-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Tu jest ten rachunek na 120 zł, wystawiony już na nas: [URL]http://images63.fotosik.pl/428/c17da21280cb78a1gen.jpg[/URL]
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ala123']Czy Pucek tylko z koleżankami dokazuje,czy również z kolegami utrzymuje poprawne relacje?[/QUOTE] Z Puckiem trzeba ostrożnie zapoznawać psiaki. Nie można pod żadnym pozorem wprowadzać obcego psa na jego teren, bo startuje od razu nie patrząc czy to pies czy sunia. Z psimi chłopakami raczej nie eksperymentujemy, ale kiedyś przeszedł do jego boksu duży pies, z którym się nie znoszą (nie wiedzieliśmy jeszcze, co potrafi) i nic się nie stało, Pucek siedział jak trusia w budce, także podporządkować się potrafi (zwłaszcza wobec charakternych suniek), ale ogólnie awanturnik jest :) -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mamy już ponad 12 godzin bez ataku :multi::multi::multi: W Lublinie z tego co wiem, to nie ma neurologa psiego :( -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nadal nie ma ataków :) Sunia właśnie spaceruje po ogrodzie. -
[quote name='sleepingbyday']jedzie? super! Murka prosze, zrob paniom spis jak mają podawac leki i co czynic dalej z wątrobą. cy w ksiązeczce wszystko wpisane? proszę,podaj jeśli możesz kartę adopcyjna vivy - wysłałam ci, prawda? bo już sama nie wiem. co do wplat, to wyszło śmiesznie, bo z bazarku na skarpetę jest 120zl, czyli tyle, ile wpłata od nich,więc zastanawiam sie, czy nie robić zamieszania i nie wpłacić całości na długi tobie i wetowi>?[/QUOTE] Umowy nie mam, podeślij mi proszę na PW lub na adres [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] W książeczce ma wpisaną kastrację, jest też opis solidny od pierwszej wizyty u weta w Zamościa, wyniki krwi. Dodam karteczkę z zaleceniami odnośnie podawania Esseliv Forte i skontrolowania parametrów wątrobowych i ew. kąpieli w szamponie siarkowym za jakiś czas. Transport będzie pod podany adres :)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
No teraz gdzieś się będzie kończyć zapas :) -
I dołują... ale co zrobić. Farcik wychodzi teraz na teren przy boksach, gdzie mam go na oku. Na początku był trochę z tego powodu niekontentny, wciąż podłaził pod bramę i sprawdzał czy nie ma takiej fajnej wajchy jak ta wyjazdowa. Zachodził też z innej strony itd. Od jakichś dwóch dni już wydaje się, że powoli zaczyna "zapominać" o tej nieszczęsnej bramie. Zwiedza resztę terenu, bawi się z namolną koleżanką, a główną uwagę skupia na mnie (staram się go za każdym razem trochę zmęczyć zabawami). Z zabawek bardzo lubi piłeczki i gumowe "łatwo się mamlające", nie lubi tych z twardej gumy. Bardzo lubi się bawić w przeciąganie i szarpanie (zabawek oczywiście), puszcza na komendę. Farcik wydaje się całkowicie pozbawiony charakteru, ale jednak mimo wszystko coś tam w nim siedzi, bo zdarzyło się już dwa razy, że jak był w boksie to przez kraty pokazał mi klawiaturę i to nie były żarty. Za pierwszym razem nie wiedziałam za bardzo co go tak rozzłościło, dopiero za drugim razem się kapnęłam: podeszłam pod jego boks i sięgałam do góry, żeby sprawdzić czy moje zabezpieczenie przed wyłażeniem górą się dobrze trzyma (bo się dziwnym trafem trochę obsunęło) - Fart odebrał to jako zamach na niego. Co ciekawe reaguje tak tylko kiedy jest w boksie i dzieli nas krata, czyli jest asekuracja. Jak wchodzę do boksu, to wówczas się wycofuje, włazi np. do budy, ale powarkuje i już mniej pewnie podciąga warę. Teraz po prostu uważam, żeby nie podnosić kończyn do góry przed kratami i nie ma problemu, jemu można w misce grzebać, a on ogonem mieli :)
-
Kasiu, plis podeślij mi to zaświadczenie Tiki :) A Tikusia od paru dni ewidentnie zaczyna trzymać do spacerku, żadnej koopki w boksie, siku się jeszcze zdarza, ale i tak na spacerkach siusia więcej i czasem nawet dwa razy, tak samo z koopką. Poza tym coraz bardziej się odpręża na tych spacerkach, coraz więcej wącha, zjada trawkę. Ostatnio to nawet szła z podniesioną kitą do góry :) Tylko zauważyła, że patrzę (szła tuż za moimi nogami) i powoli jej ta kita opadła :)
-
Roger w typie sznaucera spragniony człowieka już w DS !
Murka replied to margo001's topic in Już w nowym domu
Rogerek grzeczny i wydaje mi się, że w końcu wyszedł z depresji, pogodził się z boksem, cieszy się na spacerach i nie chowa się kiedy czas wracać do boksu (kilka razy wlazł pod stodołę, zaszył się w dole, że mu tylko głowa wystawała i głuchnął zupełnie na wołania, nie chciał wracać do boksu, na spacerach był smutny i trochę jakby nieobecny). Teraz sam radośnie wchodzi do boksu. Może wcześniej miał lęk przed boksem, bał się, że będzie tam siedział nie wiadomo ile, a teraz przyzwyczaił się do spacerków i już wie, że zawsze go wypuścimy. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nadal jest spokój, Liza spokojna, była niedawno na ogródku, połazikowała sobie, sama wróciła do domu. Teraz sobie drzemie. Aż się boję cieszyć... Na pewno działa już zwiększony Neurontin. W razie czego mam już zapas wlewek. Wykupiłam też 2 opak. Luminalu i Bromek, fakturę będę mieć później. -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Nie widziałam ataku paniki - tylko tak mi się skojarzyło, bo psy zaczęły się ganiać dookoła boksów, ja byłam po drugiej stronie budynku i usłyszałam skowyt - jak przybiegłam pod boks Dropsa to on już stał w kącie z ranką pod okiem. Ale dziś zobaczyłam krew na budzie i wiem o co się zaczepił - cały czas próbuje się dobrać do górnej siatki. Czyli coś powoduje, że chce nagle wyleźć z kojca. Teraz jest w boksie wewnętrznym i chyba tam zostanie, bo podoba mu się, sam tam włazi, ma nową koleżankę. Nic nie kombinuje i chyba mu apetyt wrócił, bo miski puściutkie :) Rany wojenne się pięknie goją. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozmawiałam z Tolą i umówiłam się z naszym wetem, że jeśli znów pojawi się seria ataków to ją przywożę i poda jej co tam uważa, żeby tylko opanować ataki. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie jest ok, rano był jeden atak, podałam wlewkę i do tej pory spokój. Sunia kontaktowa, macha ogonkiem, zjadła, napiła się, pochodziła trochę po ogrodzie. Zaraz jadę do apteki po zamówiony Relsed i Bromek. Łatwo jest napisać "zróbcie coś". Z p.Neurolog nie mogę się skontaktować, nie odpowiedziała mi na maila z przedwczoraj, nie odpowiada na telefony, mimo, że zostawiłam wiadomość na skrzynce poczt. Nasz wet owszem może przyjąć sunię, podać jej w kroplówce leki itd. ale zaleca jednocześnie zwiększenie luminalu, wg niego sunia kwalifikuje się do uśpienia co nam już powiedział przy wcześniejszej akcji uspokajania ataków kroplówkami. P.neurolog napisała mi we wcześniejszym mailu, że jeśli ataki nie ustąpią po ok. 10 dniach!!! to wtedy będziemy badać krew i ew. zwiększać dawkę Luminalu. Mówiła też, że trzeba będzie zbadać elektrolity, bo powodem tych ataków może być ich spadek. Na razie dawki Luminalu zwiększać mi nie wolno. Do naszego weta na wstrzymanie ataków chciałam jechać już we wtorek, ale po konsultacji z Tolą i Jo37 ustaliłyśmy, że jeśli uda się skontaktować z neurolog to "słuchamy się" jej wskazówek. Ona nakazała mi odejść od Relanium i podawać wlewki przy atakach oraz zwiększyć dawkę Neurontinu - to wszystko jest zrobione. ala, Twoje rady są cenne, ale ja nie mogę wetowi czy p. neurolog powiedzieć co powinni robić, "bo pani na forum napisała", niestety. -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Przenieśliśmy Dropsika dzisiaj do boksu wewnętrznego, gdzie nie ma krat, są ściany, jedynie trzy kratki w ścianie do sąsiednich boksów wewnętrznych (takie okna) - mam nadzieję, że tam nie będzie miał o co się kaleczyć. Były już dwa dni spokoju, ładnie mu wszystko poprzysychało, a dzisiaj wpakował pychol między kraty tak, że sobie mało oka nie uszkodził :( Nie wiem czemu on to robi... stało się to wówczas, kiedy dwa inne psy ganiały się dookoła boksów (Dropsik był w swoim boksie zamknięty razem ze "swoją" sunią). Wpadł w jakąś panikę i chciał się przedrzeć do sąsiedniego boksu. Dodatkowo mam wrażenie, że schudł, choć karma w misce cały czas. Na wybiegu łazi za mną niemal cały czas i trąca mnie nosem. Żeby on umiał powiedzieć o co mu chodzi... -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Liza ma znów ataki :( -
Dziuniek jedzie w sobotę do DSu :) Wybywa ok. 16.00, więc na miejscu będzie wieczorem - sleepingbyday proszę daj znać DSowi o tym. Przekażę kierowcy namiary na DS jak będzie odbierał Dziuńka. Wykąpię go przed wyjazdem i podam razem z nim szampon siarkowy oraz Esseliv Forte to co mi zostanie. O wolnym miejscu napisałam na wątku hotelikowym.. Aha, odnośnie rachunku na 120 zł dogadałam się z DONką i byłam u weta: jeszcze nie wysłał.. więc wystawił na nas i potem go umieszczę :)
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do południa było ok, w południe znów ruszyły ataki. Nie wiem ile ich było, w pewnym momencie przestałam liczyć, może 10 w ciągu półtorej godziny... były krótkie, ale co kilka, kilkanaście minut. Podałam przy dwóch atakach wlewki i teraz jest już spokój od kilku godzin. Mam jeszcze trzy wlewki w zapasie i zamówione kolejne dwa opakowania na jutro. Oby nie były potrzebne... Liza była godzinę temu chwilę na ogrodzie, teraz śpi. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie niby ok. Nie podawałam Luminalu, bo nie było kolejnej serii ataków (przynajmniej do czasu aż padłam po. 1.00 w nocy). Ostatni atak był ok. 5.30. Liza trochę zjadła, napiła się, była na ogrodzie. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='malawaszka']a czemu nie wolno? pytam bo u nas dr kazała zwiększyć jak były ataki za często i potem dopiero po jakims czasie bez ataków wrócić do mniejszej dawki, a osobno podczas ataków czopek z luminalu Tutaj cytat p. neurolog: Sunia miała jeszcze kolejne ataki, po tamtych 4. Teraz jest spokój od godziny. Ataki na szczęście są krótkie i nie są ciężki, oto jeden z nich: http://www.youtube.com/watch?v=IwJDLHPying&feature=youtu.be Jestem w kropce. Nasz wet radzi (rozmawiałam z nim o 23.30) podać 2 tabl. Luminalu (w kroplówce może podać to samo), a cytat powyżej tego zabrania. I co robić?? Jakoś musimy dotrwać do rana... -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Liza miała kolejne ataki... To już 4 w ciągu godziny... Wcześniej przy atakach zwiększałam dawkę Luminalu i to działało, ale p.neurolog mówiła, że tego nie wolno robić. Relsed niestety tak jakby w ogóle nie działał :( -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już myślałam, że będzie ok, Liza sobie spokojnie spała, miałam zamiar ją wyprowadzić na trochę przed nocą, z nadzieją, że się załatwi, ale o 22.10 pojawił się atak, a po 20 minutach kolejny... boję się co będzie w nocy :( nic już suni nie mogę podać :( Martwię się też, bo sunia nie pije wody od południa: albo ma atak, albo jest tuż po i nie kojarzy, albo leży/śpi wymęczona. Wodę wciąż wylewa pod siebie, muszę uzupełniać i wszystko zmieniać co chwilę, żeby nie leżała na mokrym. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Liza miała przed chwilą kolejny atak, podałam ostatnią wlewkę. Mam nadzieję, że sprowadzą mi jutro w aptece następne opakowanie, bo p.neurolog mówiła, żeby jutro już nie podawać Relanium w tabletkach... P.Neurolog zaleciła dwukrotne zwiększenie Neurontinu (2 kapsułki 3 x dziennie) a jeśli ataki nie ustąpią po 10 dniach to będziemy badać krew (poziom fenobarbitalu) i ew. zwiększać Luminal. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Wow, jaka śliczna Helenka :) hop! ale masz piękny dom!