-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Nie wiem czy z ta sierscia jeszcze cos robic, podcinac cos/wyrownywac, czy juz zostawic tak jak jest? Sunia bedzie piekna jak jej siersc odrosnie:) Umowilam sie na badanie krwi i moczu w na srode (jak przyjade przed poludniem, to pojda do labolatorium i wyniki beda jeszcze tego samego dnia wieczorem).
-
Nie tylko w nocy. Nawet jak jest poza boksem i mu zdejme opatrunek to szybko sie interesuje... Dzis bylismy z Ergiem w lecznicy na szczepieniu p. wsciekliznie (rachunek bede miec pozniej). Poprosilam przy okazji weta, aby sprawdzil wezly chlonne, sa ok. Obejrzal tez te zmiany, ktore sie pojawiliy i tak jak przypuszczalam sa to odgnioty. Z cala pewnoscia nie sa to zmiany nowotworowe. Pokazalismy tez mala lysinke na boku, ktora zauwazylam dzisiaj przy czesaniu Erga (wyczesal sie kepka wlosow z zaschniea skora). Wet mowi, ze wyglada to jak odczyn po zastrzyku - moze to nie porosnac juz sierscia. Nie pamietam kiedy Ergo bral jakies zastrzyki?... Poza tym przy szczepieniu Ergo pisnal... powiedzialam wetowi, ze on tak czasami piska bez widocznego powodu. Wet go obmacal i stwierdzil, ze bola go plecy na calej dlugosci, w pewnym momencie Ergo podniosl tez lape. Wet mowi, ze to wszystko od kregoslupa (Ergo mial robione RTG i wyszly mu zwyrodnienia). Przeciwbolowego nie ma sensu mu teraz cos dawac, bo jest sprawny i bol nie powoduje kulawizny itd. Natomiast mozna by troche Erga odchudzic... Wet obejrzal tez lape - powiedzial, ze nie wyglada zle. Pomijajac lysinke to ranka jest jedynie na samym srodku (to czerwone na dole to pozostalosc po czerwonym zelu:) ): Przepraszam, ze pisze bez polskich znakow, ale co mi sie klawiatura zbuntowala... I w swiezutkim opatrunku:
-
Z bazarku na dług Czarka jest 127 zł: -735,50 zł + 127 zł = -608,50 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -608,50 zł.
-
Są już wyniki wymazu: Dr ma mi podesłać wytyczne odnośnie antybiotyku. A oto info od dr:
-
U Huga wszystko ok, psiak niespodziewanie szybko wpisał się w rodzinę i nowe otoczenie. Nie sprawia żadnych problemów, w domu odnalazł się wspaniale. Lubi sobie polegiwać na balkonie i obserwować otoczenie: Rozliczenie Sary: Stan konta na 12 sierpień wynosił -170 zł Wpłaty: +170 zł Katarzyna K. Razem: 0 zł Koszty: -360 zł hotelowanie -8 zł Fiprex Razem: -368 zł Stan konta na 11 wrzesień wynosi -368 zł.
-
Argo dziś już trochę lepiej, w boksie czysto, wszystko pozałatwiał na spacerku. Apetyt ma. Na razie jest sam i na spacery wychodzi także sam, żeby sobie spokojnie wszystko zobaczył i się z nami zapoznał. Zaczyna się interesować innymi lokatorami hoteliku i nieśmiało pomachuje ogonkiem do psów w boksach:) funia, obroża jest ok, nie jest za ciasna. Na razie Argo chodzi na smyczy, czasami się trochę zapiera (zwłaszcza jak trzeba wrócić do boksu...), więc poluzuję mu jak się trochę do nas przyzwyczai i będzie spacerował luzem. Kleszczy u nas nie ma, tzn. psy ich jakimś cudem nie łapią. Za jakiś czas zakropię Argo Fiprexem, aby miał zabezpieczenie na wszelki wypadek.
-
Przepraszam, że dopiero teraz, ale trochę mieliśmy dziś zamieszania... Sunia miała trafić do weta, ale coś się źle dogadaliśmy, ja się nie przypomniałam i wet wyjechał zanim TZ dojechał z Dredzią/Halinką:( No i co było robić, postanowiłam sama pousuwać dredy na ile mi się uda, a po weekendzie wet dokończy. Podałam też dziś od razu suni tabletki na odrobaczenie i będę podawać przez 3-4 dni, żeby pozbyć się wszystkich pasażerów na gapę. Fiprexu na razie nie podawałam, bo sunię trzeba koniecznie wykąpać (może jutro się uda). W poniedziałek zawiozę ją na pobranie krwi i może mocz złapię (Tola prosiła, żeby zrobić takie badania). A co do suni... no jest wspaniała. Zero agresji, mega łagodna, spokojna, cierpliwa. Lgnie do człowieka bardzo. 2 bite godziny pracowałam nad jej dredami... udało mi się prawie wszystko usunąć i wyczesać (nie ma żadnych odparzeń na skórze, wszystko było na wierzchu). Tylko na łokciach trzeba podgolić maszynką i to musi wet zrobić, bo jest przy samej skórze pozlepiane i boję się skaleczyć sunię. Przy ogonie się spociłam... tak się bałam, żeby nie skaleczyć ogonka. Ciężko było wyczuć, gdzie się kończy.. myślałam, że nie dam rady, ale pomyślałam, że nie mogę suni z tym zostawić... Na ogonie sunia dźwigała ok. 1 kg zlepu... na samej końcówce był dred wielkości i grubości ludzkiej dłoni. Jak sierść odrośnie, to końcówka ogona będzie biała:) Dredy miała też na brzuchu (jak jej wycinałam to leżała wywalona i szczęśliwa, że ktoś się nią zajmuje). Przy czesaniu lizała mnie po nogach... Za uszami też miała całe grona malutkich zlepków. Trochę wycięłam, ale poproszę chyba jeszcze weta, aby to podgolił, chyba, że przy kąpieli trochę się rozpuszczą i uda się je rozczesać. Suńka na pewno jest starsza, widać po ząbkach... wg mnie to mieszaniec collie. Pomijając maść, to ma bardzo dużo cech tej rasy: pyszczek, uszy, postura i przede wszystkim sierść: jest miękka i podatna na filcowanie. Mieliśmy rasową collie (dokładnie to shelti czyli mini collie) i miała identyczną sierść, jak się nie poczesało przez 2-3 dni to od razu się filcowało. Nic dziwnego, że sunia jest w takim stanie, skoro przez 6 lat nikt jej nie czesał. Nie mieliśmy już dawno tak zaniedbanego psa, a z takimi dredami to pierwszy raz miałam bezpośrednio doczynienia. Może niezbyt fachowo to zrobiłam, ale przynajmniej suni jest teraz lżej. Zdjęcia trochę kiepskiej jakości, bo już się robiło ciemnawo: Uśmiech Halinki - dla wszystkich, którzy przyczynili się, że jest poza schroniskiem:) A tu dwie reklamówki dredów i wyczesanej sierści:
-
Nawet nie poczuł:) Aha, pytałam o Calkort - wet nie ma dostępu do tego leku. Mówił natomiast, że on jest bardzo drogi i działa tak samo jak Encorton, tylko nie ma skutków ubocznych. Dzwonił dziś do mnie dr z Lublina, widział mojego maila, tylko miał urwanie głowy. Obiecał, że jutro go przestudiuje. Za prędko pochwaliłam Ergusia, teraz wieczorem zdjął cały bandaż i znów popracował:( Zasmarowałam tym nowym żelem i zabandażowałam na nowo. Przy okazji o mało nie przyprawiłam TZa o palpitację serca:) wet mi coś mówił, że ten żel brudzi, ale ja sobie tego jakoś nie zakodowałam i nałożyłam na rękę... a to zamiast przezroczyste jak żel być powinien to jest krwisto czerwone... zasmarowałam Ergusiową łapę a sama zostałam z całą dłonią czerwoną. Jak to TZ zobaczył to chciał dzwonić po pogotowie:) Kiepsko się to zmywa... mam nauczkę, żeby rękawiczek używać:)
-
Od paru dni jest spokój, bandaż się trzyma, a Ergo nie liże nawet nic obok. Może to działanie Fluoxetinu... Kupiłam kolejne opakowanie (19,20 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/76969bfe7cd02863 Na prośbę AgiG rozmawiałam z wetem co jeszcze można zrobić odnośnie tej łapy... mówił, że można na wszelki wypadek podać Advocate lub Stronghold, żeby wybić ew. pasożyty (one też mogą być powodem wylizywania się) - wczoraj kupiłam i dzisiaj podałam. Wet dał mi też żel, który podobno błyskawicznie goi rany, likwiduje swędzenie i można go nakładać pod opatrunek, wszystko to kosztowało 84 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/76969bfe7cd02863 Opisałam dr historię Ergo, ale na razie nie mam odpowiedzi.
-
Aschita niedawno miała robione nowe zdjęcia: http://www.dogomania.com/forum/topic/335319-kolejny-dramat-psiej-matki-i-jej-ośmiorga-dzieci-w-jednej-z-podzamojskich-wsi-niestety-dwa-szczeniaczki-zniknęły-zanim-przejęliśmy-maluszki/?page=23 domowe też ma z dawniejszych czasów: http://www.dogomania.com/forum/topic/335319-kolejny-dramat-psiej-matki-i-jej-ośmiorga-dzieci-w-jednej-z-podzamojskich-wsi-niestety-dwa-szczeniaczki-zniknęły-zanim-przejęliśmy-maluszki/?page=14 Pola nie ma w ogóle zdjęć domowych i dlatego chcę jej zrobić. Aschicie też pewnie z czasem zrobię coś nowego, ale najpierw chciałabym porobić zdjęcia psiakom, które mają mniej zdjęć lub którym już dawno nic nowego nie robiłam. Niestety ogranicza mnie czas.
-
Postaram się zrobić suni zdjęcia w domu... może to pomoże w znalezieniu domu. Póki co rozliczenie: Stan konta na 6 sierpień wynosił -44,80 zł Wpłaty: +20 zł Iza i Radek M. +44,80 zł anecik Razem: +20 zł Koszty: -285 zł hotelowanie (odliczyłam parę groszy ze względu na karmę - puszki, które podesłał zainteresowany adopcją suni pan) -26 zł olej z wiesiołka -37 zł Advocate Razem: -348 zł +20 zł - 348 zł = -328 zł Stan konta na 5 września wynosi -328 zł.
-
Ech... a Erguś dzisiaj w nocy zsunął sobie bandaż i całą łapę rozlizał:( strasznie to wygląda, zamiast lepiej to jest coraz gorzej:( Już mi ręce i nogi opadają... Ochrzaniłam, zabandażowałam i na razie się trzyma... ale co z tego, że się podgoi jak wystarczy moment i znów wszystko na nowo rozlizane.. najbardziej martwi mnie to, że zwiększa się powierzchnia na łapie, nad którą Ergo pracuje:( TZ był dzisiaj u kardiologa w Lublinie (naszego znajomego dr) i dowiedział się, że mają tam onkologa! który niedawno zrobił doktorat. Zagadać z nim o przypadku Erga? Lublin zawsze bliżej niż Kraków... Dodatkowo ten nasz dr lubi wyzwania i trudne przypadki, może jego zapytać o tę łapę co by radził zrobić, jakie badania itd.? Bo teraz sytuacja jest patowa...