Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Chcieliśmy dzisiaj zrobić ładne zdjątka Ledzie i sami zobaczcie ;) [video=youtube;zJpMODedwNg]http://www.youtube.com/watch?v=zJpMODedwNg[/video] Coś tam się w końcu udało zrobić... trochę tych fotek będzie :) [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/7882/lediv.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/4094/led1en.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/5955/led2p.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/6788/led3b.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/7982/led5y.jpg[/IMG]
  2. O, super! Zaraz wyślę namiary na p.Ewę :) P.Ewa przesłała mi zdjęcia swojego stadka (dwa koty i dwa kolaki), jak się zgodzi to wstawię :) Daisy była dziś osłuchiwana przez weta, w serduchu nie ma szmerów, ale jest dudnienie... No i w oskrzelach coś tam się pojawiło. Sunia dostała antybiotyk i zalecenie podawania Fortekoru na serce. Ona często na ogrodzie leży na ziemi i płytkach przed drzwiami wejściowymi, może to przeziębienie z tego. [B]Bardzo chciałam podziękować holly101 za podarowanie Daisy preparatu na stawy bardzo dobrej jakości (Arthroflex) [/B]:loveu:
  3. Falcorek już po zabiegu, czuje się dobrze i nawet nie panikuje z powodu kołnierza ;)
  4. Wyjazdy za granicę i brak porozumienia z mężem, który się psiakami opiekował (bo tam był jeszcze drugi collie)... Do nas wróciła też inna sunia po 1,5 roku po adopcji, a właściwie cudem ją odnaleźliśmy, bo babsztyl oddał ją do schronu i kłamał, że zginęła (jak odkryliśmy, że już suni u niej nie ma)... Została już z nami, bo to był drugi jej powrót z adopcji, najwyraźniej sama sobie dom wybrała;) [B]holly:crazyeye:[/B], dziękuję!!!! :loveu::loveu::loveu:
  5. Ta pani co mi napisała maila okazało się, że była spod Krakowa i myślała, że Maksio jest w Krakowie. Jak napisałam, że Maksio jest pod Janowem to więcej się nie odezwała :( Sponsorka Maksia poinformowała mnie, że będzie sprawdzać ew. dom dla psiaka, który sama przez przypadek znalazła. Czekam na info jak na szpilkach...
  6. Chodzi o starszą sunię collie Daisy, która wróciła do nas prawie rok po adopcji :( Strasznie ją tam upaśli i sunia troszkę kuleje na przednią łapkę. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/194584-DAISY-starsza-sunia-SHELTIE-LUB-COLLIE-Z-TATUA%C5%BBEM-ZN%C3%93W-BEZDOMNA-%28"]http://www.dogomania.pl/threads/194584-DAISY-starsza-sunia-SHELTIE-LUB-COLLIE-Z-TATUA%C5%BBEM-ZN%C3%93W-BEZDOMNA-([/URL]
  7. Koszty wścieklizny to 18 zł + 8,30 zł koszty dojazdu weta (25 zł podzielone na trzy szczepione psiaki), poniżej rachunek zbiorczy i rozpiska go dotycząca: [URL]http://img835.imageshack.us/img835/7895/rachunekl.jpg[/URL] [URL]http://img220.imageshack.us/img220/2636/rozpiska.jpg[/URL]
  8. Mamy chyba domek dla Daisy. Zgłosiła się dzisiaj pani spod Warszawy, zawsze miała collie "z odzysku", obecnie ma dwa, oba chore, jeden niewidomy z padaczką 17-latek, drugi ma chore serducho. Dom z ogrodem. Jedyny problem taki, że Daisy musiałaby poczekać ok. 3 tygodnie, bo aktualnie trwa remont domu, jest dużo zamieszania i pani nie chce dodatkowo stresować suni. [COLOR=red][B]Potrzebna natomiast jest osoba do wizyty: Józefów k. Otwocka.[/B][/COLOR] Znacie kogoś??? Daisy nam niestety ostatnio trochę pokasłuje i obawiam się, że to sprawa sercowa. Jutro prawdopodobnie ją wet osłucha.
  9. Napiszę takie suche informacje: Ben nie nadaje się do mieszkania w bloku, musi mieć ogród do biegania. W mieszkaniu na pewno sprawiałby bardzo dużo problemów. Jest bardzo żywym, wesołym psiakiem, uwielbiającym bieganie i zabawy z innymi psami. Jest z niego bardzo czujny, świetny stróż. Nie jest agresywny, ale wobec obcych jest bardzo nieufny , nie daje się przekonać nawet jedzeniem (nie weźmie od obcej osoby, nie pozwala się dotknąć, ani pogłaskać). Potrzebuje chwili czasu aby się przekonać. Wobec "swoich" jest bardzo łagodny, milusiński, towarzyski, przytulaśny, nie przejawia grama agresji, pozwala ze sobą zrobić wszystko. Jest podatny na szkolenie, jest łakomczuchem co ułatwia sprawę. Jeśli ktoś chciałby, aby Ben mieszkał w domu, to musiałby go częęęsto wypuszczać, bo Ben robi dziennie ok. 20 koop ;) No i sikaaa duuużoo.
  10. [quote name='ladySwallow']Z radością chciałam poinformować zainteresowanych losem gryzionej astki, Lalki, że po kilkutygodniowym pobycie na osobnym wybiegu, w izolacji od innych psów, sunia za kilka dni jedzie do własnego domu :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-bWCcegTHp3s/Tl5AjtqQ08I/AAAAAAAAAYo/_EGz-FC-k58/s576/IMG_7575.JPG[/IMG] [/QUOTE] Jakbyście mieli jakiś nadmiar domków ;) To u nas jest baaardzo podobna astkowata sunia: [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/9570/marguska2.jpg[/IMG]
  11. No to zobaczymy jak będzie z naszym kotem, on się pogonić nie da :diabloti: No chyba, że Leda będzie naprawdę agresywna to wtedy będziemy kombinować czy da się ją izolować od kota itd. Jeśli uznamy, że ryzyko jest zbyt duże, to Leda będzie musiała czekać na domek w boksie. Ale zobaczymy, bo jak zobaczyła kota przez płotek to jakoś się nie pieniła ;) Jutro jak pogoda i czas pozwolą to zrobimy ładne zdjęcia, bo sunia się już całkiem odstresowała, najchętniej by się nie odklejała ode mnie ;)
  12. Karmę wczoraj odebrałam z lecznicy :) Kosztowała tak jak było mówione 180 zł. Poniżej rachunek zbiorczy oraz rozpiska jego dotycząca (karma dla Mary to pierwsza pozycja): [URL]http://img835.imageshack.us/img835/7895/rachunekl.jpg[/URL] [URL]http://img220.imageshack.us/img220/2636/rozpiska.jpg[/URL] Łatka chyba faktycznie porasta :) A Marcia ostatnio ma manię rozkładania wszystkiego na czynniki pierwsze, znosi do boksu różne patyki, gałęzie, śmieci przy tym niemiłosiernie :) Nawet kępki trawy wyrywa i rozdrabnia. Cioteczki mam pytanie: z racji tego, że Mara bierze teraz bogatszy preparat i myślę, że Artoflex nie będzie jej już potrzebny, to mogę go odkupić dla innego pieska, który jest u nas w hoteliku? Jest tam jeszcze ok. 2/3 płynu w butelce. Odliczę Wam od hotelowania czy innych kosztów (na jedno wyjdzie), tylko dajcie znać ile :)
  13. Ja też się cieszę :) Ale będzie cisza w domu :diabloti: Ciekawe czy z Olsztyna będzie go słychać :diabloti: Jutro ok. 11.00 jesteśmy umówieni na zabieg. Mam nadzieję, że wszystko odbędzie się bez problemu.
  14. Uf, dobrze, że wszystko ok :) Już się bałam, że Tomcio przegryzł kabel do komputera ;) To od razu końcowe rozliczenie Tomcia (aliczek wpłaciła 150 zł!): [B]Stan konta na 28 sierpień wynosił -261,10 zł Wpłaty:[/B] 300 zł Filipki 150 zł aliczek [B]Razem: 188,90 zł[/B] [B]Koszty: 102 zł hotelowanie[/B] (29.08-09.09.11) 188,90 zł - 102 zł = 86,90 zł [COLOR=red][B]Pozostałość po hotelowaniu Tomcia wynosi +86,90 zł.[/B][/COLOR]
  15. No właśnie nie wiem czy dam radę z tym gotowanym, bo na zapas ugotować się nie da, a codziennie nie dam rady. Muszę sobie jakoś metodę wypracować, żeby choć na 2-3 dni się dało. Jak mi się nie uda, to będę jednak musiała kupić suche. W każdym razie od dzisiaj Jarcia jest już na diecie :) Wczoraj Jarkę wykąpałam w tym specjalnym szamponie. Około soboty powtórka. Na szczęście Jarka lubi wodę i przy kąpieli nie protestuje prawie wcale :) Gorzej z czyszczeniem uszu, ale dajemy radę. Kropelki też zakraplam, ale obiegać się trzeba. Dobrze, że to tylko przez 5 dni :) Teraz trochę finansów: Tobradex kosztował [B]22 zł[/B], cena jest na opakowaniu (paragon się wziął i zgubił): [URL]http://img98.imageshack.us/img98/217/jaratobradex.jpg[/URL] [URL]http://img820.imageshack.us/img820/5062/jaratobradex1.jpg[/URL] Szampon Sebovet Dry kosztował [B]18 zł[/B], poniżej rachunek zbiorczy i rozpiska do niego (szampon na samym dole): [URL]http://img835.imageshack.us/img835/7895/rachunekl.jpg[/URL] [URL]http://img220.imageshack.us/img220/2636/rozpiska.jpg[/URL] [B]Ra_dunia wpłaciła dla Jarej 50 zł[/B], dziękuję bardzo!
  16. [quote name='Randa']A Pajcia z Lorim jeszcze się koleguje?[/QUOTE] A jakże by inaczej :) Choć wczoraj widziałam jak się Lorek Pajci postawił i jej trochę przytarł uszu ;) Dokucza mu czasami troszkę to się jej należało :)
  17. Dziękuję bardzo :) Groszek został wczoraj gruntownie wyprany :) Jest teraz duużo milej go głaskać i przytulać ;) Nadal jest bezproblemowy w obsłudze, czystość perfekt, na smyczy super, agresji do ludzi zero, psiakom się odszczekuje, ale bez zajadłości, bardziej dla zasady, sam nie zaczepia. Co mnie najbardziej zadziwia jest bardzo mało szczekliwy... ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, może się jeszcze rozkręci ;) Tutaj jest rachunek zbiorczy za m.in. szczepienie Groszka: [URL]http://img835.imageshack.us/img835/7895/rachunekl.jpg[/URL] A tu jest rozpiska: 18 zł wścieklizna + 24 zł wirusówki + dojazd weta 8,30 zł (25 zł : na trzy psy, które były szczepione), razem: [B]50,30 zł[/B] [URL]http://img220.imageshack.us/img220/2636/rozpiska.jpg[/URL]
  18. Nic dziwnego, że nie trzyma do spaceru potrzeb, skoro większość życia spędziła w schronisku. Ale nauczy się na pewno :) Będziemy ją na razie częściej wyprowadzać, żeby miała jak najwięcej możliwości załatwić się na trawce. A co do suczek, to nie zauważyłam jakiejś szczególnej nienawiści, traktuje je tak samo jak psy-samce. A jak zachowuje się wobec kotów? Próbuje zjeść czy tylko goni? Bo planujemy Ledę do domu przenosić, a w domu jest kot:) Leda jest już radosna, biega od dzisiaj bez smyczy... właściwie nie biega, a szaleje :) Na razie pilnuje mnie jak oka w głowie, jak wchodzę do jakiegoś boksu to czeka pod bramką i wypatruje :)
  19. Wydaje mi się, że na miejscu dadzą sobie chłopaki radę. Wet mówił też o tym, że można ten guzek wymrażać, ale to trzeba by jechać do Lublina, nie wiem czy w Stalowej Woli Beatka ma sprzęt do tego. A w ogóle to Falcorek waży 9,60 kg!!!
  20. Pewnie różnica zdań co do tego kto ma rządzić ;) Leda nie jest agresywna wobec innych psów, ale jasno pokazuje, że nie życzy sobie poufałości. Ona kocha ludzi i jest też bardzo zazdrosna (kiedy ją głaszczę każdy próbujący się do mnie zbliżyć pies jest zwarczony ;) ). Jest coraz bardziej radosna i wesoła. Z czystością na razie jest różnie, ale myślę, że kwestia czasu i się to ureguluje, Leda musi załapać rytm spacerów.
  21. Falcorek już po toalecie pupci, wszystko wyczyszczone, zapuszczony antybiotyk i w zastrzyku też Falcorek dostał antybiotyk. Ten guzek widoczny na zdjęciu jest do wycięcia, to nowotwór, będzie rósł :(
  22. Jara ma dodatkowo zapalenie uszu - to jest powiązane z zapaleniem spojówek. Co do karmy to mamy alternatywę: gotować. I chyba ku temu się skłonimy... Póki co takie są zalecenia: 1. Kąpiel 3 razy w tygodniu w szamponie dermatologicznym Sebovet Dry 2. Czyścić uszy codziennie przez 7 dni, potem zakraplać maść Panolog. 3. Zakraplać oczy 5 razy dziennie przez 5 dni kroplami Tobradex. 4. Dieta: sucha karma hypoalergiczna z wyższej półki lub gotowanie: ryż lub ziemniaki + warzywa + wieprzowina + olej słonecznikowy 35ml/dzień + sól (1 malutka łyżeczka na 1 kg). 5. Przez 4 tygodnie diety podawać także witaminy, najlepiej Salvikal. W przyszły poniedziałek wizyta kontrolna. Na razie wrzucę fakturę z wczoraj (95 zł, w tym wizyta, badanie, płyn do czyszczenia uszu i Panolog): [URL]http://img59.imageshack.us/img59/4826/jarafaktura.jpg[/URL] A tu wyniki krwi (hepatologia): [URL="http://desmond.imageshack.us/Himg59/scaled.php?server=59&filename=jarafaktura.jpg&res=medium"][/URL][URL]http://img148.imageshack.us/img148/9913/jarawyniki.jpg[/URL] Z bazarku jest dla Jarci 77,90 zł :)
  23. I trochę mniej czarna ;)
  24. Z mojego bazarku dla Romcia jest 77,90 zł :) Cisza w sprawie Romcia... dziś byli panowie z naszej okolicy, pokazałam im Romcia, niby warunki dobre (ogrodzony teren, boks, wypuszczanie na ogród itd.), ale trochę zniechęciły ich procedury adopcyjne. No cóż, adopcja psa to nie obowiązek... Doszczepiliśmy dzisiaj Romcia na wściekliznę.
  25. To faktycznie dobry preparat - a jak wygląda cenowo? Kurusiowi na razie służy Mielosan (powiedziałabym, że nawet lepiej niż ten poprzedni sterydowy preparat), więc chyba nie ma co zmieniać.
×
×
  • Create New...