-
Posts
35770 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Musieliśmy trzy dni temu przenieść Dropsika to "starego" boksu, bo nowa koleżanka stwierdziła, że się jej Dropsio nie podoba (ona musi być w środku, bo nie ma podszerstka). Wrócił więc Dropsik to swojej suni, staraliśmy się pousuwać wszystkie możliwe wiązania siatki, o które się wcześniej Dropsik kaleczył. Na razie sobie nic nowego nie wykombinował, a strupki po starych rankach mu już odpadają. Wydaje mi się, że odkryłam powód schudnięcia Dropsika. Zastawiało mnie to, że od jakiegoś czasu Dropsik po wypuszczeniu z boksu dość szybko do niego wracał i wsuwał jedzenie. Myślałam, że jego przyjaciółka sunia go może odgania kiedy są razem w boksie, ale nie zauważyłam, żeby takie coś się działo. Dopiero wczoraj przy karmieniu zwróciłam uwagę, że po nasypaniu karmy do misek (rozstawionych po dwóch stronach budy), sunia podchodzi i je, a Dropsio wbija się w siatkę i odwraca wzrok. Podsunęłam mu miskę, przykucnęłam by zasłonić sunię i Dropsio wcinał aż mu się uszy trzęsły. Musiała go sunia prześwięcić, może np. warknąć parę razy jak się kręcił przy jedzeniu i teraz się boi przy niej jeść... Nawet do miski nie śmie podejść. Najgorsze jest to, że ten strach jest większy od głodu :( Póki co pilnuję, aby Dropsio się najadał, ale wygląda na to, że trzeba będzie towarzystwo rozdzielić :( Widać to taka toksyczna miłość... szkoda, bo cieplej im na pewno razem w budce. Rozliczenie: [B]Stan konta na 31 październik wynosił -507 zł Wpłaty:[/B] +507 zł Fundacja "Zmieńmy Los" [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty w listopadzie:[/B] -450 zł hotelowanie -15 zł odrobaczenie (przy okazji akcji odrobaczania wszystkich piesów) [B]Razem: -465 zł[/B] [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 30 listopad wynosi -465 zł.[/B][/COLOR] -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie ma ataków, normują się także zachowania suni, już np. sama wchodzi do domu (po małym zastanowieniu), tylko w domu jeszcze ciężko ją ogarnąć, pędzi na oślep i trzeba ją nakierować do swojego kącika :) Rozmawiałam z wetem, powiedział, że krew (p. neurolog prosi o standardową analizę + elektrolity) będzie można zrobić dopiero jak się organizm uspokoi po atakach, czyli jakoś w przyszłym tygodniu. Faktura za leki z ubiegłego tygodnia (Relsed, Relanium, Luminal i Bromek): 114,80 zł: http://images64.fotosik.pl/445/6bc810b483cde650gen.jpg -
Dziuniek miał farta niesamowitego :) Ciekawe czy imię zostanie (reaguje na nie)? [B]Za gratisowy transport należą się wielkie podziękowania p. Mariuszowi (kierowcy), ale także Pinczerce_i_Gizmo, bo jak twierdzi p.Mariusz to wszystko tylko dzięki jej inicjatywie i działaniom[/B] :) [B]P.Mariusz jechał specjalnie zawieźć Dziuńka do DSu, za własne pieniądze.[/B] Cieszy się, że mógł pomóc. Oby więcej takich ludzi :D
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszystko ok, nadal nie ma ataków. Sunia jest trochę trudna w obsłudze, bo jak się ją woła na ogrodzie to zamiast przychodzić to pędzi w przeciwną stronę, nie ma możliwości sprowadzić jej do domu inaczej niż na smyczy. Jest świadoma, ale jakby odurzona, specjalnie ucieka, dlaczego to nie wiem. Znów zapięta na smyczy ciągnie jak opętana aż się poddusza. Wcześniej też tak czasami miała, ale to było czasami i sądziłam, że to skutek oszołomienia po ataku. Kiedyś rozmawiałam o tym z wetem, to powiedział, że to prawdopodobnie po lekach. Dla odmiany sunia jest bardzo spokojna w domu i na razie zostaje. -
W poszukiwaniu zaginionego szczęścia - czyli Bugi chce do DOMU
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie: [B]Stan konta na 27 październik wynosił +756,80 zł Wpłaty:[/B] +30 zł Makumba [B]Razem: +786,80 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -6,90 zł Enarenal -2,10 zł Theovent -7,50 zł odrobaczenie -190 zł Onsior [B]Razem: -506,50 zł[/B] +786,80 zł - 506,50 zł = +280,30 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 26 listopad wynosi +280,30 zł.[/B][/COLOR] -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie: [B]Stan konta na 27 październik wynosił +590 zł Wpłaty:[/B] +20 zł anciaahk +70 zł eloise +100 zł Malibo57 (listopad) +15 zł agusiazet +10 zł Dark Lord +200 zł halcia [B]Razem: 1005 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -25 zł odrobaczenie [B]Razem: -385 zł[/B] +1005 zł - 385 zł = +620 zł[B] [COLOR=#ff0000]Stan konta na 26 listopad wynosi +620 zł.[/COLOR][/B] -
Trzeba mu było pomóc :) Ale siedzi sobie jak królewicz na kocach obok bardzo sympatycznego pana kierowcy :) Mam nadzieję, że jest grzeczny i nie upomina się za bardzo o głaski, bo wówczas pewnie wyląduje w luku bagażowym ;)
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nadal bez ataków :) :) :) -
Dziuniek właśnie wyjechał :) Niefajna pogoda, mam nadzieję, że podróż odbędzie się bez przygód.
-
[quote name='sleepingbyday']czyli co, tobie przelewam całość, czyli 120zł co miała skarbonka przelać,plus 145 za resztę wydatków (tak jak wyliczenie na poprzedniej stronie)? i ty wetowi przekażesz odpowiednią część. czy to się zgadza?[/QUOTE] Tak, dokładnie :) Ok, umowę już mam, zaraz sobie druknę. Jeszcze doślij mi adres DSu. Nr telefonu do "przewoźnika" już wysłałam. Dziuńka wyposażymy w coś tam, także nie ma potrzeby kupowania akcesoriów typu obroża/smycz. Rozliczenie zrobię na spokojnie jak już dziadeczek pojedzie. Ja też jestem w szoku, że Dziuniek jedzie do DS. I to tak szybko! edit. czy ja coś mam w tej umowie wypełnić?
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Noc spokojna i do tej pory bez ataków, to już prawie doba :) Chyba póki co opanowaliśmy sytuację. P.Neurolog odpisała mi na maila, ale bardzo zdawkowo, o tym co robić jak nie działa Relsed ani słowa :( -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kotek polubił Lizę (jak przystało na naszą zbieraninę kicia jest nie do końca kompletna :) ): [video=youtube_share;73CNSJB7vhU]http://youtu.be/73CNSJB7vhU[/video] -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do suni przyszedł w odwiedziny kotek :) [video=youtube_share;ACJbFN8uGy8]http://youtu.be/ACJbFN8uGy8[/video] -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ok. 20.00 i ok. 21.00 był atak, ale za pierwszym i drugim razem króciutki i Liza momentalnie się po nich podniosła jakby nic się nie stało, przy każdym podałam Relsed. Mam nadzieję, że to już ostatnie podrygi stanu padaczkowego. Poniżej rachunek od weta za witaminy z cynkiem (musiałam uzupełnić zapas): 29,50 zł: http://images63.fotosik.pl/428/c17da21280cb78a1gen.jpg Póki co Liza pozdrawia: Parę filmików nagranych ok. 19.00: Liza ma apetyt :) [video=youtube_share;M88-na5WEHc]http://youtu.be/M88-na5WEHc[/video] -
Tu jest ten rachunek na 120 zł, wystawiony już na nas: [URL]http://images63.fotosik.pl/428/c17da21280cb78a1gen.jpg[/URL]
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ala123']Czy Pucek tylko z koleżankami dokazuje,czy również z kolegami utrzymuje poprawne relacje?[/QUOTE] Z Puckiem trzeba ostrożnie zapoznawać psiaki. Nie można pod żadnym pozorem wprowadzać obcego psa na jego teren, bo startuje od razu nie patrząc czy to pies czy sunia. Z psimi chłopakami raczej nie eksperymentujemy, ale kiedyś przeszedł do jego boksu duży pies, z którym się nie znoszą (nie wiedzieliśmy jeszcze, co potrafi) i nic się nie stało, Pucek siedział jak trusia w budce, także podporządkować się potrafi (zwłaszcza wobec charakternych suniek), ale ogólnie awanturnik jest :) -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mamy już ponad 12 godzin bez ataku :multi::multi::multi: W Lublinie z tego co wiem, to nie ma neurologa psiego :( -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nadal nie ma ataków :) Sunia właśnie spaceruje po ogrodzie. -
[quote name='sleepingbyday']jedzie? super! Murka prosze, zrob paniom spis jak mają podawac leki i co czynic dalej z wątrobą. cy w ksiązeczce wszystko wpisane? proszę,podaj jeśli możesz kartę adopcyjna vivy - wysłałam ci, prawda? bo już sama nie wiem. co do wplat, to wyszło śmiesznie, bo z bazarku na skarpetę jest 120zl, czyli tyle, ile wpłata od nich,więc zastanawiam sie, czy nie robić zamieszania i nie wpłacić całości na długi tobie i wetowi>?[/QUOTE] Umowy nie mam, podeślij mi proszę na PW lub na adres [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] W książeczce ma wpisaną kastrację, jest też opis solidny od pierwszej wizyty u weta w Zamościa, wyniki krwi. Dodam karteczkę z zaleceniami odnośnie podawania Esseliv Forte i skontrolowania parametrów wątrobowych i ew. kąpieli w szamponie siarkowym za jakiś czas. Transport będzie pod podany adres :)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
No teraz gdzieś się będzie kończyć zapas :) -
I dołują... ale co zrobić. Farcik wychodzi teraz na teren przy boksach, gdzie mam go na oku. Na początku był trochę z tego powodu niekontentny, wciąż podłaził pod bramę i sprawdzał czy nie ma takiej fajnej wajchy jak ta wyjazdowa. Zachodził też z innej strony itd. Od jakichś dwóch dni już wydaje się, że powoli zaczyna "zapominać" o tej nieszczęsnej bramie. Zwiedza resztę terenu, bawi się z namolną koleżanką, a główną uwagę skupia na mnie (staram się go za każdym razem trochę zmęczyć zabawami). Z zabawek bardzo lubi piłeczki i gumowe "łatwo się mamlające", nie lubi tych z twardej gumy. Bardzo lubi się bawić w przeciąganie i szarpanie (zabawek oczywiście), puszcza na komendę. Farcik wydaje się całkowicie pozbawiony charakteru, ale jednak mimo wszystko coś tam w nim siedzi, bo zdarzyło się już dwa razy, że jak był w boksie to przez kraty pokazał mi klawiaturę i to nie były żarty. Za pierwszym razem nie wiedziałam za bardzo co go tak rozzłościło, dopiero za drugim razem się kapnęłam: podeszłam pod jego boks i sięgałam do góry, żeby sprawdzić czy moje zabezpieczenie przed wyłażeniem górą się dobrze trzyma (bo się dziwnym trafem trochę obsunęło) - Fart odebrał to jako zamach na niego. Co ciekawe reaguje tak tylko kiedy jest w boksie i dzieli nas krata, czyli jest asekuracja. Jak wchodzę do boksu, to wówczas się wycofuje, włazi np. do budy, ale powarkuje i już mniej pewnie podciąga warę. Teraz po prostu uważam, żeby nie podnosić kończyn do góry przed kratami i nie ma problemu, jemu można w misce grzebać, a on ogonem mieli :)
-
Kasiu, plis podeślij mi to zaświadczenie Tiki :) A Tikusia od paru dni ewidentnie zaczyna trzymać do spacerku, żadnej koopki w boksie, siku się jeszcze zdarza, ale i tak na spacerkach siusia więcej i czasem nawet dwa razy, tak samo z koopką. Poza tym coraz bardziej się odpręża na tych spacerkach, coraz więcej wącha, zjada trawkę. Ostatnio to nawet szła z podniesioną kitą do góry :) Tylko zauważyła, że patrzę (szła tuż za moimi nogami) i powoli jej ta kita opadła :)