Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35709
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Z bazarku Jeleny uzbierało się 100 zł i przekazuję to na konto Jarci - dziękuję bardzo :D Dziękuję też kaskadaffik za wpłatę z bazarku 20 zł - też dla Jarci :D Ech, czy ta Jarka znajdzie kiedyś dom? :(
  2. Czarek robi furorę w Krakowie :) Miałam jeszcze jeden telefon, ale pani trochę odległość zmartwiła; szuka pieska dla starszych osób i zależy jej, aby był to psiak bezproblemowy, łagodny itd. Odradziłam jej Czarka, bo to żywiołek, proponowałam Cypiska. Pani ma się zastanowić i dać znać jutro, możliwe, że po prostu pójdą do schroniska (mówiłam jej, że jeśli chcą psiaka poznać osobiście przed adopcją to jest najlepsza opcja).
  3. Mam nadzieję, że z Krakowem nie będzie takiego problemu. Martwi mnie ta Laskowa, szkoda stracić ew. dobry dom:( Może Cypisek by się też załapał... A aisaK nie działa w jakiejś fFundacji/organizacji? Może w necie można by znaleźć.. A może Ulka ma telefon do niej? A Czaruś będzie dziś lub jutro czipowany :)
  4. Zgłosił się jeszcze jeden dom dla Czarka, również brzmi fajnie, tym razem kamienica w Krakowie. Uprzedziłam Panią, że zgłosił się wcześniej inny dom, ale pani mimo wszystko chce "zaryzykować" i czeka na wizytę. Wspomniałam, że w razie co jest u nas bardzo podobny do Czarka Cypisek :) Także póki co możemy szukać osoby do wizyty,[B] Kraków (ul. Starowiślna o ile dobrze zapisałam).[/B]
  5. Z Gorlic jest ponad 70 km do Laskowej, z Nowego Sącza jest chyba bliżej (koło 60), ale Magda jest zarobiona... A aisaK jeszcze zagląda na dogo? Może zapytać jej czy nie zna kogoś kto mógłby pomóc? Powinna się dobrze orientować.. Domek zapowiada się dobrze, jest ogródek, ale pani od razu powiedziała, że nie będzie zostawiać psiaka samego na ogrodzie np. podczas pobytu w pracy, bo szkoda by jej było psiaka (dopytywała czy Czarek umie zostawać sam w domu i czy zachowuje czystość - tu nie ma problemu - Czarek od historii tego noska jest w domu cały czas i jest super grzeczny). Tam jest 5-letnie dziecko, które boi sie dużych psów (pani ściągnęła raz z ulicy labradorowatego pieska, ale chłopiec bał się go panicznie i nie mogła go zostawić u siebie). Z Czarkiem nie będzie problemu bo to mikrus, dzieci kocha i jest bardzo bezpośredni w okazywaniu uczuć (na dzień dobry buziaki itd.).
  6. Sytuacja opanowana, zaczerwienienia zniknęły, skóra się goi, ale zanim odrośnie sierść to trochę minie. Intensywnie myślimy nad ulokowaniem Jarci w domu, ale musimy się odpsić, bo teraz nie da rady :(
  7. No i jest odzew :) Pani co prawda myślała, że psiak jest Krakowie (tak było w ogłoszeniu), ale jak jej dokładnie wytłumaczyłam gdzie jesteśmy to stwierdziła, że nie tak daleko no i powiedziałam, że pomagamy w transporcie. Pani nie zrażają problemy zdrowotne Czarka, jest zdecydowana na adopcję. Problemem może być zorganizowanie wizyty, bo to jest miejscowość [B]LASKOWA w woj. małopolskim.[/B] To jest koło Limanowej... patrząc na mapę to tak pomiędzy Krakowem a Nowym Sączem... Znacie stamtąd kogoś????
  8. Ostatnio nie miałam za bardzo możliwości "rozmawiać" z Helką, bo dopadło mnie jakieś wirusisko i TZ przejął całkowicie obowiązki związane z psiakami boksowymi. Dopiero od paru dni wróciłam "do żywych" :) Hela nie zawsze podejmie smaczka z ręki (poza boksem), ale ogólnie nie jest źle, bo zawsze podchodzi po smaczka rzuconego niemal pod moje nogi. Przestaje się też już blokować bez towarzystwa psa, na razie są to momenty...
  9. Z wypuszczeniem Kajtka z boksu nie ma nikt problemu. Natomiast tak jak na nie mam żadnego problemu, aby sprowadzić go z powrotem (idzie jak cień przy nodze :) i sam włazi), tak wobec wszystkich innych trzyma się na dystans i za nic nie wlezie... Mamy też podobną sytuację z suczką w domu, z nią jest postęp, bo już pozwala się wyprowadzić nie tylko mi i czasami (bardzo czasami) wejdzie na inne niż moje wołanie. Ja już jestem w pełni sił także nie ma problemu z Kajtkiem :) No i rozliczenie: [B]Stan konta na 12 październik wynosił -410,20 zł Wpłaty:[/B] +410,20 zł inka33 [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -7 zł odrobaczenie [B]Razem: -367 zł[/B] [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 11 listopad wynosi -367 zł.[/B][/COLOR]
  10. To rozmazane po lewej to Kubuś :) [IMG]http://images39.fotosik.pl/1829/89e02292e4159e26.jpg[/IMG] I w drugą stronę ;) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1628/4621ed0a5a44d588.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1829/e1f756cf9f2cad00.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/484/66cbc0eac3041c33.jpg[/IMG] W roli pieszczocha wystąpił Kubuś :) [video=youtube;rSKgw1T8jek]http://www.youtube.com/watch?v=rSKgw1T8jek&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw&index=1&feature=plcp[/video]
  11. Po staremu... Doyek grzeczny, zdrowy, zadowolony (zwłaszcza jak Murka częstuje smaczkami :) )... a domku ani widu, ani słychu :(
  12. Mam już ten Lotensin od weta, jest jedno opakowanie 20 mg i dwa 10 mg. Najbardziej ekonomicznie wychodzi 20 mg, ale dla Kurusia odpada, bo on dostaje 3/4 tabletki 5 mg (dwa razy dziennie) i dzielenie 20 mg na takie cząsteczki to jest makabra. Z 10 mg już sobie jakoś poradzę i stwierdziłam, że najlepiej będzie jak obie te 10-tki przypadną Kurusiowi, bo on sporo zużywa i będzie miał zapas na dłuższy czas. Koszt obu opakowań to 75,90 zł: [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/06fe7f3c3ad1b246.html[/URL]
  13. Nitka z noska sama odpadła i blizna robi się coraz mniej widoczna :)
  14. Coś tam na pewno główkuje olbrzymek... Są to chyba takie nieśmiałe początki "chciałbym, ale się boję". Zakupiłam kolejny preparat na stawy (30 zł): [URL]http://images35.fotosik.pl/1695/06fe7f3c3ad1b246gen.jpg[/URL]
  15. Paja chyba jest szczęśliwa :) [IMG]http://images42.fotosik.pl/655/2bbfddc100caf20d.jpg[/IMG]
  16. Takie tam głodomory ;) [IMG]http://images42.fotosik.pl/655/1b958256b0148a3f.jpg[/IMG]
  17. Nie wiem po co, ale Hania prosiła, żeby jej takie zdjęcie z widelcem zrobić ;) [IMG]http://images42.fotosik.pl/655/1b958256b0148a3f.jpg[/IMG]
  18. Hania rośnie, a Daisy... się starzeje :( Ale wciąż się tak samo lubią :) A Daisy ostatnio nie wymiotuje już żółcią, chyli chyba trochę jej pomaga dieta dla nerkowców. [IMG]http://images49.fotosik.pl/1686/3c7fe9609cb0188f.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1826/8d83d0f996256887.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1826/4e43fa32642bee01.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1826/d3333d93c67a44f0.jpg[/IMG] Dowód na to, że Hania uwielbia brokuły ;) [IMG]http://images42.fotosik.pl/655/5405df7d42916abe.jpg[/IMG]
  19. I co jest ważne to Lorek się już nawet TZa nie boi, podchodzi do ręki po smaczka bez problemu. Do mnie podchodzi bardzo blisko jak coś robię, ostatnio jak smarowałam rozdrapania Jarce to się prawie otarł o moje plecy jak przechodził. Boi się podejść od frontu, ale widzę, że coraz bardziej nurtuje go moja osoba i często "zachodzi" od tyłu niby mimochodem ;) Już go na tym nieraz przyłapałam, że jak coś robię, pochylam się, przykucam to on wtedy łyp, łyp na mnie i tup, tup w moją stronę. Boi się natomiast jak jest więcej niż jedna osoba, nawet jeśli chodzi o znajome osoby - wówczas jest lekki niepokój, jak są obce osoby, to już lekka panika ;)
  20. Nie słyszałam o tym preparacie, ale zapytam weta. Nasz wet nam taki patent zapodał, że w początkowej fazie świerzba można wkropić do ucha kropelkę Fiprexu i rozetrzeć i to też działa. Spróbuję na razie tak podziałać u Margo, a za ok. tydzień będzie u nas wet to pokażę mu te uchole i wtedy będziemy myśleć co dalej.
  21. Muszę się poskarżyć na Kajtka, jako, że utrudnia mi powrót do zdrowia ;) Od paru dni męczy mnie jakieś wirusisko, więc TZ przejął całkowicie obowiązki chodzenia do psiaków boksowych. Kajtek jako jedyny postawił weto takiemu obrotowi sprawy i za nic nie pozwala się sprowadzić TZowi do boksu. No raz się TZowi udało "na parówkę", ale na tym jednym razie współpraca się skończyła i teraz Kajtek z wielkim upodobaniem bawi się z TZem w kotka i myszkę dookoła boksów ;) No więc Murka się ubiera ciepło i idzie do wariata - a ten jak się cieszy! :) Mało mi na głowę nie wskoczy. Dobrze, że gorączki nie mam, wtedy TZ musiałby Kajtka na smyczy wyprowadzać.
  22. Fajnie wygląda zwierzyniec :) A zdrowotnie nie ma problemów? U nas się ostatnio sypią nam nasze zwierzaki coraz bardziej. Soni postępuje spondyloza, schudła.. musimy jej serce osłuchać, bo nie podoba mi to jak poharkuje przy byle gwałtownym ruchu :( Dobrze, że choć udało się opanować sprawę pęcherza Mai i kot na razie odpukać nie ma żadnych objawów postępowania białaczki. Borynio też sobie dobrze radzi na witaminkach na stawy.
  23. Mi też się podoba suknia, taka w moim stylu, elegancka, prosta, bez udziwnień, piękna sama w sobie :)
  24. Nie wiem właśnie czy jej świerzb nie wrócił, bo ten brud ciągle nawracający i trzepotanie ucholami mi się nie podoba. Chyba jej Advocate'a znów zapodamy...
  25. Wow :D Najlepsze są "szaleństwa weselne" :) I jak się czujecie jako mąż i żona? Coś się zmieniło? :) To teraz tylko czekać aż się rodzina powiększy :)
×
×
  • Create New...