina, wszystkie wyniki są FATALNE. RTG wykazało prawdopodobne guzy nowotworowe rozłożone w różnych częściach jamy brzusznej, m.in. na śledzionie. Ma być potwierdzenie z radiologii czy to faktycznie nowotwór. Rufi podobno teraz czuje się ciut lepiej po kroplówkach, jest solidnie wypłukany, przeszedł się nawet na krótki spacer i wysikał. Ale to tylko chwilowa poprawa i jeśli guzy się potwierdzą trzeba będzie podjąć decyzję..... -
Nie taki znów charakterny na szczęście. Straszliwy z niego przytulak. No i bardzo mu się podoba w domu :) [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/7519/tomcioo.jpg[/IMG] [IMG]http://img541.imageshack.us/img541/6840/tomcioo1.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/555/tomcioo2.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/605/tomcioo3.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/143/tomcioo4.jpg[/IMG]
-
Bezdomny LIROJ z Mielca - może już płakać tylko ze szczęśćia. MA DOM !!!
Murka replied to bianka0's topic in Już w nowym domu
Kołnierz kołnierzem, ale i tak mu się podoba w domu :) [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/4185/lirojj.jpg[/IMG] [IMG]http://img852.imageshack.us/img852/4333/lirojj1.jpg[/IMG] I co najważniejsze ładnie się goi [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/9223/lirojj2.jpg[/IMG] -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Takie toto ruchliwe, że ciężko jej zdjęcia zrobić :) [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/2152/balb5.jpg[/IMG] [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/3158/balb6.jpg[/IMG] A tak sobie mieszka: [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/8576/balb8.jpg[/IMG] I jeszcze filmik, który pokazuje jak Balbinka świetnie sobie radzi: [video=youtube;VyGKapf6HvQ]http://www.youtube.com/watch?v=VyGKapf6HvQ[/video] -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Balbinka ma się świetnie, jest radosna i chyba mnie poznała :) Szczekliwe się toto faktycznie zrobiło, co zobaczy na spacerze innego psa to dziamgot się włącza ;) Ale jest przekochana, nadal malutka i niewiele się zmieniła. Akurat była tam osoba, która sprawowała nadzór nad psiakami (chyba studentka) i powiedziała, że Balbinka to jej ulubienica :) Pytała czy to prawda, że Balbinka jest do adopcji, potwierdziłam. Mam nadzieję, że ta informacja rozejdzie się po studentach i może w ten sposób znajdzie się dla niej domek. Zawsze to jakaś szansa. Zostawiliśmy 20 kg karmy (puszki i suche: pół na pół) oraz witaminki z wapniem i fosforem. A oto i nasza Balbinka :) [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/1761/balb.jpg[/IMG] Od razu po wyjściu z budynku siku [IMG]http://img852.imageshack.us/img852/1043/balb1.jpg[/IMG] I koopa... ;) [IMG]http://img852.imageshack.us/img852/7333/balb2.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/3011/balb3.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/8194/balb4.jpg[/IMG]