Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Frajda pojechała dzisiaj do domku :D
  2. Plama ma koleżankę "po fachu", dzisiaj przyjechała do nas piękna Zoja: [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/2734/zoja6.jpg[/IMG] A o Plamkę nikt nie pyta :( Nadal wielbi kurki za płotem, zamiera i "poluje" na nie przez płot ;) Jakby płota nie było, to chyba kilka sekund i wszystkie by poległy... Ciekawe jak Zoja, ale śmiem podejrzewać, że będzie podobnie ;)
  3. Brodzenie po wodzie, to jest to co lubię! [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/2457/zoja7.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/6978/zoja8.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/1515/zoja9.jpg[/IMG]
  4. Ciekawe kto tu mieszka? [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/9120/zoja10.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/1676/zoja11.jpg[/IMG] [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/6438/zoja4.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/1546/zoja5.jpg[/IMG] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/2734/zoja6.jpg[/IMG]
  5. Zoja już u nas :) Sunia jest przepiękna! Jest bardzo ciekawska, nieśmiała raczej nie jest ;) Od pierwszego zapoznania psy ustawia ;) Na razie zero agresji. Jest bardzo pro-ludzka, uwielbia kontakt z człowiekiem, głaski itd. Miała mieć szlaban na spacery z powodu odrobaczenia, ale stwierdziliśmy, że i tak będzie przez najbliższe kilka dni wychodzić na lince, więc będziemy kontrolować koopkanie i od razu zbierać - na to samo wyjdzie, a sunia będzie mieć trochę radości. Na razie robi koopki na wpół rzadkie, więc pewnie ma jakieś towarzystwo. W dodatku jest bardzo chudziutka. I tak za ok. 3 tygodnie będę odrobaczać wszystkie psiaki, nawet jakby coś się przedostało. Podałam jej już tablety na odrobaczenie oraz środek na pchły/kleszcze, bo bardzo się drapie i w książeczce nie widzę, żeby coś dostawała. Środek na pchły gratis, bo z darów :) Na razie dziewczynka grzeczna, tylko śpiewająca trochę ;) Apetyt ma, wsuwa Ariona aż miło patrzeć. Zero stresu. Śmierdzi potfornie ;) Parę fotek z pierwszego spaceru po ogrodzie. [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/6100/zoja3.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/6342/zoja12.jpg[/IMG] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/8586/zojad.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/5936/zoja2.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/7681/zoja1.jpg[/IMG]
  6. To jest ten domek o którym pisała wcześniej Basia. Dom z ogrodem, Gizmok byłby gdzie by chciał - w domu lub w ogrodzie. Pani podała do siebie namiary. Nad transportem będziemy myśleć potem... Kogoś z Ostródy trzeba by znaleźć.
  7. Jessy już je :) W sumie dopiero od wczoraj zjadła bez wybrzydzania :) Poza tym sunia jest grzeczna, powoli zaczyna się otwierać, zaczyna się bawić. Zgryzła córce słuchawki, ale pani powiedziała, że to nic, niech sobie pilnuje ;) Jedyny problem to spacery: Jessy panicznie boi się grupek ludzi, w ogóle ludzi, a mężczyzn to już całkiem. Wyrywa się wówczas, kuli, chowa itd. Pani mówi, że nadal starają się wychodzić w spokojne pory i spokojne miejsca. Jest już postęp, bo w spokojnych miejscach jest rozluźniona, a kiedy nadchodzą ludzie to czasami robi siad na trawniku i wystarczy przeczekać. Boi się też gości w domu. Ale pani mówi, że dadzą radę, najważniejsze że już je :) i że jest zupełnie pozbawiona agresji do innych zwierząt. Osobiście mnie dziwi to, że ona się tak boi obcych ludzi, bo u nas nie było z tym problemu, łasiła się i przytulała nawet do zupełnie obcych. Ale może to dlatego, że była na swoim terenie i czuła się pewnie. Tych spacerów po mieście trochę się bałam, bo ona chyba nigdy nie miała z tym do czynienia. Myślę, że z czasem się przyzwyczai. Jak do nas trafiła to też był wypłoch :) Najważniejsze, że Państwo się nie zniechęcają :)
  8. [COLOR=red][B]Szukamy osoby do wizyty przedadopcyjnej: Wynki / Łukta powiat ostródzki[/B][/COLOR].
  9. Jutro TZ będzie w Lublinie to zajrzy do Marcelka i porobi mu zdjęcia :) Rozmawiałam z p.Renatą, Marcelek ma się dobrze i od czasu kiedy do niej przyjechał nic nie zbroił, jest bardzo grzeczny i nie sprawia żadnych problemów. Jedyny minus to wizyty u weterynarza - tam trzeba zakładać kaganiec ;) Na szczęście Marcelek nie choruje, więc wizyty u weta tylko przy okazji szczepień profilaktycznych. No i troszkę boi się jazdy samochodem - pewnie boi się, że znów zmieni miejsce zamieszkania... a jak ktoś inny bierze smycz do ręki to się niepokoi - musi to być p.Renata. P. Renata przyznała, że rozpieściła go trochę, ale mowi, że jest tak grzeczny, że nie ma potrzeby wprowadzać jakichś restrykcyjnych zasad :)
  10. Fajnie, że jest poprawa :) Myślę, że jakby to były robaki to leki by nie pomogły. A 11 kg to wg mnie bardzo dużo! Nie pamiętam czy go ważyliśmy, ale tak na oko to był mu wówczas dała ze 7 kg. Na pewno nie ważył dużo, np. 10 kg, bo czasem się go nosiło na rękach i dałoby się to odczuć :)
  11. Mam nadzieję, że ktoś pokocha Lizę mimo jej problemów... Ona jest strasznie kochana. Myślę, że leki można by spróbować odstawić i obserwować sunię. U nas Liza nie jest na oku 24/h więc się nie da :(
  12. Kaszel niestety nie mija, a nawet nasila się. Kontaktowałam się dzisiaj z dr z Lublina, zalecił dzisiaj na próbę odstawić go od picia wody na 4 godziny, wcześniej podać dodatkowy Furosemid i Encorton. Wieczorem był znacznie żywszy mimo, że kaszel go trochę jeszcze męczył. Dr twierdzi, że Kuruś zalewa sobie wodą płuca i stąd ten kaszel. Faktycznie on bardzo dużo pije. Musimy mu ograniczać wodę i zobaczymy. Trochę to będzie kłopotliwe, bo na ogrodzie jest ciek wodny - Kuruś będzie musiał wychodzić na smyczy. W domu mamy mu ograniczać wodę i podawać małymi porcjami, nie może wypić dziennie więcej wody niż 1 litr. Do tego dodatkowy Furosemid. Trzeba trochę odwodnić Kurusia. Jutro będzie pierwszy dzień takiej terapii i zobaczymy jak się będzie czuł.
  13. Na razie nie mam nowych fotek Belli. Jak pierwsza seria ogłoszeń nie da skutku, to porobimy nowe :) Bella niestety nadal ma problemy z zachowaniem czystości, musi często wychodzić, ale nawet wtedy nie ma gwarancji, że nie będzie koo zaraz po spacerze :( Na pewno z czasem się nauczy, ale potrzebny wyrozumiały domek... Wkleiłam w pierwszy post ostatnie rozliczenie Belli z wątku Liroja :)
  14. [quote name='Basia1968']Kasiu przekierowałam do Ciebie meile.[/QUOTE] [B]Basiu[/B], ale oni wiedzą o wizycie? Mamy szukać osoby do wizyty? I co potem z transportem? To drugi koniec Polski...
  15. Musimy poczekać minimum do końca czerwca...
  16. Jeszcze dwa w zieleni :) [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/6213/ronal5.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/719/ronal6.jpg[/IMG]
  17. Ronaldzik melduje, że pożarł już całą tubkę Uro-petu. Robimy analizę moczu? [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/7545/ronal.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/3788/ronal1.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/7598/ronal2.jpg[/IMG] [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/8002/ronal3.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6366/ronal4.jpg[/IMG] A tu umizgi Ronaldzika ;) [video=youtube;vWe2jcy_7ro]http://www.youtube.com/watch?v=vWe2jcy_7ro[/video]
  18. Ludzie coś nie lubią szorściaków... :(
  19. Ostatnio się trochę zapuściłam z adopcje.org. Muszę przysiąść i wszystko zaktualizować. Ale ostatnio mam wrażenie, że portal trochę podupadł w popularności, zero odzewu stamtąd.
  20. bianka0 ma jamników pod dostatkiem, wystarczy dla każdego :D Do mnie pisze Olga z Lublina, jej sąsiad chce adoptować Falcorka. Dostałam już tel. i przesłałam biance0. W razie co mamy sunię do zawiezienia do Lublina (Frajda) więc gdyby domek okazał się ok przez telefon to możnaby wziąć Falcorka i zobaczyć ten domek na żywo, a koszty by się rozłożyły na pół.
  21. [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/9683/balbinkaa5.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/5117/balbinkaa6.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/4513/balbinkaa7.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/4285/balbinkaa8.jpg[/IMG]
  22. Do mnie w sprawie Balbinki nikt nie dzwonił :( W przyszłym tygodniu, gdzieś pod koniec, planujemy sterylkę. Suni błyskawicznie odrasta sierstka na operowanej łapce. A poza tym muszę ją pochwalić, bo trochę obawialiśmy się, że po odklatkowaniu poprzestawia nam cały dom (z łazienką na czele), a tymczasem ona jest super grzeczniutka, tylko foczkę pozbawiła jednego oczka, ale po to foczka jest :) Z czystością super. Zresztą zobaczcie sami jaki aniołek :) I... najbardziej lubi się przytulać :) [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/9021/balbinkaa.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/3317/balbinkaa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/2648/balbinkaa2.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/9540/balbinkaa3.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/8208/balbinkaa4.jpg[/IMG]
  23. Szwy zostały dzisiaj zdjęte, Macho odkołnierzowany i przeniesiony do swojego poprzedniego dużego boksu. Chyba nie muszę mówić jaki jest happy :) Teraz tylko domek potrzebny...
  24. A wet nie sugerował, żeby Łatka odrobaczyć? To chyba najczęstszy powód krwi w kale (takie kapki są wtedy). Mogą się wówczas pojawić także wymioty i osowiałość. Kiedyś mieliśmy potwornie zarobaczoną sunię (miała m.in. krew w kale, ale robaki było widać dopiero pod mikroskopem) i dostawała wraz z lekami na odrobaczenie tabletki przeciwkrwotoczne. Najlepszy na odrobaczenie jest Aniprazol. Może zróbcie analizę kału? Trzymam kciuki za zdrowie Łaciastego :loveu: Ps. 11 kg :crazyeye:
  25. Ojej... Nawet nie chcę sobie wyobrażać jak się teraz czuje Basia... Trzymajcie się...
×
×
  • Create New...